30.01.16, 14:00(fot. S. Giovannini)

Ks. prof. Chrostowski tłumaczy, jak dialogować z Żydami! POSŁUCHAJ!

- W Kościele nie ma demokracji. Nie było i nie będzie - mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski. Co to ma wspólnego z dialogiem z judaizmem? O tym ks. prof.  mówił podczas wykładu w opactwie w Jarosławiu. 


Komentarze

anonim2016.01.30 16:17
"- W Kościele nie ma demokracji. Nie było i nie będzie - mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski. " I całe szczęście! :)
anonim2016.01.30 19:26
Do X Chrostowskiego dot art dot judaizmu z ub r zam w Naszym Dzienniku następujące uwagi ++++++++ (......) Z Racjonalizmu i Naturalizmu poznawczego, ponieważ ludzie chcą przypisać swoje złe cechy Bogu: Istnieje więc pewien Problem! Jak pisze znany Biblista Polski X prof. W. Chrostowski . - pisząc; „o tzw. „subtelnej kwestii samoświadomości Jezusa. - W najbardziej wyostrzonej postaci bywa stawiane pytanie: czy Jezus wiedział, że jest Bogiem? W dawnej i współczesnej teologii chrześcijańskiej mnożą się rozmaite dociekania i pojawiają różne odpowiedzi, których pobieżny przegląd wymaga ogromnej wnikliwości i zajmuje wiele miejsca. Nigdy nie będziemy mieć pełnej wiedzy na temat samoświadomości Jezusa, czyli tego, jak postrzegał On i przeżywał siebie i swoją misję. Wiemy jednak, że będąc człowiekiem, „Je¬zus czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2,52, zob. też 2,40). Wraz ze wzrastaniem rosła też wiedza Je¬zusa o świecie oraz wszczepienie w życie religijne i pobożność bib¬lijnego Izraela, a więc rosło również rozumienie i przeżywanie oczeki¬wań i nadziei mesjańskich wyra¬żonych w Starym Testamencie. Po¬nieważ nie traktujemy, jak czynią to wyznawcy judaizmu, ewange¬licznej narracji o zwiastowaniu w Nazarecie jako niedorzecznej bajki, lecz uznajemy i wyznajemy rze¬czywistość dziewiczego poczęcia przez Maryję, to musimy przyjąć, że okoliczności poczęcia i narodzin Jezusa były przedmiotem pona¬wianej refleksji Maryi oraz Jej roz¬mów prowadzonych z dorastającym i dorosłym Synem, których celem było cierpliwe dociekanie, - kim jest Jezus i co Bóg zamierza przez Niego osiągnąć. Nie ulega wątpli¬wości, że Jezus był - po Józefie - pierwszą osobą, która w odpo¬wiednim momencie swego życia dowiedziała się o dziewiczym po¬częciu, które z perspektywy Józefa opisuje Ewangelia według św. Mateusza (Mt. l,18-25), a z perspektywy Maryi - Ewangelia według św. Łu¬kasza (Łk. l,26-38). Maryję i Jezusa łączyła ta tajemnica, niewątpliwie mająca wpływ na Jego samoświa¬domość. Wraz z rozpoczęciem publicznej działalności stale rosła świadomość Jezusa odnośnie do wyjątkowości własnej osoby i misji. Nie wyrastała z jakiegoś systemu religijnego ani z osobistych dywagacji, lecz z au¬tentyczności wyjątkowego prze¬żywania Boga oraz Jego bliskości, a także skuteczności działania Bożej mocy. Wiara Jezusa znaj¬duje wyraz w rozmaitych sytua¬cjach Jego życia, w których wyraża się niezłomne przekonanie, że nie jest jeszcze jednym bohaterem wiary Izraela, ale kimś, kto po¬zostaje w absolutnie unikatowej relacji z Bogiem. Widać to zwłasz¬cza w Ewangelii według św. Jana i nie jest to tylko rezultat wiary Kościoła, lecz żywe świadectwo stanu świadomości Jezusa. Trwały fundament życia i działalności Je¬zusa stanowi w Jego własnym prze¬konaniu Bóg, którego mocą działa. Przejawem