03.03.19, 10:55screenshot Youtube

Jacek Sasin: Jeśli opozycja wygra,czeka nas rewolucja obyczajowa, promocja LGBT i związki partnerskie

Rewolucja obyczajowa, promocja LGBT, wprowadzenie związków partnerskich - to nas czeka, jak wygra opozycja. To proponujecie Polakom, uważacie to za najważniejszy problem do rozwiązania” - mówił dziś minister Jacek Sasin.

W rozmowie na antenie Polsat News podkreślił też:

Chcecie brać z Europy tylko ten fragment, a zapominacie, że europejskość to przede wszystkim zapewnienie dobrobytu, a nie ideologia”.

W studio obecny był również między innymi Stanisław Tyszka z Kukiz’15, który stwierdził, że Rafał Trzaskowski, który obiecywał poprawę życia mieszkańców Warszawy, zajmuje się zamiast tego tramwajem różnorodności. Podkreślił też, że Polska jako jedyne państwo w Europie wciąż nie ma stadionu lekkoatletycznego, nie brak za to korków czy smogu.

Dalej dodał:

Co do edukacji naszych dzieci, szczególnie w kwestiach seksualności, to proszę zostawić to rodzicom. Ręce precz od naszych dzieci panie Trzaskowski i panie Rabiej”.

dam/wpolityce.pl,Fronda.pl

 

 

