16.01.15, 11:58fot. Morgue

GITD w 2014 wystawiła 63 proc. więcej mandatów niż w 2013 r.

W 2014 roku na skutek prowadzenia kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego przy użyciu fotoradarów stacjonarnych i zamontowanych w nieoznakowanych samochodach wystawiono łącznie 427 tys. mandatów karnych - ustalił dziennik.pl.

Tymczasem w całym 2013 r. inspektorzy ITD ukarali kierowców 262 tys. razy, rok później mandaty wystawiono z aż 63 proc. większą częstotliwością.

- Wzrost liczby wystawionych mandatów wynika z faktu instalacji nowych urządzeń rejestrujących, których montaż zakończył się we wrześniu 2013 roku – tłumaczy w rozmowie z dziennik.pl Łukasz Majchrzak, naczelnik wydziału analiz Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Jego zdaniem znaczenia ma także wprowadzenie nowego systemu teleinformatycznego, który znacząco ułatwił życie inspektorom. Z drugiej zaś strony, część mandatów wystawionych w 2014 roku dotyczyła naruszeń jeszcze z roku 2013 r. 

Szacunkowo można przyjąć, że średni mandat wynosi 250 zł (najwyższy to 500 zł, najniższy 50 zł), co oznacza około 82 mln zł wpływów. Zgodnie z tymi założeniami 2013 roku od kierowców ściągnięto "zaledwie" 65 mln zł. 

Pieniądze wpływające z mandatów wystawionych przez Inspekcję Transportu Drogowego  przekazywane są na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego, ten zaś powinien je przeznaczać budowę i przebudowę dróg krajowych oraz inwestować w poprawę bezpieczeństwa na trasach krajowych. 

Ra/Dziennik.pl

 

Komentarze

anonim2015.01.16 12:00
A emigranci nie chcą wracać. Odmęty szaleństwa.
anonim2015.01.16 12:27
@marekwu Co ma piernik do wiatraka?
anonim2015.01.16 12:47
@baszcz W "rządzie" jest projekt ustawy o wzroście mandatów z 500 PLN do 1500 PLN. Jak sądzę przejdzie. Wnioski wyciągnij sobie sam...
anonim2015.01.16 13:13
@marekwu A co do tego ma polska emigracja? Błagam, oświeć mnie! Nie wrócą bo będą bali się wysokich mandatów? Na Wsypach planują podwyższyć mandaty z 2,5 tysiąca funtów do 10. W Norwegii za przekroczenie prędkości do 35 km/godz możesz zapłacić nawet 8000 koron (prawie 4000 zł). Powyżej sprawa idzie do sądu. U nas za 35 km dostaniesz mandat na 200 zł. Nie muszę chyba przypominać, że takie 85 km/godz to dosyć powszechna prędkość w Polsce w terenie zabudowanym.
anonim2015.01.16 15:16
w Litwie, Łotwie, Słowacji Czechach (nie wspomnę o Niemcach) mandaty za szybszą od dopuszczalnej jazdę są dwu-czterokrotnie wyższe niż u nas. W mojej okolicy tam gdzie częsciej pojawia się Policja i Straż Miejska z fotoradarami ludzie po prostu wolniej jadą.Cześi i Słowacy jeźdzą dużo wolniej niż my bo znają cenę, a u nas chcecie mieć dalej sarmacką samowolę ?? Nie. Jestem za takim podnoszeniem kosztu mandatów jak proponuje nasz skądinąd głupi rząd. Za jazdę ponad 100 w terenie zabudowanym mandat 1500 zł, za recydywę dwa razy więcej.