15.03.20, 10:37Komunia święta/YT

Czym jest komunia święta duchowa i jak ją przyjmować?

Komunia święta duchowa, ile osób w szpitalach więzieniach i domach starców taką się żywi na co dzień a Eucharystię przyjmują raz na miesiąc albo i rzadziej

Ks. Józef Pierzchalski SAC Jak przyjmować Komunię duchową?

Najlepiej uczynić to w miejscu odosobnionym, na przykład w pokoju, gdzie aktualnie nikogo nie ma. Odosobnienie gwarantuje łatwość skupienia oraz intymność duchowego spotkania z Bogiem. Najpierw należy wzbudzić żywą wiarę w obecność Jezusa Chrystusa. Można w tym celu odmówić akty wiary, nadziei i miłości, albo posłużyć się inną modlitwą spontanicznie przez siebie ułożoną. Następnie należy ufnie otworzyć swoje serce na Boga (wewnętrznym aktem) i odmawiając modlitwę Ojcze nasz przyjąć pokorną postawę dziecka Bożego. Taka postawa będzie świadczyć o naszym zaufaniu wobec woli Boskiego Odkupiciela, który cały pragnie się udzielać wierzącemu. Kiedy osiągniemy taki stan ducha, wówczas należy poprosić Jezusa Chrystusa, aby przyszedł do naszego serca i zamieszkał w nim. Trzeba to uczynić prostymi słowami, np.: Przyjdź, Panie Jezu, Chlebie życia i zamieszkaj w mym sercu, bym zawsze należał tylko do Ciebie. Następnie odmawiamy, tak jak w czasie Mszy świętej, Baranku Boży i wyobrażamy sobie przychodzącego do naszego serca Chrystusa. W ciszy tego duchowego wydarzenia należy trwać przez kilka chwil. Potem uwielbiamy Boga i dziękujemy mu za otrzymaną łaskę. Tak przyjętą Komunię duchową można powtarzać wielokrotnie w ciągu dnia. Bardzo przyczynia się ona do duchowego postępu. Należy jeszcze dodać, że ten rodzaj Komunii świętej jest bardzo przydatny dla osób przewlekle chorych, które słuchają Mszy świętej przez radio albo uczestniczą w niej za pośrednictwem telewizji. Mogą one bowiem głębiej przeżywać świętą Ofiarę (.O. Bogdan Kocańda OFMConv).

Papież Jan Paweł II w kwestii Komunii duchowej wspomina ciekawy tekst — zachętę św. Teresy od Jezusa: „Kiedy nie przystępujecie do Komunii i nie uczestniczycie we Mszy św., najbardziej korzystną rzeczą jest praktyka Komunii duchowej (…) Dzięki niej obficie jesteście naznaczeni miłością naszego Pana” (EdE 34). Wydaje się, że skoro Ojciec Święty wspomina taki rodzaj Komunii św. (pierwszy raz po Vaticanum II), w pewien sposób ją polecając, moglibyśmy taką praktykę stosować w naszym życiu duchowym, oczywiście pamiętając, że na pierwszym miejscu ma być Komunia sakramentalna.

Jak przyjąć komunię duchową?

Po prostu pragnieniem, dlatego nazywamy ją również komunią pragnienia. Taką prośbę serdeczną, żeby Pan Jezus raczył przyjść do mnie i być ze mną, chociaż nie mogę Go przyjąć sakramentalnie, można kierować do Niego, słuchając radiowej czy telewizyjnej mszy świętej. Albo łącząc się duchowo z mszą odprawianą w najbliższym kościele. Dobrze jest wtedy najpierw upokorzyć się przed Panem Jezusem i wyznać Mu swoją niegodność, i dopiero potem prosić Go o przyjście do duszy, choć nie mogę Go teraz przyjąć sakramentalnie.

Niektórzy — nawet jeżeli tego dnia przystąpili do komunii sakramentalnej — przyjmują komunię pragnienia, ilekroć wstępują do kościoła choćby tylko na krótko, na adorację Najświętszego Sakramentu. Są tacy, którzy mają zwyczaj przyjmować komunię pragnienia codziennie podczas modlitwy wieczornej, a zazwyczaj są to ci sami, którzy do sakramentu Komunii świętej przystępują często, a nawet codziennie.