tej samoświadomości jest zwłaszcza odpuszczanie grze¬chów. Gdy niektórzy z uczonych w Piśmie odebrali to jako bluźnierstwo, Jezus potwierdził swoje słowa skutecznym uzdrowieniem paralityka (Mt. 9,1-8). + Wprawdzie na kartach Starego Testamentu jest mowa o wielu uzdrowieniach i uzdrowicielach, ale żaden z nich nie obwieszczał władzy odpusz¬czania grzechów ani jej nadzwy¬czajnie nie potwierdzał. Dla od¬miany to roszczenie jest wyraźnie obecne w nauczaniu i działalności Jezusa, a zatem wyraża Jego samoświadomość. W kluczowych momentach Jezus dawał ją poznać swoim uczniom, bo wiedział, że ich wiara zostanie wystawiona na ciężką próbę.” + Aby zrozumieć subtelny i podstępny naturalizm powyższego rozumowania, należy sięgnąć do początków Stworzenia. Pierwszy człowiek stworzony przez Boga. Obok naturalnych mocy poznawczych jaka jest właściwa stworzeniom cielesnym tj. poprzez ciało, zmysły cielesne – wzrok, słuch, powonienie, dotyk, smak. Adam jako stworzenie duchowo-cielesne, posiadał jeszcze poznanie płynące z ducha – duszy nieśmiertelnej tj. „Rozum” po to, aby człowiek mógł poznać swojego Stwórcę i zaznać radości, oraz odróżniać dobro od zła. Posiadał również wolną „Wolę” – aby mógł swego Pana i Boga „Miłować”! W pierwszym Adamie bezpośrednio po stworzeniu „dusza nieśmiertelna” duch nie podlegał - żadnym ograniczeniom, jakie się stały jego udziałem po tym, jak zgrzeszył pod wpływem Ewy w Raju -„Nieposłuszeństwem” + To pierwsze poznanie Adama duchowe „Ducha” tj. „duszy nieśmiertelnej” „Rozumu” płynęło bezpośrednio z Boga, a nie od zmysłów jak się dzieje obecnie. Objawienie Boże mówi nam o tym w słowach: „ A wreszcie rzekł Bóg: - Uczyńmy człowieka - Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!” (Rdz. 1,26) oraz „wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.” (Rdz. 2,7) Prawdę, że człowiek posiada „Rozum” objawia nam Bóg w słowach mówiących, że Adam jako jedyne stworzenie otrzymał „Prawo” tj. „Zakaz” – „pod groźbą kary śmierci” Przykazanie mówiące o nie spożywaniu „Owocu z drzewa zakazanego” „A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.” (Rdz. 2,16-17) Żadne poza Adamem stworzenie, nie otrzymało takiego zakazu „Prawa wolnego wyboru dobra lub zła” Prawo „życia lub śmierci” Prawdę, że to poznanie duchowe I –go Adama „ducha ma pierwszeństwo przed poznaniem cielesnym” Bóg objawia w słowach; „Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę istota żywa. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.” (Rdz. 2,19-20) oraz w słowach; „Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.” (Rdz. 2,22-24) Ale ponad to poznanie „Miłości Prawdy Mądrości, ect”- bezpośrednie, świadome, Adama z płynące z Boga, Ducha „duszy nieśmiertelnej” - Jako pierwszy człowiek przedłożyła - poznanie zmysłowe „wzięta z Adama” Ewa i mówi nam o tym w objawienie Mojżesz mówiąc; „A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: - Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (Rdz. 3,1) Ewa, więc rozmawiając z Wężem, wskazuje, że nie jest zatopiona w poznaniu świadomym, duchowym tak jak Adam. + Bo „Jego” nie ma obecnego w tej rozmowie Ewy z Wężem. Dlaczego? Bo Wąż zwracałby się, także do Adama, nie tylko do Ewy. Wąż rozmawia tylko z Ewą! Gdyby Ewa tak jak Adam, była zatopiona w świadomym poznawaniu Boga, tj. - w kontemplacji Boga - toby nie