10.05.20, 14:39Albert Einstein

Dialog Einsteina (?) z niewierzącym profesorem

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:
- Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
- Tak, panie profesorze.
- Czyli wierzysz w Boga.
- Oczywiście.
- Czy Bóg jest dobry?
- Naturalnie, że jest dobry.
- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?
- Tak.
- A Ty - jesteś dobry czy zły?
- Według Biblii jestem zły.
Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości 
- Ach tak, Biblia!
A po chwili zastanowienia dodaje:
- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
- Oczywiście, panie profesorze.
- Więc jesteś dobry...!
- Myślę, że nie można tego tak ująć.
- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.
Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej 
- Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje 
- Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? 
Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?
- No tak... jest dobry.
- A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada 
- Nie.
- A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
- Od Boga.
- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?
- Istnieje panie profesorze ...
- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?
- Prawda.
- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..
- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?
Student drżącym głosem odpowiada 
- Występują.
- A kto je stworzył?
W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie 
- Kto je stworzył?
Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.
- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby 
- Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:
- Tak panie profesorze, wierzę.
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.
- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
- Nie panie profesorze..
- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?
- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.
- I nadal w Niego wierzysz?
- Tak.
- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?
- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.
- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.
Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:
- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?
- Tak.
- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
- Tak, synu, zimno również istnieje.
- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.
Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?
- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?
- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?
Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.
- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student 
- twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że
śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?
- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.
- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? 
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.
- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali 
- Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?
Audytorium wybucha śmiechem.
- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?
W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:
- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.
- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi 
- Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy
obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.
Na to student odpowiada:
- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się wmomencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.
Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.

Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi, co niestety nie jest prawdą. Einstein nie jest autorem książki Pt.  "Bóg a nauka" 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!!

za: Artur Pinkowski Facebook

Komentarze

mgr2020.05.12 21:44
Einstein, gdyby choć raz przeczytał ze zrozumieniem podstawową lekturę dla każdego Żyda, czyli "Księgę Psalmów", to byłby zdecydowanie mądrzejszy po rozstaniu ze swą pierwszą żoną Milevą.
mgr2020.05.12 21:41
Według mojej wiedzy Einstein i Humboldt mają wiele wspólnego. Albercik ożenił się z brzydką kaleką, utykającą z powodu jednej krótszej nogi tylko dlatego, że miała umysł wybitnie matematyczny, a on był miernotą w matematyce. O jego małości świadczyło to, jak traktował Milevę swoją żonę. Einstein po rozstaniu z Milevą "nakłonił" swojego kolegę ze studiów, żeby dokonywał obliczeń do jego prac. A poza tym już niczego wielkiego nie pokazał światu. Humboldt był tam, gdzie nigdy go nie było i nikt go tam nie widział i odkrywał to, co wcześniej zgłosili odkrywcy do N. G. w Anglii, a dzięki swojej wtyczce tamże miał prawie natychmiast informacje o odkryciach innych. Obaj byli bufonami bardzo wrażliwymi na punkcie swojej "wielkości".
anonim2020.05.12 17:46
Einstein tak jak Piłsudski kochał najświętszą panienkę i żadne lewactwo tego nie zakłamie
Trójoka wrona2020.05.12 18:24
Piłsudski przechodził z Katolicyzmu na Protestantyzm i z powrotem częściej niż zmieniał skarpetki (w przenośni rzecz jasna)
Logika2020.05.12 17:29
Palenie niemowlaków jest przejawem boskiej dobroci . I niech człowiek się nie waży tego oceniać . (vide .: przypowieść o Locie)
Lubie rzeczy2020.05.12 16:28
"Nie wypowiedziałem nawet połowy rzeczy, jakie przypisują mi ludzie w internecie" - Albert Einstein
jest git2020.05.12 15:53
No to obaj pletli bez sensu. Nienawiść to brak miłości? Ale można nienawidzieć i nic, można bardzo nienawidzieć i szkodzić, a można nienawidzieć jeszcze bardziej tak by zabić. I wiele innych przykładów na rzekomy brak Boga we wszystkim co negatywne.
