28.06.19, 21:15Zdj. screen Youtube/Telewizja Republika

Czy Rosja i USA 'dogadały się' ponad naszymi głowami? Dr Jerzy Targalski wyjaśnia

W swoim programie "Geopolityczny tygiel" politolog i historyk, dr Jerzy Targalski skomentował m.in. konferencję w Jerozolimie, która poświęcona była sytuacji w Syrii. 

"25 czerwca spotkali się doradcy ds. bezpieczeństwa: Nikołaj Patruszew reprezentował Putina, John Bolton Trumpa a Meir Ben-Shabbat Netanjahu. Obradowali oni w Jerozolimie na temat sytuacji w Syrii przede wszystkim. Oczywiście panował strach podniecany jeszcze przez partię rosyjską w Polsce, jak to zaraz się Rosja z Ameryką dogada i wszelkie możliwe nieszczęścia na Polskę spadną."- podkreślił publicysta. Jak jednak zauważył Targalski, konferencja de facto zakończyła się fiaskiem. 

"Patruszew jasno stanął w obronie Iranu, stwierdził że Iran jest bardzo potrzebny, odgrywa bardzo pozytywną rolę w Syrii, co więcej potwierdził wersję irańską, że ów dron amerykański został zestrzelony nad terytorium irańskim, więc Irańczycy mieli do tego prawo. Także nie doszło do żadnego porozumienia"-zaakcentował politolog. 

"Jedynie Netanjahu przy okazji tej wizyty stwierdził do Patruszewa, że Izrael zrobi wszystko, by powstrzymać Iran przed uzyskaniem broni jądrowej. Można to traktować jako swojego rodzaju ofertę wobec Rosji: wy powstrzymujecie Iran a my zrobimy co chcecie i to oczywiście źle wróży Polsce, ale sama konferencja zakończyła się niczym, gdyż do żadnego porozumienia nie doszło"-mówił dr Jerzy Targalski w Telewizji Republika. 

"Jednocześnie w stadku rosyjskim mamy tutaj konflikty i kłopoty, ponieważ właśnie rozpoczęły się walki między oddziałami tureckimi a jednostkami Asada w Syrii. Chodzi o to, że Asad chce odzyskać prowincje Idlib a Turcy nie chcą oddać nad nią kontroli, ale po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją taką, w której regularne wojska tureckie walczą z regularnymi oddziałami syryjskimi"-wskazał historyk. Jak zauważył, nie można zatem mówić o zmianie status quo, gdyż oddziały irańskie pozostaną w Syrii. 

"Jednocześnie w Bahrajnie obradowała konferencja państw muzułmańskich, która została zbojkotowana przez stronę palestyńską a Izrael nie został zaproszony ze względów propagandowych. Na tej konferencji obradowano na temat Planu Kushnera, który jest częścią tzw. dealu stulecia. To znaczy w tej chwili ujawniono już dokładnie, wiemy jakie są propozycje Kushnera dotyczące gospodarki, natomiast część polityczna ma być opublikowana po 17 września, czyli po wyborach w Izraelu. Plan Kushnera został oczywiście odrzucony przez stronę palestyńską, ponieważ koncentruje się on na pomocy gospodarczej i inwestycjach ekonomicznych, które spowodowałyby, że tak naprawdę organizacje palestyńskie utraciłyby legitymizacje i bazę wyborczą"-wskazał naukowiec. Targalski wymienił, jakie rozwiązania są przewidziane w planie Kushnera. 

"Przede wszystkim przewiduje, że Palestyńczycy zaczną być traktowani jak ludzie. Kushner zakłada, że uda się zebrać 50 miliardów dolarów na inwestycje w Egipcie, Jordanii, Libanie oraz na terytorium palestyńskich w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Przy czym tak naprawdę miałyby te pieniądze pochodzić od bogatych państw muzułmańskich, czyli przede wszystkim z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale także mówi się o dobrowolnych datkach ze strony państw azjatyckich, europejskich. Mam nadzieję, że Polska nie będzie żadnych dobrowolnych datków przeznaczała na ten cel"-stwierdził. Historyk wskazał, że próżno szukać deklaracji co do konkretnych sum podczas konferencji w Bahrajnie.

"Gdyby się udało jednak zebrać te 50 miliardów, to 27,5 miliarda poszłoby na inwestycje w strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu a pozostałe pieniądze przeznaczone: 9,1 mld na inwestycje w Egipcie, przede wszystkim na Półwyspie Synaj, w strefie granicznej z Gazą, dalej 7,4 miliarda na inwestycje w Jordanii i 6 miliardów na inwestycje w Libanie, który z terytorium palestyńskim nie graniczy, ale w Libanie pozostają uchodźcy palestyńscy, których oczywiście Libańczycy chcieliby się pozbyć. Dodatkowo 5 miliardów miałaby kosztować autostrada, która połączyłaby Strefę Gazy z Zachodnim Brzegiem, przy czym 40 kilometrów przechodziłoby przez terytorium Izraela"-skomentował dr Targalski. Jak tłumaczył politolog, inwestycje miałyby polegać, na początek na budowie fabryki odsalania wody, tak, aby w Strefie Gazy wody było więcej. 

