04.04.14, 14:29fot. Wikipedia

Bać się Rosji? To absurd. Moskwa jest przerażona

Borys Kagarlicki uznał, że opowieści o przebudzeniu Rosji to „w większości przypadków mieszanka przesądów i histerii”. Takie sądy opierają się jego zdaniem „na całkowitym braku rzeczowej analizy”. Dodał, że jest „kompletną bzdurą” pogląd na temat niezrozumiałości rosyjskiej polityki. „Nie ma w niej niczego tajemniczego ani nieprawdiłowego. Trzeba tylko umieć ją analizować” – mówił socjolog.

Kagarlicki powiedział, że „Rosja jest przerażona” faktem aneksji Krymu. „Maleński Krym zmusił Moskwę, żeby go anektować” – ocenił. Jego zdaniem Kreml chciał, by Krym stał się „niepodległym, buforowym państewkiem, czymś w rodzaju protektoratu”. Według Kagarlickiego to sam prorosyjki rząd Krymu chciał włączenia do Rosji, wbrew Moskwie.

„Putin został więc zmuszony do przejęcia inicjatywy, by zachować twarz wobec społeczeństwa. To była sytuacja, w której ogon skutecznie zakręcił psem” – ocenił analityk.

Uznał też, że Rosja wcale nie jest stroną ofensywną w sprawie Ukrainy. Ewentualny rozbiór tego państwa będzie zależał tylko od Kijowa, a nie od Moskwy.

Zdaniem Kagarlickiego znaczenia nie ma nawet sam Władimir Putin. „Putin jest kimś w rodzaju brytyjskiej królowej Elżbiety II. To tylko symbol władzy i absolutnie nikt więcej. Na pewno nie przywódca, który pociąga za wszystkie sznurki” – powiedział socjolog.

Jego zdaniem Rosją rządzą różne grupy interesu. Są jednak zdegenerowane. „Dzisiejsze rosyjskie elity mają wąskie horyzonty, rozumują w sposób wsteczny i brak im strategicznej wizji. Nikt nie ma pomysłu, jak pchnąć kraj naprzód, wyzyskując ukryty społeczny potencjał.” – uznał Kagarlicki.

Dodał, że Rosja to gospodarcze peryferia Zachodu, które dostarczają mu surowców. Bogacą się na tym tylko w krótkiej perspektywie, a de facto taka sytuacja prowadzi do stagnacji. Socjolog przewiduje, że nie ma możliwości dojścia do konfliktu między Zachodem a Rosją. Jeżeli już jakiś się wydarzy, to raczej między Zachodem a Chinami

Pac/forsal.pl

Komentarze

anonim2014.04.4 14:34
A może między Rosją a Chinami? Obstawiamy?
anonim2014.04.4 14:37
Na Forsalu też tak mieszają Kagarlickego z Karganowskim? Nadzwyczaj oryginalny pogląd na sam koniec: "Socjolog przewiduje, że nie ma możliwości dojścia do konfliktu między Zachodem a Rosją. " - co taką możliwość wyklucza? "Słynny socjolog"?
anonim2014.04.4 14:40
Syberia - łakomy kąsek. I te bogactwa, i te kilometry kwadratowe. To się może tak skończyć, choć może nie od razu.
anonim2014.04.4 14:44
@GregoriusM , te socjologiczne "proroctwa" to przecież piasek w oczy. Czegoś tak śmiesznego dawno już nie czytałam. Coś na wzór "walki o pokój" i "niesienia wolności uciśnionym ludom i narodom". Nic nowego nie wymyślił.
anonim2014.04.4 15:03
Biedna Rosja embarga na wieprzowinę z Polski i Litwy tak jakoś się same robią a aktywiści na wschodniej Ukrainie przekraczają granicę w transie lunatycznym i organizują protesty .
anonim2014.04.4 15:27
Maleńki Krym przymusił wielką Rosję do zaanektowania go. Ciekawa teoria. Za komuny chodził taki dowcip: "Co Polska powinna zrobić, aby polepszyć swoją sytuację gospodarczą i ogólny dobrobyt? Jak najszybciej wypowiedzieć Niemcom wojnę, a następnego dnia poddać się". Po 25 latach od transformacji ustrojowej i 10 od wejścia do Unii, po kolejnych debilnych rządach, ze smutkiem stwierdzam, że dowcip nie stracił na aktualności. Być może, że mieszkańcy Krymu rzeczywiście woleli rządy Rosji niż dobrobyt Ukrainy?
anonim2014.04.4 15:33
Putin ugrywa więcej na propagandzie i pożytecznych internautach niż na rzeczywistych decyzjach.
anonim2014.04.4 16:38
Artykuł wygląda, jakby autor wziął wpierw coś mocnego i nie koniecznie legalnego, po czym w rejonie ostatniego akapitu przez różową mgiełkę powoli zaczęła do niego docierać szara rzeczywistość...
anonim2014.04.4 16:41
"Mądrości" Borysa Kagarlickiego - niemiecka gadzinówka wydawana w czasach III Rzeszy by się nie powstydziła. Hitler również "został zmuszony" do aneksji Austrii, a ówcześni Niemcy byli tym faktem przerażeni. Z morderstwem dziennikarki Politkowskiej, otruciem Aleksandra Litwinienko, i wysadzeniem wieżowców pełnych ludzi - oczywiście Putin nie miał nic wspólnego.
anonim2014.04.4 19:21
Putin wie co myślą Rosjanie i postępuje zgodnie z ich poglądami. Przez co nie traci na popularności. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla nikogo. Był to atak jednego państwa na drugi. Koniec dyskusji i usprawiedliwiania.
anonim2014.04.5 5:24
Mocno naciągane torie. I prawdopodobnie jak większość teorii socjologicznych i ekonomicznych nie sprawdzi się.
anonim2014.04.6 0:43
//Nikt nie ma pomysłu, jak pchnąć kraj naprzód, wyzyskując ukryty społeczny potencjał.”// No i o ten wyzysk chodzi. Trzeba było tak od razu.
anonim2014.04.7 20:45
pitu.pitu moja mieciu .... i tyle w temacie czytania manipulacji tego pana.
anonim2014.04.9 8:34
Ja jestem za aneksją Syberii do Rzeczypospolitej - wszak są tam dziesiątki tysięcy naszych!