28.04.16, 19:45

Agresja aborcjonistów zwiastuje ich klęskę

W krakowskich Mistrzejowicach, miejscowy osiłek zaatakował wolontariuszy przestawiających wystawę „Wybierz Życie” i poturbował jednego z nich. Został spisany przez Policję, sprawa trafi do sądu.

W centrum Krakowa kilka feministek usiłowało zakłócić zbieranie podpisów pod projektem ustawy chroniącej prawo do życia każdego dziecka. Ponieważ obelgi i wyzwiska nie zniechęciły naszych wolontariuszy oblały sokiem karty podpisowe. Chuliganki zostały wylegitymowane.
W Poznaniu grupa feministek usiłowała zasłonić plakaty pokazujące prawdę o aborcji i zagłuszała wrzaskami zgromadzenie, podczas którego zbierane były podpisy. Interweniowała Policja.

Za przeszkadzanie w wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Agresywne zachowania grupek aborcjonistów to w wielu miastach norma. Kłamliwa i histeryczna kampania prowadzona jest również w aborcyjnych mediach. Zjawiska te pokazują strach i bezradność zwolenników zabijania. Nie są w stanie podjąć merytorycznej debaty. Widzą, że zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się mordowaniu dzieci. Według ostatnich badań CBOS, 66% Polaków uważa „zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcie do naturalnej śmierci”. Aborcjoniści odreagowują więc frustrację agresją.

Wszystko wskazuje na to, że zwycięstwo jest blisko.

Mariusz Dzierżawski – członek zarządu Fundacji Pro-prawo do życia

za: stopaborcji.pl