08.05.20, 18:31Władysław Teofil Bartoszewski, PSL/YT/Tomasz Lis

Bartoszewski o matrixie wyborczym i dwóch Jarosławach

Opozycja jeszcze do dzisiaj budzi się jak z „matrixa” po porozumieniu w Zjednoczonej Prawicy oraz głosowaniu w Sejmie, które odrzuciło weto Senatu w sprawie wyborów korespondencyjnych.

- W tej sprawie zabrał też głos w trakcie briefingu w sejmie Władysław Teofil Bartoszewski z PSL.

Powiedział:

- Teraz sytuacja w kraju sprowadza się do tego, że zamiast braci Wachowskich mamy dwóch Jarosławów, przewodniczących partii politycznych, którzy robią nam Matrixa w 2020 roku, tu i teraz. Ale niestety nie na ekranach, tylko w naszym codziennym życiu.

Dodał też:

- większość mojego życia przeżyłem w PRL-u i jestem przyzwyczajony, że w systemie komunistycznym liczył się wyłącznie szef partii. Nie premier, nie prezydent, nie rząd, nie sąd, nie sędzia SN, nie było wtedy TK, ale nie TK, nie żadne sądy, nie prokuratury. Decyzje zapadały poprzez deklaracje sekretarza partii, przewodniczącego partii.

Dalej kontynuował:

- I wróciliśmy do momentu, że dwóch przewodniczących dwóch partii politycznych zadecydowało, żeby wybory, które zostały konstytucyjnie ogłoszone na 10 maja, pani marszałek Witek ma konstytucyjne prawo ogłosić termin wyborów, zostały odwołane czy też przeniesione czy też poszły w niebyt, bo nie ma takiej sytuacji, że wybory państwowe można zatrzymać. Nikt w kraju nie jest władny odwołać termin wyborów, jeżeli nie ma stanu klęski żywiołowej albo stanu wyjątkowego albo wojennego, ale to przewiduje Konstytucja. Natomiast dwóch szeregowych posłów, nawet szefów partii politycznych, nie może powiedzieć: my ty wybory uznamy za niebyte, a SN to zatwierdzi.

Powiedział także:

- Takie sytuacje, kiedy przewodniczący partii wydawał polecenia sędziom, myśmy już przechodzili, i to okres, który odszedł słusznie dzięki Polakom w 1989 roku i 1990 w niepamięć, ale ta pamięć niestety u niektórych pozostała i ciągoty do tego, żeby zdalnie sterować prokuraturą, sądami, wróciła. Jest to sytuacja naprawdę z Matrixa, bo nikt w tej chwili nie wie, co się może wydarzyć, bo żadne rozwiązanie na chwilę obecną praktycznie nie jest już konstytucyjne i nikt nie wie co będzie jutro

Jakby na podsumowanie swojej wypowiedzi stwierdził:

– Nikt w tej chwili w rządzie nie wie, co z tym fantem zrobić. Jedynym rozwiązaniem byłoby jakieś porozumienie z opozycją, nazwijmy to małym okrągłym stołem, żeby spróbować naprawić to państwo, które doszło do ruiny 

No cóż... PSL i opozycja chyba mają swój własny matrix, z którego za wszelką cenę nie chcą i nie dają się obudzić. Miłych snów.

 

