Jednocześnie prezydent jasno zaznaczył, że nie zamyka drzwi do dialogu. „Wyciągam rękę do współpracy, licząc na odwzajemnienie tego podejścia” – powiedział, sygnalizując gotowość do rozmów opartych na faktach historycznych i interesie bezpieczeństwa całego regionu.
W wystąpieniu szeroko zarysował też kontekst geopolityczny. Nawrocki przypomniał, że za kilka tygodni miną cztery lata od pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. „Nasze doświadczenia historyczne potwierdzają, że niezależnie od barw – carskich, białych czy czerwonych – celem Rosji zawsze pozostaje podbój” – ocenił. Dlatego, jak dodał, Polska będzie nadal wspierać wysiłki na rzecz „trwałego i sprawiedliwego pokoju, który zapewni Europie bezpieczeństwo”.
Prezydent zwrócił uwagę, że Polska sama jest celem wrogich działań – od cyberataków, przez presję migracyjną, po dezinformację. „Chroniąc Polskę, chronimy także Europę i wywiązujemy się ze wszystkich sojuszniczych zobowiązań” – podkreślił, uzasadniając dalszą rozbudowę zdolności obronnych państwa.
W tym kontekście Nawrocki mówił o modernizacji armii. Akcentował, że kluczowe jest wykorzystanie potencjału krajowego przemysłu zbrojeniowego, ale bez rezygnacji ze współpracy z sojusznikami. „Musimy korzystać z własnych mocy produkcyjnych, ale też kontynuować zakupy najnowocześniejszego sprzętu od sprawdzonych partnerów – przede wszystkim Stanów Zjednoczonych i Republiki Korei Południowej” – zaznaczył.
Odnosząc się do Unii Europejskiej, prezydent użył mocnej metafory, porównując ją do „gasnącej gwiazdy”. Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że nie chce, aby ten scenariusz się spełnił. Krytykował m.in. Zielony Ład, umowę z państwami Mercosur, centralizację kompetencji i dotychczasową politykę migracyjną. „Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii – integracji europejskiej, ale opartej o zdrowe zasady” – mówił, dodając, że zależy mu na „silnej Polsce w zdrowej UE”.
Wątek reparacji wojennych powrócił także w kontekście bezpieczeństwa. Nawrocki przypomniał swoje propozycje przedstawione w Berlinie. „Rosnące wydatki obronne Niemiec mogłyby zostać wykorzystane na zakup najnowocześniejszego sprzętu, w tym amerykańskiego, który następnie zostałby przekazany Polsce” – wskazał. Jak podkreślił, Polska jako kluczowe państwo wschodniej flanki NATO „stabilizuje bezpieczeństwo regionu, w tym także bezpieczeństwo Niemiec”.
Przesłanie prezydenta było jednoznaczne: reparacje pozostają kwestią otwartą, ale Warszawa nie szuka konfrontacji dla samej konfrontacji. Stawia na dialog, reformę europejskich polityk i realne wzmocnienie bezpieczeństwa – własnego i sojuszników.