Możliwość przyjmowania Komunii pragnienia jest wielką szansą religijną dla tych ludzi, których Kościół nie odważa się dopuścić do Komunii sakramentalnej. Dzisiaj są to przede wszystkim ci katolicy, którzy żyją w związkach bez ślubu kościelnego.

 

Formuły komunii duchowej

Pragnę Cię przyjąć Panie z tą samą czystością, pokorą i pobożnością, z jaką przyjęła Cię Twoja Najświętsza Matka, z duchem i żarliwością świętych.

O mój Jezu, wierzę że jesteś prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie. Kocham Cię nade wszystko i pragnę Cię posiadać w mej duszy.

Skoro nie mogę Cię teraz przyjąć sakramentalnie, przyjdź duchowo do mego serca.

Miłuję Cię już obecnego w mym sercu i łączę się całkowicie z Tobą; nigdy nie pozwól mi oddalić się od Ciebie.

Panie Jezu, ponieważ nie mogę w tej chwili przyjąć Ciebie w Świętym Sakramencie Eucharystii, (tu można wymienić dlaczego) błagam Cię, abyś przyszedł duchowo do mojego serca w duchu Twojej świętości, w prawdzie Twojej dobroci, w pełni Twojej władzy, w łączności z Twoimi tajemnicami i w doskonałości Twoich dróg. O Panie, wierzę, zawierzam, wychwalam Ciebie. Żałuję za wszystkie moje grzechy. O najświętszy sakramencie, o Boski sakramencie, zawsze niech będzie Twoja chwała i dziękczynienie.

Mój Jezu, wierzę w Ciebie w tym Najświętszym Sakramencie! Mam nadzieję w Łasce i Miłosierdziu Twoim! Miłuję Cię nade wszystko! Z miłości ku Tobie żałuję serdecznie za wszystkie moje grzechy! Wolę tysiąc razy umrzeć, niżeli Cię obrazić. Pragnę Cię przyjąć. Przyjdź, mój Jezu! Przyjdź do mej duszy!

Jezu pragnę Cię przyjąć z taką wiarą, nadzieją i miłością, jak Maryja w chwili Zwiastowania. Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nade mną grzesznikiem.

 

