10.05.16, 14:00

Absurdalny teatrzyk działaczki .Nowoczesnej

Działaczka partii Ryszarda Petru, Klaudia Jachira, odleciała. I to bardzo. Tak bardzo, że nagrała filmik – rozmowę z Agatą Dudą. Bynajmniej nie prawdziwą, tylko z kukłą Pierwszej Damy. W zasadzie trudno to też nazwać rozmową, bo mówi tylko autorka. Zaraz, zaraz, a może to jakieś rozszczepienie osobowości. Bo czy to normalne, kiedy ktoś sam ze sobą dialoguje? Jako że nazwa partii zobowiązuje, to przesłanie filmiku ma być nowoczesne. Nowoczesne, czyli kpiąco i żenująco o tych wszystkich, którzy myślą inaczej. A przede wszystkim o Jarosławie Kaczyńskim, bo to on – wbrew pozorom – jest głównym bohaterem filmiku.

Jako że lalka nic nie mówi, Jachira przygotowała stosowne karteczki z pytaniami, które mają świadczyć o tym, że Agata Duda żyje w oderwaniu od rzeczywistości, a z pałacu nie wychodzi („Ślicznie pani wygląda, jak laleczka) i nie wie, co się wokół jej dzieje. „Jaki dziś jest dzień?”, „Jaki jest rok?” i najważniejsze pytanie: „Czy Jarek dalej rządzi?”. To ostatnie pytanie nie jest bez znaczenia, bo dopóki rządy nad wszystkim sprawuje Jarosław Kaczyński, Agata Duda będzie milczała. To wniosek pani Jachiry. Szkoda, że młoda działaczka nie zauważa innej działalności Pierwszej Damy. Jej wizyt w szkołach, szpitalach, czy w końcu jej pozdrowień dla uczestników olimpiad specjalnych. Bardzo boli opozycję milczenie Pierwszej Damy, a już najbardziej to, że nie wypowiedziała się na temat proponowanych zmian w ustawie aborcyjnej. A przecież działaczki od Twojego Ruchu po .Nowoczesną tak prosiły, by zabrała głos w tej sprawie. Najlepiej popierając postulaty lewicy. Bo jakże inaczej? Ale stanowiska Agaty Dudy się nie doczekały i dopisały sobie teorię. „Fajnie nam się gada, Agatko. Ale z jednym to przesadzasz, że w ogóle z domu nie wychodzisz. No, mnie też się Jarek nie podoba, ale żyć trzeba” – mówi do lalki Jachira.  I radzi jej: „Do pracy trzeba pójść, na zakupy, czasem trzeba się odstresować”.

Bardzo nad losem Agary Dudy boleje Klaudia Jachira. Z tego wielkiego współczucia głaszcze lalkę, przytula ją, pociesza, w końcu szepcze na ucho dobre rady. Jakie? To tajemnica. W końcu zadaje pytanie, czy tego Jarka nie mógłby obsztorcować (tu miało paść słowo wulgarne, ale w ostatniej chwili autorka ugryzła się w język) jej mąż. Wyciąga także kolejne karteczki. Na jednej z nich czytamy: „Boi się”. I wszystko jasne. Ha, ha, ha. Boki można zrywać. W końcu gdyby się nie bał, Agata Duda dawno już poparłaby lewicowe postulaty.

Ale to nie koniec zabawy. Najlepsze jest jak zwykle na końcu. Jak ktoś już przebrnie przez cały filmik, dostanie nagrodę. A nie jest łatwo przetrwać ten egzaltowany głosik. To prawdziwa katorga dla uszu.  Żeby jednak nie było tylko o Jarosławie Kaczyńskim (ileż można się zaśmiewać w kółko z tych samych żartów), Kaludia Jachira postanowiła uderzyć w bardziej poważne tony. Zaczyna się od niby babskiej gadki-szmatki na temat sukienek i cen ubrań w lumpeksach, pada zaproszenie na wspólne zakupy do ciucholandów. Przykłada Jachira do lalki różne sukienki. Kiedy trzyma czarną, robi przerażoną minę i mówi (uwaga, uwaga, trzeba wstrzymać oddech, bo za chwilę padną straszne słowa): „W tej sukience możesz stać obok męża, jak będzie ogłaszał stał wojenny”. A przecież wiadomo, że rządy PiS do wojny przecież doprowadzą. Od kampanii wyborczej ciągle przecież o tym słyszymy. Także wszystkim się to już utrwaliło. KOD już opublikował w „Gazecie Wyborczej” poradnik, co zabrać ze sobą w przypadku aresztowania. Za chwilę pewnie ukaże się kolejny, jak przygotować się do wojny, gdzie znajdują się schrony i co do tych schronów zabrać oprócz konserw turystycznych i sucharów. Trzeba być czujnym. Nikt nie zna dnia, ani godziny, kiedy zapukają, tak też nikt nie zna dnia, ani godziny, kiedy wybuchnie najprawdziwsza wojna wywołana przez Jarosława Kaczyńskiego, rzecz jasna.

Z takim przesłaniem zostawia widzów Klaudia Jachira. Jak widać, niektórzy na dobre zamieszkali w świecie pełnym paranoi. Paranoi, z której miała się zrodzić satyra polityczna przez wielkie „S”. Wyszła satyra, ale wyłącznie na autorkę. I tak zamiast ambitnej satyry politycznej, w końcu do tego nurtu sztuki młodziutka działaczka siebie zalicza, wyszedł absurdalny teatrzyk. I nie wiadomo, czy śmiać się z jego z poziomu, czy może nad tym wszystkim rzewnie zapłakać.

 

Małgorzata Terlikowska 

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZIN W NASZEJ GALERII HANDLOWEJ FRONDA! TE KSIĄŻKI MUSISZ POZNAĆ:


<<< PRAWDA O HOLOKAUŚCIE! KONIECZNIE PRZECZYTAJ! >>>


<<< CZYM JEST PRAWDZIWA MIŁOŚĆ, CZYLI O ZAKOCHANIU SŁÓW KILKA >>>


<<< NIESAMOWITA KSIĄŻKA ŻYDA, KTÓRY SPOTKAŁ JEZUSA I STAŁ SIĘ KATOLIKIEM! >>>


<<< 12 TAJEMNIC CHRZEŚCIJAŃSTWA PRZED KTÓRYMI NAUKA JEST ... BEZRADNA! >>>


<<< JAK DOBRZE PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA CZASY OSTATECZNE! KONIECZNIE PRZECZYTAJ! >>>