24.10.13, 08:22fot. kreqqian/sxc.hu

Coraz więcej Polaków walczy z propagowaniem Halloween w Polsce

Polacy coraz bardziej uświadamiają sobie zagrożenie duchowe płynące z - na pozór zabawnego – Halloween. Według GPC w Polsce coraz więcej powstaje „profili na portalach społecznościowych sprzeciwiających się propagowaniu Halloween, które skupiają już tysiące polskich internautów. W antyhalloweenową akcję od kilku lat angażują się też polscy katecheci”. Tym samym – dodaje GPC - Polacy wyrażają niechęć wobec amerykańskiej tradycji obchodów 31 października, propagowanej z wielką siłą w Polsce przez media od początku lat 90.

Najbardziej w antyhalloweenową akcję włączają się polscy katecheci, którzy od paru lat sprzeciwiają się organizowaniu halloweenowych zabaw dla dzieci w ramach zajęć szkolnych, oraz aktywizują rodziców, by ci bronili swoje dzieci przed tą igraszką z diabłem.

„A w niektórych placówkach rodzice zabiegają też o możliwość organizowania w tym dniu konkursów na przebranie się za polskich świętych. W katolickiej szkole ponadpodstawowej w Szczecinku pomysł spotkał się z zainteresowaniem dyrekcji – relacjonuje "GPC" jeden z animatorów akcji.

