W krakowskiej hali „Sokół” prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił dziś, że kandydatem jego ugrupowania na premiera po wyborach parlamentarnych w 2027 roku będzie prof. Przemysław Czarnek. Po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego były szef MEN pojawił się na scenie.
- „Dzień dobry Polsko! Dzień dobry Polacy! Tu w Krakowie, w Hali Sokoła, Polacy tu w tym mieście, którzy podnoszą się przeciwko absurdalnym rządom prezydenta tego miasta z Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry Polacy, którzy jesteście w Polsce i poza granicami. Jest nas 60 milionów”
- powiedział prof. Czarnek.
Parlamentarzysta odniósł się do miejsca, w którym zorganizowano konwencję.
- „Tu się rodziła odwaga, która doprowadziła do zwycięstwa w wyborach prezydenckich a następnie do zwycięstwa samodzielnego, pierwszy raz w historii w wyborach parlamentarnych? I to kogo? Nas! Prawa i Sprawiedliwość”
- przypomniał.
- „A jak było nieco ponad rok temu? Znów sytuacja niemal bezpośrednia. Rządzi Tusk. Rządzą ludzie, którzy gwałcą konstytucję, (…) znów nas gdzieś dołują i znów przyjechaliśmy tutaj do Hali Sokoła. I znów prezes Kaczyński ogłaszał z tego miejsca, że kandydatem na prezydenta będzie obywatelski kandydat doktor Karol Nawrocki. I co?! I doktor Karol Nawrocki jest dzisiaj wybitnym, wspaniałym prezydentem RP, który razem z tutaj obecnym Zbyszkiem Boguckim jako szefem kancelarii i wszystkimi swoimi współpracownikami stawia czoła tej, jak to kiedyś nazwał prezes Kaczyński, zakamuflowanej opcji niemieckiej”
- dodał.
Stwierdził jednak, że dziś „nie ma już zakamuflowanej opcji niemieckiej”.
- „Ona przerodziła się w jawną opcję niemiecką, która dzisiaj rządzi”
- ocenił.
Koniec sporów w PiS
Odnosząc się do swojej nowej roli, prof. Czarnek wskazał, że „ma być maszynistą tego pociągu” zaznaczając, że „kierownikiem tego pociągu jest i będzie pan Jarosław Kaczyński”.
- „Więc skoro mam być tym maszynistą, to w tym pociągu wszyscy mają swoje miejsce - całe Prawo i Sprawiedliwość”
- oświadczył, dając w ten sposób sygnał do zakończenia sporów pomiędzy poszczególnymi frakcjami w partii.
Powrót do normalności
Kandydat PiS na premiera mówił o złym kierunku, w którym zmierza Polska pod rządami koalicji Donalda Tuska.
- „Chcemy, żeby normalny, zwykły Polak był znów podmiotem w swoim państwie. Żeby miał jasność, że silne państwo będzie bronić Polaka zwykłego, normalnego, czyli na przykład zwykłego rolnika. (…) Rolnika atakowano przez lewactwo brukselskie. Rolnika, który troszczy się o nasze bezpieczeństwo. (…) Normalny zwykły Polak to świetnie wykształcona pielęgniarka, (…) oddana służbie. Wiem, bo moja ś.p. mama była pielęgniarka. Wiem, jak ta praca wygląda”
- mówił.
- „Polak normalny to jest lekarz, który idzie na kolejny dyżur, aby ratować życie. (…) Polak normalny to jest kierowca, kolejarz, który łączy Polskę. (…) Polak normalny to jest każdy inny Polak, to jest przedsiębiorca”
- dodawał.
Podkreślił, że „to oni, wszyscy zwykli Polacy trzymają Polskę”.
- „Oni trzymają w pionie to państwo i to my im musimy pomóc, bo Polska nie jest własnością polityków, jest własnością Polaków”
- przypomniał.
Czarnek odniósł się także do kwestii pomocy Ukrainie w jej wojnie z Rosją oraz stosunków polsko-ukraińskich.
- „W tym naszym interesie będziemy dalej pomagać. Ale żądamy szacunku, żądamy szacunku od pana Zełenskiego i władz Ukrainy. Dzięki Polsce, rządowi PiS Ukraina jeszcze żyje i niech żyje, niech przetrwa tę brutalną napaść, ludobójczą Putina, putinowskiej Rosji. To jest w naszym interesie”
- powiedział Czarnek.
- „Będziemy pomagać, jeśli na Ukrainie, we władzach Ukrainy będziemy mieli partnera, a nie bezczelność, która w odpowiedzi na wielkie serce Polaków, widziałem to osobiście, bo jestem z Lubelszczyzny, widziałem rodziny, które osobiście miały krewnych pośród pomordowanych ludobójczo na Wołyniu, a przyjmowały z otwartymi rękami chrześcijanina, który przychodzi do nich w potrzebie, nie patrzyli, czy to jest z rodziny banderowskiej czy nie, o to żaden Polak nie pyta, a dzisiaj bezczelność władz Ukrainy dalej blokuje nam możliwość odkopania szczątków ludobójczo pomordowanych Polaków na Wołyniu przez nacjonalistów ukraińskich z UPA i dalej z nami grają. Nie będziecie więcej z nami grać”
- dodał.
