20.09.15, 10:03(fot. reuters)

A mury rosną, rosną, rosną...

Szef prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) domaga się budowy ogrodzeń na granicach Austrii. – To konieczne, gdyż UE zawodzi w ochronie swych granic zewnętrznych – powiedział Heinz-Christian Strache.

Według niego, aby powstrzymać napływ do Austrii nielegalnych imigrantów należy ogrodzić granice. Jego zdaniem wśród imigrantów znajdują się islamscy ekstremiści.

– Mamy obowiązek chronić nasze społeczeństwo przed terrorystami – stwierdził Strache w wywiadzie, który ukazał się w internetowym wydaniu gazety „Oesterreich”.

Szef FPOe bronił Viktora Orbana i jego polityki wobec migrantów.

– Powinniśmy być mu wdzięczni, że uchronił nas przed totalnym chaosem – powiedział Strache.

Prawicowa FPOe jest trzecią siłą w parlamencie Austrii i najsilniejszym ugrupowaniem opozycyjnym.

Tylko w sobotę wieczorem 3 tysiące imigrantów dotarło do Austrii z Węgier. Austriacka policja spodziewa się, że w najbliższych kilku godzinach na przejście Nickelsdorf przybędzie z Węgier kolejnych 1,5 tysiąca migrantów.

Tag/tvp.info

Komentarze

anonim2015.09.20 10:59
Cała Europa czeka na emigrantów, a niektóre kraje ich nie przepuszczają, budują ogrodzenia z drutu żyletkowego. To nie fer. Ile jeszcze mamy czekać. W tym kraju mamy wiele miejsc dla emigrantów. Wystarczy dokwaterowywać do każdej rodziny. Każda parafia, gmina może dodatkowo przyjąć 30 rodzin, a większe nawet 100 rodzin. Mamy mieszkania komunalne, socjalne. Musimy odpowiednio duży socjal nadać, żeby żyło się im lepiej, dostatnio. Ciepła woda. Możemy przyjąć od miliona do pięciu milionów. Dajmy przykład światu. Papież chce tego i Pani Premier, a także Pan Donald Tusk, Prezydent Zjednoczonej Europy.