przekroczyła „Prawa” „Przykazania” Miłości Boga ponad wszystko tj. „Zakazu” płynącego z Miłości - jaka należy się Bogu z powodu stworzenia Ludzi jako „Stworzeń Rozumnych – Myślących, Inteligentnych” Wąż, Szatan nie miałby wówczas do „Niej” dostępu. Nie mógłby, wówczas wywrzeć na Nią swej demonicznej duchowej presji. Nie mógłby więc wpływać na tok jej „Rozumowania tj. Myślenia logicznego” tzn. Refleksji Rozumowej. Ewa nie mogłaby pobłądzić w swoim rozumowaniu, myśleniu logicznym – refleksji rozumowej tj. w trwaniu w prawdziwej Prawdzie. Nie zrodziłaby, więc w sobie samej tj. w Intelekcie i Woli „Błędu – Kłamstwa” pod wpływem Węża. „Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała” (Rdz. 3,6) Zrodzone w Niej samej, w sobie samym, w Ewie, jako człowieku naturze duchowo-cielesnej – w ludziach, Kłamstwo Wężowe, zrodziło również tzw. gorzkie owoce śmierci duchowej z powodu „Nieposłuszeństwa” Bogu z powodu przekroczenia „Prawa” „Zakazu” również dla zatopionego do tej pory, w kontemplacji Boga, jej męża Adama „i dała swemu mężowi, który był z nią: - a on zjadł.” (Rdz. 3,6) On wprawdzie nie uczestniczył w tym zwiedzaniu przez Ewę Raju z Wężem i rozmowie Ewy z Szatanem, jednak został oderwany przez Nią, od dziękowania Bogu, za szczęście jakie stało się jego udziałem! I nie chcąc jej zasmucać, uległ jej woli. (por. Rdz. 3,12) Źródłem jedności „Adama” tj. natury ludzkiej „ludzi” miała być Miłość wzajemna podobna do tej, jaka łączy w jedność Osoby Boskie w Jednego Boga Trójcę Przenajświętszą. + Źródłem tej miłości „Adama” jako jedności osób ludzkich, miał być Pan Bóg. + Dlatego też Adam wiedząc, że źle czyni, że przekracza Prawo – Zakaz Boży, fałszywie myśląc, nie chcąc zrywać tej jedności płynącej z miłości osób Adama (tj. w rodzinie Adama), zasmucać Ewy, zgodził się z nią, z jej wolą przekroczenia Przykazania Boga i spożyli owoc zakazany. + Miłość płynącą z natury ludzkiej, natury Adama, do Ewy, uznał za ważniejszą niż Miłość swoją do Pana Boga, która przecież była źródłem tej ich miłości. - Niestety popełniony wspólnie, razem, przez Ewę i Adama „Grzech Pierworodny” stał się źródłem podziału, zniszczenia tej jedności zakotwiczonej w Bogu. - Oraz także między sobą! Stąd; zerwana więź z Bogiem, wzajemne oskarżanie się! (Rdz. 3,8-13) Z tym momentem poznanie człowieka uległo diametralnej przemianie. Z Pierwszeństwa poznania duchowego, płynącego od Boga, nad poznaniem cielesnym tj. poprzez zmysły! + Utraconego bezpowrotnie - wskutek winy, Grzechu Pierworodnego! + Pierwszym poznaniem, wiedzą, nauką, stało się poznanie zmysłowe, cielesne tj. poprzez ciało, zmysły cielesne – wzrok, słuch, powonienie, dotyk, smak. + Prawo natury - ziemskie zaciążyło, więc nad poznaniem człowieka, natury duchowo-cielesnej Adama. + Dlatego człowiek błądzi w swoim poznaniu, nie poznaje prawdziwej Prawdy, nie Miłuje, kocha Prawdziwie, nie darzy z Miłości. Dlaczego tak się dzieje, tak jest? Jest to na wskutek zakorzenionego w nim kłamstwa. + Bo istota Węża weszła w naturę ludzką, która dlatego jest skażona od tej pory, w wszystkich swoich zmysłach cielesnych. Także jest skażona w władzach duchowych „Pożąda” zamiast panować! Pierwotna natura Adama i Ewy z sprawiedliwej, dobrej, poddanej woli Bożej, stała się naturą skłonną do zła, do grzechu, wybierającą zamiast dobra, którego pragnie, zło, nawet