Trójoka wrona2020.05.12 13:13
Ja jebę. Równie dobrze można by to zatytuować "Dialog Hitlera ze świętym Mikołajem" bo przecież taki dialog też się nie odbył, ale historia mogłaby być bardzo ciekawa.
nico2020.05.12 9:08
Einstein był ateistą. Nauka i logika wyklucza religie. Nikt z wierzących nie dostarczył żadnego dowodu na istenienie Boga i innych nadprzyrodzonych bytów. Po co wypisujecie takie dyrdymały?
Kubiak2020.05.12 10:04
A człowiek będzie w stanie kiedyś skonstruować sztuczną inteligencję, byt świadomy swojego istnienia i wszechświata?
Tom2020.05.12 23:48
Nigdy. Każdy scjentolog, nie tylko katolik, czy bramin, czy hinduista itd. powie "NIGDY". Sztuczne inteligencje działają w oparciu o zdefiniowane algorytmy. A jak niektórzy wiedzą, są jeszcze nadal algorytmy "trudne". Nie słyszałem, i chyba wiele pokoleń następnych nie doczeka rozwiązania przez sztuczną inteligencję tematu trudnego algorytmu.
qwerty2020.05.12 8:34
Gdy flądra pierwszy raz publikowała ten bełkot twierdziła właśnie że to albert Einstein prowadził tę dyskusję z profesorem i sam opisał ją w ksiązce "Bóg i nauka" , a dzis taki przypis. To jest właśnie profesjonalizm i rzetelność tego portalu. a tak przy okazji po co drukujecie te bzdury średnio raz na kwartał?
Któż_jak_Bóg2020.05.11 14:25
Czytałem to już parę razy. Podoba mi się to! Wobec Boga wszyscy ludzie są wierzący. Jedni wierzą, że Bóg istnieje. Drudzy wierzą, że Boga nie ma. A może jednak i dla nich Bóg był, ale ogłosili Jego śmierć. Tylko po co uśmiercili Boga, jak twierdzą, że Go nie ma? Co za paradoks z tymi niewierzącymi!
Asss2020.05.11 13:22
To bardzo mądry tekst, ale kolejna wpadka redakcyjna. Po co firmować go pożądanym jedynie nazwiskiem i portretem? Czyż nie poganie tak czynią? Einstein w znanym nam liście zdeklarował się jako niewierzący, równie dobrze można dialog przypisać Piłsudskiemu, Emilii Plater, czy Skłodwsiej Panowie - tak się nie robi.
I2020.05.11 11:32
"Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi, co niestety nie jest prawdą. Einstein nie jest autorem książki Pt. "Bóg a nauka" 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!!" Co prawda to kompletne kłamstwa, brednie i tekst ideologiczny (zmanipulowany dokładnie tak, aby potwierdzał daną tezę, fałszywie podpierający się autorytetem), ale przyznanie, że bardzo ciekawy!!! Wchodzę na ten portal tylko po to, żeby sprawdzać jakie kolejne dno można osiągnąć w "dziennikarstwie":D
Giordano B.2020.05.11 9:02
Nie bardzo rozumiem... Bóg zesłał swojego syna Jezusa aby ten męczeńską śmiercią odkupił grzechy całej ludzkości (które powstały wskutek zjedzenia przez jedną kobietę jednego jabłka). - Przed kim Jezus miał odkupić te grzechy? Przed Bogiem? Czy Bóg zesłał Jezusa aby jego śmiercią przebłagać... siebie samego za grzech stworzonej przez siebie Ewy?
Micek2020.05.11 10:14
Według teologii, katolickiej to nawet zesłał nie syna ale samego siebie, żeby też siebie przebłagać. To dopiero wygibas umysłowy
Giordano B.2020.05.11 10:31
Arcyciekawy jest wątek hurtowego karania całej ludzkości (wielu miliardów ludzi) za jedną błahą przewinę pewnej kobiety sprzed tysięcy lat... Powodzie, trzęsienia ziemi, huragany, tsunami, pioruny, śmiertelne wirusy, bakterie, grzyby, 5000 nieuleczalnych chorób to kara za 1 (słownie: JEDNO) podkradzione jabłko...
