02.12.13, 09:31DJ Fabbs (fot.archiwum frondy)

Fabian Błaszkiewicz oficjalnie nie jest już jezuitą

Powodem usunięcia Fabiana Błaszkiewicza z zakonu było niewłaściwe zachowanie, czyli "przedłużający się nieuprawniony pobyt poza domem zakonnym oraz brak jakichkolwiek reakcji na upomnienia i wezwania do powrotu".

DJ Fabbs, bo taki pseudonim artystyczny przyjął sobie sam były zakonnik, nadal pozostaje kapłanem, ale bez prawa wykonywania jakichkolwiek czynności wynikających ze święceń. "Będzie mógł udzielać sakramentów, jeżeli na przykład któryś z biskupów wyrazi zgodę na przyjęcie go do swojej diecezji" - informuje "Dobry Tygodnik Sądecki", w którym za niedługo ukaże się wywiad-rzeka z DJ Fabbsem.

Były zakonnik Fabian Błaszkiewicz nie chce mówić o powodach swojego zachowania. Stwierdza jedynie, że są one konsekwencją „pewnej historii wewnątrz zakonu”.  – To nie jest moja decyzja, ja nie chciałem odchodzić z zakonu – mówi kapłan. – Niemniej przyjmuję tę decyzję. I dodaje, że cała sytuacja jaka go spotkała tylko mocniej związała go z Kościołem: "jeszcze nigdy sprawy Kościoła i wiary chrześcijańskiej nie były mi tak bliskie…".

sm/dts24.pl

Komentarze

anonim2013.12.2 9:53
Następny Lemański? Czy dj Fabbs będzie celebrytą GW/TVN?
anonim2013.12.2 9:54
DJ Fabbsem był już dawno dawno temu i jakoś nikogo to nie dziwiło.
anonim2013.12.2 9:56
@ muszka - A skąd Ty to wiesz? Rozmawiałaś z nim? I w czym niby miałby być podobny do x. Lemańskiego? Bo jakoś nie widzę podobieństw.
anonim2013.12.2 10:01
@muszka -> znasz Błaszkiewicza? Słuchałaś go? Jeśli nie i jeśli nie znasz sprawy, to dlaczego osądzasz bezpodstawnie i sączysz jad?
anonim2013.12.2 10:08
@nikita, @frenetyczny - nie muszę rozmawiać z człowiekiem żeby wyrobić sobie opinię. Fabian wstąpił do zakonu Jezuitów i złożył śluby - między innymi posłuszeństwa. Następnie odstąpił od tego, co ślubował i niedość tego - rzuca cień na Kościół i własny zakon mówiąc o „pewnej historii wewnątrz zakonu”. To, czy zostanie nowym pupilkiem ściek-mediów będzie dla mnie wyraźnym sygnałem i wystarczającym przyczynkiem do postawienia tego pana w jednym szeregu z Lemańskim. Na razie - jak napisałem w pierwszym poście - zadaję tylko pytanie retoryczne, czy rzeczywiście tak będzie. Pożyjemy zobaczymy.
anonim2013.12.2 10:17
@ muszka - Zatem manipulujesz. Zestawiasz go - zakonnika - z x. Lemańskim, księdzem diecezjalnym, który często wypowiadał się w mediach w sposób krytykowany przez dostojników kościoła i wszedł w publiczny konflikt ze swoim biskupem. Żadnej z tych rzeczy Fabian Błaszkiewicz nie zrobił. Tak naprawdę o całej sprawie wiadomo jedynie z lakonicznych bodaj D W U komunikatów władz zakonnych (bo Błaszkiewicz od roku uparcie milczy), a Ty już zaczynasz sączyć jad i zestawiać go z Lemańskim, co jest co najmniej niesprawiedliwe. I co to za zestawienie z GW/TVN? Błaszkiewicz nigdy nie zabierał głosu w kwestiach politycznych/partyjnych itd.