wbrew swoim dobrym zamierzeniom - pragnieniom, dobrym chęciom. To dziedzictwo grzechu pierworodnego stało się udziałem wszystkich potomków Adama i Ewy. (por. Rz. 7,9-25) Czy te Prawa jakie obowiązują ludzi obciążonych winą wieczną „Grzechem Pierworodnym należy odnieść do „Nowego Adama” (1 Kor. 15, 35-53) Tego który ma naprawić winę grzechu świata Adama i Ewy pierwszych rodziców ludzkości? NIE! + Nie ma bardziej błędnej tezy! Nawet przyjmując jako punkt wyjścia rozważań Naturę Pierwszego Adam z Raju bezpośrednio po stworzeniu. + To i tak trzeba uwzględnić w właściwości tej natury Adama stopniu Najwyższym, jaki przysługuje Bogu, a nie stworzeniu jakim był Adam! Bóg jest Panem Natury. Nie człowiek który władzę nad światem otrzymał z Daru, Łaski Pana Boga, Jego dobroci, z Jego Miłości Nieskończonej! Przecież „Słowo Wcielone” Jezus Chrystus jest Panem Natury, Bogiem i Panem świata stworzonego! Człowiek w momencie poczęcia, otrzymuje w pełni ukształtowaną „Duszę nieśmiertelną” która nie rozwija się, nie rośnie wraz ciałem. Jaką Bóg stworzył dla niego w momencie poczęcia - taką samą będzie miał w chwili śmierci ciała. Dusza jedynie może być „żywa –żyjąca” w Łasce Uświęcającej lub nie żywa, tj. martwa, uśmiercona przez grzech śmiertelny. Czy inaczej było w chwili Zwiastowania Anielskiego kiedy to Duch Najświętszy zacienił - utworzył z Niepokalanej Dziewicy Maryi, Ciało Chrystusowe? (Łk. 1,26-38) Podobnie jak to stało się w Raju, z Ewą która została wzięta z Adama, tj. z Adama - zrodzona, stworzona z jego już istniejącej natury ludzkiej! Bóg bowiem nie stworzył dla Ewy innej natury – co często podnoszą fałszywe religie, czyniąc z kobiety, niewiasty jakby pół ludzi /por. Islam świadectwo niewiasty jest równe połowie świadectwa mężczyzny/ Czy nie stworzono w najpierw w Duchu Bożym, doskonałości, i cechy Najświętszego Człowieczeństwa naszego Pana Jezusa Chrystusa a dopiero później odpowiednio, doskonałości i cechy ludzi wg wzoru Chrystusa. Pan Bóg, bowiem obmyślił pierwowzór natury ludzkiej, ludzi składającej się z jedności ciała organicznego i duszy nieśmiertelnej. Dusza ożywiać ma ciało, a siły w niej zawarte to rozum, aby człowiek mógł poznać swego Stwórcę i zaznać radości, oraz odróżniać dobro od zła, a także wolna wola, aby mógł swego Pana miłować! + Najwyższy więc hojnie obdarzył w wszelkie Dary i Łaski dla zjednoczonego z Bóstwem tj. naturą Bożą, Człowieczeństwa Pana naszego Jezusa Chrystusa. Bóg tu okazał w sposób szczególny Swoją Wszechmoc, wyposażając w wszelkie doskonałości, aby ubogacić Najświętsze Człowieczeństwo i Duszę Jezusa Chrystusa obfitością Darów i Łask, w możliwie najwyższym stopniu. Co zawarł Dawid w słowach „Bystrość rzeki rozwesela Miasto Boże” strumień Łask przelał się więc do Człowieczeństwa Słowa i udzielił Mu pełnej Wiedzy, Łaski i Chwały jak była wstanie posiadać jego Dusza i jak należała się Osobie, która zarazem miała być Prawdziwym Bogiem jak i Prawdziwym Człowiekiem, oraz Głową wszystkich stworzeń (zarówno Królem Panem Ludzi jak i Aniołów - Duchów Niebieskich) Godnych posiadać Łaskę i Chwałę. To właśnie z tego potężnego strumienia, źródła Łask, udzielonego Najświętszemu Człowieczeństwu „Słowa” przepłynąć miała do wszystkich stworzeń wszelka Łaska oraz Chwała i to w takim porządku, w jakim się to stało, rzeczywiście dokonało! Powracając