20.04.15, 20:58Jerzy Gorzelik (fot. YouTube)

Gorzelik broni wypowiedzi szefa FBI. Szok?

Jerzy Gorzelik, szef Ruchu Autonomii Śląska, stanął w obronie niebywałych wypowiedzi dyrektora FBI, Jamesa Comeya. Przypomnijmy, że Comey w Muzeum Holokaustu mówił o tym, iż Polacy "pomagali" w zagładzie Żydów. Wśród "pomocników" wymienił jeszcze Węgrów i... Niemców. W ten sposób dał do zrozumienia, że za Zagładę odpowiadają "naziści z kosmosu". To perfekcyjny przykład na szerzenie antypolskiej propagandy, która, dziwnym trafem, zdejmuje odpowiedzialność za zbrodnie z Niemców...

Gorzelik, który słynie w Polsce z antypolskich haseł, nie zaskakuje i tym razem. "Reakcje polskich służb dyplomatycznych narażają RP na śmieszność. Wypowiedź dyrektora FBI, który zwrócił uwagę na konieczność antropologicznej refleksji i odwołał się do Arendtowskiej "banalności zła", krytykowana, bo autor wspomniał też o zbrodniarzach z Polski. A przecież takich nigdy nie było, prawda?" - napisał na Facebooku.

Gorzelik przy tym albo udaje, że nie zrozumiał wypowiedzi, albo naprawdę jej nie zrozumiał. Nie wypada nam posądzać go o głupotę, dlatego musimy przyjąć pierwszą wersję. A to oznacza, że mamy do czynienia z celowym zabiegiem uderzania w Polskę. 

W czyim interesie działa ten człowiek? Nietrudno się domyślić...

