23.07.21, 13:17Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)

IPN ma nowego prezesa! Dr Karol Nawrocki złożył ślubowanie

Senat zgodził się dziś na powołanie dra Karola Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Za przyjęciem kandydatury było 52 senatorów, 47 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Później dr Nawrocki złożył ślubowanie przed Sejmem.

Kandydaturę Karola Nawrockiego poparli wszyscy senatorowie PiS, Ryszard Bober i Jan Filip Libicki z PSL oraz niezależna senator Lidia Staroń. Głos „za”, łamiąc dyscyplinę klubową, oddał też Antoni Mężydło z Koalicji Obywatelskiej.

- „Ta decyzja Senatu jest dla mnie ogromnym zaszczytem i wielkim zobowiązaniem”

- powiedział kandydat po głosowaniu.

Dr Karol Nawrocki złożył już ślubowanie przed Sejmem.

kak/PAP

Komentarze

ble2021.07.23 17:58
ten od hajlowania byłby lepszy
Wania Antonim stary, rozgoryczony KODzie Smrodzie2021.07.23 15:48
przez tydzień nie będzie zwalał gruch
Budka prawdziwy I Sekretarz by na to nie Pozwolił2021.07.23 15:46
ale troll-MEM to cienki cienias
no comment - no mercy2021.07.23 15:44
efekt Tuska Kluska
Liturgiczna wojna w Kościele.2021.07.23 15:01
O. Leon: W liturgii najważniejsza jest MIŁOŚĆ! ///////// Msza św. do Soboru Watykańskiego II była odprawiana w rycie tak zwanym rzymskim klasycznym. Ale to nie był jedyny ryt, o tym warto pamiętać, był ryt dominikański, ryt mozarabski, Kościoły wschodnie miały swój ryt i dbano o to, by było zachowane to, co jest istotne: mianowicie liturgia czytań, liturgia… to się rozmaicie nazywało: liturgia katechumenów itd. Potem było złożenie darów ofiarnych, przemienienie tych darów, ofiarowanie Bogu i przeistoczenie, i potem Komunia św. wiernych. I koniec. Oczywiście wszystkie sposoby realizacji były poddane autoryzacji Stolicy Świętej, przypieczętowane pozwoleniem czy wprost nakazem. Potem, już przed Soborem, było bardzo dużo uwag związanych z tym, że Msza łacińska oddziela całkowicie wiernych świeckich, którzy są tylko słuchaczami. Przez cały czas w czasie Mszy św. w większości kościołów odmawiano modlitwy, śpiewano Godzinki, odmawiano różaniec, do tego były nawet dzwonki, żeby ludzie zorientowali się, co się dzieje, kiedy trzeba uklęknąć, a kiedy wstać. Ewangelia często była odczytywana w języku ojczystym dopiero po Mszy św. Część ludzi wychodziła, a część, która miała ochotę – zostawała na takie czy inne kazanie. Oczywiście na takiej Mszy św. uświęcały się setki, tysiące ludzi, dlatego nie uważamy, żeby ona była, jakby to powiedzieć, złą Mszą św. Istotne części, które były ongiś przez całe wieki, swoją rolę spełniały w stosunku do swoich potrzeb, przynajmniej od Piusa V aż do Soboru Watykańskiego II.
cd2021.07.23 15:03
W miarę wzrostu znaczenia ludzi świeckich przypominano, że ludzie świeccy to jest właściwa treść Kościoła, że cała hierarchia jest dla laikatu, ludzi świeckich. Wybiera się księży, biskupów – papieża nawet – którzy otrzymują specjalne powołanie od Pana Boga i mają wszystko czynić, żeby przez posługę swojego słowa i posługę liturgii tym świeckim pomóc w realizacji ich zadania. Dlatego przed Soborem Watykańskim II długo mówiono, że powinien być większy udział ludzi świeckich we Mszy św. Nawet opowiadali ludzie z Pax Romana – do tych organizacji należało „Odrodzenie” nasze, polskie – że kiedyś mieli Mszę św. jeszcze z Piusem XI w jego kaplicy, kiedy on zaczął po łacinie: