26.01.14, 09:11Dzieci (fot. Sxc.hu)

Dość przemocy państwa wobec rodzin! PODPISZ PETYCJĘ

Poniżej publikujemy petycję Fundacji Mama i Tata do premiera Donalda Tuska ws. rozbijania rodzin tylko i wyłącznie z powodu biedy rodziców" 

Premier Donald Tusk
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze,

piszemy do Pana poruszeni niedawnym samobójstwem chłopca, któremu urzędnik placówki opiekuńczo-wychowawczej w Suwałkach oznajmił, że zostanie odebrany matce. Ponieważ był Pan wtedy na urlopie zagranicznym zapewne nie wie Pan, że jedynym "przestępstwem" jego matki, wychowującej samotnie czwórkę dzieci, było ubóstwo. Niestety nie jest to pierwsza tragedia pochopnego odebrania dzieci ubogim rodzicom. W Polsce blisko 2 tysiące najmłodszych nie widuje mamy i taty tylko z powodu biedy. Niezawinione bezrobocie traktowane jest dziś jako ciężka niewydolność wychowawcza.

Tymczasem według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej miesięczny koszt pobytu dziecka w tzw. całodobowej placówce opiekuńczej to 3760 złotych. Gdyby choć ułamkiem tej kwoty wspomóc potrzebujące rodziny, nie doszłoby pewnie do tragedii w Suwałkach oraz traumy tysięcy dzieci wyrywanych ubogim rodzicom.

Mamy sygnały, że coraz więcej rodzin, borykających się z biedą, nie zwraca się już do pomocy społecznej z lęku przed odebraniem dzieci. Sam system pomocy to dziś piramida wielu błędnych rozwiązań. Ubogie ale niepatologiczne rodziny zachęcane są w nim do zeznawania, że mają problemem alkoholowy, bo wtedy gmina łatwiej znajdzie środki na pomoc. Znane są też przypadki zarzutów "przemocy seksualnej w rodzinie" wywiedzionych wyłącznie z faktu narodzin kolejnych dzieci mimo trudnych warunków materialnych.

Łatwość z jaką gminni urzędnicy odbierają dzieci, tam gdzie można pomóc rodzinom, budzi rosnące zdumienie. Mniejsze gdy wie się, że tylko 10% kosztów pobytu dziecka w placówce ponosi gmina miejsca jego zamieszkania, a resztę powiat. Czy zatem likwidując rodzinę, budżet gminny w prosty sposób nie pozbywa się obciążeń związanych z koniecznością jej pomagania?

Smutny aspekt funkcjonowania "systemu" ukazuje też tzw. sprawa Bajkowskich. Odebrano im dzieci na podstawie donosu terapeutów pracujących z rodziną. Jak ustaliła prokuratura, opartego na niepotwierdzonych zarzutach o przemoc. Rosną więc obawy wobec terapii innych rodziców borykających się z podobnymi trudnościami wychowawczymi. Dowiadujemy się też o odbieraniu dzieci za niedopełnienie obowiązku szkolnego, gdy nieobecność w szkole w związku z chorobą trwała ponad miesiąc. Próbowano już nawet odebrać dziecko z powodu nadwagi. Słowem, dziś niemal każdy pretekst dla urzędników staje się dobry.

Panie Premierze, tysiące tragedii polskich matek, ojców i dzieci nie pozostawiają złudzeń. Żyjemy w gęstniejącej atmosferze podejrzeń wokół rodziny. W Polsce, w której wychowywał Pan swoje dzieci w pierwszych latach ich życia nikt nie likwidował rodzin z powodu biedy, nieobecności szkolnych dziecka chorowitego albo nadmiernego apetytu dziecka zdrowego. W Polsce, w której jest Pan Premierem trudno oprzeć się wrażeniu, że w majestacie prawa można zabrać dziecko z niemal każdego polskiego domu.

Wzywamy Pana do działania jako osobę, który ma w ręku skuteczne narzędzia oraz na której spoczywa obowiązek zapobieżenia kolejnym dramatom dzieci i ich rodziców ze strony instytucji powołanych do niesienia pomocy rodzinie.

Chcemy jako rodzice, ale także jako wyborcy, żeby zamiast ogłaszać rok albo nawet i dekadę rodziny, faktycznie umieścił Pan troskę o jej status, prawa i dobrostan w centrum wszystkich działań i priorytetów Pańskiego rządu.

Z poważaniem
Paweł Woliński
Fundacja Mamy i Taty

Petycję podpisało już 5873 sygnatariuszy. Podpisz i TY! Kliknij TUTAJ

Komentarze

anonim2014.01.26 10:40
Mamy sygnały, że coraz więcej rodzin, borykających się z biedą, nie zwraca się już do pomocy społecznej z lęku przed odebraniem dzieci. Trzeba przyznać, że urzędasy z Ministerstwa Pracy i PO-lityki Społecznej fantastycznie PO-magają rodzinie. Oczywiście PO-lskiej. Nie ma to, jak intropatia PO-magająca skutecznie PO-zbawiać rodziców ich dzieci.
anonim2014.01.26 11:32
Wiem o czym piszę PO-nieważ statystyka 2000000 co dziennie głodnych dzieci , ukazuje prawdę o PO-MOCY PO-LSKIEJ RODZINIE. Rodzina nie potrzebuje pomocy państwa, to państwo potrzebuje rodzin, w których rodzą się obywatele.Wielokrotnie wypowiadałam się , że dzięki rodzinom wszyscy egocentryczni kretyni typu @ Taiman mają na chleb. Bo rodzina daje prace wszystkim. Począwszy od piekarza do lekarza. To dzięki nam producenci żywności, ubrań, leków maja pracę. To my wielodzietne rodziny płacimy najwyższe podatki, bo na wszystko za rządów PO-paranego PO-tumaństwa podniesiono WAT, którym obciąża się również nasze dzieci.
anonim2014.01.26 11:35
Bieda ma twarz dziecka. Rodzina Polska jest biedna bo okrada się ją w majestacie prawa PO-lityki antyrodzinnej.
anonim2014.01.26 12:20
Biedny nie znaczy bez godności!!!!Po co ma iść ..Matka chłopca co się powiesił była.. Ohydne to nasze państwo !!Brzydzę się tymi urzędasami bez litości!!!!
anonim2014.01.26 12:39
Talman jesteś zwykłym chamem. Określeniem "dziecioroby" obnażasz swoją arogancję i pogardę. Ale spokojnie, przyjdzie czas, jak obudzisz się z ręką w nocniku. A na marginesie, osobiście znamy rodzinę z 12 dzieci. Życzyłbym każdemu dziecku z mniejszych rodzin, aby było tak zadbane. I tu link do programu z tą rodziną http://pytanienasniadanie.tvp.pl/7107498/wideo/rodzina-212
anonim2014.01.26 12:57
A, oczywiście podpisane i rozesłane do znajomych. Dzięki Frondo za info.
anonim2014.01.26 13:16
To w końcu Tusk jest cudotwórcą, czy nie? Raz uważacie, że jest, tylko nie chce, innym razem, że nie jest ... Najlepiej w ogóle nie odbierać dzieci, chyba, że ateistom, nie? Tylko, że z ateistycznymi rodzinami, to jakoś problemów tego typu nie ma, co? Ueeee ...
anonim2014.01.26 15:52
Tusk niech się odwali od naszych dzieci i zajmie własnymi bękartami