anonim2013.12.2 10:27
@frenetyczny - z tego co wiem, Lemański też nie zabierał głosu w sprawach nie związanych ze swoją "krzywdą". Jak napisałem - poczeczekajmy na rozwój sytuacji. Póki co to, że nie poszedł do mediów dobrze o Nim świadczy.
anonim2013.12.2 11:25
@muszka W tekście wyraźnie jest napisane, jak mówi sam Fabian Błaszkiewicz, że to jego wyrzucono z zakonu i on tę decyzję przyjmuje. W swojej postawie nie plami więc w żaden sposób Kościoła, a wręcz pokazuje pokorę poddając się decyzji przełożonych. Słucham o Fabiana od wielu lat. Mówi on wiele wspaniałych i mądrych rzeczy w sposób, który przyciąga współczesnego człowieka. Osobiście uważam, że wobec tego nie mógł uniknąć takich ataków na swoją osobę. Robi zbyt wiele dobrego, by pozostać nienaruszonym, a najłatwiej jest zaatakować genialnego mówcę (jakim jest) atakując właśnie w jego wiarygodność. Ja całym sercem go wspieram i o ile jest wierny swojemu stanowi kapłańskiemu będę go wspierać nadal. Swoją drogą polecam baaaaardzo jego konferencje, potrafią przewrócić życie do góry nogami ... oczywiście w pozytywny sposób. :)
anonim2013.12.2 11:32
nikita; frenetyczny; powiedziałbym -intuicja "muszki"! konferencje Fabiana Błaszkiewicza przypominały mi spotkania motywacyjne ING, a to drogą Kościoła raczej nie jest. Jak się posłucha, to trudno znaleźć odniesienia do tego co mówił Jezus, więc wnioski wyciągnij sobie sam
anonim2013.12.2 11:34
dodam ,że moim zdaniem "muszce" chodzi raczej o trend-świat i to co proponuje- a nie o dokładne odzwierciedlenie drogi ks. Lemańskiego
anonim2013.12.2 11:40
The_white_one; ..."Swoją drogą polecam baaaaardzo jego konferencje, potrafią przewrócić życie do góry nogami ... oczywiście w pozytywny sposób. :)..." ja ci polecam Pismo Święte, Ono Ci wskaże drogę. Jezus powiedział: Ja Jestem drogą, prawdą i życiem. "Przyczajony Chrystus"---????? Ukryty Bóg-tak, ale takie zestawienie jest dla mnie-pomieszaniem prawdy i ????, no właśnie czego???? "SUKCES"-- to słowo ze świata, nadużywane przez Fabiana
anonim2013.12.2 12:09
w porównaniu do księży medialnych banitów ten facet naprawdę mądrze gadał! Dla mnie zawsze będzie legendą!
anonim2013.12.2 12:23
@ wiesiekadam - nie napisałem nic o tematyce konferencyj o. Błaszkiewicza. Pisałem jedynie o tym, że za Chiny Ludowe nie widzę w przypadku o. Błaszkiewicza analogii do casusu x. Lemańskiego. Jeśli chcesz pisać o treści oraz języku używanym w ramach warsztatów, rekolekcji i szkoleń o. Błaszkiewicza, załóż inny wątek, a nie przyczyniaj się do tworzenia off-topu. Inna sprawa, że ten temat był tu już poruszany. Przypominam również, że Fronda korzystała z rekolekcji prowadzonych przez o. Błaszkiewicza (chodzi o jeden z jego pierwszych audiobooków), publikując je we fragmentach. Tak się zabawnie składa, ze to dzięki nim - poprzez Frondę - trafiłem właśnie na o. Błaszkiewicza. Ta sama Fronda prosiła również przynajmniej raz o. Błaszkiewicza, aby ten, jako kapłan i teolog, wyraził opinię na jakiś temat z dziedziny tzw. zagrożeń duchowych (chodziło chyba o słuchanie muzyki metalowej). Nikomu wówczas nie przeszkadzało, że o. Błaszkiewicz występuje również jako DJ Fabbs i posługuje się często innym językiem i inną formą przekazu niż tradycyjni rekolekcjoniści.