Komentarze

DS2019.03.3 20:57
Panie Sasin!. Proszę wyjąć belkę ze swojego oka, i stanąć po stronie życia nienarodzonych, a nie udawać fajnego przed stacją komercyjną i jej dziennikarzem i twierdzić, że prywatnie się jest za zakazem aborcji, a jako polityk za kompromisem aborcyjnym. Wstyd.
JaKi2019.03.3 16:41
Bzdura.Opozycja rządziła 4 lata temu i nie było żadnej rewolucji obyczajowej. Ale ja pana rozumiem że zbliżają się wybory i trzeba straszyć i okłamywać wyborców.
JaKi2019.03.3 16:32
Bzdura Opozycja rządziła 4 lata temu i nie było żadnej rewolucji obyczajowej. Ja pana rozumiem,że zbliżają się wybory i trzeba straszyć i kłamać,ale bez przesady,przecież chyba był pan dziś w kościele.
ZERR02019.03.3 16:41
Jak to 'nie było'? Przemiany w euroguano idą ciągle.
DinozaurZArkiNoego2019.03.3 19:51
Jakby nie było eurogłano to wcześniej to PIS dziś nie miał by co wam rozdawać w zamian za głosy katobaranki. A jeśli chodzi ci o otwartość na to co inne zamiast kato-konserwatyzmu to tu też się mylisz - Polska od zawsze byla krajem wielonarodowościowym i wieloreligijnych i to się zmieniło dopiero po 1919 roku!
ZERR02019.03.3 20:29
Sarmacka wielonarodowość znaczy coś biegunowo innego niż patologiczne multikulti.
M.2019.03.3 16:00
Sasin ma racje - tak bedzie. I mozecie sobie protestowac i skomlec, ale tak bedzie. Nikt Was nie zmusza do zawarcia zwiazku partnerskiego z osoba tej samej plci czy aborcji. Nie chcesz, nie rob. Chcesz? Prosze bardzo. Nazywa sie to rownoscia praw. Nie wiem czy forndowskie szczekacze typu Zerr0 to rozumiecie, ale to juz nie moj problem.
src2019.03.3 13:57
Głupie straszenie.Z takimi postulatami opozycja nie ma szans!Polacy nie chcą syfu ala Germanistan czy Zjednoczone Emiraty Holenderskie!Już dziś w Niemczech coraz więcej pobić par gejowskich przez islamistów.Polacy widzą do czego mogą doprowadzić kompletny upadek moralności i anarchia polityczna.To nie lata za komuny gdzie zachód był "złotem", bo wtedy też nim był.Ale te czasy się skończyły.Bezpowrotnie;BA!Na własne życzenie!Jeżeli osłowi leci w życiu za dobrze, idzie sobie potańczyć na zamarznięte jezioro-Takie przysłowie z zachodu.
Maria Błaszczyk2019.03.3 15:55
I z tego powodu połowa świata robi wszystko co może, by zamieszkać na tym Zachodzie... A co do pobić - może jakieś statystyki policyjne? Bo bywam w Niemczech, i par gejowskich tam widuję sporo - więc widać oni o tym nie wiedzą, jakie im straszne niebezpieczeństwa grożą, chodząc tak po tych ulicach... To zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie te pary są mało widoczne.
Maria Błaszczyk2019.03.3 12:03
Tak!!! To jest właśnie to, czego chcą Polacy! Chcą równości i prawa do życia zgodnie ze swoją orientacją, przekonaniami, potrzebami.
ZERR02019.03.3 12:12
To nie jest żadna 'równość' tylko zrównanie w dół. Inaczej mówiąc - jest to zgnojenie. Oraz indukowanie 'potrzeb', aby pod pozorem ich zaspokajania, kontrolować populację. Inaczej mówiąc - jest to totalitaryzm.
Maria Błaszczyk2019.03.3 13:04
Eeee... Niby jakie zrównanie w dół? Nawet zakładając na potrzeby tej dyskusji, z czym się głęboko, fundamentalnie nie zgadzam, że związek partnerski jest czymś "niższym" niż małżeństwo -nikt nikogo do niczego nie zmusza ani nawet nie nakłania. Możesz sobie żyć w tej rzekomo "wyższej" formie. Nikt Ci też nie mówi, ile masz mieć dzieci. Możesz ich mieć tuzin, możesz nie mieć żadnego. To nie jest totalitaryzm, jeśli ludziom wolno więcej, a nie mniej. W Polsce (i nie tylko) liczba zawieranych małżeństw z roku na rok spada. Dlatego, że ludziom się ta "wyższa" forma nie podoba (jako osoba, która za mąż bardzo nie chciała wychodzić, mogę Ci wyjaśnić, jakie były np. moje motywy, by nie zawierać związku małżeńskego, choć oczywiście pewnie bywają różne; ja w końcu za mąż wyszłam ze względu na brak możliwości zawarcia związku partnerskiego ważnego w Polsce, co by sprawiało, że moja córka, której ojciec jest obcokrajowcem, w razie mojej śmierci miałaby bardzo skomplikowaną sytuację prawną, w każdym razie notariusz miał bardzo dużo pracy...) Zupełnie jednak nie rozumiem, czemu, gdybym nie wyszła za mąż, ktoś miałby większe możliwości by kontrolować moją płodność. Serio.
