21.03.13, 09:30Fot. Wikipedia

Ekumeniczny Papież Franciszek: krzewić przyjaźń i szacunek między ludźmi różnych tradycji religijnych

„Tak, drodzy bracia i siostry w Chrystusie, czujmy się wszyscy wewnętrznie zjednoczeni z modlitwą naszego Zbawiciela podczas Ostatniej Wieczerzy, z Jego wezwaniem: ut unum sint. Prośmy miłosiernego Ojca, abyśmy żyli w pełni tą wiarą, którą otrzymaliśmy jako dar w dniu naszego chrztu, i abyśmy mogli o niej świadczyć swobodnie, radośnie i odważnie. To będzie nasza najlepsza służba sprawie jedności chrześcijan, służba nadziei dla świata wciąż jeszcze naznaczonego podziałami, konfliktami i rywalizacją. Im bardziej będziemy wierni Jego woli w myślach, słowach i czynach, tym bardziej realnie i istotnie będziemy zmierzali ku jedności” – powiedział Papież.

Papież ponowił też zapewnienie, że tak jak jego poprzednicy pragnie zdecydowanie kontynuować proces dialogu ekumenicznego. Podobną wolę wyraził w odniesieniu do dialogu międzyreligijnego, zwracając się do delegacji wspólnot niechrześcijańskich.

„Kościół katolicki jest świadom znaczenia, jakie ma krzewienie przyjaźni i szacunku między ludźmi różnych tradycji religijnych. Chciałbym to powtórzyć: krzewienie przyjaźni i szacunku między ludźmi różnych tradycji religijnych. Jest też on świadom odpowiedzialności, jaką mamy wszyscy za nasz świat, za całe stworzenie, które musimy kochać i strzec. Możemy uczynić wiele dobra na rzecz najuboższych, najsłabszych i cierpiących, aby krzewić sprawiedliwość, promować pojednanie, aby budować pokój. Przede wszystkim jednak musimy zachować w świecie żywe pragnienie Absolutu, nie pozwalając, aby dominowała jednowymiarowa wizja człowieka, według której człowiek sprowadza się do tego, co produkuje i co konsumuje. Jest to jedna z najniebezpieczniejszych pułapek naszych czasów” – powiedział Papież.

