23.03.19, 08:45

Episkopat na Dzień Świętości Życia. Hmm...

25. marca Kościół będzie obchodzić Dzień Świętości Życia. W wydanym z tej okazji komunikacie na stronie Episkopatu, zachęca się do duchowej adopcji dzieci poczętych. Zapewnia się też, że biskupi wspierają ,,wszelkie inicjatywy'', które służą zachowaniu świętości życia. Kłopot w tym, że wymienia się tu tylko... Marsze dla Życia. To dobrze, ale... o ustawach mających objąć ochroną choćby dzieci chore - ani słowa. Dlaczego?...

 

***

 

„Pasterze Kościoła w Polsce przypominają o największej wartości, jaką jest ludzkie życie” – czytamy w komunikacie po ostatnim zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski. W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca, Kościół w Polsce będzie obchodził Dzień Świętości Życia.

Dzień Świętości Życia przypada dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem.  Jego celem jest budzenie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia na każdym jego etapie oraz zwrócenie uwagi na potrzebę szczególnej troski o nie. W okolicach tego dnia na Jasną Górę przybywają obrońcy życia z całej Polski, by modlić się w intencji ochrony życia.

Co roku z okazji Dnia Życia w całej Polsce w różnym czasie organizowane są również Marsze dla Życia i Rodziny. To wyraz publicznego świadectwa o podstawowej wartości ludzkiego życia od poczęcia oraz rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartym na przyjęcie i wychowanie dzieci. W tym roku 24 marca, w Narodowym Dniu Życia, ulicami Warszawy przejdzie pierwszy ogólnopolski Narodowy Marsz Życia.

W Dniu Świętości Życia wiele osób składa też przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego czyli zobowiązuje się do modlitwy w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Do tego, aby każda parafia włączyła się w dzieło Duchowej Adopcji, zachęcali biskupi w komunikacie po ostatnim zebraniu plenarnym. O włączenie się w tę inicjatywę apeluje również dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin ks. Przemysław Drąg oraz Krajowa Doradczyni Życia Rodzinnego Beata Choroszewska. „Chcemy zaprosić, aby wszyscy księża proboszczowie, rodzice, katecheci i nauczyciele przypomnieli dzieciom i młodzieży, ale także małżeństwom i rodzinom o tym, że każde życie ludzkie jest piękne i jest święte” – podkreśla ks. Przemysław Drąg.

W wydanym 14 marca po obradach komunikacie polscy biskupi zaprosili wszystkich ludzi dobrej woli do podjęcia starań, aby obchody Dnia Świętości Życia oraz Narodowego Dnia Życia stały się okazją do afirmacji życia. Poparli też wszystkie inicjatywy mające na celu ochronę życia ludzkiego, w tym Marsze dla Życia i Rodziny i zachęcili do modlitwy w intencji każdego życia ludzkiego, od poczęcia do naturalnej śmierci.

***

Dzień Świętości Życia został ustanowiony w Kościele w Polsce w 1998 r. w odpowiedzi na apel św. Jana Pawła II zawarty w encyklice „Evangelium Vitae” ogłoszonej 25 marca 1995 roku. Papież napisał w niej m.in., że „człowiek i jego życie jawią się nam jako jeden z najwspanialszych cudów stworzenia…” (Evangelium Vitae, 84).