ZERR02019.03.3 13:47
Nie pisałem 'liczebność populacji' tylko populację. ludzi po prostu. Czym jest małżeństwo cywilne? Umową cywilno prawną. Oficjalnym poinformowaniem aparatu państwowego co do statusu małżonków, dzieci itp. Czym jest 'związek partnerski'? Tym samym, ale z opcją łatwego rozwiązania umowy. Wszelkie ułatwienia rozwiązania umowy między 'partnerami' statystycznie służą mężczyźnie a obciążają kobietę i dzieci. Jest to po prostu regres do form patriarchalnych. Śmieszne - feministki wspierają patriarchat w jego złych przejawach... Róznica małżeństwo vs zwpartnerski jest ważna nie wtedy gdy jest okej, ale wtedy gdy nie jest okej. Efekt? pseuro-rodziny patchworkowe, zaburzenia wychowywania dzieci. Dlaczego ten model się rozszerza? Ponieważ ludzie sa tak wychowywani przez państwo. Jest to marksistowskie, propagandowe zwalczanie rodziny która może stawiac opór władzy marksistów. Wg wskazań Lenina.
Agnieszka2019.03.3 14:16
Zerro, to co piszesz jest bardzo niesprawiedliwe. Każda młoda dziewczyna,która marzy o rodzinie myśli, że ten pierwszy będzie jedyny, że razem wychowają dzieci, a później będą rozpieszczać wnuki. Ale życie jest okropne, a Bóg mściwy, są wypadki, choroby, śmierć. I te kolejne związki, nawet rodziny patchworkowe nie są niczym gorszym, niezależnie od tego, czy to związki sakramentalne, partnerskie, cywilne. Żaden papierek nie daje gwarancji. Kochający się ludzie, wychowujący nawet nie swoje dzieci, nie są pseudo rodziną, tylko rodziną. Co to za związek, gdzie mężczyzna nie odchodzi, bo są formalne utrudnienia? To dopiero jest pseudo-rodzina.
ZERR02019.03.3 14:29
Jej, nie są gorsze w znaczeniu 'złe z istoty', tylko gorsze w znaczeniu - nie działają tak jak byśmy chcieli. Papierek nie daje gwarancji. Papierek "manipuluje" naszą podświadomością, to rodzaj samo-utwierdzenia. Człowiek potrzebuje rytuałów. Bardzo potrzebuje. Mężczyzna może bardziej - stąd te wszystkie wiechy i brudzie. Odpisałem trochę złośliwie, przyjmijmy że nazbyt często związki patchworkowe są pseudo-rodziną. Nie zawsze tak musi być, no ale ryzyko rośnie.
Agnieszka2019.03.3 14:32
Guzik prawda. To kwestia uczciwości i szacunku i niczego innego.
Maria Błaszczyk2019.03.3 15:36
Statystyczny mężczyzno! Ja nie jestem statystyczną kobietą. Jestem indywidualną osobą i taki charakter ma moje małżeństwo. Wchodziłam w związek małżeński z własnym majątkiem (podobnie jak pan S. - ewentualny rozwój stwarzał zagrożenie dla każdego z nas, stąd niesłychanie skomplikowana intercyza), a także np. nazwiskiem, na które sama pracowałam). Wchodziłam w niego mając lat 24 - co oznacza, że zakładając, że on by pierwszy umarł w statystycznie przeciętnym wieku, miałam przed sobą blisko 50 lat małżeństwa z nim... Mając 24 lata naprawdę nie czułam się na siłach decydowac o 50 kolejnych w tak kluczowej kwestii, po parunastu latach wciąż nie wiem, ile to jest 50 lat, naprawdę nie czuję się prorokinią, by przewidzieć, jak się każde z nas będzie przez ten czas zmieniać... Więc tak: wyszłam za mąż z założeniem, że jeśli to przestanie działał - to otrzepię pył z sandałów i pójdę sobie gdzieś indziej, nie oglądając się za siebie. I nie zamierzałam sobie tego utrudniać ewentualnymi kłótniami o majątek (swojego czasu obserwowałam rozwód pewnych ludzi, gdzie państwo przecinali książki na pół - moje