Jak informuje „Süddeutsche Zeitung”, wraz z przedłużającym się konfliktem rosną obawy czy Niemcy powinny nadal bez ograniczeń umożliwiać prowadzenie operacji wojskowych z własnego terytorium. Gazeta podkreśla, że Ramstein to „największa baza sił powietrznych USA poza Stanami Zjednoczonymi”, a jej znaczenie w obecnych działaniach wyraźnie wzrosło.
Mimo narastającej debaty rząd Friedricha Merza zachowuje jednoznaczne stanowisko. Rzecznik rządu Stefan Kornelius zapewnił, że Berlin „nie będzie ograniczać korzystania z amerykańskich baz wojskowych w Niemczech”, a działania te pozostają „w zgodzie z prawem międzynarodowym i orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego”.
Inaczej sytuację ocenia jednak SPD, czyli lewicowa część koalicji rządzącej. Jej przedstawiciele podnoszą wątpliwości prawne dotyczące operacji USA. Jak wskazał rzecznik partii Adis Ahmetović, „atak nie jest zgodny z prawem międzynarodowym”. Dodał również, że jeśli taka interpretacja zostałaby przyjęta szerzej, sprawa mogłaby trafić do sądu: „być może sądy będą musiały zdecydować, czy wykorzystanie Ramstein (…) musi zostać zakazane”.
