23.08.15, 14:11(fot. episkopat.pl)

Abp Gądecki: Kościół nie ma gderać, ale dodawać rodzinom odwagi!

- Kościół nie jest przeznaczony do gderania, ani do biadolenia nad sytuacją polskich rodzin. Jest przeznaczony do dodawania odwagi, by prowadzić tak, jak GPS każdą rodzinę - podkreślił przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w Toruniu podczas koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej Podgórskiej Niepokalanej Królowej Rodzin.

Tysiące wiernych świeckich wzięły udzial w uroczystości. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, który jest delegatem Episkopatu Polski na synod o rodzinie. Homilię wygłosił biskup toruński Andrzej Suski.
Bp Suski podkreślił, że Maryi jako Matce Króla słusznie przysługuje tytuł Królowej. Opisując Ją używamy wyszukanych słów, które podkreślają Jej godność.

– Jak jednak było w rzeczywistości? Możemy być pewni, że nie chodziła w uroczystych szatach, w jakich Ją widzimy na obrazach. Jej szaty były zapewne zniszczone, połatane. Jej ręce na obrazach takie delikatne, wypielęgnowane, były w rzeczywistości zniszczone pracą. Na Jej twarzy czas skrzętnie zapisywał lata trudne i przeżycia bolesne – mówił hierarcha.

- Życie Matki Jezusowej nie przebiegało wśród świetlistych obłoków. Nie po kwiatach, czy gwiazdach stąpała, ale chodziła po ziemi, która raniła Jej stopy. Była tak prostym człowiekiem, że przez całe Jej życie mało kto zwracał na nią uwagę – dodał bp Suski.

Podkreślił, że została wyniesiona do godności Matki Boga, dlatego nazywamy Ją Królową, bo matce króla przysługuje ten tytuł, a Maryja jest Matką Króla wszystkich wieków.

– Matka Tego Króla jest także Królową Służby – mówił biskup toruński.

– Maryja uczy nas służby i wiemy, jak bardzo jest to ważne. Jeśli małżonkowie nie służą sobie wzajemnie dochodzi do kryzysów; jeśli politycy zapominają o służbie społeczeństwu zaczyna się walka o własne interesy i korupcja. Postawa służby ma zasadnicze znaczenie – podkreślał bp Suski.

– Pośród wielu naszych życiowych dróg, rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą. Jeśli w przyjściu na świat i we wchodzeniu w świat człowiekowi brakuje rodziny to jest to zawsze wyłom i brak niepokojący, który ciąży na całym życiu – dodał.

- Ludzie nie tylko mieszkają w domu, ale także tworzą swój dom, żywy dom. Tworzą przez to, że wzajemnie mieszkają w swoich sercach. Małżonkowie w dzieciach, dzieci w rodzicach. Dom rodzinny to wzajemne zamieszkiwanie ludzkich serc. Jest zatem ważne, by ten dom był budowany na skale, a nie na pisaku grząskich ideologii. Ważne, by trwałym fundamentem tego domu był Chrystus i Jego Ewangelia. Progi domu muszą być nie tylko gościnne, ale także czyste. Nie splamione pornografią, pijaństwem, przemocą – głosił bp Suski.

Na zakończenie liturgii abp Gądecki odmówił akt zawierzenia Matce Bożej.

– Akt zawierzenia ma przybliżyć rzeczywistość do ideału – mówił abp Gądecki.

– Kościół jest do tego samego wezwany. Nie jest przeznaczony do gderania, ani do biadolenia nad sytuacją polskich rodzin. On jest przeznaczony do dodawania odwagi, by prowadzić tak, jak GPS każdą rodzinę – zakończył abp Gądecki.

KZ/Radioem.pl

Komentarze

anonim2015.08.23 13:22
>"Nie po kwiatach, czy gwiazdach stąpała, ale chodziła po ziemi, która raniła Jej stopy." Dokładnie. Maryja była źle traktowana i miała bardzo ciężko: Na początku publicznej działalności Jezusa miało miejsce wesele w Kanie Galilejskiej, kiedy to padają ostre słowa Jezusa do Maryi. Kiedy zwraca ona mu uwagę, że goście nie mają wina, żeby coś z tym zrobił, on odpowiada jej, że nic ich nie łączy: "Cóż mi do ciebie niewiasto: jeszczeć nie przyszła godzina moja" (J 2,4, Biblia brzeska). W pewnym momencie Jezus nie chciał już widzieć w Maryi swojej matki, jego jedyną rodziną stali się posłuszni mu słuchacze:"Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą". Jezus jednak nie zechciał udzielić im audiencji:„Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia". (Mt 12, 46-49).
anonim2015.08.23 13:38
TomaszPi Beznadziejna analiza przytaczanych przez ciebie fragmentów, jak nie potrafisz to czego się pchasz gamoniu na afisz. Maryja przez Jezusa była należycie traktowana, tylko matoł z czerskiej mógł wydać osąd że Jezus pogardzał rodzicielką.
anonim2015.08.23 14:07
krzyszt kościół do którego uczęszczasz na czerskiej w taki sposób postępuje. Michnik mózg tobie podobnych w breję przemienił. w komunie cię do życia powołali, szkoda że wychować nie potrafili i karmili bolszewickim odchodami.
anonim2015.08.23 14:27
krzyszt wasz guru Michnik tak potrafi, padłeś ofiarą jego działalności i się tego nie wypieraj.
anonim2015.08.23 14:35
Była tak prostym człowiekiem, że przez całe Jej życie mało kto zwracał na nią uwagę – dodał bp Suski. Nie osadzajmy Maryji na podstawie NT. Gdyby była taka prosta Bóg nie pozwalałby jej na różne misje związane z objawieniami. Matka Boska była boska od samego niemowlaka i opowieści o jej prostocie to gdybanie. Faceci wtedy ustawiali kobiety w tym szeregu w jakiej kulturze żyły i nie miały one wiele do powiedzenia i niewiele o niej powiedziano w NT bo najważniejszy była nauka Chrystusa.
anonim2015.08.23 15:20
@Majestic - ja nie analizuję. Ja stwierdzam fakty, cytując Twojego Mistrza.
anonim2015.08.23 18:41
Jaki piękny tytuł: Królowa Służby. Regnare servire est. I na odwrót...:-) Jak uczułem się za młodu łaciny to i mądrości... A dziś co... yes, no, wow, i nawet jak jakiś język opanują to nie mają najczęściej w nim nic konkretnego do powiedzenia...
anonim2015.08.23 20:30
Nie jest od gderania, a wiecznie gdera...bez sensu