Ojciec Święty przypomniał też tragiczne skutki prób wyeliminowania Boga i rzeczywistości nadprzyrodzonej z horyzontu człowieka. Zaznaczył, że poszukiwanie transcendentnej prawdy leży w naturze człowieka. Stąd „cennymi sojusznikami” nazwał ludzi, którzy, nawet nie należąc do żadnej konkretnej tradycji religijnej, poczuwają się jednak do poszukiwania prawdy, dobra i piękna Boga.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2013.03.21 9:47
Szkoda że nie wspomniał o satanistach, ale jak o wszystkich to o wszystkich.
anonim2013.03.21 9:49
@Piogal Czy ty musisz pod każdym artykułem się popisać swoją głupotą?
anonim2013.03.21 10:02
Papież Franciszek pasuje jak najbardziej imo. Nie pasuje ekumenizm, bo przez to żadne piogale i inne podróbki do kościoła nie pójdą/nie nawrócą się.
anonim2013.03.21 10:08
mamy wspaniałego Papieża Franciszka z którego powinniśmy się modlić
anonim2013.03.21 10:17
Co za zaścianek i ciemnogród. Ekumenizm na pół gwizdka! Papież nie wspomniał o kościele latającego potwora spaghetti. Im też nalezy się szacunek i owocny dialog. Przecież to tylko inna droga do tego samego Boga!
anonim2013.03.21 11:22
snaut: Z portalu racjonalista.pl nikt nie odsyła katolików do katolickich stron. Tam jest większa tolerancja.
anonim2013.03.21 11:33
Ekumenizm w definicji posoborowej zostal wypaczony i - jak na razie - zaden z ostatnich Papiezy nie wycofuje sie z tego okropnego bledu! Ludzi trzeba nawracac na jedynie sluszna religie katolicka, a nie poklepywac ich po ramieniu i pocieszac, sugerujac ze wyznaja jakas czastke prawdy. Kto sie nie modli do Boga, modli sie do diabla - owszem. Ale i kto sie nie modli do Boga katolickiego, a do Boga protestantow czy muzulmanow, ten TEZ modli sie do diabla! Takie bylo odwieczne nauczanie Kosciola Katolickiego i - mimo wyklecia tej idei przez wspolczesnych ludzi - nic w tym wzgledzie sie nie zmienia. Kto nie wroci do Boga Ojca przed swoja smiercia, ten zostanie na Sadzie niewatpliwie potepiony.
anonim2013.03.21 11:43
TruthSeeker: Jeśli tak faktycznie miałoby być, że ten kto nie jest katolikiem miałby być potępiony na sądzie to taki Bóg musiałby być tyranem, a nie Bogiem miłości. I ze sprawiedliwością nie miałoby to nic wspólnego. Takie myślenie o wizji Boga jest obrazą dla Niego samego. Pomyśl o tym.
anonim2013.03.21 12:00
snaut: Masochistą? :) Niekoniecznie. Bywają (podkreślam - bywają) katolicy, którzy idą tam (choćby na racjonalista.pl) w dobrej wierze (choćby żeby mądrze świadczyć o swojej wierze i być może kogoś przekonać) i którzy są kulturalni i mądrzy. Nikt takich nie banuje i nie wyrzuca. A co powiesz o kard. Gianfranco Ravasi (kandydat na papieża swoją drogą), który nawołuje do dialogu z ateistami i różnej maści wolnomyślicielami i który gorąco popierał spotkania na tzw. Dziedzińcu Pogan (aprobowane przez Benedykta XVI)?
anonim2013.03.21 12:58
@Polipid Śmierdzisz siarką...
anonim2013.03.21 12:58
@Polipid Śmierdzisz siarką...
anonim2013.03.21 13:06
@Trident Powiedz mi komu ja, świeżo nawrócony mam ufać i do kogo się zwrócić o prawidłową wykładnię nauki Chrystusa, skoro papież błądzi, czy jeśli będę Go słuchał pójdę do piekła?
anonim2013.03.21 13:24
@Q Można cztytać stary katechizm, pod redakcą kardynała Gasparriego.
anonim2013.03.21 13:26
Powoli wygląda na to, że znowu wystarczy być dobrym człowiekiem.
anonim2013.03.21 13:29
Dialogować może równy z równym, rozmawiać można z każdym. Tak zajmijmy się ekumenizmem (błędnie też z nim utożsamiając dialog międzyreligijny), gdy tak wielu na Zachodzie odchodzi od KK - zamiast reewangelizować ludzi, którzy odchodzą od Kościoła dajmy im sygnał, że wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną i nie jest ważne czy uznajesz Jezusa za Boga bo to wcale nie jest ważne, nieważny jest Kościół i Jego Sakramenty ustanowione przez Chrystusa nieważny jest prymat papieski, WAŻNY za to jest dialog, tolerancja i nowy święty naszych czasów czyli Święty Spokój.
anonim2013.03.21 13:48
Piogal .... musi coś codziennie nabazgrać ma płacone od komentarza więc z czegoś trzeba żyć.
anonim2013.03.21 14:01
@Trident Dzięki za wskazówkę. Proszę odpowiedz jeszcze na drugą część mojego pytania, tzn. czy jak będę naśladował papieża Franciszka to moje zbawienie będzie przez to poważnie zagrożone?
