22.11.17, 14:55Screenshot YouTube

Bp Athanasius Schneider: To nie pochlebcy są przyjaciółmi papieża

Prawdziwymi przyjaciółmi papieża są ci, którzy zwracają mu uwagę na stan zamieszania w Kościele, nie zaś ci biskupi czy świeccy, którzy schlebiają mu i przeczą dowodom – mówi w rozmowie z portalem „The Remnant” bp Athanasius Schneider. O wywiadzie informuje portal pch24.pl.

W 20-minutowym fragmencie wywiadu bp Schneider mówi między innymi o udzielaniu Komunii świętej rozwodnikom czy autorytecie i granicach władzy papieża.

Zapytany przez Michaela Matta o temat kryzysu w Kościele i nadużycia związane z Komunią, bp Schneider odpowiada, że dopuszczanie osób żyjących w nowych związkach po rozwodzie do sakramentu Eucharystii jest czymś nowym w ciągu 2000 lat istnienia Kościoła. Hierarcha podkreśla, że w ten sposób nie wprost akceptuje się ich styl życia, rozwód oraz grzech cudzołóstwa. To według biskupa „ogólny atak na świętość i Eucharystię”.

Hierarcha przypomina tu także o nadużyciach związanych z udzielaniem Komunii św. na rękę i jej proganacji, do których dochodziło. Jego zdaniem ma to miejsce od 40 lat, obecnie zaś widzimy jej kulminację poprzez dopuszczanie do Sakramentu zadeklarowanych cudzołożników.

Bp Schneider podkreśla, że Boga nie można tak znieważać i będzie to miało swoje konsekwencje. Potrzeba według niego aktów zadośćuczynienia oraz ekspiacji. Biskupi, księża oraz papieże mają chronić tego, co święte, a co zostało im tylko powierzone, nie jest zaś ich własnością. Mają być „wiernymi administratorami tego, co nie jest ich własnością”.

Należy się zatem modlić za papieża, wspierać go swoimi modlitwami i mieć nadzieję, że Bóg go oświeci i doda mu siły, by to zrobił. Albowiem „cuda się zdarzają” - podkreśla biskup pytany o to, czy jest nadzieja na to, że papież Franciszek odpowie na dubia.

Zaznacza też, że to ci, którzy zawracają papieżowi uwagę na zamieszanie w Kościele są jego przyjaciółmi, nie zaś pochlebcy. „Aktem miłosierdzia” nazywa dopominanie się od papieża jasności. Michael Matt zapytał też biskupa o to, co jeśli sytuacja będzie kontynuowana, a papież na przykład dopuści związku homoseksualne. Bp Schneider odpowiada, że należy trzymać się tej prawdy, którą znamy i ją zachowywać, bo jest niezmienna, dodaje też:

musimy w pewnym sensie zmienić nasze spojrzenie na posługę papieża”.

Kościół i wiara to nie prywatna własność papieża. Jest on tylko administratorem. Wiara należy do całego Kościoła”

- podkreśla biskup i dodaje, że papież nie może dokonywać dowolnych zmian, a Kościół nie jest w rękach papieża, a w dłoniach Chrystusa. Konkretny papież jest zaś „tylko tymczasowo” na swoim urzędzie. Zaznacza też, że do głoszenia fałszywej doktryny ex cathedra nie dopuści Bóg, bo „inaczej bramy piekła przemogłyby Kościół”, a to zaprzeczałoby słowom Chrystusa, które skierował do św. Piotra. Raz jeszcze podkreśla, że za papież należy się modlić i trwać mocno w wierze. 

Calość omówienia tutaj.

dam/pch24.pl,Fronda.pl