Pierwsza Dama udzieliła niedawno wywiadu prorządowej telewizji TVN, po którym na Martę Nawrocką spadła istna lawina krytyki, głównie z tej strony barykady politycznego i światopoglądowego sporu, która zazwyczaj bardzo ochoczo szermuje hasłami prokobiecymi oraz deklaratywną walką o prawa kobiet.
Na samym czele tego postępowego pochodu pogardy wobec Pierwszej Damy postanowiła w swoim nieodżałowanym stylu podreptać niegdysiejsza założycielka Partii Kobiet Manuela Gretkowska.
Do okładania kobiety zamieszkującej w Pałacu Prezydenckim, samozwańcza bojowniczka o prawa kobiet przystąpiła za pośrednictwem zanurzonego po same uszy na poziomie rynsztoku wpisu w mediach społecznościowych.
Otóż Marta Nawrocka, zdaniem Manueli Gretkowskiej „nadawałaby się na ochroniarkę prawdziwej pary prezydenckiej - Trzaskowskich, a jeszcze lepiej Anne Appelbaum z mężem”.
„W głowie prezydentowej głębsze myśli się raczej nie kłębią (…) Więcej czasu niż przygotowanie intelektualne zajęło maskowanie tego czesaniem i prasowanie jej włosów, żeby się nie ruszały gdy zarzucała nerwowo głową łowiąc nią coś sensownego. Niestety nic tam nie wpadło. Trema wywaliła korki i występ pomylił się Marcie N. z teleturniejem, poprosiła o następny zestaw pytań” – stwierdziła Gretkowska.
„Przedtem Ruchadło Leśne było wirtualnie poza pałacem, teraz naćpany Ruchacz może kręcić huj.m żyrandol” – rozkręcała się we wchodzeniu na coraz wyższy poziom kultury feministka.
Marcie Nawrockiej pomimo jej deklaracji, wbrew nauce Kościoła, że ludzie powinni mieć prawo skorzystania z procedury in vitro oraz uniknięcia przez nią podczas wspomnianego wywiadu przedstawienia własnego poglądu odnośnie obowiązującego w Polsce prawa w zakresie ochrony życia i tak oberwało się za słowa, że jest „za życiem a przeciwko aborcji”.
„Aborcja - Dlaczego mamy się mnożyć jak króliki? Bo prezydentowa była małoletnią matką, jak Matka Boska?” – wycedziła z właściwym sobie polotem Gretkowska.
Autorka scenariusza do filmu „Szamanka”, w którego jednej ze scen bohaterka zjada mózg kochanka, nie szczędziła też szpilek pod adresem telewizji TVN, która nie dość, że zdecydowała się na ciężki grzech wywiadu z Prezydentową, to jeszcze pytania miały być w opinii Gretkowskiej „kastrowane pod niepokalany wizerunek” Pierwszej Damy, a wszystko odbyło się w „ scenografii kapiącej złotem, ustrojonej kwieciem”, ponieważ „ktoś postanowił ocieplić wizerunek prezydentowej”. A przecież nie jest łatwo znieść bojowniczce o prawa kobiet ocieplania wizerunku kobiet w mediach.
„Dudowa nie była pierwsza damą. Była niemym mimem głupoty męża. Nawrocka też nie jest pierwszą damą tylko 0, zerówką. Przed nią dopiero szkoła mówienia, zachowania, reprezentowania narodu. Melania pytana w filmie o ulubioną piosenkę wybrała przebój autorstwa pedofila – Michela Jacksona. Marta żyje w Polsce, zapytano ją więc w wywiadzie TVN-u o ulubionego bohatera. Wybrała papieża tuszującego pedofilię i przestępstwa seksualne. Co jest z tymi kobietami? Bycie żoną przestępcy i chama zabiera rozum?” – kontynuowała swój wywód dwukrotnie żonata feministka.
Manuela Gretkowska zaproponowała ponadto, aby wzorem kosmitów ze „Śniadania mistrzów" amerykańskiego pisarza Kurta Vonneguta, prezydent Nawrocki wraz z małżonką komunikowali się ze swoim elektoratem „za pomocą pierdnięć i stepowania”.
Zresztą sama Gretkowska postanowiła w sposób spektakularny dać parze prezydenckiej swym żenującym tekstem przykład, jak należy to robić. Tyle, że zapomniała o stepowaniu.
