14.08.13, 19:04

Im więcej rodzeństwa tym mniejsze ryzyko rozwodu w przyszłości

Każde kolejne dziecko w rodzinie (od drugiego do siódmego) zmniejsza ryzyko rozwodu w wieku dorosłym o 2 procent. - Rozwój w rodzinie z licznych rodzeństwem wykształca umiejętności negocjacyjne, zarówno pozytywne jak i negatywne – wyjaśnia prof. Doug Downey z Ohio State Univeristy. - Musisz nauczyć się brać pod uwagę inne punkty widzenia i jak rozmawiać, by rozwiązywać problemy – dodaje szukając wyjaśnienia tych wyników. - Im więcej rodzeństwa, tym więcej możliwości ćwiczenia tych umiejętności – dodaje uczony.

Inną przyczyną tej różnicy w częstotliwości rozwodów wśród jedynaków może być fakt, że częściej niż dzieci z dużych rodzin wychowywane są one w rodzinach niepełnych, patrchworkowych, co nie sprzyja stałości ich przyszłych związków.

TPT/LSN

Komentarze

anonim2013.08.14 19:55
Wench - następny magik z obozu bezlitosnego postEMpu... Co ukrywasz za tym swoim słowotokiem? Styl zycia właśnie ukazujący swoje skrajne nieprzystosowanie?
anonim2013.08.14 20:01
Jak czytam takie głupoty jakie pisze Wench to nie tylko oczy, ale i głowa boli.
anonim2013.08.14 20:14
Te 2% to na prawdę mało. Można doszukiwać się innych zalet wielodzietności, ale akurat ta według mnie jest naciągana.
anonim2013.08.14 20:50
@Tomasz Terlikowski Rozumiem, ale proszę zobaczyć, że 14% to wcale nie jest tak dużo, jak na siedmioro dzieci. Trzeba też wziąć pod uwagę skutki uboczne posiadaniu tak licznego potomstwa. Rodzice po prostu nie są w stanie odpowiednio dopilnować siódemki dzieci, każdego z nich traktować indywidualnie, a także (z małymi wyjątkami) zapewnić im godnego bytu.
anonim2013.08.14 21:55
Kilka przykładów rodzin i sugerowana im ilość dzieci: 1. Wysoko sytuowana, ojciec pracuje, matka nie - >3 2. Wysoko sytuowana, rodzice pracują - 2-3 3. Średnio sytuowana, ojciec pracuje, matka nie - 2-4 4. Średnio sytuowana, rodzice pracują - 1-3 5. Nisko sytuowana, ojciec pracuje, matka nie - 1-3 6. Nisko sytuowana, rodzice pracują - 1-2 Uważam, że taka ilość potomstwa w poszczególnej rodzinie byłaby najbardziej korzystna dla rodziców i rozwoju dzieci.