Ks. Maciej Śmigacz

Komentarze

Toja2020.03.15 18:42
KK zdaje z jednej strony uzależnia zbawienie od sakramentalnego pośrednictwa księży, z drugiej rozmywa swoje doktrynalne stanowisko dając ludziom namiastkę wolności, aby ostatecznie kontrolować poddanych. Eucharystia jest w centrum gdyż określana jest jako chleb żywota, a ofiara eucharystyczna dokonana może być jedynie przez księdza, ale okazuje się, że w ekstremalnych sytuacjach można się bez księdza obyć i przyjść do Boga bezpośrednio. Podobnie jest z chrztem, ślubem, namaszczeniem chorych. Co najsmutniejsze będąc katolikiem nigdy nie możesz być pewny czy w chwili śmierci Bóg przygarnie cię do siebie ponieważ zbawienie opiera się na uczynkach i łasce sakramentalnej, a nie na wierze w zbawcze dzieło Jezusa na krzyżu. Wystarczy przeanalizować liturgię pogrzebu, żeby to stwierdzić. W konsekwencji większość skazanych jest na wymyślony czyściec, aby ci, którzy żyją mogli po ich śmierci nadal składać ofiary eucharystyczne zapewniając jednocześnie utrzymanie księżom. Taki niekończący się MLM.
JA PRZYJMUJĘ POD POSTACIĄ CZOPKA2020.03.15 17:45
DOODBYTNICZO
Polak2020.03.15 13:04
Czyli taki wirtualny wafelek zamiast rzeczywistego. Działa dokładnie tak samo, tylko wierny nie dostaje wafelka do zjedzenia.
MT (1)2020.03.15 11:33
Nic nie zdarza się bez powodu. I wojny, i huragany, i epidemie. Wierzący w Boga upatrują w nich Bożego gniewu. Pomijam co sądzą ci, którzy w Niego nie wierzą, którzy z Niego szydzą. I robią to tylko z prymitywnej nienawiści do Niego i do wierzących w Niego. Nienawidzą choć brak im racjonalnych powodów do takiej nienawiści. Nawet nie potrafią być obojętni wobec wierzących, muszą ich nienawidzić. To swoiste paliwo dla ich podłej egzystencji. Paradoksalnie, głównie nienawidzą ci, którzy nieustannie głośno wyrażają swoje rzekome przywiązanie do wszelkich wolności i swobód religijnych innych. Taka wynaturzona "tolerancja" tylko wtedy, gdy ma służyć realizacji własnego fałszu i własnej podłości. Ta epidemia ma miejsce w czasie szczególnym. W dobie globalnego i bezpardonowego ataku na Boga i wierzących. I przede wszystkim ma miejsce w okresie chrześcijańskiego Wielkiego Postu. Reżim epidemiologicznej kwarantanny a nie kalendarz świąt chrześcijańskich wymusza na wściekłych z nienawiści do Boga przymusowy post. Muszą go posmakować. Czy tego chcą, czy nie. Wierzący w Boga wiedzą, że to nie jest przypadkowy zbieg i czasu i rodzaju wydarzeń. Cofnięto prawo do wszelkich manifestacji, również tych wrogości do Boga. Zakazano parad rzekomej wolności, a w zasadzie prezentacji rozwiązłości wszędzie, z każdym i za wszelką cenę. Przymusowy post. Nie przypadek. Okres Wielkiego Postu wymaga refleksji. Ci, którzy Boga i Wielki Post lekceważą, tańczą być może swoje ostatnie tango na tonącym z wolna okręcie. W tym szczególnym czasie globalnej epidemii i jednocześnie chrześcijańskiego Wielkiego Postu wszystko wydaje się w końcu być na swoim miejscu. Przez to wszystko jest bardziej widoczne. Po tej epidemii nic już nie będzie takie samo. O tym wiedzą nie tylko wierzący. Wystarczy być normalnym człowiekiem. W każdej epidemii, a więc i w tej, ofiary wywodzić się będą zarówno spośród wierzących w Boga, jak i z niewierzących. Statystyczna prawidłowość i proporcje. Im więcej tych ofiar, tym głębsza refleksja. Rozmiary śmierci, która może dopiero przyjść i zadziwić swoją skutecznością, mogą wywołać przerażenie. U wierzących, i u niewierzących. Ale tylko jednych to wzmocni. I z tego wzmocnienia czerpać będą siłę do bardziej zdecydowanej niż dotychczas obrony przed złem. Dzisiejsi piewcy zła szybko o tym zapomną, staną się przez to jeszcze słabsi podczas kolejnej epidemii czy dziejowej katastrofy. któraś z nich będzie zresztą ich ostatnią.
stan2020.03.15 13:04
Dobrze to ujęte. Co sobie zgotowaliśmy tu, na ziemi, nie ominie nas. Dla kościoła w Polsce to czas pokuty i modlitwy rodzinnej, tak zaniedbywanej i spłycanej.
