12.02.14, 16:10(fot: sxc hu)

Czarnecki (nie)przeprasza za lalkę Barbie

- Najpierw pani premier mówi o zamarzniętych kiblach, a takim językiem kobiety nie mówią, a potem, że pociągi się spóźniają, bo "sorry, taki mamy klimat" - opisał działalność publiczną wicepremier Elżbiety Bieńkowskie europoseł Ryszard Czarnecki. -To jest niepoważne i tak nie wolno mówić politykowi rządzącej partii - ocenił polityk.

W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" europoseł PiS zaznaczył również, że nie zamierza przepraszać za nazwanie wicepremier Bieńkowskiej lalką Barbie. Choć nieco przewrotnie przyznaje, że przesadził.

- Wypowiedź pani premier była dyskwalifikująca. Ale tak, przesadziłem i chciałbym publicznie przeprosić: doszły mnie pewne sygnały z otoczenia lalki Barbie, że poczuła się ona urażona porównaniem jej do pani premier. Przepraszam więc lalkę Barbie. A pani Bieńkowska dalej będzie strzelać PO gole samobójcze - niespecjalnie się tym jednak martwię - przyznał Ryszard Czarnecki.

Ab/dziennik.pl/se.pl

Komentarze

anonim2014.02.12 16:29
Barbie czy nie, za słowa o klimacie powinna być zwyczajnie wyj.. z rządu dnia następnego.
anonim2014.02.12 18:02
Mizoginiczny eurogłąb
anonim2014.02.12 18:44
#prawidłowy Pani poseł K.Pawłowicz mówi po polsku! Jeżeli nie rozumiesz- to spraw sobie tłumacza polsko polskiego ćwoku.
anonim2014.02.12 19:56
i niby za co pan europoseł Ryszard Czarnecki ma przepraszać skoro bieńkowska zasłużyła sobie na wiele gorsze słowa niżeli przyrównanie jej do lalki.
anonim2014.02.12 20:22
bieńkowska to głupia blondynka
anonim2014.02.12 20:49
Myślę, że za takie coś powinien od męża lub partnera pani wicepremier dostać wychowawczo w mordę. Chamstwo względem kobiety (nawet z peło czy palikociarni) powinno być surowo karane.
anonim2014.02.12 20:52
Może o to chodziło: http://www.youtube.com/watch?v=BrndBfu_BCQ
anonim2014.02.13 6:46
Drow Lut 12, 2014, 5:48 po południu usuńcie ten [email protected]: za to, ze nie klamala? Czy moze za to, ze tak naprawde nikt nie mial na to wiekszego wplywu, bo zdarza sie to corocznie, tylko kazdy przed nia ubieral to w ladne slowka? Oni nie są w rządzie od ubierania w słówka, tylko działania: np. aby w naszych warunkach (a nie włoskich) pociągi dowoziły pasażerów na miejsce w rozkładowym czasie; np. aby uniknąć powodzi i ograniczać straty (nie służy temu budowanie domów w miejscach zalewowych, prawda?)