14.01.19, 07:46

Abp Głódź po operacji Adamowicza: Modlimy się o cud

"Paweł Adamowicz był bardzo mądrym, odważnym i silnym człowiekiem. I daj Bóg, żeby taki pozostał" - mówił abp Sławoj Leszek Głódź opuszczając budynek Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie operowany był prezydent Gdańska.

Przypomnijmy, Paweł Adamowicz został około godziny 20 zaatakowany przez uzbrojonego w nóż napastnika, który wtargnął na scenę w trakcie tzw. "światełka do nieba".

Po ataku prezydent Adamowicz został przewieziony do szpitala. Lekarze ratowali mu życie przez blisko pięć godzin.

"Proszę państwa, pacjent żyje, chociaż jego stan jest bardzo, bardzo ciężki" - powiedział w nocy doktor Tomasz Stefaniak, który operował prezydenta Gdańska.

"Przetoczyliśmy 41 jednostek krwi. Urazy były bardzo ciężkie - poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej. O wszystkim zadecydują najbliższe godziny" - mówił chirurg.

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź pojawił się w szpitalu około godziny 1 w nocy. Prawdopodobnie krótko porozmawiał z lekarzami oraz przez chwilę odwiedził salę w której znajduje się Adamowicz.

mor/PR24/Fronda.pl

Komentarze

OjciecKurka2019.01.14 13:41
Teraz się katabas obudził, kur** jego mać!
Marek212019.01.14 9:00
PO zamachu na Narutowicza prawica też obwiniała nie zabójcę a Narutowicza i partie, głosami posłów których został on wybrany. Polska "prawica" inaczej nie potrafi. Nigdy nie weźmie na siebie odpowiedzialności. Zawsze będą winni Żydzi, masoni, lewica.
EWA2019.01.14 7:53
Fronda i wszyscy prawicowcy nawołujący do nienawiści i przemocy mają krew na rękach TO WASZE SZCZUCIE SPOWODOWAŁO FRAMAT W GDAŃSKU !!!!!!!!!!!Katolicyzm to wy macie tylko w nazwie jesteście gorsi niż muzułmanie
anonim2019.01.14 8:10
Z GW chyba ci sie co pomylilo z tym szczuciem i9 nienawiscia
anonim2019.01.14 9:18
Za atakiem stoi gość, któremu nie spodobało się to, że siedział w ciupie za rozboje i który uważał się za niewinnego, choć został złapany za rękę z kasą ukradzioną z banku i uwidocznionym na kamerach swoim wizerunkiem w trakcie napadu. To, że obrzucanie się gnojem przez polityków tego typu agresywnymi zachowaniami to fakt. Ale w tym konkretnym wypadku nie miało to jednak wpływu na zachowanie napastnika. Tu nie było motywu politycznego, a klasyczna zemsta za urojone krzywdy. Radziłbym sobie zatem dać na wstrzymanie. Wszystkim. I tym co oskarżają o sprokurowanie zbrodni rządzących, jak i tym, co obwiniają opozycję, czy też samego Owsiaka. Ani to nieprawdziwe, ani przyzwoite w tym momencie.