MaxFiend2020.05.11 0:18
Nie dajcie się nabrać na te brednie. list z 3 stycznia 1954 r. Na rok przed śmiercią Albert Einstein pisał do filozofa Erika Gutkinda: "Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić".
buachacha2020.05.11 20:10
Einstein mówi jak ateista a myśli jak żyd
HALINA2020.05.10 23:47
Lechu Keller....vel kretynizacjo... ! Znam ten Dialog od dawna! Czytając go teraz, na początku, myślałam, że on bardzo pasuje do ciebie! Pozwól, że też ciebie o coś zapytam? Czy widział ktoś twój mózg, czy próbował go,....? Nie! Więc rozumiem, że nie masz mózgu!? A czy widział ktoś twoje myśli....? Nie ! Więc nie masz mózgu, nie umiesz myśleć....itd. ! ZADANE W DIALOGU PYTANIA STUDENTA SĄ BARDZO MĄDRE I LOGICZNE! NATOMIAST TY PASUJESZ W ODPOWIEDZIACH, DO PYSZAŁKA "PROFESORKA", KTÓRY NIEWIELE UMIE, A PUSZY SIĘ JAK PAW! Ps. Twoje zdanie o tym, jest twoją opinią! Należy je szanować! Ale w swoich Komentarzach o jednym pamiętaj! My też mamy swoje zdanie i też je szanuj ! Nie obrażaj! Piszmy, ale nie obrażajmy się! OK? Sztama! Czekam na odpowiedż od ciebie.....
Albert2020.05.10 22:15
...Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła ma wpływ na wszystkie inne i stoi ponad zjawiskami działającymi we wszechświecie. Do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana. Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ. Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile. Miłość jest Światłem, bo oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują. Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych. Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia. Dla Miłości żyjemy i umieramy. Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością. Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości. Może dlatego, że nie podlega woli człowieka....
stan2020.05.11 13:56
piękne
Joanna2020.05.11 20:49
Człowieka ogarnia błogostan jak się czyta takie piękne słowa. Chłonie. Dziękuję :)
gośka2020.05.10 19:11
wszystko zmierza ku temu, że piekło wymyślił Bóg...ponieważ co umieszcza ludzi w piekle? sprawiedliwość Boża...co by Bóg zrobił ze swoją sprawiedliwością gdyby piekło nie istniało? nie mogłaby istnieć...a przynajmniej nie powodowałaby żadnych skutków dla człowieka...poza tym w raju nie było dekalogu a ludzie nie gardzili swoją nagością...człowiek wpędza się w coraz gorsze poczucie winy....
Ja, "Lesiu" Keller-Krawczyk mam lepszą oferte 2020.05.10 17:06
Jesteś młody to zarobisz, jesteś stary to ci się PRL przypomnie. Darmowe obciąganie każdej lachy: czarnych, żołtych, tych z wirusem. Za lachy do 30-tki to płacę do 100PLN za 10 min. Lokalizacja dowolna. Może to być Dworzec Centralny, albo klopy pod Rondem Dmowskiego a także WC w Marriocie, Novotel. Na "numer" umawiam się tylko poprzez email: [email protected] Adresować na "Lesiu" i muzykę dodam. W kakałko nie biorę bo mam hemoroidy. Dyskrecja zapewniona.
antydebil2020.05.11 20:12
obciągnij sie sam i sobie zapłac - będziesz samowystarczalny
Chcesz sie umowic na SZYBKI SEKS BEZ ZADNYCH ZOBOW2020.05.10 17:02
Mam 32 lata, szukam mężczyzny w każdym wieku, z którym będę mogła spotkać się z tobą na seks. Jestem strasznie napalona ponieważ od roku jestem samotna. Nie oczekuję pomocy finansowej ani zobowiązań tylko luźnej atmosfery i higieny osobistej. Jeśli byłbyś chętny spotkać się na seks i zobaczyć więcej moich fotek odezwij się na www.exslove.com.pl mam tam nick Weronika88 Najlepiej dodaj mnie do znajomych na www.exslove.com.pl i napisz kiedy masz czas się spotkać i zabawić :
Polak2020.05.10 16:53
Czwarty raz powtarzacie tę nielogiczną fałszywkę, i w żaden sposób nie robi się ona od tego mniej fałszywa. Ale z drugiej strony okultyści wierzący w wymyślonych niewidzialnych przyjaciół nazywanych bogami zawsze są na bakier z logiką.