książki - te papierowe, z pierwszydch lat małżeństwa - są w większości po polsku, pan S. nawet nie potrafiłby ich przeczytać, zupełnie nie wiem, czemu miałyby, zgodnie z prawem być wspólne). Mamy XXI wiek. Historycznie było, jak piszesz - łatwość rozwodów służyła mężczyznom. Obecnie jest odwrotnie - mężczyznom służy ich trudność, umożliwiając przemoc, na którą kobiety, korzystając ze zdobyczy feminizmu, takich jak zdolność do czynności prawnych czy prawo do pracy, w międzyczasie przestały się zgadzać. A co do wychowania przez państwo - serio, Ty tak na poważnie? Z jednej strony twierdzisz, że muzułmanie to cośtam, bo ich kultura, bo religia - a z drugiej czujesz się pokonany przez wychowanie przez państwo? Państwo polskie jest nacjonalistyczne, religianckie, tradycjonalistyczne, ksenofobiczne i takie jest ich młodzieży chowanie. Ale zwróć uwagę - młodzi Polacy są w większości otwarci, zlaicyzowani, nowocześni i otwarci - jakoś to działa tylko na małą grupę, co lata z Burym na koszulkach... Reszta chce praw kobiet, osób nieheteronormatywnych i świeckiego państwa. I nie chcą rodzić dzieci, choć zmusza się ich kijem (krytyki "wygodnictwa" i "egoizmu") i marchewką 500+ i emerytur... A rodziny zawsze były patchworkowe. Dziś są mniej niż dawniej - bo ludzie dłużej żyją.
ZERR02019.03.3 16:27
I to wszystko na kupę oznacza tylko tyle, że te grupy społeczne które dały się porazic wirusowi postepu, "nie chcą rodzić dzieci" i zostanę w procesie ewolucji zastąpione przez te grupy, które sa na tego wirusa odporne. Całe to gadanie służy jednemu - pobudzaniu odporności na tego śmiercionośnego wirusa.
Mariolka2019.03.4 23:43
TWÓJ WYKŁAD JEST GŁUPI, CUCHNIE LEWACTWEM! DAJ NA LUZ! CZY TAK CIE WYCHOWALI, MYŚLISZ, ŻE NASZ PRZEKONASZ! NIEDOCZEKANIE ! Jakby tak myśleli rodzice, to nie było ciebie!
DinozaurZArkiNoego2019.03.3 19:45
Ja pierd... zwolennik katotalibanu oraz PISu niepochlebnie o totalitaryźmie! o_O Świat nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać :D
sct2019.03.3 12:55
Większość Polaków tego nie chce.Pomyliła pani Polskę z holandią!
Maria Błaszczyk2019.03.3 15:02
Ależ skąd. W Holandii nikt tego nie chce - jest to oczywista oczywistość, że zacytuję klasyka, tak jak to, że jak ktoś ma raka, to się go leczy... No dobrze, to nie w Polsce... Że ludzie powinni mieć powietrze nadające się do oddychania? a nie, to też nie w Polsce... No, jak prawo wyborcze dla kobiet! Otóż: Wyraźna większość (56 „za”, do 38 proc. „przeciw”) opowiada się za przyznaniem gejom i lesbijkom prawa do zawierania związków partnerskich. Aż 41 proc. zgodziłaby się na małżeństwa takich osób (przy 54 proc. przeciwników). No więc większość Polaków chce związków partnerskich.
ZERR02019.03.3 15:22
Jak się od półwiecza obrabia dzieci od wczesnej podstawówki to efekty są. W KRLD ludzie płaczą po zgonie przywódcy, i co z tego? Ale spoko, historia przyspiesza a matka natura, ewolucja i krokodyle czekają na wyżerkę.
Maria Błaszczyk2019.03.3 15:44
A może po prostu ludzie wolą ten model? Znam bardzo mało małżeństw (mówię o niemuzułmanach, oczywiście; choć zanim mój mąż zwiazał się ze mną, żył przez trzy lata w związku partnerskim z muzułmanką, więc nawet tu nie ma reguły; moja sąsiadka, muzułmanka, rozwódka, po rozwodzie przez kilka lat była w związku z kobietą, więc nawet tu nie ma mocnych reguł). Znam znacznie więcej ludzi żyjących w związkach partnerskich. Nie ma między nimi żadnych róznic - ani w trwałości, ani liczbie dzieci, ani poziomie przemocy... Czym innym jest robienie czegoś pod przymusem, jak płakanie w Korei; czymś innym kształtowanie życia prywatnego w sytuacji wolności wyboru.
ZERR02019.03.3 16:38
