22.11.13, 18:38abp Mieczysław Mokrzycki (fot. Marcin Żegliński)

Abp Mokrzycki o Mariannie Popiełuszko: Błogosławiona mama

- Trzy lata temu odwiedziłem dom rodzinny pani Marianny Popiełuszko. Widziałem w niej wielką pokorę. Mógłbym powiedzieć, że jest to błogosławiona mama ponieważ tak jak powiedziała w dniu beatyfikacji ks. Jerzego: „kto we łzach sieje, żąć będzie w radości”.

Można powiedzieć, że przeszła ona w swoim życiu taką samą drogę jak Matka Najświętsza. Przeżywała radość z narodzin swojego syna, potem przeżywała radość z oddania go na służbę Kościołowi. Z pewnością z wielkim bólem przeżywała jego tragiczną śmierć. Ale jako matka głębokiej wiary wierzyła w zmartwychwstanie ciał. W swoim życiu doczekała także jego beatyfikacji czyli wyniesienie na ołtarze. Myślę, że była to dla niej wielka radość i satysfakcja, a także umocnienie i potwierdzeni jej wiary.

not: Ab

Komentarze

anonim2013.11.22 19:15
Ja bym powiedział, że to była święta mama!
anonim2013.11.22 19:56
Wypowiedź piękna, porównanie wzruszające... Ale ortografia, na miły Bóg!!! "Kto we łzach sieje, ŻĄĆ będzie w radości"!!! ŻĄĆ, bo żeńcy i żniwo, a nie rzeńcy i rzniwo... Wstyd...
anonim2013.11.22 21:02
Niech ktoś wreszcie poprawi ten żenujący błąd. Przynosicie wstyd księdzu arcybiskupowi i pamięci śp. pamięci Mariannie. Czy przez kilka godzin nie można tego poprawić?
anonim2013.11.23 11:29
Jej syn zginął za głoszenie prawdy, za wiarę i pomoc duchową najsłabszym ludziom w społeczeństwie. I zginął robiąc swoje i mając świadomość jak naraża się obozowi władzy, której obowiązkiem jest ochrona swoich obywateli, a nie ich zabijanie. Mordercy dziś dobrze sobie żyją i mają w głębokim uszanowaniu rzeczywisty wymiar swojego hańbiącego czynu. A ona im wybaczyła i jeszcze się za nich modliła.. Jeżeli ktoś "normalny", jak @wierzący123 ocenia to po swojemu, to po swojemu przeżyje życie..
anonim2013.11.23 15:33
"Nie ma nic niemożliwego dla tego, kto wierzy, nie ma nic trudnego dla tego, kto kocha." ------------------------------- św. Bernard z Clairvaux