"Fabryka miałaby kosztować 590 milionów dolarów i inwestowano by w wodę, ziemię i zakłady produkcyjne. Przy czym tutaj sprawa najważniejsza, trzeba pamiętać, że tak naprawdę przecież Izraelczycy blokują Palestyńczykom dostęp do wody i generalnie blokują łączność między Strefą Gazy a Zachodnim Brzegiem oraz w ramach Zachodniego Brzegu, bo Zachodni Brzeg to nie jest całe terytorium Autonomii Palestyńskiej. Ta Autonomia Palestyńska jest o wiele mniejsza. Zachodni Brzeg jest podzielony na trzy strefy: A, B i C i tak naprawdę te obszary Autonomii Palestyńskiej to są takie wyspy na całym obszarze Zachodniego Brzegu, który jest kontrolowany przez armię izraelską i osiedla izraelskie mają świetne połączenia drogowe z terytorium Izraela natomiast wioski i miasteczka arabskie są izolowane. Realizacja tego planu oznaczałaby kompletną zmianę, zniesienie blokad na drogach i zbudowanie całej infrastruktury drogowej na Zachodnim Brzegu"-podsumował publicysta.

yenn/Telewizja Republika, Fronda.pl

Komentarze

rebeliant2019.06.29 11:44
Nad jakimi głowami Panie Targalski ? Przecież my chcemy nie mieć własnej głowy, my chcemy tylko być do "idź i zrób".
Czesław2019.06.29 9:42
Warto przy tej okazji zauważyć, że Putin przy okazji spotkania w Osace, zaprosił do Moskwy Trumpa na rocznicowe już 75 –e obchody zakończenia II-ej w.ś. a Polska nie zamierza zapraszać Putina na 80-ą rocznicę rozpoczęcia II-ej w.ś. a będą tam : Niemcy, Austriacy, Litwini, Słowacy. Dziwny jest ten bojkot z naszej strony Putina, z Putinem spotyka się papież Franciszek, też spotykał się Jan Paweł II, nasi sojusznicy i przyjaciele z NATO i UE. Pani Anna Fotyga nawet napisała list do Federiki Mogherini, w którym to domaga się wytłumaczenia z wywiadu, którego udzieliła specjalna doradczyni Nathalie Tocci „ antenie propagandowej kremlowskiej telewizji RT (dawniej Russia Today).” Ale jak Agencji TASS udzielił wywiadu min.Jacek Czaputowicz 27.06.2019 to pani A.Fotydze to nie przeszkadza. Jak prezydent A.Duda, na początku swojego urzędowania, był w Nowym Jorku, to media za największy sukces odtrąbiły, że prezydent Duda „nie stuknął się” kieliszkami z winem z Putinem. To nie jest śmieszne, to żałosne. Ostatnio dla interesów banderowskiej Ukrainy delegacje kilku krajów, w tym Polski, w ślad za Ukrainą opuściły obrady Zgromadzenia Parlamentarnego ze względu na „bezwarunkowe włączenie delegacji Rosji do Zgromadzenia”. Jakie mogą być skutki tego kroku, kiedy decyzja zapadła zgodnie ze statutem tego wielkiego gremium? I znowu nie w imię naszej sprawy przegraliśmy.
Ryszard Olejniczak2019.06.29 7:38
To nie ta optyka. Podziały międzypaństwowe są sterowane z jednego ośrodka. Stoi za nim zmowa najbogatszych, stanowiących zaledwie kilka procent całej ludności świata. Ich olbrzymie bogactwo (często także wyjątkowa władza oparta na światowym terrorze) pozwala korzystać bez ograniczeń ( łącznie z doskonaleniem genetycznym) z najwyższych osiągnięć nauki. Staną się "nową rasą superludzi". Może się im to udać jeśli resztę ludzkości uda się przekształcić w bezwolnych niewolników, którzy nigdy nie bedą w stanie rzucić się im do gardeł. Wymaga to spełnienia zaledwie kilku warunków. 1. Neoniewolnik nie może mieć oparcia w jakichkolwiek wartościach: życia rodzinnego, religijnych. patriotycznych, społecznych (stąd LGBT, gender, destrukcja od wewnątrz i zewnątrz kościołów chrześcijańskich i instytucji naturalnego małżeństwa). 2. Jego rodziną, ojczyzną i wszystkim maja się stać wielkie korporacje, to jest bowiem główne źródło wykorzystywania cudzej pracy a więc pieniędzy światowych degeneratów i co jeszcze ważniejsze miejsce odczłowieczania pracujjących. 