kad

Komentarze

anonim2015.04.20 21:28
Pewnie za takich pomocników Hitlera można uznawać Volksdeutsche'ów ,ale podpisanie volkslisty było wtedy powszechnie uważanie za zdradę ,więc trudno uważać ,że takie osoby reprezentowały stanowisko Polski.
anonim2015.04.20 21:58
Tym bęcwałem należy się zająć jego aktywność antypolska nie może pozostać bezkarna na zbyt dużo sobie pozwala , jeśli dla niego Polska przeszkadza to niech wynosi się do Niemiec tam go przyjmą z otwartymi ramionami.
anonim2015.04.20 22:03
Durni lewacy. Najpierw podniecają się filmami "Pokłosie" i "Ida" , potem się dziwią i oburzają, ze ktoś nazywa polaków współuczestnikami tej zbrodni. Debilizm nad debilizmami.
anonim2015.04.20 23:13
RAŚ zadołował w wyborach to Gorzelik szuka możliwości, jak tu zainstnieć
anonim2015.04.21 5:04
Kiedy zabrakło kasy na kupowanie volksdeutschy -nasi odwieczni "przyjaciele" zza Odry odgrzebali koncepcję gorlaenvolk -tym razem w wydaniu śląskim ,kaszubskim a nawet mazurskim . Ślązacy w II RP pomimo wielkiego kryzysu i wojny celnej z Niemcami zyli sobie jako tako kiedy hitlerki jak to maja w zwyczaju znowu wprosili sie do nas -zaczęło sie piekło Polaków -także tych ze Śląska zarówno podczas okupacji niemieckiej jak i sowieckiej -ta druga była długofalowym skutkiem wojny . Dziś sprawcy zamieszania tłumaczą poszkodowanym Ślazakom ze to wina ... Polski i Polaków- zaiste perfidia iście gebelsowska . Marionetki hilterowskie tylko się osmieszają i skonczą jak gorelnfuhrer Krzeptowski . Na szczęście niecałe podvolksdetschy nie jest dużo a zaprzańcy sa nie tylko na Śląsku - np w W-wie byłoby tego także sporo. Jeszcze kilka lat temu to było kuriozum. Po kilku latach volkslistę podpisało 170 tys. A ostatnio po histerii związanej z kłamliwa wersją wypowiedzi pewnego znanego polityka aż 400 tys - (ponad 10% Ślązaków) do tego jeszcze drugie 400 tys Polaków, na drugim miejscu dopisujących Śląskość. Niemcy przejeli tam media lokalne a media ogólnopolskie sa także w niepolskich rekach. W takiej sytuacji każde kuriozum można wypromować - nawet śląska "narodowość". Gdyby przed wojna ktos wygadywał takie plugastwa na Polskę jak śmiecie separatystyczne to pierwszy z brzegu Powstaniec "zatańcował by" ze zdrajcą. Tylko tak mozna rozmawiac z tymi co szanuja tylko język siły. Pisali już usłużne pisemka do jego ekscelencji (sic!) ambasadora rasiji. Kiedy wyjada do reichu to także siedzą cichutko i udają helmutów. Sami Polacy ze Sląska powinni lac ich po pyskach bo tylko silnych szanują. Polacy byli zbyt tolerancyjni dla separatystycznego śmiecia. Szczują separatystów na Polaków tak żeby Polacy odnieśli wrażenie, że większość Ślązaków to volksdeutsche. Potomek goralenfuhrera wstydzi się za swego praszczura a Gólale sami tego firerka powiesili (bez portek bo na smierć w góralskich gaciach nie zasłużył). Potomkowie schlesienfuhrerów także wstydzić się będą za szkopskie marionetki. Na Śląsku tak jak i wszędzie istnieją wiejskie gwary. Z koszmarnej mieszaniny tych gwar dodatkowo jeszcze zniemczonej próbują pajace-separatyści stworzyć śląski "język". Większość protestujących to mniejszość nie śląska, a niemiecka dowodzona przez "Ślązaka" ale nie ze Śląska (ciekawe czy nie chazarskich korzeniach). Prawdziwi Ślązacy siedzą cicho, tylko nieliczni dali się na to nabrać podobnie do krzykaczy z reszty kraju. Śląsk odłączony od Polski szybko stanie się księstwem baronów węglowych lub niemieckim ubogim landem. Gdzie Ślązacy będą obywatelami drugiej kategorii, a rodowici Niemcy dostaną dodatek kolonialny do pensji. Polska ma 1000 letnia historię. Różne zdradzieckie idee miewały żywot krótszy. Potem przychodziła pora na sprawiedliwość (jak w przypadku goralenvolk). Listę proskrypcyjną stworzyli sami volksdeutsche. Za komuny siedzieli cicho. Teraz kiedy Polska jest w kryzysie - wrzeszczą i plują plugawie na Polskę. Chodzi o interes niemiecki oraz o to żeby kilku volksdeutschy miało nowe stołki do obsadzenia. PS Tym razem nie raśowcy tylko separatyści z pokrewnej organizacji. "...W związku z informacjami prasowymi, o umieszczeniu przez wojska rosyjskie w Obwodzie Kaliningradzkim rakiet Iskander-M, przystosowanych do przenoszenia głowic nuklearnych, w imieniu Związku Ludności Narodowości Śląskiej zwracamy się do Waszej Ekscelencji, o przekazanie władzom Federacji Rosyjskiej naszej prośby, o rozważenie możliwości niekierowania tych rakiet w kierunku Śląska..." "..."