Ludzie wolą ten model, do którego zostali wychowani. Sami od siebie niczego nie wolą. Ludzie zostali wychowani - przez szkołę, media, inżynierie społeczne (w 3RP np. Owsiak) - w systemie wychowania antyautorytarnego Ericha Fromma. Nie porównuj obecnych małżeństw ze związkami partnerskimi, bo i jedne i drugie tworza ludzie spatologizowani w podobnym stopniu.
DinozaurZArkiNoego2019.03.3 19:48
I znowu, ktoś komu pewnie miłe jest obrabianie dzieci na modłe katolicką od przedszkola poprzez podstawówkę na szkole średniej kończąc mówi coś niepochlebnego o dziecięcej indoktrynacji o_O #hipokryzjaAlert
src2019.03.3 15:50
Sondaż zrobiony na zlecenie GW.Bzdury, nie wierzę!
ZERR02019.03.3 20:27
Uwierz. Istnieje coś takiego jak 'świadomość zbiorowa' i ona uznała, że facetów trzeba sie pozbyć. Są do niczego. Kto wybierze metroseksualną ciapę, gdy za progiem czeka zdecydowany na wszystko śniady uchodźca, fascynująco męski / agresywny i pewny swego? Białasów kieruje się do gejowania, niech zdychają.
ZERR02019.03.3 20:23
Jeśli faktycznie jest prawdą, że to dzięki 'kobietom' powstała przewaga akceptacji homozwiązków, to musze ci napisać, jak to oceniam z punktu widzenia cybernetyki: Kobiety uznały zbiorowo, że z metroseksualnych mężczyzn nie będzie pożytku i trzeba przygotować układ na przyjęcie 'nachodźców'. Już o tym pisaliśmy - przemiany sa nakierowane przeciwko białym europejskim mężczyznom, których trzeba podmienić na azjatów. Kobiet to en masse akceptują, no ale kobiety z definicji są uległe i nastawione na biolgiczne przetrwanie.
Piotr Nowak2019.03.3 11:42
Tak tak ... zuo ogromniaste. Sasin bedzie musiał zostać gejem albo zawrzeć związek partnerski. Poza tym wszyscy hetero będą zmuszani do bycia homo. Rodziny się rozpadną Będzie zakaz całowania się z płcią przeciwną... .... Aha Nie! To tylko ciemnogród tak myśli. Wynika z tego tyle - Sasinowi (btw gość wygląda jak idealny woźnica wozu drabiniastego) przeszkadza coś co go nie dotyczy. Suma sumarum - nasza racja jest racjniejsza i wszyscy macie się do niej stosować.. A bujaj się ćwoku. Znam wiele par które nie chcą brać ślubu a się kochają. To też są "związki partnerskie"
ZERR02019.03.3 12:09
Starych nikt nie zmusi do gejowania. Ale neomarksistom nie chodzi o starych, a o to aby uzyskać "prawo" urabiania dzieci, pod presją, licząc na nieuwagę rodziców, kreowanie "mody" lub posiłkując się jawnym przymusem. Dzieci, jeśli je obrabiać od przedszkola, jak najbardziej ulegają homoseksualizacji i transseksualizacji (oficjalne dane z Wielkiej Brytanii - od 2008 wzrost 25x). Homo 'wrodzony' owszem istnieje, ale dotyczy ułamka procenta populacji. Wypieranie instytucji małżeńśtwa oznacza nic innego jak stopniowy powrót do pogańskiego patriarchatu. Obiektywnie drastyczne pogorszenie sytuacji kobiet i dzieci. Reklamowanie związków partnerskich to pomysł wybitnie antykobiecy.
src2019.03.3 13:59
Zerro, nie widzisz że to nasz forumowy błazen?Szkoda czasu
Agnieszka2019.03.3 14:29
A bardzo byś się zdziwił, jakbym Ci powiedziała, że to koledzy, nawet po fachu?
ZERR02019.03.3 14:37
SRC- Nie widzę. Poza tym - nie szkoda czasu. Agni- ty mnie nie dekonspiruj :D
Nowoczesna POlityka2019.03.3 11:33
Dlaczego tylko LGBT ? A co ze środowiskami Zoofilów ,Nekrofilów i miłośników Kazirodztwa ?
Pan dobra rada2019.03.3 11:43
Jeśli masz takie upodobania to staraj się aby nie były one przestępstwem w polskiej kodyfikacji a później możesz, jak wy to mówicie już je "promować".
Pan dobra rada2019.03.3 11:29
"Jeśli opozycja wygra,czeka nas rewolucja obyczajowa" i oby! Bo dzisiaj bliżej nam do krajów muzułmańskich (od której tak większość ucieka) niż do cywilizowanej europy (do której tak większość pragnie).
EWA2019.03.3 11:14
Zakłamanie ciemnota i jawne złodziejstwo nie będa jak teraz przymiotami ! Ale nic dziwnego bo na całym świecie poza dyktaturami nie są!