anonim2013.12.2 12:45
Jednemu odpowiada ten kapłan, komuś innemu inny ksiądz. Nie ma się o co spierać, co nie zmienia faktu, że odszedł z Towarzystwa. Tak sobie myślę, że trzeba jakiejś wielkiej dojrzałości i łaski Boga, by wytrwać w zakonie, a może czasem lepiej odejść, żeby nie trwać w wewnętrznej hipokryzji. Ostatecznie jak już tu ktoś napisał najważniejsze jest Pismo święte i relacja z Bogiem, więc na pewno lepiej powstrzymać się od oceny, ks.Fabian też nie powinien siać zamętu, mówiąc o swoim byłym zakonie. Wiadomo w każdym zgromadzeniu są błędy. To, co mnie osobiście smuci, to fakt, że mam wrażenie, że te wspólnoty niewiele różnią się od życia świeckich, przynajmniej te, które znam z opowiadań. Marana Tha!
anonim2013.12.2 14:03
Fabbs miał poglądy patriotyczno-prawicowe. Nie pójdzie do tvn czy innych niezależnych mediów głównego nurtu. Wciąż (czyli już po jego ucieczce) można usłyszeć jago przepowiadania np. w Radiu Maryja. Są to niewątpliwie mocne, wartościowe rzeczy. Problemy są innej natury: po pierwsze jego nagrania, a zatem i przepowiadania, dokonane już po opuszczeniu zakonu, wskazują, że nabiera przechyłu w stronę szeroko pojętego new age'u, w stronę nlp,metody silvy itd., czegoś, co kiedyś zdecydowanie krytykował i odrzucał. I po drugie tyle nauczał o tym jaki powinien być prawdziwy facet, opowiadał o rycerzu, który z przestrzelonymi strzałą jądrami jeszcze 24 godziny stał na swojej pozycji i walczył. I niestety, sam Fabbs nie wytrwał, bo się "nie mógł odnaleźć w Bytomiu", bo dostał zakaz przeprowadzania szkoleń oraz nakaz bycia księdzem i jezuitą, a nie trenerem motywacyjnym. A on chciał... No, właśnie, on chciał to czy tamto, chciał co innego, niż to, do czego, jako ksiądz, został wyznaczony. Zszedł z murów, choć strzała nawet nie otarła się o jego "jaja". Dlatego, jako nadal nauczający, jak być facetem, jest niewiarygodny.
anonim2013.12.2 14:06
Jest niewiarygodny, bo odpowiadał za ludzi, których nauczał, kierował nimi, za wielu wiernych, których porzucił, by bawić się trenera "par" i "biznesmenów".
anonim2013.12.2 14:23
@ terr - A skąd u Ciebie tak dogłębna charakterystyka niewiarygodności o. Błaszkiewicza? Na podstawie jakiej wiedzy?
anonim2013.12.2 15:08
@terr Nie znam sprawy jak Ty, ale raz czy dwa pozwoliłam sobie posłuchać tego księdza na utube i brzmiał trochę jak showman. Jeśli Pana Jezusa traktuje się jak towar do sprzedaży to już po człowieku. Nie wiem czy w przypadku tego księdza tak było, ale taki był mój subiektywny odbiór, w jego serca nie mam wglądu. Kurczę, ta pokora...., o nią najtrudniej, w końcu wszyscy jesteśmy trochę egoistami i chcemy błyszczeć......
anonim2013.12.2 15:42
Biedactwo wszyscy są be a zakonnik cacy. Czy jesteś wierny w czystości Jezusowi, to się okaże. Jeżeli nie, to będzie wiadomo jaka jest przyczyna zachowania o.o. Fabiana.