bb/Episkopat.pl

Komentarze

marianl2019.03.23 19:10
Modlitwa za kogoś jeszcze nikomu nie zaszkodziła i potrafi przygotować na dalsze etapy pomocy modlącym się .Wzmacnia siły tych którzy oddają swoje życie pełne poświęcenia dzieciom zarówno tym w pełni i sił i tym wymagającym większej opieki i troskliwości.
AgaDziedzic2019.03.23 9:11
Duchowa adopcja dziecka poczętego... Łatwo duchowo zaadaptować dziecko. Nic to nie kosztuje, nie wymaga poświęcenia, pracy. A może tak w Dniu Świętości Życia zaapelować o realną adopcję dziecka upośledzonego? Tego samego, ktorego duchowo chcecie adoptować, tylko parę miesięcy później. Takie dziecko, zostawione w placówce nie ma szans na normalne życie. Na milość, troskę. Może lepiej zająć się nim?
Jahu2019.03.23 11:19
Jak łatwo duchowo zaadaptować to zaadoptuj.. módl się codziennie za to dziecko przez 9 miesięcy.. jak to zrobisz daj znać.. jak się je zabije to nie ma szans na żadne życie ani normalne ani "nienormalne".
Agnieszka2019.03.23 11:36
Ale jak się już urodzi, to nagle jego życie przestaje być takie ważne. Wtedy już można zapomnieć o nim i skupić się na kolejnej modlitwie. A dziecko upośledzone, często to wymodlone przez was, to nie uśmiechnięty Maciuś z Klanu, czy śliczny Radziu, syn Jakiego. To najczęściej głęboko upośledzone, skazane na leżenie przez całe swoje życie, wyjące z bólu z powodu odleżyn, takie, któremu trzeba kilkadziesiąt razy na dobę odsączać ślinę, bo nie umie połykać. I tak, uprzedzę Twoje stwierdzenie, ono też ma prawo żyć, jego życie też ma wartość, tylko trafia mnie, jak czytam was, słucham, kiedy mówicie o tej ogromnej świętości życia i okazuje się, że to puste słowa. Bo wiesz, nie widzę tłumów chętnych do realnej adopcji, nie widzę tłumów chętnych do pracy przy takim dziecku, nie mówiąc już o wolontariacie. Dlatego nie wierzę w ani jedno wasze słowo, na temat ochrony życia, bo dla was życie trzeba chronić od poczęcia do urodzenia, później już nie.
anonim2019.03.23 16:45
Udowodnij najpierw każdemu z osobna, że poprzestaje na modlitwie, zanim wylejesz na niego żółć. Bo modlitwa też jest potrzebna, od niej wszystko się zaczyna. Weź coś na alergię.
Agnieszka2019.03.23 17:13
Sami sobie udowodnijcie. Ja widzę, że odkąd nasz wspaniały rząd ograniczył adopcje zagraniczne, to przez rok adopcja dzieci upośledzonych spadła prawie do zera.
anonim2019.03.23 22:15
Ja mam sama przed sobą udowadniać, co robię? Nerwy puściły? A może pochwal się najpierw swoimi wyczynami, zanim napadniesz na innych?
AgaDziedzic2019.03.24 8:04
Nerwy ? Nie żartuj. Nie muszę się publicznie chwalić. Ale mam czyste sumieniep, bo wolę realnie pomagać niż duchowo adoptować.
i.m.w.2019.03.25 11:06
czy mamy czyste sumieniato się dopiero okaże :)
adrian manowski2019.03.23 11:44
a czy taka duchowa adopcja daje jakies wymierne korzysci, dla takiego adoptowanego plodu? Np wspomoze materialnie rodzicow takiego np "nienormalnego", ktorych nie stac na leki? Bo jesli nie, to przykro mi bardzo ale "duchowa adopcja" sprowadza sie tylko do tego zeby taka osoba modlaca sie przez 9 miesiecy jak to mowisz czula sie mentalnie lepiej a nie to dziecko czy jego biologiczni rodzice. Czy na takim samodogadzaniu wasza adopcja sie konczy, wychodzac z zalozenia nie wazne jak zyje wazne zeby sie urodzilo a potem niech sie dzieje z nim co chce?
i.m.w.2019.03.23 16:37
jest jeszcze sprawa wykorzystania tych modlitw przez Boga,czego niewierzący nie biorą zupełnie pod uwagę (siłą rzeczy).
adrian manowski2019.03.23 18:16
pytam sie o realne korzysci a nie czy bog sobie wykorzysta te modlitwy czy nie. A jesli ich nie wykorzysta to co? Takiego dziecka potem jak sie urodzi nie bedzie obchodzilo ze jakis randomowy Kowalski go adoptowal duchowo. Wiec nadal twierdze ze ta duchowa adopcja to nic innego jak samodogadzanie, i zycie w przeswiadczeniu, ze "zrobilo" sie cos dobrego.
i.m.w.2019.03.25 11:13
działanie Boga jest zawsze realne,bez względu na to czy je dostrzegamy czy nie.