04.02.15, 16:01Hodowla ludzi tragiczna sama w sobie (fot. archiwum)

Hodowla ludzi tragiczna sama w sobie

Sprawa "pomyłki" w zakładzie in vitro w Policach, okrzykniętej przez media tragiczną (ale moim zdaniem nie bardziej tragiczną niż mrożenie i manipulowanie zarodkami ludzkimi), wyszła na jaw tylko przypadkiem, poprzez badania genetyczne zrobione na okoliczność ciężkich wad wrodzonych dziecka. Okazało się, że dziecko z in vitro poczęte zostało z komórki jajowej innej kobiety.

Ile jednak takich niewykrytych pomyłek zdarza się w rutynowej praktyce tych zakładów ? Niemedialnie by było gdyby owe "kliniki" oferowały test genetyczny w pakiecie, aby sprawdzać czy poczęte sztucznie dziecko jest rzeczywiście dzieckiem wskazanych rodziców i dlatego nie strzelają sobie gola.

Sprawą zajmuje się Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy, choć jeśli procedury dokonywał weterynarz, biolog, embriolog, to co wtedy ? A jeśli był to jednak lekarz, to czy sprawa dotknie sedna czyli przyzwolenia na hodowlę in vitro ludzi, czy tylko "pomyłki" przy manipulacji ludzkim rozrodem ? A może ktoś będzie sądził „klinikę” za to, że dziecku z wadami rozwojowymi przypadkiem pozwolono się narodzić, bo sito eugenicznej aborcji nie zadziałało ?

Chociaż wedle doniesień zakładowi wypowiedziano umowę w zakresie przeprowadzania zapłodnienia pozaustrojowego i ponoć otrzymał maksymalną karę, aby ratować twarz biznesu, to wniosek ministra Arłukowicza jest porażający - za pomyłkę winny jest brak ustawy ("Sprawa pokazuje jak ważne jest przyjęcie procedur ustawowych w zakresie in vitro"). W ślad za nim idą zapowiedzi prac legislacyjnych. Dla ścisłości, nawet gdyby ustawa dopuszczająca in vitro miała cokolwiek zmienić na korzyść, to kto jeśli nie Arłukowicz, doprowadził do finansowania in vitro z pieniędzy podatnika, mimo braku podstaw ustawowych ?

To że poczęło się dziecko z ciężkimi wadami i urodziło (bo szczęśliwie nie zostało zabortowane), to sytuacja dość typowa dla procedury in vitro, obciążonej zwiększonym ryzykiem wad wrodzonych. Rzadko dowiadujemy się o tych wadach, nie z ich braku, ale dlatego że „wadliwe” zarodki idą do zlewu. A ryzyko wad może być nawet większe gdy zastosowano technikę ICSI. W przeciwieństwie do zapłodnienia in vitro, w którym komórki jajowe inkubowane są z komórkami męskimi (plemnikami) i zapłodnienie zachodzi (albo nie) w nienaturalnej pożywce "na szkle", w ICSI dodatkowo plemniki wstrzykiwane są do komórki jajowej mikropipetą. To tak jakby z delikatnymi komórkami obchodzić się młotkiem na siłę. Gwałt na naturze uniemożliwia obronę przed połączeniem prowadzącym do defektów rozwojowych, które siłami natury nigdy nie doszłoby do skutku. To istota sztucznego zapłodnienia z pełnymi jego konsekwencjami. Wadom nie zapobiegnie nawet „zgrubna” eugeniczna selekcja przedimplantacyjna, którą reklamują niektóre zakłady sztucznego rozrodu. Jeśli człowiek sądzi, że poznał wszystkie mechanizmy prowadzące do powstawania tych wad i potrafi im zapobiegać, to jest pyszny i głupi. Dowodzi tego przypadek z laboratorium wspomaganego rozrodu w szpitalu w Policach, który jest częścią szpitala klinicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Kobiety, drżyjcie ! Nie oddawajcie losów własnych (a może nie własnych) dzieci w ręce laborantów.

Andrzej Lewandowicz

*Autor jest lekarzem specjalistą chorób wewnętrznych, doktorem habilitowanym nauk chemicznych

