04.07.13, 20:37Fot. FreeDigitalPhotos

Breweryje proaborcyjnych aktywistów. Dzieci wykorzystywane w walce z obrońcami życia

Po tym jak projekt zablokowano podczas sesji w zeszłym tygodniu, przez prowadzoną przez senator Wendy Davis, jedenastogodzinną obstrukcję parlamentarną, gubernator Rick Perry zwołał specjalną sesję by ponownie rozważyć SB. 5, ustawę ukierunkowaną na regulację procederu aborcji na terenie stanu.

Specjalna sesja rozpoczęła się wczoraj i ściągnęła do zatłoczonej rotundy Kapitolu aktywistów z obu stron. Manifestanci proaborcyjni nosili pomarańczowe, a obrońcy życia niebieskie t-shirty; obie strony paradowały ze znakami i nagłaśniały swoją sprawę.

Na jednym z pomarańczowych t-shirtów noszonych przez proaborcyjnych aktywistów można było przeczytać hasło: "Wendy jest szefem mojej mafii." - dość bezczelne odniesienie szerokiego poparcia jakie otrzymał senator Davis od środowisk lewicowych i feministycznych.

Jednakże całe to przedstawienie przybrało niespodziewany obrót, kiedy część proaborcyjnych kobiet pojawiła się w przebraniach sufrażystek (inaczej: emancypantek).

Mona Charen wyjaśniła ten obraz w swoim poście zamieszczonym na stronie National Review Online mówiąc: "Połączenie aborcji z prawami kobiet jest z obecnej epoki." Wiele z dawnych sufrażystek było, wymownie, pro-life, z jedną z najbardziej wpływowych, Susan B. Anthony, nazywającą aborcję "morderstwem dziecka".

Potem zbiegowisko z dziwnego zmieniło się we wstrząsające, gdy jeden z protestujących wyposażył swoje dzieci w znaki na których widniały druciane wieszaki i słowa "Nie dla SB5" i inne np. "Każde dziecko chcianym dzieckiem".

Jedna mała dziewczynka trzymała znak mówiący: "Jeśli chciałabym rządu w moim łonie, to przeleciałabym senatora".

Inna dziewczynka trzymała: "Hoes before embryos" ("Dziwki ważniejsze niż embriony").

Jeden z epizodów, który zbudził powszechną uwagę, niektórzy protestujący próbowali zagłuszyć śpiewających hymn "Amazing Grace" pro-liferów, skandując "Hail Satan".

Abby Johnson, była dyrektor Planned Parenthood, która nawróciła się na pro-life, była obecna podczas protestu i raportowała na Facebooku, że znajomy obrońca życia został opluty przez trzech proaborcjonistów, a jeden z nich próbował cisnąć w nią petem.

Na Twitterze zamieściła także zdjęcie proaborcjonistów medytujących pośrodku rotundy Kapitolu. - Rozśmieszyło mnie to. - napisała. - Ci ludzie, którzy medytowali w Kapitolu byli tymi, którzy darli się "p****** się" dzisiejszego ranka.

Powiedziała LifeSiteNews w wywiadzie telefonicznym, że "wulgarność" strony proaborcyjnej przewyższała wszystko.

Johnson opisała jak czuła żal z powodu jej dawnego zaangażowania w przemysł aborcyjny. Teraz obserwując zachowanie pro-aborcyjnych manifestantów w teksańskim Kapitolu poczuła się po raz pierwszy "zawstydzona".

- Stojąc tam wczoraj i w zeszłym tygodniu, czułam się zawstydzona - powiedziała. - Wstydziłam się się za siebie, że kiedykolwiek byłam tego częścią. Wstydziłam się za nich i ich zachowanie.

Te błazeństwa są częściowo sponsorowane przez Planned Parenthood,   która w weekend opublikowała ogłoszenie, w którym oferuje się zapłatę za uczestnictwo w proteście.

MCC/LSN

Komentarze

anonim2013.07.4 21:23
@petrasCK- słusznie zauważasz "zmasakrowane szczątki płodów", "makabryczne fotki"- to jest masakra. Niechcący powiedziała Ci się prawda o aborcji... Widzisz szambo to nie perfumy a zabójstwo to nie performance. A zdjęcia chyba jasno pokazują, że zabito człowieka. Patrzysz, nazywasz a nie widzisz. Twój rozum jest nadal zamknięty a sumienie wyciszone. Ale coś drga...
anonim2013.07.5 1:03
@petrasCK Nie udawaj, że jesteś taki głupi. Przecież istotą pokazywania zdjęć zmasakrowanych w czasie aborcji dzieci jest właśnie to by stanąć w prawdzie, by pokazać, że to nie jest tkanka czy coś innego ale CZŁOWIEK. Zwolennicy aborcji uważają przecież, że dziecko w łonie matki to tkanka,i że aborcja to jak obcinanie paznokci. Dlatego tak panicznie boją się tych zdjęć bo one pokazują brutalnie zamordowanego człowieka. Gdyby powodem miałaby być chęć chronienia dzieci przed oglądaniem tkanek to powinien być zakaz wstępu dla dzieci do mięsnego. Tam przecież jest wiele tkanek, sterty wątróbek, nereczek, ud, korpusów, szyjek, itp. itd. Ale jakoś redaktorzy z gejzety aborczej nie protestują przeciw powszechnemu dostępowi nieletnich do mięsnego. No to może jednak nie chodzi o tkanki, ale o to że te zdjęcia pokazują prawdę o brutalnym morderstwie człowieka.
anonim2013.07.5 14:36
@petrasCK: pragnę Ci przypomnieć, że większość protestów anty-wojennych wykorzystywało zdjęcia ofiar wojny, pokazując ludziom, jakie są jej skutki: http://farm4.static.flickr.com/3069/2746182485_0109f5152f_o.jpg I słyszałem, gdy poruszony tłum skandował dość wojny, gdy stacje telewizyjne, organizacje pozarządowe, rządy państw, ONZ, Kościoły mówiły "dosyć wojny". Albo gdy nawet teraz walczono o zaniechanie uboju rytualnego, stosowano zdjęcia, a w necie nagle wypromowano filmiki z tego uboju. Ale nie słyszałem wtedy, by ktoś mówił dosyć zdjęć. Ale teraz jakoś słyszę. Jeśli się troszczysz o właściwy rozwój emocjonalny dzieci idących do szkoły, walcz, by z wystawy w kiosku, gdzie kupują bilety, jakaś pani nie wypinała do nich obnażonej waginy. To dużo częstszy widok, niż martwy Gruzin, czy martwy płód.
anonim2013.07.7 19:11
"Planned Parenthood" jest organizacją eugeniczną, zmieniła tylko nazwę na bardziej "przyjazną". Od początku była używana do walki z Kościołem Katolickim. Świetnie opisał to E. M. Jones w "Libido Dominandi".