mp/300polityka.pl

Komentarze

Contral2020.05.9 15:38
Władysław Teofil Bartoszewski zapomniał, że to PKW miała zastrzeżenia i uznała, że z powodów prawnych i organizacyjnych nie można zorganizować wyborów 10 maja 2020 roku. PKW zastrzeżenia miała jeszcze grubo przed 10 maja. Więc dwóch Jarosławów postawiło tylko kropkę nad i.
M.a zwolennik i wyborca PiS2020.05.9 10:33
A Pan to najlepiej wie jak się przyczaić i wrócić na drogę przodka.
Oskar2020.05.9 9:45
Zaczyna jątrzyć jak jego ojciec pod koniec swojego żywota, gdzie szczyty osiągnął specjalizując się w "nekrofilii politycznej". Na szczęście DOBRY BÓG odwołał go z tego świata w kwietniu 2015 roku gdy w toku kampanii prezydenckiej zaczął bredzić o pragnieniu wygranej Bronka bo chciałby być pochowany przez przez niego a nie kogoś innego. No i Bóg go wysłuchał, choć niekoniecznie po jego myśli. Na miejscu Teofila zastanowiłbym się poważnie nim zacznie bredzić...
Jerzy2020.05.9 7:55
o z tym kapusiem gestapo jakoś spokrewniony? ryj debila, chciwość żydowska w oczach - pewnie to potomek "profesora" gimnazjalnego???
lucjanhenryk2020.05.9 5:37
"bydłomatołki", Dwie Polski, dwa Jedwabne, dwie moralności, dwa Narody???.......
Mirek2020.05.8 22:46
Netaniahu premier Izraela powiedział kiedyś że Żydzi rządzą w Izraelu i w Polsce . Ale gdy icki w Polsce rządzić przestali to dla prof. Bartoszewskiego jest dupościsk .
poPO=kurw... i zlodzieje=tusku2020.05.8 20:56
wyjedx do Izraela , tam bedzie ci lepiej...tylko obiecaj ze juz nie wrócisz, w końcu każdego ciągnie do korzeni-nic nam Polakom do tego , ale zostaw PARSZYWCU w spokoju nasza Matkę POLSKE , bo nie pozwolimy zeby scierwo dalej na Nią pluło!!!!
Wies2020.05.8 20:22
Dziwne że jeszcze nie padło słynne "bydło", ale to pewnie kwestia czasu. Za PRL-u bis to zwykła gazeta decydowała kto będzie prezydentem a kto premierem. Wystarczyło że Michnik napisał "nasz premier wasz prezydent" i wszyscy głosowali jak trzeba.
Palindrom2020.05.8 20:16
Dwóch posłów… Był czas, kiedy w Sejmie głosowano wotum nieufności dla Janusza Lewandowskiego, wówczas ministra przekształceń własnościowych. To wotum nieufności upadło głosem jednego posła. Zgadniecie którego? – Taaak, dokładnie, głosem Janusza Lewandowskiego!
i powinien siedzieć 2020.05.8 22:05
Janusz Lewandowski, czy jak mu tam naprawdę, był oczywiście minister przekrętów własnościowych
Ed 2020.05.8 20:02
Jarosław Kaczyński jest przewodniczącym partii rządzącej, a Gowin, partii koalicyjnej, więc o czym tu w ogóle gadać, co wy jesteście normalni? To tak jakby mówić że kapitan lotniskowca i fregaty w grupie lotniskowca, nie mają gadania co do kursu grupy lotniskowca.... Jak Pawlak i Moczulski (również "szeregowi posłowie") w 1992 r. decydowali o powodzeniu Nocnej Zmiany, to wtedy TVN, GW i całej targowicy z POKO-PZPR to nie przeszkadzało, ale teraz oczywiście AJ WAJ, bo Kidawa szoruje dno wyborcze, a i reszta sztycha przy Dudzie nie robi. Wiadomo, demokracja jest wtedy gdy wygrywa POstkomuna, jak jej przeciwnicy - dyktatura
MarKan2020.05.8 19:17
Mocno żeś pan to nagiął, panie Bartoszewski. Odwołując się do czasów PRL, powiedziałeś że "w systemie komunistycznym liczył się wyłącznie szef partii, i że decyzje zapadały poprzez deklaracje sekretarza partii, przewodniczącego partii". Bzdura. Należy zapytać gdzie te decyzje naprawdę zapadały i kto je podejmował? W Polsce komunistycznej, ów szef partii był tylko marionetką Kremla. W Moskwie zapadały wszelkie ważne dla naszego kraju decyzje. To nie to samo. Ponadto u nas decyzję o wyborach podjął Parlament. Posłowie Zjednoczonej Prawicy funkcjonują w wolnym i demokratycznym państwie w przeciwieństwie do PRL. Każdy z nich miał prawo głosować wg. swojego przekonania, za lub przeciw, bez jakichkolwiek represji. Zagłosowali zgodnie z wolą większości narodu.
Tasman2020.05.8 19:11
Kiedy ten Bartoszewski ma stuprocentową rację. Jeśli dziś w Polsce o wszystkim decyduje sekretarza partii, dla niepoznaki nazywany prezesem, to tak dokładnie było za komuny.
katolicka kretynizacja polski2020.05.8 19:11
Petofil Bartoszewski to żyd z dziada pradziada jak rydzyk i Morawiecki!
Steinway2020.05.8 18:50
Demokracja jest wtedy i tylko kiedy Konstytucja jest łamana przez Obóz Tysiącletniej III RP Kiedy Prawo i Sprawiedliwość rządzi -nawet w zgodzie z Konstytucją- wtedy jest 'Zamach Stanu' . ot, co..
Pat2020.05.8 18:50
Kolejny antypolski polityk udający patriotę ,w tym wypadku w cholewach PSLu
ktoś tam2020.05.8 18:43
Dwóch Jarosławów... Hmm... a mnie się przypomniało Panie Profesorze, jak ongiś Szewach Weiss mówił za czasów Pana ojca, że "mamy [Żydzi] dwóch ministrów spraw zagranicznych: jednego w Izraelu drugiego w Polsce". Zgadza się czy może coś pomyliłem?
Tadeusz2020.05.8 21:37
To jest mowa nienawiści i antysemityzm.Pani Mosbacher zrobi z tym porządek.