Marek, Kanada2020.03.15 17:14
Dzięki MT (1) za piękne i mądre słowa. Z Panem Bogiem!
Toja2020.03.15 18:26
Co to jest wymuszony post? Post jest to akt woli człowieka ukierunkowany na szukanie Boga. Wprawdzie w Starym Testamencie przy różnych okazjach całe narody wzywane były do postu, ale nie był on przemycany bocznymi drzwiami. Co to znaczy, że "wszystko wydaje się być na swoim miejscu" i "wszytko jest bardziej widoczne"? Takie uogólnienia nic nie mówią. Dopóki nie powróci Jezus, aby ustanowić swoje Królestwo władza nie jest na swoim miejscu, dopóki ziemia nie zostanie odnowiona stworzenie będzie pod przekleństwem i poddane cierpieniu. Dobrze byłoby, żeby ludzie zwrócili się ku Bogu, niestety Księga Apokalipsy pokazuje, że zamiast tego będą bluźnić Bogu, w którego obecnie nie wierzą.
Marek\054 Kanada2020.03.15 23:34
Bądź zdrów i analizuj dalej. Z Panem Bogiem! M.
T2020.03.15 11:11
Obawa, że ktoś się zarazi w Kościele albo kogoś w ten sposób zarazi to obrażanie Wszechmocnego i Miłosiernego Boga! Byłem dziś w Kościele, było równo 25 ludzi - to byli ludzie mężni a nie myszy! Któż jak Bóg!
Po 11, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY2020.03.15 11:42
Ponad 40 procent wykrytych na terytorium Korei Południowej zakażeń łączonych jest z oddziałem ruchu religijnego Kościół Jezusa Ludzie chodzący obecnie do kościoła to nie ludzie mężni, to zwykłe świnie ryzykujący zdrowiem i życiem innych.
stan2020.03.15 12:58
Gratulacje, już zdążyłeś przeprowadzić migiem badania. Mędrzec!
Marcin.. 2020.03.15 10:56
Gdzie jest ten tchórz kulawy karzeł z Żoliborza, bożyszcze powiatowej Polski, mieszkańców wsi i małych miasteczek. Polski zacofanej, zakompleksionej, płaszczącej się przed Proboszczem i miejscowym kacykiem pis, gotowej zatłuc sztachetami wszystkich, którzy wątpią w ich nieomylność.Tylko zasiłek i 500+ to ich życie. Prezesik nie pojawia się w Sejmie, ale kasę na konto pobiera.Na Nowogrodzkiej też się nie pojawia, wali w majty ze strachu, że dołączy do brata i mamusi !! Może by wygłosił Orędzie do pisowskich obłąkańców? Nie on boi się wyjść ze swojej strzeżonej Żoliborskiej nory!!! Banda ochroniarzy za 108.000 tysięcy miesięcznie z naszych podatków, też może go poczęstować wirusem!!
stan2020.03.15 12:56
Jaki to iloraz inteligencji? Umie pisać, a nie umie czytać!!!! No, proszę, i takie przypadki pojawiają się na Frondzie.
tygrys2020.03.15 13:11
swołocz!
Katolicka Kretynizacja Polski2020.03.15 10:49
czy katole wiedzą że zjadając Chrystusa później go wysrewają i spuszczają do szamba?
MARIA2020.03.15 11:19
Jezu Miłosierny przepraszam cię za tego człowieka co to napisał !!!!! Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla tego człowieka i całego grzesznego świata !!!! Jezu Ufam Tobie !
Katolicka Kretynizacja Polski2020.03.15 11:24
naprawdę myślisz że czips o smaku jezusa nie podlega przemianie materii i nie jest wydalany pod postacią gwna?
Arthur vo Kinsky2020.03.15 19:22
Nie przejmuj się złymi ludźmi. Oni sami sobie wydają osąd... tylko jeszcze oo tym nie wiedzą... :D
Arthur vo Kinsky2020.03.15 19:07
Tak, wiedzą. Do szamba idzie szatan, a dobro zostaje w żyłach i w sercu. Proszę o następne pytanie?
Sauron2020.03.15 10:46
Ej wie ktoś może gdzie dzwonić, żeby podkablować lokalną parafię jeśli na mszę przyjdzie ponad 50 osób?
tygrys2020.03.15 12:25
a psik,,,, Wowa
stan2020.03.15 12:54
Jeszcze Ci nie powiedzieli? Kabel singel, bez nadkabla?
eth2020.03.15 19:37
Michnik nie powiedzial?
taka prawda2020.03.15 10:42
Komunia święta to zwykły wafelek- mąka z woda + jakies E.
tygrys2020.03.15 12:24
onuca jest onuca
stan2020.03.15 12:53
To nie taka prawda, a g... prawda, jak mawiał ks. Tischner. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Wafelek to możesz kupić sobie w sklepie i to na razie powinno Ci wystarczyć.
Wafelek2020.03.15 18:20
to ty jesteś wafelek z "męki" i wody i nie wiadomo z czego