3. Niewolnik musi się bać. Stąd próba podporządkowywanie centralnemu ośrodkowi światowego kapitału krajowych systemów sadownictwa oraz blokowanie karalności super bandytów, morderców, pedofili i gwałcicieli.Stąd też powszechny terror finansowy. 4. Niewolnik musi być głupi. stąd destrukcja programów nauczania i systemów kształcenia (jak np w Polsce). Temu wszystkiemu służą systemy partyjne w poszczególnych krajach. Partie pozornie pozostają w wzajemnej opozycji, ale przemiennie (bo to stwarza pozory konkurencji) realizują (każda w innej dziedzinie) dyspozycje światowego ośrodka właścicieli świata. Role są także rozpisane na poszczególne państwa.
krzysztof 542019.06.29 1:09
naczelny paranoik przemowil
vivi2019.06.29 0:27
Rosja i USA od lat, celowo i metodycznie aranżują i podtrzymują napięcie, aby nie zabrakło infantylnych głupców, chętnych do nabywania, produkowanych przez nich - drogich gadżetów wojennych. To ważne sektory obu gospodarek i rolą polityków jest dbanie o ich aktywność. Jak popyt słabnie, jest prowokowany. A że debili nie brakuje, więc dochodowy cyrk na użytek idiotów - trwa.
Młot na katolicyzm2019.06.28 23:30
"….trzeba pamiętać, że tak naprawdę przecież Izraelczycy blokują Palestyńczykom dostęp do wody …." Big Jew ma do tego prawo.
RAVEN2019.06.28 23:48
Traktować tych sk... tak samo , widać ich człowieczeństwo wobec innych!!!
krzysztof 542019.06.29 8:17
to nie zydzi blokuja palestynczykow , zapoznaj sie kim sa obecni wlsciciele izraela
FortDudaPowstanieNaMarsie2019.06.28 23:05
Jak można dogadywać się ponad głową czy za plecami Mocarstwa Trójoceanicznego z Nieograniczonym Dostępem do Kosmosu za Pomocą Elektrycznych Pekaesów, czyli Polską według propagandy Kurwizji?
anonim2019.06.29 0:04
A właściwie kim jest POLANDIA, że wszędzie chce się wpieprzać !!!!!!!!!!!!!!
Mirek2019.06.28 22:38
Zamiast odnieść się do meritum lewactwo potrafi tylko szczekać . To jest tak gdy ktoś został nieukiem . Moim zdaniem na Bliskim Wschodzie jeszcze długo pokoju nie będzie . Sprawa terytoriów zagarniętych czy niezagarniętych to jest sprawa drugorzędna . Chodzi o coś zupełnie innego . Otóż najważniejszym miastem na kuli ziemskiej jest .....JEROZOLIMA . Ważniejszego miasta nigdy nie było i nie ma . Jerozolima jest miastem trzech religii . I o ile chrześcijanie nie drą jakoś specjalnie kotów z Żydami to muzułmanie z Żydami już tak . Te dwie religie : Judaizm i Islam toczą zaciekły bój o Wzgórze Świątynne na którym stała Świątynia Salomona a dzisiaj stoi meczet Al Aksa . Największym marzeniem i dążeniem Żydów jest aby na Wzgórzu Świątynnym znowu stanęła Świątynia Salomona . I to jest główna kość niezgody między Żydami a muzułmanami .
anonim2019.06.29 0:01
I co z tego wynika ???????? Największym nieszczęściem tego świata są RELIGIE, jakie by to nie były !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Michał Franciszek Kalinowski2019.06.29 10:34
No i jaki problem? Jerozolima należy do Izraela. Zatem niech jak najszybciej Żydzi zburzą meczet Al Aksa i odbudowują w jego miejscu świątynię Salomona. Ta świątynia tam znajdowała się pierwotnie. Mahometanie poszczekają i rozejdzie się po kościach. No może Palestyńczycy wysadzą co najwyżej kilka autobusów z pasażerami. Ot i cała cena za marzenia.
ROCCO2019.06.28 22:05
Targalski członek PZPR, tatuś Targalskiego tez z PZPR, ergo Targalski resortowo - lawendowe dziecko...:))
ardo2019.06.29 8:58
A ty przygłup albo ruski troll.
Marcin2019.06.28 21:55
Targalski i wszystko jasne... a słyszał ty o Brzezińskim, aaa ? Jak byś słyszł, aaa to byś wiedział aaa , że Polska to tylko problematyczny przecinek, który jest... do załatwienia Targalski... aport do Pana!