anonim2013.12.2 16:22
@frenetyczny - na podstawie tego, co mówił, czego nauczał oraz tego, co zrobił. Jest sporo nagrań skierowanych do facetów, są teksty w blogu "droga gwałtownika", są kazania (nagrane i te które zostały tylko w pamięci)... Mówił o twardej, męskiej postawie, o odpowiedzialności, o zasadach, o tym, że trzeba być Lwem Judy, albo jak Lew Judy itp. Jego odpowiedzialność kończy się na odpowiedzialności za jakiś biznesik, którego przełożony nie pozwolił mu kontynuować. A gdzie jego odpowiedzialność jako księdza za całą masę wiernych, dla których był autorytetem? Gdzie odpowiedzialność za tych, którzy kupowali jego płyty wierząc, że znaleźli kogoś, kto swoim nauczaniem poprowadzi ich do Boga? Gdzie jego odpowiedzialność za zwykłego Kowalskiego, wiernego z parafii?
anonim2013.12.2 17:09
nie dziwie mu się polscy jezuici to dupki
anonim2013.12.2 17:24
Od jezuitów można wylecieć także np. za zbyt gorliwe apostołowanie na rzecz intronizacji Chrystusa na Króla Polski (śp. o. Kiersztyn), czy za wspominanie o istnieniu diabła i nadal mozliwym wyborze piekła przez człowieka (zawieszenie o. Posackiego). Ja bym nie przesądzał sprawy.
anonim2013.12.2 17:47
@ufamTo, co mó Nie, Jezuici polscy to nie dupki. To w większości bardzo mądrzy, kompetentni księża. A że zdarzają się zawirowania jak wszędzie, trudno selawi. @hamaczek Ja z szołmeństwa Błaszkiewicza nie robiłbym zarzutu. Takie są dzisiejsze czasy i on się do tego wspaniale dopasował. Przede wszystkim miał coś do powiedzenia. To, co mówił, było przemyślane, logiczne, spójne (dziś często mamy w nauczaniu wielu księży wewnętrzne sprzeczności). To, co mówił, było ciekawe i wartościowe. A sposób jego nauczania, szołmeński, powodował, że słuchało się tego z dodatkową przyjemnością. Nie był nudny, nadmiernie uduchowiony, pompatyczny... @Pokręć A skąd masz takie informacje, że Kiersztyn wyleciał za "intronizację" a Posacki jest zawieszony "za wspominanie o istnieniu diabła i nadal mozliwym wyborze piekła przez człowieka"? Chyba coś pokręciłeś, albo się Tobie pokręciło. To jest tak wiarygodne, jak to, co powiedział bodajże Szostkiewicz, że Posacki jest zawieszony m.in. za fryzurę.
anonim2013.12.2 20:37
Cokolwiek by nie było przyczyną nieporozumienia w zakonie to wina leży również po stronie Fabiana. Zwróćcie uwagę na to, że kiedyś Fabian ewangelizował -> głosił, że moc płynie od Jezusa. Teraz zaś gdy posłuchacie aktualnych konferencji Fabiana, to dowiecie się, że właściwie sami sobie możecie we wszystkim pomóc, wy jesteście źrółem mocy. Cóż, nie podoba mi się taka fundamentalna zmiana kierunku głoszonych treści. Poza tym sugeruje to rzeczywiście wyraźnie, że w mózgu Fabiana coś pomieszało dawne priorytety i zastąpiło nowymi.