do ww. cyt. opr. można tylko w pewnych granicach zgodzić się na powyższe stwierdzenie „Nigdy nie będziemy mieć pełnej wiedzy na temat samoświadomości Jezusa, czyli tego, jak postrzegał On i przeżywał siebie i swoją misję.” Jak zostało mocno podkreślone wcześniej przykładanie miary poznania stworzonego Adama, człowieka po Winie świata, Grzechu Pierworodnym który utracił bezpośrednie poznanie duchowe, na rzecz poznania cielesnego, poprzez zmysły „wzrok, słuch, smak, powonienie, dotyk, z samopoznaniem Nowego Adama „Słowa Wcielonego” Jezusa Chrystusa nie powinno nawet mieć miejsca. Stworzona Dusza Jezusa z momentem wcielenia, złączenia z naturą ludzką która nie jest obciążona Grzechem Pierworodnym, bo Jezus jest jedynym Bezgrzesznym człowiekiem z natury rzeczy, jest więc w wiecznym stanie świętości, podlega z tego tyt. - innym prawom niż potomstwo Adama Tzn. mówiąc wprost, nie następuje skażenie tej Duszy jak w przypadku ludzi obciążonych winą Pierworodną. A więc Dusza Jezusa Chrystusa od momentu wcielenia jest owładnięta przez Boga, przez II Osobę Boską, Jednorodzonego Syna „Słowo” Poznaje więc bezpośrednio z Boga wszystko to co do Niego jako Mesjasza, Odkupiciela ludzi, Zbawiciela dotyczy. Jej więc poznanie jest Prawdziwe, Boże i dlatego Trwa w wiecznej Prawdzie, Mądrości, Miłości, Pokorze, Doskonałym Posłuszeństwie, ect., Jezus Chrystus nie potrzebuje się niczego uczyć. Bo wszelką wiedze, poznanie, ma z Boskiego źródła, co nie oznacza, automatycznie, bez wolnie, że nie korzysta z poznania poprzez zmysły cielesne. Jest bowiem prawdziwym Człowiekiem, i w swej naturze ludzkiej, Adama, nie ma na świecie takiego człowieka, żeby Mu dorównał w czymkolwiek. Jest doskonałym w wszelkich doskonałościach. Co zaś do cyt. słów Ewangelisty „Je¬zus czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2,52), Bóg bowiem szanuje własne decyzje, w sprawie rozwoju człowieka i dlatego również ich nie narusza, nie daje w ten sposób powodu do zgorszenia się! (por. Mt. 6.) Dlatego wynikające z niezrozumienia niektóre dalsze tezy ww. art. wskazują na przenikanie do nauczania Kościoła Katolickiego myśli heretyckich tj. wziętych z Protestantyzmu! + Czy Ojcowie Kościoła nie uczyli, że „Doskonałe” poznanie „Pierwszej Zasady” wszechrzeczy ma tylko Chrystus? To znaczy posiada ON nie tylko ograniczoną „kontemplację bytów stworzonych, lecz poznaje Tego, który wszystko Stworzył” (Ps. 89, 9) Czy Jezus Chrystus nie mówi; „… jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca.” (J. 6,46) Dlatego podkreślali powinniśmy spożywać Jego „Chleb”, Jego „Ciało” i pić Jego „Krew”, – aby stać się „uczestnikami Logosu i Mądrości” Boga. – Czemu oczywiście demony, ze wszystkich sił usiłują przeszkodzić. (Ps. 68, 24) Tylko Logos i Duch dadzą nam kiedyś, doskonałe „poznanie Ojca”! Dzięki Łasce „podobny Aniołom” człowiek doświadcza tego „swojego eschatologicznego wywyższenia” już tu na ziemi, gdy - oczyszczony ze wszystkich swoich namiętności – opiera głowę na „piersi” Chrystusa – jak niegdyś Jan Apostoł i Ewangelista – „Teolog” (por. J. 13, 24) To ma miejsce „w czasie modlitwy” wtedy, gdy otrzymuje od Ojca „najznakomitszy Dar” - prawdziwej modlitwy „w Duchu i Prawdzie” (J. 4, 23), dzięki któremu sam staje się „teologiem”, a więc tym człowiekiem, który nie tylko mówi o Bogu i Jego dziełach, lecz