In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen. I dalej: Introibo ad altare Dei, a zgromadzeni dodali: Ad Deum qui laetificat iuventutem meam. Ceremoniarze spanikowali, zaczęli machać: „Cisza, cisza!”, że ludzie świeccy nie mają odpowiadać, tylko ministranci. Ale powiedzieli właśnie: „Coś tu nie grało”. Pełen kościół ludzi, kapłan zwraca się do wiernych: Dominum vobiscum czyli „Pan z wami”, a dwóch ministrantów, czy jeden, odpowiada: Et cum Spiritu Tuo – to jakaś nieprawda w tej Mszy św. była. Oczywiście to, co dzisiaj się dzieje, to są nonsensy – przepraszam – przeinaczenia i wypaczenia, że aż szkoda na ten temat mówić. Rozumiemy zwolenników tradycyjnej liturgii, którzy wobec nadużyć są zgorszeni i słusznie, bo i my, którzy praktykujemy nową liturgię jesteśmy zgorszeni samowolą. Chociaż Sobór powiedział wyraźnie: nikomu nie wolno niczego zmieniać, choćby był kapłanem, poza tymi miejscami w liturgii, gdzie nowe przepisy pozwalają na zmiany, na improwizację, ale bez pozwolenia Stolicy Apostolskiej nie wolno. Zdarza się, że i wierni – zwłaszcza duchowni – nie przejmują się tymi przepisami i każdy robi, jak mu się podoba. Czasem jest to improwizacja, która przybliża ludziom liturgię, a czasem – przepraszam – ale wydziwianie księdza według jego widzimisię – to nie jest za bardzo w porządku. Powinno więc być bez adaptacji, która powoduje śmieszność, a liturgia śmieszną nigdy nie była, chyba że była wykonywana w głupi sposób, nie wiadomo jaki. Jednocześnie tamta stara liturgia nie chroniła od błędów. Były świętokradzkie Komunie św. na kolanach i z wielką pobożnością przyjmowane, byli księża, którzy też molestowali młodzież, mieli dzieci nieślubne, konkubiny itd. Liturgia łacińska nie była więc znakiem tego, że wszystko jest idealne, że Kościół bez przeszkód toczy się na drodze do zbawienia.
Anonim2021.07.23 14:58
Instrukcja Lucyfera dla Anonima i Spółki. Plan jest następujący. Skutecznie i dotkliwie uderzajcie w Kościół. Ale nie można tego robić wprost. Trzeba więc odwołać się do najbardziej prymitywnych i zrozumiałych dla każdego pojęć. Od wieków są to: seks i pieniądze. Największy dureń to chwyci. Dalej: granie na uczuciach. Po pierwsze: Udawajcie współczucie dla dzieci – ofiar księży-pedofilów. Wiadomo, że są to przypadki bardzo nieliczne, zwłaszcza w porównaniu z innymi, bezkarnymi grupami. Uogólniajcie to na CAŁY kler. Po drugie: KAŻDY ksiądz jest pazerny na pieniądze. Jeśli proszą na remont kościoła, czy na biednych, to przedstawiajcie to tak, jakby zabierali dla siebie. Wypominajcie im każdy lepszy samochód. Po trzecie: ja sam nie mogę już uderzyć w wielkiego świętego papieża Jana Pawła II-go. A nienawidzę go szczególnie, bo wielu ludzi uratował od potępienia. Nienawidzę katolickiej Polski, której rząd sprzeciwia się działaniom coraz bardziej lewackiej Unii Europejskiej. Wyzywajcie ich od „faszystów”. Uderzajcie w żyjących jeszcze współpracowników JP2. Psujcie w oczach młodych jego obraz. Waszym orężem jest kłamstwo, rozwiązłość i ohydny grzech LGBT. Waszym przewodnikiem jest Goebbels, mój wierny uczeń, walczący kłamstwem. Do dyspozycji macie żydowską prasę dla gojów z Gazetą Wyborczą na czele, finansowaną za srebrniki Sorosa. A teraz – do roboty. Czekam na wasze złośliwe wpisy!
Portofino2021.07.23 13:39
Teraz możliwie szybko chcemy wiedzieć, czym kierował się żyd Kieres, utajniając ważne dowody w sprawie Jedwabnego.