sm/Gazeta Polska Codziennie

Komentarze

anonim2013.10.24 8:25
Jak Cię żona/narzeczona/dziewczyna namawia na imprezę Haloweenową albo wycinanie dyni to trzeba jej powiedziećalbo Haloween albo Walentynki. Wybór należy do Ciebie.
anonim2013.10.24 8:32
Biznes nie zna próżni. Jest konkurencja do Święta Zmarłych zamiast płacić za odkupienie dusz z czyscca to dynie kupują. Grzech i to straszny. Trzeba kupic rozgrzeszenie.
anonim2013.10.24 9:30
@pablo81 Wartość Mszy św. poznasz dopiero, kiedy znajdziesz się po tamtej stronie życia. I wtedy już nie będziesz pleść głupot o płaceniu za odkupienie dusz z czyśćca lub kupowaniu rozgrzeszenia. Odkupieni zostaliśmy przez Krew naszego Zbawiciela. On za nas zapłacił. Modlę się, by kiedyś moi bliscy pamiętali o mnie w modlitwie, w Mszach św. (także wypominkowych), bo tylko Najświętsza Ofiara ma znaczenie. Naręcza kwiatów i tysiące zniczy to tylko nic nieznaczące śmiecie...
anonim2013.10.24 11:16
Śmieszne są argumenty o czymś obcym kulturowo. Biblia też była nam obca kulturowo. Muzyka jazzowa jest nam obca kulturowo. Jeszcze jakieś argumenty mam obalić?
anonim2013.10.24 12:11
Diabła widzicie tam, gdzie coś wykracza poza nasze doświadczenie kulturowe. Argumentujecie, że Halloween to coś nam obcego, a my mamy swoje, nasze, polskie. Ale Biblia i chrzescijaństwo też są "polskie" od 966 roku. Pewnie podobne argumenty do Waszych mieli kapłani jakiegoś Swaroga czy Twaroga, gdy zobaczyli napór misjonarzy. Pewnie też mówili naszym praojcom: "Nie bierzecie do rąk krzyża, bo to nie nasza tradycja!"
anonim2013.10.24 12:14
"Halloween jest najważniejszym dniem w roku w Kościele szatana."- Biblia szatana. Wydrążona, podświetlona dynia , umieszczona na domu, była sygnałem, że jego mieszkańcy czczą szatana. Dziś staje się elementem dekoracyjnym. Przebrania, jakie obowiązują na imprezach Halloween, to przeważnie diabły, zombi, wampiry, czarownice, śmierć. Czy to przypadek? Pierwszy listopada to Dzień Wszystkich Świętych . Choć skłania do refleksji i przywołuje pamięć o bliskich, którzy już odeszli , to jednak dzień radosny DZIEŃ ZBAWIONYCH. Halloween to dzień potępionych i ich władcy. Czy to dzień radości? Można traktować to jak zabawę. Można śmiać się ze śmierci, szatana i dusz cierpiących męki piekielne. Można...Wolna wola...
anonim2013.10.24 12:26
@Beta, a skąd wiesz o tym najważniejszym w roku świecie satanistów? Gdzie to przeczytałaś? W jakiej ulotce?
anonim2013.10.24 13:08
@Beta Jesli tylko chcesz to i w marchewce zobaczysz szatana ja widzę dynię i dobrą zabawę.
anonim2013.10.24 13:51
Ajaj, ale się wzruszyłem tą walką. Siedzą sobie rozparci w fotelach, na nogach ciepłe kapcie, na stoliku kawka i prowadzą świętą wojnę z wiatrakami na portalach społecznościowych. "Jak Cię żona/narzeczona/dziewczyna namawia na imprezę Haloweenową albo wycinanie dyni to trzeba jej powiedziećalbo Haloween albo Walentynki. Wybór należy do Ciebie. " A w walentynki odwrotnie: Walentynki albo Halloween... "Paweł: czemu niestety? W odróżnieniu od komercyjnych walentynek, Halloween to bardzo fajne święto, uczące przełamywania strachu, i z radością powitam je na polskiej ziemi." Bajki opowiadasz. Halloween jest tak samo komercyjne jak walentynki. I tak samo fajne. Kolejna okazja by wybrać się do jakiegoś lokalu. W walentynki są imprezy walentynkowe a w halloween halloweenowe. Na imprezach konkursy na najlepsze przebranie. Gdy wstęp do lokalu jest płatny to w ten dzień osoby przebrane wchodzą gratis ( straty nie ma bo to co zaoszczędzą na wejściu wydadzą na alkohol a klientów dzięki temu więcej). Kiedyś chodziłem w ten dzień na koncerty black czy tam death metalowe ale teraz w mojej okolicy już mniej takich imprez a i ja bardziej leniwy się stałem. I jakoś szatan mnie nie opętał, co najwyżej ból głowy na cmentarzu dokuczał. Poza tym zaspałeś z tym powitaniem. Już się zakorzeniło. "No wreszcie! Znicze od dawna w sklepach a to chyba pierwszy tekst o Hallowen w tym roku. " Nooo, chyba tak jakoś od wynalezienia znicza. Chociaż sezon na znicze wypada na przełomie października i listopada to w mniejszym zakresie ale używa się je przez cały rok. Do halloween jeszcze tydzień a ja już ujrzałem wystawę wieszczącą to "święto". W cukierni. "Nie mam nic przeciwko Halloween traktowanym jako fajna zabawę. Nie podoba mi się tylko jego data, nie współgrająca z dniem 1 listopada (Swieta Zmarłych czy Wszystkich Swietych - jak kto chce)." Zawsze można się wygłupić i ogłosić że w Polsce Halloween będzie kiedy indziej. "Paweł: Ale data jest inna. Dzień Zmarłych a.k.a. Wszystkich Świętych jest jeden dzień po Halloween. Można spokojnie świętować i jedno, i drugie." Można, ale wiesz jak ciężko jest na następny dzień po imprezie stać na cmentarzu? "Nawet jeśli będę sobie czcił szatana, wotana, swarożyca, czy niebieskiego bugla to absolutnie nic Ci do tego. " A czcij sobie do woli. Tyle że inni mogą cie za to krytykować a tobie absolutnie nic do tego. "Jesli tylko chcesz to i w marchewce zobaczysz szatana ja widzę dynię i dobrą zabawę " W marchewce dynię?? Sprzedaj mi trochę tego towaru który bierzesz :)
anonim2013.10.24 14:34
@PanYurek "Jesli tylko chcesz to i w marchewce zobaczysz szatana ja widzę dynię i dobrą zabawę " W marchewce dynię?? Sprzedaj mi trochę tego towaru który bierzesz :) Nic nie biore czytam tylko artykuły na fronda i wystarczy.;) sprostowanie: Jesli tylko chcesz to i w marchewce zobaczysz szatana. Ja w Halloween widzę dynię i dobrą zabawę. Chodzi o to że jak chcemy to wszedzie zobaczymy narzedzie szatana: dynia, marchewka, przewrócisz sie na drodze to też może byc działanie szatana.
anonim2013.10.24 16:11
Ciekawe co robił ana studiach absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka - jedno jest pewne, robiła wszystko z wyjątkiem nauki. Gdyby było inaczej ro nie tylko wiedziałby ale i rozumiała takie kwestie jak symbolika i jej działanie, rozumiałby, co ot kult i czym się rożni od religii, No tak, dekalogu może nie znać i nie rozumieć, bo przecież absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka jest nienawistną antychrześcijańską wojującą ateistką. A że absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka jest przy tym infantylna, niedouczona i ciemna - to już poznaliśmy po jej agresji i mowie nienawiści, a teraz wychodzi kolejna dysfunkcja która widać w jej pytaniach. Jeśli nie kłamie i ma dziecko - to biedne i skrzywdzone ono musi być strasznie...i jest w grupie najwyższego ryzyka jeśli chodzi o zagrożenie samobójstwem w przyszłości. Ciekawe czy lewa absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka zdaje sobie z tego sprawę. Bo wiedzy z suicydologii to od niej wymagać nie można.
anonim2013.10.24 16:51
bydło Halloweenowe znowu mi obrzuci dom jajkami
anonim2013.10.24 18:10
@Franciszek To jak przyjdą i powiedzą "magiczną formułkę". odpowiedz: psikus. Po czym zrób im taki psikus, aby popamiętali.
anonim2013.10.24 18:53
Działanie symboli! Dajcie spokój! Symbole działają, o ile się ich intencjonalnie używa, z rozmysłem i celowo dobywa. My pewnie dziennie wykonujemy kilkanaście gestów, jakie pewnie w jakimś podręczniku czarnej magii mogą się znaleźć. Dokładnie opisane i skatalogowane. Tłumacząc coś moim uczniom w szkole, dość intensywnie gestykuluję. Często, podkreślając coś, łączę kciuk z palcem wskazującym. Jakby się uprzeć, wygląda to jak szóstka. Liczba szatana. Jestem więc narzędziem szatańskich zakusów i zapędów? Czy jakiś dziadek na wsi ucinający łeb kogutowi praktykuje voo doo? Nie ośmieszajcie się, bo ludzie naprawdę mają niezły ubaw czytając, że dynie pożerają dzieciom dusze etc.