**Felieton ukazał się na portalu Stopaborcji.pl 

Komentarze

anonim2015.02.4 16:13
Na pewno jest zdecydowanie mniej nieświadomie wychowujących nie swoje dziecko ojców, niż w przypadku naturalnego zapłodnienia.
anonim2015.02.4 16:17
Zbrodnie te zostaną ukarane piekłem dla wszystkich, którzy w tym uczestniczą.
anonim2015.02.4 16:27
@Fidem Skąd wiesz ? Masz jakieś osobiste doświadczenia ?
anonim2015.02.4 16:38
@PietroW Nie ironizuj, lepiej sobie pogóglaj. W najlepszym wypadku 1 na 25 ojców nieświadomie wychowuje nie swoje dziecko.W Polsce szacuje się, że nawet 8%. To są wyniki badań DNA, Kliniki Medycyny Sądowej.
anonim2015.02.4 17:14
[W szpitalach też dochodziło do zamiany dzieci! Więc też należy dawać test genetyczny w pakiecie przed wyjściem ze szpitala?] @sabat - teraz w szpitalach "na porodówkach", dzieciaczki w większości od razu zostają w pokoikach przy mamach, ale jeśli jakiś szpital nie preferuje takich rozwiązań, to faktycznie test genetyczne to jakieś zabezpieczenie przed pomyłkami. Tym bardziej, że takie testy teraz nie są jakoś szczególnie drogie. Moja znajoma miała taki przypadek, zamiany dzieci. W czasach kiedy dzieci zabierano na jedną wielką salę i przynoszono tylko do karmienia , kiedy przyniesiono dziecko do karmienia, znajoma zauważyła, że coś jest nie tak (taki macierzyński instynkt). I faktycznie okazało się, że karmiła nie swoje dziecko (pomyłka była grubsza bo na bransolecie było imię i nazwisko jej dziecka) na szczęście udało się sprawę szybko odkręcić. - - - - - -- I jeszcze mała uwaga, szczególnie do tych, którzy zawsze podpierają się aktualnym prawem (szczególnie lewicowcy, którzy np. mówią, że aborcji nie można nazywać zabijaniem, bo prawo na to pozwala albo że można mówić o zmianie płci mimo, że wszystkie biologiczne symptomy na to nie wskazują). Proszę nie pisać/mówić, że kobieta urodziła NIE SWOJE DZIECKO, bo w polskim prawie, matką dziecka jest kobieta, która to dziecko rodzi, czyli urodzone dziecko jest zawsze dzieckiem matki, która je urodziła (pomijam tu nazewnictwo przy adopcjach). (Bywały już przypadki, że surogatki (nosicielki dzieci) nie chciały oddać dziecka i miały do tego prawo, bo formalnie dziecko urodzone przez kobietę jest jej dzieckiem (nawet jak ma inne geny).) Więc w tym przypadku można mówić/pisać: kobieta urodziła swoje dziecko, ale z innym materiałem genetycznym. Brzmi dziwnie? Tak, bo całe in vitro to DZIWNA technologia produkcji ludzi.
anonim2015.02.4 17:39
@Fidem Pierwszy zacząłeś wygłupiać się. Masz wyniki z klinik in vitro czy tylko z google ?
anonim2015.02.4 19:29
1.Dlaczego portal nie mówi ile rodzi się dzieci zdrowych z in vitro lub ile dzieci z wadami przychodzi na świat w wyniku naturalnego poczęcia? 2.Nie mam nic przeciwko zapraszaniu do tv pana Terlikowskiego tylko dlaczego wybiera się dla niego tak kiepskich wspólrozmówców jak np. pan Rozenek zamiast kompetentnego lekarza który z miejsca obaliłby wszystkie jego dyrdymały? 3. Dlaczego wszyscy "pro life" podają bzdurny argument o "mordowaniu" zarodków w wyniku rozmrażania?Jest udowodnione naukowo że zarodki które nie przeżywają rozmrażania są słabsze i nie przeżyłyby implantacji? 4. Dlaczego mydli się ludziom oczy o rzekomych tysiącach nadprogramowych zarodkach zamrożonych w beczkach?Prawda jest taka że program rządowy pozwala na pobranie 6 komórek jajowych z czego średnio zapłodni się połowa a jeden cykl przewiduje 3 próby więc zazwyczaj wszystkie zarodki zostaja wykorzystane. Co więcej, adopcja zarodka przez parę całkowicie bezpłodną nie jest taka prosta z uwagi właśnie na deficyt zarodków. 5. Dlaczego osoby myślące inaczej niż logika ludzi pokroju p. Terlikowskiego sa piętnowani? Żyjęw cywilizowanym kraju i jakim prawem ktoś ma prawo mi zakazywać korzystania zze zdobyczy nauki skoro jest to zgodne z moim sumieniem? 6. Dlaczego największy szum podnoszą osoby mające po kilkoro dzieci lub osoby samotne pokroju np. pani Pawłowicz? 7. Dlaczego środowiska katolickie cały czas nawołują do rodzenia dzieci tłumacąc to np. niepewnym losem naszych emerytur?Tymczasem co piąta para nie może mieć dzieci a zabrania się technik wspomagania rozrodu?Gdzie tu logika?
anonim2015.02.4 20:38
@PietroW Pisałem Ci - z Kliniki Medycyny Sądowej. Podobne badania, prowadzono w innych państwach, np. w UK jest to co 4 mężczyzna, na skalę światową ok. 30%