Tytus2020.05.10 15:57
A jutro Fronda przedstawi prawdziwą historię z życia wziętą: "Mój stary jest fanatykiem wędkarstwa..." Że-na-da. Wklejanie internetowej "pasty", zmyślonej historyjki na główną stronę portalu... masakra. "Katolickie" "dziennikarstwo" przebiło dno i ryje w mule...
Arthur Schopenhauer 2020.05.10 15:30
“Faith is like love: it does not let itself be forced.” -
anonim2020.05.10 15:24
A już te "bystrzaki" z zawodową maturą na trzy, porażają! Żołnierze Wujka Adasia!
anonim2020.05.10 15:22
A już jak ten Kant z ładu fizycznego, materialnego chciał wyprowadzać ład duchowy to doprawdy nie wiem!
anonim2020.05.10 15:20
W tekście chodzi o umysł, nie mózg, który jest organem fizycznym, pewnie niestarannie przetłumaczono!
Olej2020.05.10 15:17
Einstein zadawał pytanie o początek, o siłę - energię lub to coś co nadało ruch wszystkiemu. I to pytanie pozostaje bez odpowiedzi. To samo pytanie można odnieść do początków życia na ziemi. Mądry człowiek zadaje pytania i szuka odpowiedzi. Jakimś niepojętym zupełnie zdarzeniem jest przyjście Pana Jezusa, akurat tam gdzie człowiek dostał tablice dekalogu, i z tego kawałka ziemi na naszej planecie wyszedł przekaz życia według praw ponadczasowych i moralnej oceny ludzkiego życia, tak trafnej, że stanowi ona kanon niezbędny człowiekowi do przetrwania i zrozumienia siebie. ,,Przypadek'' ? Taki sam jak teorie o bio oceanie, z którego lub w którym powstało samistnie życie. ,,Z przypadku'' I podobnych pytań jest mnóstwo, a których nauka unika nie mogąc ich wyjaśnić ani dać sensownej odpowiedzi.
Schopenhauer2020.05.10 15:16
Religia jest jedynym środkiem, aby surowym zmysłom i niezgrabnemu umysłowi pogrążonego w pospolitości i materialnej pracy tłumu oznajmić i dać odczuć głębokie znaczenie bytu. Albowiem człowiek taki, jaki z reguły jest, nie ma pierwotnie zmysłu do niczego innego oprócz potrzeb i żądz fizycznych, następnie dopiero domaga się trochę rozrywki i zabawy. Twórcy religii i filozofowie na to przychodzą na świat, by człowieka z odrętwienia otrząsnąć i wskazać mu na wzniosłe znaczenie bytu: filozofowie czynią to dla niewielu wybranych, twórcy religii dla wszystkich, dla ludzkości w ogóle. Gdyż ˝filozofami tłum być nie potrafi" mawiał Platon. Religia jest metafizyką ludu; należy mu ją z konieczności zostawić i dlatego na zewnątrz przynajmniej szanować, gdyż odzierać ją z powagi znaczy tyle, co ją odbierać. Jak istnieje poezja ludowa, a w przysłowiach mądrość ludowa, tak samo musi istnieć metafizyka ludowa, albowiem człowiekowi potrzeba koniecznie wytłumaczenia zagadki życia na miarę jego zdolności pojmowania.
anonim2020.05.10 15:15
Tak musi skończyć każdy "rozumek". kartezjański, kantowski, itd, itp, któremu się wydaje, że to jego ograniczoność orzeka o prawdzie rzeczy, o tym co dobre a co złe, czy prawdzie istnienia. Najzabawniejsze, że " rozumków" takich mnóstwo i mnóstwo równie interesujących mniemań, utożsamianych z prawdą twierdzeń. Czy istnieje jakikolwiek dowód na istnienie ewolucji, forma pośrednia?! Nie, ale "rozumki" o tym nie mają pojęcia. Czy kiedykolwiek z fałszu wynika prawda, ze zła dobro, z gorszego lepsze?! Dowód proszę!