anonim2013.12.2 22:50
Tutaj wiele pisano, co jest priorytetem w życiu księdza Fabiana Błaszkiewicza. Oto tekst, który można znaleźć na stronie synergiamocy.com: Fabian Błaszkiewicz Fabian Błaszkiewicz to znany w całym kraju mówca motywacyjny, ekspert w dziedzinie rozwoju osobistego i osiągania sukcesu. Jego charyzma, błyskotliwość i bezkompromisowość przyciąga tłumy na warsztaty w całej Polsce. Błaszkiewicz jest też coachem biznesmenów, artystów i hip-hopowców. Jak magnes na słuchaczy działa jego odwaga w wygłaszaniu poglądów, nieustępliwa dosłowność przekazu i niepowtarzalny sposób nawiązywania kontaktu z odbiorcami. Fabian Błaszkiewicz jest również autorem bloga, dwóch książek i popularnych audiobooków. Ani słowa o tym, że jest duchownym? Ani słowa. Dalej: Oświadczenie organizatorów Jako organizatorzy seminarium rozwojowego prowadzonego przez Fabiana Błaszkiewicza zdajemy sobie sprawę, że jest on zawieszony w pełnieniu funkcji kapłańskich. Nie ma to jednak żadnego związku z treściami, które będzie przekazywał podczas spotkań z cyklu pod tytułem „Synergia Mocy”. Wydarzenia te nie powinny być w żadnym wypadku traktowane jako mające charakter ewangelizacyjny. Fabian Błaszkiewicz, jako profesjonalny coach, trener i mówca motywacyjny prowadzi seminaria z elementami szkolenia dla ludzi, którzy chcą się rozwijać i pracować nad sobą. W przypadku dalszych wątpliwości dotyczących suspendowania Fabiana Błaszkiewicza, bądź jego przynależności do zakonu, prosimy o kontakt z bezpośrednio zainteresowanymi stronami. Czyli to, co mówi jako motywator, to nie jest głoszenie Chrystusa? Kiedy więc głosi Chrystusa Pana?
anonim2013.12.3 8:01
@ terr - akurat większość, jeżeli nie wszystkie rzeczy, o których piszesz, znam, słuchałem je lub widziałem. I w oparciu o tę wiedzę nie uważam, że mam jej na tyle, aby formułować tak daleko idące wnioski jak Ty. Jak pisałem już wcześniej, do wczoraj o całej sprawie Błaszkiewicza wiadomo było jedynie z dwu lakonicznych komunikatów wydanych w odstępie roku przez władze zakonne, sam zaś Błaszkiewicz milczał. Nie wiem, skąd masz na tyle odwagi, by od razu wyrokować, co i jak powinien robić ten kapłan, kompletnie nie znając sprawy od środka (gdy spytałem, skąd masz wiedzę na ten temat, odsyłasz mię do "Blogu Gwałtownika" i nagrań Błaszkiewicza). Jakiekolwiek wyrokowanie w jego sprawie bez znajomości sprawy od środka uważam za nadużycie. Chyba że jesteś jego przełożonym lub na tyle bliską i nieżyczliwą mu osobą, ale wówczas to i tym bardziej pozostanie nadużyciem.
anonim2013.12.3 12:09
@Wesoły człowiek - fakt, też mnie to pamiętam zdziwiło, że nie przedstawiano go jako osoby stanu duchownego. Warsztaty tez tanie nie były.... przecież Chrystusa głosi się za darmo... @Ferr - mocny osąd, nie chcę wnikać czy prawdziwy, ale jedno wiem: nie chcę Fabiana mówcy, coacha, motywatora itp. Tych jest na pęczki, dla mnie liczyło się, że oprócz tego co głosi - jest księdzem. Jak pisze na fejsbuku niedługo rozstrzygnie się czy będzie nim nadal. I co do jednego w pełni mogę się zgodzić: gdzie odpowiedzialność za zwykłego Kowalskiego? To co, to wszystko co głosił to tylko teoria była? Wierzę, że nie porzuci kapłaństwa. Trzeba modlitwy!