...Chociaż Polska z Niemcami zawarła układ o granicy polsko-niemieckiej w 1990 r., to jednak zrobiono to bez konsultacji z mieszkańcami terenów będących w tymczasowym zarządzie polskim...") Tragedia śląska dla autonomistów nie zaczyna się bynajmniej w 1939. Pamiętają tylko o 1945. "Oferta" niemieckich "panów" ("jak nie podpiszesz volkslisty toś sam sobie winien - umrzesz w Oświęcimiu a jak podpiszesz stary ośle to cię hitler na Ost Front pośle") to oczywiście nie była tragedia - to szczęście dla autonomistów. http://marucha.wordpress.com/2013/02/03/ras-i-tragedia-provinz-oberschlesien/ Nagonka medialna w związku z wypowiedzią Kaczyńskiego była także nieuczciwa (eufemizm). Nagłaśnianie wypowiedzi dotyczących separatystów tak jakby dotyczyły one wszystkich Ślązaków to zwykłe draństwo jak sam się przekonałem praktykowane przez wrogów Polski nagminnie. Postawa antypolskich mediów polskojęzycznych, poparcie gazwyb, palikociarni, platformy; separatystyczny totalitaryzm w gazetach lokalnych(właścicielami koncernów są Niemcy) pokazuje iż "dzieło" zniszczenia naszego kraju to nie jest wyłączna domena separatystów. Autonomiści (szczególnie kiedy są anonimowi - w internecie) plują na Polskę ile wlezie. Przypisując Polsce odpowiedzialność za polskie obozy(sic!) podkreślają swą Śląskość. Chodzi o to żeby napuszczać, skłócać czy nazywając rzecz po imieniu - szczuć. Na większą skalę i dużo skuteczniej ten sam mechanizm Niemcy wykorzystali podczas rozbijania Jugosławii. Kraje słowiańskie - Czechosłowacja, Jugosławia rozpadły się. Polska sie rozpada. Nawet Związek Sowiecki się rozpadł. Niemcy się zjednoczyły. Ich służby są skuteczne i pozbawione wszelkich hamulców. "...W kwietniu 2007 r Związek Ludności Narodowości Śląskiej ogłosił list do władz UNESCO wzywający do odrzucenia wniosku polskich władz, aby obóz w Oświęcimiu nazwano "niemieckim,nazistowskim obozem zagłady". W opinii ZLNŚ podkreślanie niemieckiego charakteru obozu miało by zamaskować fakt, że "po wojnie był to POLSKI obóz koncentracyjny". Najwyraźniej trzeba przypominać tak oczywiste fakty jak to, że w czasach kiedy tacy "Polacy" jak Szlomo Morel (nic dziwnego, że film nakręcony i promowany przez separatystów pod tytułem "Polskie obozy" był promowany także przez GazWyb) byli komendantami komunistycznych obozów to bynajmniej nie tylko Polacy ze Śląska, Niemcy i volksdeutsche byli więźniami tych obozów czy poznawali nową władzę w katowniach UB. Polacy w owym czasie toczyli samotną walkę (w obliczu kolejnej zdrady "sojuszników"). Ostatni żołnierz "wyklęty" został zabity w latach 60-tych. Repertuar represji nowej władzy był szeroki. Dotkliwie poznali go jak podkreślam nie tylko Ślązacy. PS. Promowany usilnie ZLNŚ w obelżywy sposób opisał rekonstrukcję obrony wieży spadochronowej. Na "podstawie" niemieckich źródeł (odrzucając relacje mieszkańców Katowic spisane zaraz po wojnie) opluli plugawie bohaterów, którym do pięt nie sięgają. Cytat "...tak jak miała miejsce obrona wieży spadochronowej przez harcerzy, tak samo w Lisowcach żył smok,a rejonie Rybnika Utopek..." Harcerzy - rekonstruktorów określając mianem "czeredy". Mieli także pretensje o to, że w owej rekonstrukcji pominięto obrzucenie kwiatami mercedesa niemieckiego generała .
anonim2015.04.21 7:33
Gorzelik, po cholerę cie cytują, co? Zakładając trafność twojej naciąganej interpretacji to odwołując się do "Arendtowskiej "banalności zła"" jednym tchem należało wymienić Francuzów, Ukraińców, Austriaków, Niemców, Estończyków, Litwinów, Słowaków etc, etc a także Amerykanów, szczególnie tych żydowskiego pochodzenia za "NICNIEROBIENIE" chociaż dzięki Polakom mieli informacje o losie swoich braci. Że też takich kretynów musi nosić polska ziemia!
anonim2015.04.21 9:13
Może tak łopatologicznie warto by wytłumaczyć fałsz zawarty w bezpodstawnych uogólniających stwierdzeniach . To tak jakby z faktu ,że zdarzają się strzelaniny w amerykańskich szkołach twierdzić ,że Amerykanie to szkolni mordercy .
anonim2015.04.21 20:04
Antypolonizm i wybielanie wermachtu.