żyje w najbliższej zażyłości z NIM i na jej podstawie daje o NIM - świadectwo. + Odtąd, bowiem czci on Boga już nie tylko - jak Aniołowie i anielski człowiek (Ps. 119, 171) – ze względu na stworzenia, lecz w niewypowiedziany sposób „Chwali GO ze względu na Niego Samego”. Co to oznacza, może pojąć tylko ten, kto sam tego doświadczył! + Człowiek, nie został stworzony Aniołem, jak również nie jest przeznaczony do tego, by na końcu tego świata stał się „tylko” Aniołem. + Doskonałym „Obrazem Boga”, na który człowiek został nie tylko stworzony, lecz zgodnie, z którym również w chrzcie św. został „odnowiony” - jest „Słowo Wcielone” Jezus Chrystus - Jednorodzony Syn Ojca – który stał się człowiekiem. + Dlatego ostatecznym celem „wznoszenia się” ludzi – synów Adama ku Bogu, nie jest „dorównanie świętym mocom – duchom” - czyli Aniołom, lecz „upodobnienie się” - paremferein do Chrystusa + Gdyż musi się całkowicie spełnić Modlitwa Naszego Pana. Jezus, bowiem prosi: „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas Jedno” (J. 17,21) Tacy też będziemy, nie doświadczając już ani przyrostu, ani ubytku w poznaniu, lecz na wieki żyjąc doskonali w Panu. To „upodobnienie” do Pana Naszego Chrystusa - zaczyna się w chwili Chrztu św., podczas którego; „zostaliśmy zanurzeni w Chrystusie i (jak w suknię (por. Ps. 22,19)) przyoblekliśmy się (por. Ga. 3,27) w Pana (który został okryty niesławą por. Ps. 89, 46), tj. w Chrystusa, jako – Mądrość, Prawdę i Sprawiedliwość.” (1 Kor. 1,30) A także; „Łagodność (Cichość)” – cechę, która wyróżniała Go przed wszystkimi innymi zaletami. Dlatego to w pierwszym rzędzie, kolejności, powinien wierny Chrześcijan, przede wszystkim naśladować, tu na ziemi, Pana naszego Jezusa Chrystusa tj. - stać się uczniem „Cichego” tak jak uczył Swoich uczniów Pan; „Uczcie się ode Mnie, bo Jestem cichy i pokornym Sercem” (Mt. 11,29) Wówczas, jako Boży wybrani - naśladowcy Pana „Cichego” - Błogosławieni posiądą ziemię. (Mt. 5,5) Bo czy Męczennik - nie nakłada szaty, sukni, (Ps. 22,19) Chlamidy – krwawej szaty Chrystusa (Ap. 19,13), podobnie św. Wyznawca, św. Dziewica, św. Mnich, św. Zakonnik, św. Pustelnik, … Ect., Czy nie naśladuje Jezusa Chrystusa, zakładając jego szatę czystości, niewinności, męczeństwa aż do przelania krwi, w wyznawaniu i zachowywaniu Prawa i rad Ewangelii, bo czy nie z miłości do Boga, naśladując Chrystusa, czyni miłosierdzie w świecie, czy podobnie, nie jest cierpiącym prześladowanie w świecie, w świecie poddanym władzy grzechu i szatana, ect., i czy nie jest podobnie, ubogim w duchu, czystego serca, łaknącym i pragnącym sprawiedliwości, zatroskanym, pokutujący, smucącym się nad nędzą świata, wprowadzającym pokój, ect.! (por. Mt. 5,3 nn.) +
anonim2016.01.30 19:38
Z żydami nie da się w zasadzie dojść do porozumienia ponieważ na nich ciąży Przekleństwo jakie sami rzucili na siebie "krew jego na nas i na syny nasze" ponadto zawarli Nowe Przymierze inne niż to na Górze Synaj które zawarli z Adonai Izraela. Natomiast to II Przymierze zawarte w Jerozolimie zawarli z Cezarem z piekła /J 19,15/ cezar Romy był tylko jego przedstawicielem na ziemi, Arcykapłanem. I odtąd Synagoga nie ma świateł Ducha św. tylko iluminacje Szatańskie, szczególnie gdy żyd nie studiuje Pisma św. ST /gdy studiuje ST wówczas działa Duch Boży/ - tylko Herezję żydowską Talmud