24.04.20, 19:00fot. Global Panorama, lic. CC BY-SA 2.0 via Flickr

Chińskie ,,okno możliwości'' w Serbii

Paweł Paszak

Warsaw Institute

Od objęcia funkcji prezydenta przez Aleksandara Vučića w 2017 r. nastąpiła wyraźna intensyfikacja kontaktów bilateralnych z ChRL, które zaowocowały szeregiem wspólnych projektów i inwestycji infrastrukturalnych. Od 2005 r. ich łączna kwota przekroczyła 10 mld USD, czyli pięciokrotnie więcej niż w przypadku Polski (2,18 mld USD). Mimo relatywnie niewielkiej gospodarki, Serbia wyrosła na lidera współpracy z Chinami w Europie Środkowo-Wschodniej w ramach powołanego w 2012 r. formatu „17+1” („16+1” do 2019 r.). Polityka Pekinu zmierza nie tylko do osiągniecia korzyści gospodarczych, ale także do zbudowania trwałych wpływów geopolitycznych w państwach aspirujących do członkostwa w UE.

Firmy z Państwa Środka odpowiadają w Serbii za budowę kolei dużych prędkości Belgrad –Budapeszt (943 mln EUR), metra w Belgradzie (całkowity koszt 3 mld EUR) oraz elektrowni Kostolac B3 (293 mln USD). W ciągu ostatnich trzech lat (2017-2020) przedsiębiorstwa z Chin zainicjowały lub ukończyły następujące zakłady produkcyjne: Linglong Tyre (880 mln EUR), MINTH Automotive (100 mln EUR) oraz Xingyu Automotive Lighting Systems (50 mln EUR). Co więcej, w 2019 r. rozpoczęto prace nad parkiem przemysłowym w Borca (330 mln EUR), który ma stać się największym tego typu przedsięwzięciem w Europie Środkowo-Wschodniej. Według zapowiedzi Ministra ds. Innowacji Nenada Popovica park w Borca może przyciągnąć dodatkowe 2 mld EUR inwestycji, głównie z Państwa Środka.

Co godne odnotowania, wymienione inwestycje zaliczają się do kategorii greenfield, czyli nie polegają na przejęciu istniejącego przedsiębiorstwa, a na stworzenia fabryki od podstaw. Jest to najbardziej pożądana forma inwestycji, gdyż zapewnia państwu przyjmującemu najwięcej korzyści w formie nowych miejsc pracy i napływu kapitału. Łącznie wymienione projekty mają szansę zapewnić ponad 5 tys. nowych miejsc pracy w przemyśle i powiązanych z nim usługach.

Współpraca między Serbią i Chinami ma również istotny wymiar symboliczny. 16 marca prezydent Vučić zadeklarował, że w odniesieniu do koronawirusa „europejska solidarność istnieje tylko na papierze”. Prezydent Serbii wyraził jednocześnie podziw i wdzięczność wobec działań Chin, stwierdzając, że [Chiny] „są jedynymi którzy nam pomagają”. 22 marca po przybyciu chińskiego transportu z maseczkami i sprzętem medycznym Vučić w geście wdzięczności ucałował flagę ChRL, co spotkało się z wieloma krytycznymi komentarzami w Europie. Prezydentowi zarzucano, że wyolbrzymia on znaczenie chińskiej pomocy, przy jednoczesnym minimalizowaniu realnych działań podejmowanych przez Unię Europejską.

Narracja administracji prezydenta Vučića w sprawie koronawirusa stanowi logiczną kontynuację jego wcześniejszej, prochińskiej polityki. Symboliczne wsparcie udzielone Chinom może okazać się kluczowe dla utrzymania bądź zwiększenia chińskiego zaangażowania inwestycyjnego. Serbia, podobnie jak inne państwa bałkańskie, zmaga się z problemem niedoinwestowania gospodarki i infrastruktury. Zaangażowanie chińskie jest w stanie wzmocnić te obszary, w których inwestycje z państw rozwiniętych i Rosji nie są w stanie zagospodarować całego potencjału.

Rozwojowi relacji Chin z Serbią sprzyjają również obecne w obydwu państwach sentymenty antyzachodnie. W przypadku Serbii sięgają one konfliktów związanych z rozpadem Jugosławii oraz ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo. W Serbii rola Chin oceniana jest pozytywnie, gdyż wraz z Rosją nie uznają one statusu Kosowa jako niepodległego państwa. Korzystny klimat polityczny należy wskazać jako czynnik decydujący o wyjątkowej, jak na standardy 17+1, skali kontraktów i inwestycji. Serbia, jako najważniejsze państwo Bałkanów Zachodnich w nadchodzących dekadach najprawdopodobniej dołączy do Unii Europejskiej. Dla władz w Pekinie ważne jest, aby zbudować silną pozycję gospodarczą i polityczną w kraju, póki inwestycje i kontrakty nie są przedmiotem rygorystycznych polityk dotyczących przetargów publicznych. Jeżeli proces akcesji Serbii do UE zakończy się powodzeniem, Pekin zyska ważnego sojusznika i w większym stopniu będzie mógł kształtować politykę instytucji europejskich.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze

ja22020.04.25 10:03
Módlmy się o deszcz w naszej Ojczyźnie, prosząc Boga o to gorliwie.
Elektor2020.04.25 8:51
Kosowo jest serbskie. Wstyd, że Polska chyba nawet jako pierwsze państwo uznała niepodległość tego sztucznego tworu. Wstyd!
Duce my hero2020.04.24 23:49
Kosowo je Syrbsko Cina wytłumaczyłaby to NATO
na co czekasz frajerze? 2020.04.24 20:27
Chcesz wylądowac w kiciu za NIELEGALNE - PIRACKIE FILMY? Wejdź na tą stronę: filmvod.pl Chcesz żeby ci WYCZYŚCILI KACAPY KONTO? Wejdź na tą stronę: filmvod.pl Nie wystarczy ci AIDS, chcesz podłapać VIRUSY - MALWARE? Wejdź na tą stronę:filmvod.pl Chcesz być takim idiotą jak Leszek Keller-Krawczyk? Kopiuj jego "reklamy".
Hity kinowe online 2020.04.24 20:06
Heej Premiery kinowe w domu! Wygodny sposób, aby oglądać tysiące filmów i seriali. Produkcje przedpremierowe, premiery 2020! Zenek,hejter , Psy 3 i inne nowości Wszystkie możliwe filmy oraz seriale z dożywotnim dostępem. Za jedyne 20 zł https://filmvod.pl
Beno 2020.04.24 19:17
No i po co Serbii Unia Europejska? I bez Unii można sobie radzić i to całkiem dobrze. A Unia niech się udusi we własnym stęchłym sosie biurokracji.
Roman2020.04.24 20:01
To nie Serbii potrzebna jest Unia, tylko Chinom jest potrzebny pionek w unii, dzięki któremu będą mieli na nią wpływ. Chiny to wielki gracz, a Serbia to małe państwo bez specjalnego znaczenia
Beno 2020.04.25 13:29
Serbia nie jest w Unii. Unia ciągle stawia Serbii nowe warunki, to po co jej taka Unia, która ogranicza suwerenność. Unia, która już Serbii odebrała Kosowo. Unia, to nie dobroczyńcy, to złodzieje widać to w Grecji, a ostatnio we Włoszech, jak ta unia jest solidarna. A zarząd Unii, to banda nierobów, ograniczających prawa obywateli i suwerenność państw na utrzymaniu podatników.