Maria Blaszczyk2020.05.10 23:20
Tak. Istnieje praktycznie nieskończona, ciągle rosnąca liczba form pośrednich. Każdy organizm jest formą pośrednią. Ogniwem w łańcuchu ewolucji.
tyle2020.05.11 13:48
Witaj, wyższe stadium małpy.
JS2020.05.10 15:12
Jaki to był cwaniak można dowiedzieć się wpisując do google: Albert Einstein: 15 rzeczy, których o nim nie wiedzieliście Dowiemy się min., że Einstein wcale nie opracował teorii względności ale przywłaszczył ją sobie od innego, włoskiego autora ! Nie dostał żadnego Nobla za teorię względności ale za odkrycie efektu fotoelektrycznego, którego nie odebrał ! Zapewne wstydził się, bo światek naukowy mógł już coś wiedzieć o jego plagiacie. Pozdrawiam i zachęcam do poszukiwania prawdy !
Maria Blaszczyk2020.05.10 23:18
Nie odebrał efektu fotoelektrycznego? Tego rzeczywiście nie wiedzieliśmy...
Andy Semicki Rabin2020.05.11 16:09
Błaszczyk, nie bądź głupi.
Atheisten sind dumm - A. Einstein2020.05.10 15:10
Maryśka, Skoro wspominasz "Kant", co jego czytałaś, bo wątpię byś go studiowała. - "Then there are the fanatical atheists whose intolerance is the same as that of the religious fanatics, and it springs from the same source… They are creatures who can’t hear the music of the spheres." - A. Einsten
katolicka kretynizacja polski2020.05.10 15:05
Ja jako wnuk dziadka zbrodniarza z ub jestem dumny z dziadka czerwonego bolszewika, ze wpoil we mnie ninawisc do was polaczkow.Dzis moge was bezkarnie ponizac opluwac tak jak to robia moi starsi bracia w klamstwie z targowicy bo stoi za mna sedziowska kasta.
Lewacka Kretynizacja Świata2020.05.10 17:43
No qurde, jednak mój nick jest słuszny!!!
[email protected]2020.05.10 18:11
Zgadza się, ale ten "gość" wyżej to tylko jakiś naćpany gówniarz, nie mający nic wspólnego z UB. Po prostu prochy zżarły mu mózg.
buachacha2020.05.11 20:08
czekam aż zdechniesz wraz ze swoimi naiwnymi ,materialistycznymi ideami rozsypiesz się w proch odbytu.... sorrry niebytu.
Maria Blaszczyk2020.05.10 14:58
Ciekawa? Ależ nie... Stek nielogicznych bzdur. Kilka przykładów? Analogia między istnieniem mózgu profesora a istnieniem boga - jest absurdalna, bo o istnieniu mózgu profesora wnioskujemy w sposób indukcyjny na podstawie tego, że obserwacyjnie sprawdziliśmy istnienie mózgów u innych ludzi, czy w ogóle ssaków. Nie jest to wnioskowanie pewne - ale o wysokim poziomie prawdopodobieństwa. Podczas gdy nie mamy podobnych obserwacji w kwestii bogów. Podobnie ewolucja - nikt z nas nie widział jej osobiście, ale wnioskujemy o niej na podstawie milionów dowodów. To nie jest tak, że każdy musi przeprowadzić wszystkie te obserwacje i rozumowanie sam - starczy, że ktoś inny te obserwacje dobrze udokumentował i opisał sposób wyciągania wniosków. Rzecz w tym, że w kwestii bogów nie mamy takich obserwacji. Opieramy się na nieudokumentowanych obserwacjach starożytnych na ogół ludzi, którzy mieli świetne powody, by te obserwacje wymyślić. "Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu."? Biorąc pod uwagę zło wyrządzane przez ludzi, którzy twierdzą właśnie, że robią to z powodu boga w sercu, śmiem wątpić, by to był powód dobra lub zła. Zło jest efektem błędów w myśleniu - lub brakiem myślenia. Takiego zwykłego, racjonalnego, opartego na prawdziwych przesłankach i przeprowadzonych w sposób prawidłowy. By w świecie nie było zła, starczy Kant. Bez bogów, tylko z logicznym rozumowaniem - choć ja bym to rozumowanie rozciągnęła na inne czujące istoty, nie tylko ludzi. To oczywiście niemożliwe, bo ludzie nie są zawsze racjonalni - ale zupełnie by wystarczyło.
