10.01.14, 21:08Teatr Muzyczny w Poznaniu (fot. Facebook)

Jak dyrektor zwraca się do swoich pracowników. Same wulgaryzmy. Zobacz!

Po tym e-mailu dyrektora Teatru Muzycznego pana Kieliszewskiego do swoich pracowników, można powiedzieć, że coraz częściej na stanowiskach dyrektorskich placówek kulturalnych zasiadają ludzie wulgarni, śmieszni i niedorzeczni. Ale jak się mówi, jaka władza sprawuje rząd w Polsce, takich mamy urzędników. Coś w tym jest!

Portal gazeta.pl dostał emiala dyrektora Kieliszewskiego jakiego rozesłał do swoich pracowników. Czytamy w nim np. "

"Do k... nędzy!! Ja pier...! Jeżeli do piątku, do godz. 9:00 nie pojawią się na stronie zmiany i aktualności, to zapomnijcie o jakiejkolwiek premii na święta. (...) Czy ja muszę k... instruować za każdym razem, co ma się znaleźć na www...?". I dalej:

"(...) nie przestanę kląć do momentu, aż k... nie weźmiecie odpowiedzialności za to, co robicie, albo wyp...jcie z teatru gdzie pieprz rośnie".

Zobacz sam co pisze dyrektor placówki kulturalnej:

fot. Facebook

Po wpadce z e-mailem szef Teatru tłumaczy się następująco: - Puściły mi nerwy. Przeprosiłem adresatów. A moja groźba niewypłacenia premii się nie ziściła - tłumaczy dziennikarzowi z gazeta.pl.

Cóż, za skrucha. Po prostu tzw. burak i tyle!

mod/gazeta.pl

Komentarze

anonim2014.01.10 21:51
to nie sa ludzie ,,wulgarni, śmieszni i niedorzeczni", to sa bachory komunistycznych cieci, oni czegos innego nie znaja to jest ich normalne zachowanie.
anonim2014.01.10 22:08
Jeśli fakty opisywane przez dyrektora są prawdziwe, to się dziwie, że wogóle chciał do tych nierobów i dyletantów pisać. Premię? A za co? Za opieprzanie się? Nie wiem jak wy, ale jak jestem np. na stronie jakiegoś sklepu, gdzie są do nabycia same starocie, albo rzeczy nieaktualne, a nowości są dawno na rynku, to jednak ktoś się opieprza i bierze za to kasę.
anonim2014.01.10 22:21
Kultura. :) Nie ma co. Trzeba dodać, że dotowana przez państwo. :)
anonim2014.01.10 22:41
niechaj to narodowie wżdy postronni znają iż polacy w teatrach k... rzucają
anonim2014.01.10 22:52
"Kultura to nie żaden cud, To tych spod serca kilka nut ..." - gorzej jak spod domu pod czerwoną latarnią.
anonim2014.01.10 23:09
Właściwie nie rozumiem, po co facet się tak denerwuje. Przecież wiedział, w jakiej "firmie" podejmuje się pracować i jakimi ludźmi zarządzać. Czego oczekiwał? Że to będzie normalna firma, działalność gospodarcza oparta na świadczeniu jakichś usług, zarabianiu jakichś pieniędzy? Przecież to jest tylko urząd, w którym się nie pracuje, a tylko przychodzi do pracy. W urzędzie pensję i premię się dostaje, a nie zarabia. I nie ma najmniejszego powodu, by urzędnik miał cokolwiek zrobić, bo jemu się pieniądze należą. Wyjaśnianie, że "groźba niewypłacenia premii się nie ziściła" jest śmieszne. W komunistycznym "zakładzie" nie można premii nie wypłacić, ona jest zabudżetowana jeszcze w poprzednim roku. Ja mam wrażenie, że ten pan pomylił dwie rzeczywistości. Oczekiwał, że ktoś się zainteresuje pracą, a nie powinien na nic czekać. Ewentualnie wynająć prywatną, rynkową firmę, która za połowę ceny zrobiła by wszystkie zadania i jeszcze ich potem dopilnowała. Ciekawe tylko, gdzie na "wolnym rynku" znalazł by aktorów.... ;-) Znaczy, pewnie by znalazł, ale musiałby zwolnić tych "aktorów"- urzędników, a to jest chyba niewykonalne.
anonim2014.01.11 0:43
no fakt. zamiast pisać takiego maila powinien wymienić tych osobników na ludzi, którym chce się pracować. a tak, cóż... widać było blisko tej decyzji i zamiast lenie wziąć się do roboty przycwaniakowały a dyrektor dał się podpuścić.
anonim2014.01.11 1:12
czyli "Poznań stolicą kultury słowa" - zdaje się, że ta pani, której nie spodobał się nowy Papież też zarządzała którymś z poznańskich teatrów...
anonim2014.01.11 1:18
swoją drogą tytuł notatki idiotyczny - dlaczego Fronda zachęca do oglądania/czytania wulgaryzmów? czyżby jednak to był "frondelek"? żal...
anonim2014.01.11 12:59
Język może nie adekwatny ale w sumie to gościa rozumiem, jak się tak człowiek przyjrzy jak działają placówki "kulturalne" czy inne tego typu to aż zionie od nich dziadostwem, biernością, gnuśnością nie spotykaną nigdzie indziej. Jeżeli dyrektor musi interweniować by na stronie były aktualne informacje to znaczy, że organizacja nie działa. Tak samo jest niemal we wszystkim co "publiczne" czyli polityczne - z politycznej nominacji gdzie niema rozliczania wyników tylko człowiek tym silniej trzyma się stołka im silniejsze ma koneksje w samorządzie i "instytucjach kultury". Tak samo jest w szkołach, szpitalach, uczelniach, samorządach, na PKP i innych.