27.02.18, 10:00

Gdy ,,pierzesz brudy'' w internecie...

Justyna Żyła, żona znanego skoczka narciarskiego, wzbudziła wśród kibiców niemałą sensację. Opublikowała niedawno za pośrednictwem portalu Instagram skargi i żale pod adresem swojego męża, oskarżając go o porzucenie dzieci i rodziny... dla kochanki. Ten akt desperacji spotkał się naturalnie z wielkim odzewem internautów, co ostatecznie skłoniło do odpowiedzi samego Piotra Żyłę.

,,ten Wasz wspaniały Piotr Żyła zostawił mnie i dzieci, bo tak, bo nie potrafi żyć w rodzinie (połowa winy po mojej stronie, kiedy wyrzuciłam go z domu, jak mnie uprzejmie poinformował, że ma kochankę). Nie mam zamiaru już kłamać'' - pisała między innymi Justyna Żyła w poście, który później usunęła. W kolejnym... prosiła o uszanowanie prywatności jej i jej dzieci.

Na to wszystko odpowiedział Piotr Żyła. ,,no i tak w życiu jak sporcie nie zawsze bywa kolorowo:-/ a odpowiadając na ostatnie publikacje dotyczące mojego małżeństwa i rodziny chciałem poinformować że nie są one prawdziewe:-/ moje małżeństwo rozpadło sie już dawno temu:-/ nie są prawdziwe informacje ze inna kobieta była powodem problemów w związku i wyprowadzki z domu który zbudowałem dla rodziny'' - napisał na facebooku.

,,zostałem zmuszony do wyprowadzki, starałem sie dojść do porozumienia z żoną, zadbać o dzieci i koncentrować sie na treningach. nie zamierzam już komętować zachowania i wpisów Justyny przez media, bo to był dla mnie trudny czas który już mam za sobą i prosze o uszanowanie mojej decyzji oraz życia prywatnego i rodzinnego, a w szczególności dzieci których dobro jest i było dla mnie zawsze priorytetem'' - dodał.

Żona nie pozostała mu dłużna i skomentowała wpis, pisząc ,,Piotrek, to nie pisałeś ty, po pierwsze, a po drugie, to sam wiesz, jak to dobro dzieci u ciebie wygląda. Powodzenia''.

Dlaczego o tym piszemy? Nie po to bynajmniej, by zachęcać czytelników do niezdrowego zainteresowania prywatnością innych. Po to raczej, by uświadomić, że w całej tej sprawie istotne są tylko dwa zdania. ,,Proszę o uszanowanie naszej prywatności'' Justyny oraz ,,Nie zamierzam już komentować zachowania i wpisów przez media'' Piotra Żyły.

Szanujmy swoją prywatność - internet to nie miejsce na rodzinne spory. A gdy chodzi o rozpadające się małżeństwa, to zamiast komentować i udostępniać na facebooku czy instagramie - lepiej się szczerze w ich intencji pomodlić.

mod