V for Vendetta2020.05.10 15:15
Niestety , nie masz racji. Marysiu.
Maria Blaszczyk2020.05.10 19:42
A w czym konkretnie? Bo z pewnością mylę się w milionie kwestii, ale w tym wypadku - nie wiem, w której.
ewa2020.05.10 16:13
Najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy Bóg istnieje jest rozmowa z Nim. Oczywiście szczera rozmowa .
anonim2020.05.10 16:23
Ja próbowałem i nic. Tzn jak byłem dzieckiem, ale to chyba też się liczy? Czy to znaczy że Bóg mnie nie lubi?
copy & paste2020.05.10 17:45
I tried. Got no answer.
Maria Blaszczyk2020.05.10 19:41
A ja, w przeciwieństwie do przedmówców, całe mnóstwo odpowiedzi dostawałam... Co zabawne, wciąż dostaję, choć nie sądzę, by byty zwane bogami istniały. To się nazywa dialog wewnętrzny. Tak już funkcjonuje czlowiek, że sam się ze sobą nie zawsze zgadza - jedna część chce wypielić ogródek, inna - położyć się z kawą i książką na kanapie. Jedna jest wściekła na teściową - druga wciąż widzi jej dobre strony... Więc fakt, ze sobie porozmawiasz nie znaczy jeszcze, że rozmawiasz z tą osobą, z którą myślisz, że rozmawiasz...
stan2020.05.11 13:46
Aż tak z Tobą źle? Nie odróżniasz rozmowy samej ze sobą od dialogu z inną osobą, z Bogiem? Jeśli tego nie doświadczyłaś, to Ci współczuję, ale skoro jesteś negacjonistką, to nic dziwnego. Bóg nie jest natrętem i z pewnością nie będzie zakłócał Ci pielenia ogródka.
Maria Blaszczyk2020.05.11 17:10
No właśnie o tym piszę, że odróżniam. Kiedyś nie odróżniałam. A teraz już tak...
Marysia2020.05.11 8:12
Ciagle dzwonie i slysze „nie ma takiego numeru“.
Rz 1, 18-32 2020.05.10 21:59
Usprawiedliwienia potrzebują poganie 18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy5. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. 29 7 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.
Dariusz2020.05.11 12:52
Przecież wszyscy się o tym przekonamy.Nie ma o co kruszyć kopii.
buachacha2020.05.11 20:05
Naciągasz argumenty - to ,że na plaży jest biliony ziaren piasku nie znaczy ,że wśród nich nie znajdziesz złotego cielca zwanego ateistycznym gralem
V732020.05.12 17:06
ewolucja po podstawie milionów dowodów ??? Podaj chociaż jeden.
Atheisten sind dumm - A. Einstein2020.05.10 14:57
Jak wynika rozlicznych biografii Einsteina, miał on w głębokiej pogardzie prymitywnych, fanatycznych ateistów jak również fanatyków religijnych. Szanował wierzących pracował z nimi, w końcu to nikt inny jak ksiądz Georges Lemaître jest "ojcem" Big Bangu.
Bernard2020.05.10 16:26
To co jest dwu lub więcej Einsteinów ( sind)?
Moja rada żydzie, nie kupuj zielonych bananów! 2020.05.10 16:36
- "A teraz … głośno pierdzę, aby zagłuszyć kaszlnięcie." - I kto takich wpuścil do chrześcijańskiej Europy i Polski?!