anonim2013.03.21 14:07
@Q Ja nie decyduję o zbawieniu. Zapytaj Boga;)
anonim2013.03.21 18:30
Franciszek bardzo mocno zaakcentował rozróżnienie na Kościoły i wspólnoty kościelne, zawarte w deklaracji „Dominus Iesus” z 2000 r. Właśnie to rozróżnienie bardzo bolało „zawodowych ekumenistów”, a także partnerów do dialogu ze strony protestanckiej. Według tego rozróżnienia, wspólnoty, które nie zachowały prawdziwej sukcesji apostolskiej nie są Kościołami w sensie ścisłym. Ojciec Święty przypomniał również o tym,
anonim2013.03.21 19:37
Papież Franciszek nie odbiega tutaj w żaden sposób od swoich poprzedników - powiedziałbym nawet że wychodzi pozytywnie ponad średnią. Nie rozumiem zatem tak zażartej reakcji moich kolegów tradycjonalistów. Po pierwsze - odróżnił Kościoły od wspólnot kościelnych (pokłosie deklaracji Dominus Iesus), po drugie - zakreślił ekumenizm i dialog religijny jako współpracę na polu społeczno-politycznym oraz obronę religii jako takiej. Ogólnie rzecz biorąc, ton jego wypowiedzi niczym się nie różni od praktyki swoich poprzedników. Niestety trzeba wspomnieć, że pojawił się nieszczęsny "Ut unum sit", który od jakichś 50 lat jest całkowicie opacznie interpretowany (nie krytykuję tu jedynie JŚ Franciszka, bo i jego poprzednicy tak czynili). Polecam co na ten temat ma do powiedzenia Pius XI w encyklice Mortalium Animos Piusa XI. Również Benedykt XVI w swoich tekstach przeciwstawia się jednostronnej interpretacji tego fragmentu, wykazując że ta pożądana przez Pana Jezusa jedność jest faktem - jest to jedność jego uczniów w jednym i jedynym Kościele Chrystusowym, tj. Kościele katolickim.
anonim2013.03.22 0:25
UWAGA! Bergoglio popierał cywilne związki gejowskie: http://wiadomosci.onet.pl/wideo/zaskakujacy-fakt-z-zycia-papieza-franciszka,123491,w.html
anonim2013.03.22 1:04
Trident napisał(a): Mar 21, 2013, 1:24 po południu @Q Można cztytać stary katechizm, pod redakcą kardynała Gasparriego. *** Chyba jako ciekawostkę historyczno-religijną. Mamy już bowiem nowy Katechizm Kościoła Katolickiego i nas, katolików obowiązuje przyswojenie sobie zapodanych tam treści. Mówił o tym wyraźnie Benedykt XVI. Benedykt XVI List apostolski w formie «motu proprio» PORTA FIDEI ogłaszający Rok Wiary 11. Cenną i niezbędną pomocą w uzyskaniu dostępu do systematycznej wiedzy na temat treści wiary jest dla wszystkich Katechizm Kościoła Katolickiego. Jest to jeden z najważniejszych owoców II Soboru Watykańskiego. W Konstytucji Apostolskiej Fidei depositum nie przypadkiem podpisanej w trzydziestą rocznicę otwarcia II Soboru Watykańskiego, papież Jan Paweł II napisał: „Katechizm przyczyni się w znacznym stopniu do odnowy całego życia kościelnego, .... Uznaję go za pewną normę nauczania wiary, jak również za pożyteczne i właściwe narzędzie służące komunii eklezjalnej” Właśnie w tej perspektywie Rok wiary powinien wyrazić wspólne zobowiązanie do ponownego odkrycia i studium podstawowych treści wiary, które znajdują w Katechizmie Kościoła Katolickiego swą systematyczną i organiczną syntezę. Staje się tutaj faktycznie widoczne bogactwo nauczania, jakie Kościół przyjął, strzegł i oferował na przestrzeni dwóch tysiącleci swej historii. Od Pisma Świętego do Ojców Kościoła, od mistrzów teologii po świętych, którzy przeszli przez wieki, Katechizm przedstawia trwałą pamięć tak wielu sposobów, w których Kościół rozważał swą wiarę i dokonał postępu doktrynalnego, aby dać wiernym pewność w ich życiu wiary. W samej swojej strukturze, Katechizm Kościoła Katolickiego przedstawia rozwój wiary, poruszając nawet wielkie kwestie życia powszedniego. Strona po stronie, odkrywa się, że to, co jest przedstawione, nie jest jakąś teorią, ale spotkaniem z konkretną Osobą, która żyje w Kościele. Po wyznaniu wiary następujące wyjaśnienie życia sakramentalnego, w którym Chrystus jest obecny, działa i nadal buduje swój Kościół. Bez liturgii i sakramentów, wyznanie wiary nie miałoby skuteczności, gdyż zabrakłoby łaski, która wspiera świadectwo chrześcijan. Podobnie, nauczanie Katechizmu na temat życia moralnego nabiera swego pełnego znaczenia, jeżeli umieszczane jest w kontekście wiary, liturgii i modlitwy.