anonim2013.12.3 13:59
@wiesiekadam Dzięki, że polecasz Pismo Święte, oczywiście znam je i czytuję częściej niż słucham Błaszkiewicza. Też uważam że to podstawa i tak na prawdę mogłoby być jedyną książką na Ziemi, ale tak nie jest, wobec czego uważam, że można i trzeba się wspierać również innymi pomocami nam dostępnymi. Mi treści niesione przez Błaszkiewicza dużo pomogły w staniu się pewniejszą siebie, a to przecież nie jest nic złego, prawda? Jako trener motywacyjny wykonywał swoje zadania wśród różnych ludzi a nie tylko wśród wierzących. Robił to dobrze bo motywował ludzi do działania, do realizowania siebie. Nie wiem gdzie w tym problem, że nie mówił o Jezusie. A to że jest księdzem mogło pobudzać tych ludzi do szukania Boga, a nie musiał on koniecznie o nim zawsze i wszędzie mówić. Tak jak moja nauczycielka akademicka- siostra zakonna była wykładowcą ze ściśle technicznego przedmiotu na studiach inżynierskich i nie wyobrażam sobie by miałaby ona co drugie słowo wplatać coś o Jezusie. A nie powiedziała o nim nic. Wykonywała po prostu swoją pracę. Świadectwo o nim dawała nosząc habit, i po prostu będąc sobą. Z osądzaniem kogoś trzeba poczekać do wyjaśnienia sprawy. Tak na prawdę to nic nie wiadomo co tam się wydarzyło i dlaczego.
anonim2013.12.3 14:38
@ The_white_one - bardzo mądrze powiedziane / napisane. Głos rozsądku.
anonim2013.12.3 16:58
@frenetyczny Zapytałeś, dlaczego uważam, że jego nauczanie staje się niewiarygodne i na to Ci odpowiedziałem. Jeszcze raz powtórzę, bo odnoszę wrażenie, że nie czytasz tego, co piszę, tylko to, co chcesz wyczytać: uważam, że jest stał się niewiarygodny ponieważ zrobił coś, co stoi w sprzeczności z jego nauczaniem w czasie, kiedy był jezuitą. Piszesz: "do wczoraj o całej sprawie Błaszkiewicza wiadomo było jedynie z dwu lakonicznych komunikatów wydanych w odstępie roku". Otóż @frenetyczny, to Twoja wiedza ograniczała się do tego, co płynęło z tych dwu komunikatów. Niektórzy wiedzą dużo więcej. Ja wiem dużo więcej. Nie rozumiem Twojego pytania, skąd wiem, co ma robić ksiądz. Nie pytałeś też, skąd mam wiedzę na temat sprawy Błaszkiewicza, tylko pytałeś, skąd czerpię wiedzę na temat jego niewiarygodności jako przepowiadacza w tej chwili. I tylko na to Ci odpowiedziałem. I powtórzyłem w tym poście na początku. I jeszcze raz Ci powtórzę, bo widzę, że masz problem ze zrozumieniem i gmatwasz: nie wyrokuję w sprawie Błaszkiewicza. Wypowiedziałem się tym wątku już cztery razy (to jest piąty) i nigdzie nie ma wyroku. Co więcej, wypowiadam się o nim pozytywnie, poza dwoma zagadnieniami, o których było w pierwszej wypowiedzi, i dla Ciebie powtórzę: (1) gdy odszedł z zakonu, jego nauczanie nabrało cech new age'u i (2) w pewnych tematach stał się niewiarygodny, bo odejściem z zakonu zaprzeczył postawie stania na wyznaczonej pozycji pomimo wszystko.
anonim2013.12.4 14:18
@ Terr - miast pisać teraz elaboraty, mogłeś napisać krótko i konkretnie: "ja wiem więcej niż inni" i podać źródło tej wiedzy. To byłoby rzetelne, jeśli już podjąłeś się już takiej charakterystyki postępowania x. Błaszkiewicza. Niepotrzebne byłoby też demagogiczne wytykanie mi różnicy pomiędzy takim lub innym sposobem zadawania oczywistego pytania. Jeśli ja publicznie na czyjś temat się wypowiadam, to spytany o źródło mojej wiedzy, nie pouczam go, jak ma mi stawiać pytanie, bo to po prostu infantylne.
anonim2013.12.4 19:59
@frenetyczny Wiem tyle, co wiele osób. Ty wiesz mało. Wypowiadasz się nieprecyzyjnie, masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i jasnym zadawaniem pytań. Tym razem było krótko.
anonim2013.12.6 15:57
Chciałbym żeby o. Fabian wiedział, że bardzo modlimy się / pościmy w jego intencji.