MaxFiend2020.05.11 0:17
Uważasz, że gardził sobą? :D list z 3 stycznia 1954 r. Na rok przed śmiercią Albert Einstein pisał do filozofa Erika Gutkinda: "Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić".
ryszard2020.05.10 14:52
Za wypisywanie takich dyrdymałów powinni dożywotnio odbierać prawo publikacji. Po pierwsze, szkoda papieru, a co gorsza taka głupota jest złem bo złe są jej skutki., a przecież "po owocach ich poznacie".
Nemo2020.05.11 9:37
Ryszard,czytałeś Eutyfron Platona? Pewnie nie.
Tom2020.05.12 23:29
Oczywiście te wypociny, dyrdymały dowodzą nieprzemyślenia, dokładnego nieprzemyślenia wielu podstawowych zasad, np. dziecinne tłumaczenie czym jest w istocie światło, ciepło, zimno. To po prostu jest ENERGIA, która występuje we wszechświecie i ona, a raczej jej poziomy, rodzaje, które badamy. Przecież ostatnio zostali noblistami uczeni, którzy odkryli promieniowanie tła w kosmosie. A czym jest promieniowanie? jest postacią energii.
katolicka kretynizacja polski2020.05.10 14:48
Einstein napisał te parę słów, 3 stycznia 1954 r., czyli na rok przed śmiercią, do filozofa Erika Gutkinda po przeczytaniu jego książki "Wybieraj życie: Biblijne wezwanie do buntu". "Słowo >>Bóg<< jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić"
anonim2020.05.10 15:12
Gdyby nie twój szyld "katolicka kre..cośtam polski" to bym z tobą polemizował. A tak to, wybacz, ale nie pogadamy. Bo niby o czym ?
I2020.05.11 11:22
Aż przyjemnie się czyta taki ból d*py wobec faktów:D. Jak nie ma kontrargumentów, to najlepiej obrzucić wyzwiskami. W takich komentarzach jak na dłoni widać niemoc wobec faktów. Wracaj do czytania kłamstw, ale takich, które połechcą twoja opinie w końcu "Einstein nie jest autorem książki Pt. "Bóg a nauka" 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa". Einstein nie jest autorem, ale udawajmy, że jest w włóżmy mu w usta masę bredni.
Lewacka Kretynizacja Świata2020.05.10 17:41
I płatny troll znowu potwierdza słuszność mojego nicka!!! Lewactwo to jednak stan umysłu!!! Ale bardzo mi się podoba, jak płatne lewackie trollstwo bezsilnie toczy piane z pyska na tym portalu!!! hehehehehehehehe
[email protected]2020.05.10 18:07
Błąd. Biblia nie jest "[...] zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend [...]". Jest, oczywiście m.in., księgą historyczną, co zostało już dawno udowodnione. Cytat bez sensu. Jeśli to są słowa Einsteina, to po prostu się mylił - bez wyjątku każdy w swoim życiu popełnia błędy. Nic nadzwyczajnego.
Piotrek2020.05.11 11:21
Masz na myśli rodowody Jezusa, opis spisu ludności w Judei, opis potopu, opis stworzenia wierzy Babel, opis ucieczki Izraelitów z Egiptu, czy opis stworzenia świata? Jeżeli tak wg ciebie wyglądają księgi historyczne, to musisz jeszcze do tych ksiąg historycznych dorzucić mitologię grecką, egipską, babilońską i historię wojny trojańskiej.
Dariusz2020.05.11 11:11
Czyli pozostaje nadal wiara,a Pan wraca do punktu wyjścia.Też tak mam.
mc22020.05.11 13:41
do katolicka keratynizacja polski - twój stan umysłu to jednak brak Boga
tomiciv2020.05.11 13:59
do katolicka kretynizacja polski - trzeba sprawe postawić jasno: masz absolutny brak mądrości
Tom2020.05.12 23:18
Gdyby Einstein przeczytał ze zrozumieniem obowiązkową lekturę każdego obywatela z jego narodu, czyli "Psalmy Dawida", zdecydowanie byłby bardziej rozgarnięty.