14.08.18, 10:03Zdj. Piotr Drabik, lic. CC BY SA 2.0, via Flickr

GPC: Tak Ewa Gawor walczyła z pamięcią o Smoleńsku. Przeszkadzały jej nawet tulipany dla Marii Kaczyńskiej!

Na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" Jan Przemyłski pisze o przeszłości Ewy Gawor, urzędniczki stołecznego ratusza, która wydała decyzję o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego. 

Urzędniczka ukrywała fakt, że w czasach PRL była funkcjonariuszką MSW Czesława Kiszczaka. Jak się okazuje, w wolnej Polsce walka z narodowcami to niejedyna jej "zasługa". Jak pisze Przemyłski, Gawor brała czynny udział w torpedowaniu inicjatyw środowisk patriotycznych w latach 2010-2011, mających na celu upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej. Służby porządkowe podległe Ewie Gawor nie reagowały, kiedy palikociarnia atakowała ludzi modlących się przed Pałacem Prezydenckim- czytamy w "Gazecie Polskiej Codziennie". 

Autor artykułu w "GPC", powołując się na nieoficjalne informacje przekonuje, że tej urzędniczce ratusza z komunistycznym rodowodem przeszkadzały również... tulipany składane przed Pałacem Prezydenckim w hołdzie Śp. Marii Kaczyńskiej. Były to ulubione kwiaty zmarłej tragicznie w katastrofie smoleńskiej Pierwszej Damy, a Polacy składali je zawsze 13 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim. Inicjatywa ta łączyła często osoby o różnych poglądach politycznych. W 2011 r. podległe Gawor służby porządkowe błyskawicznie usuwały kwiaty. Jak pisze Jan Przemyłski, w tym samym roku wybuchł bunt w straży miejskiej. Funkcjonariusze sprzeciwiali się poleceniu sprzątania zniczy ustawianych na Krakowskim Przedmieściu w kolejne miesięcznice katastrofy smoleńskiej. W rozmowie z "Życiem Warszawy" przewodniczący NSZZ "Solidarność 80" straży miejskiej, Artur Jarecki mówił wówczas, śe gaszenie zniczy, usuwanie krzyży i sprzątanie wieńców to profanacja. Jak czytamy w artykule, Ewa Gawor ma na swoim koncie również pacyfikację namiotu Solidarnych 2010 w czerwcu 2011 r. 

"Kilkudziesięciu strażników miejskich wspieranych przez policjantów siłą zdemontowało stanowisko członków stowarzyszenia rozstawione na Krakowskim Przedmieściu"-przypomina autor. 

Czyli, jak rozumiemy, w "złotych latach" rządu Platformy Obywatelskiej, demokracja miała się "świetnie"? 

yenn/Gazeta Polska Codziennie, Fronda.pl