14.12.18, 12:45

Jan Bodakowski: Jak Marcin Luter Biblię fałszował

Współcześnie (mające ewidentnie demoniczny charakter) siły antykatolickie starają się zniszczyć jedyną prawdziwą wiarę głoszoną przez Kościół katolickich używając wielu metod – od komunistycznych prześladowań, poprzez politykę ateizacji i szkalowania Kościoła w pop kulturze, aż do masońskiej infiltracji Kościoła i szerzenia różnych herezji. W arsenale wrogów katolicyzmu jest między innymi kreowanie Marcina Lutra na pobożnego chrześcijanina i głoszenie kłamstw o rzekomych jego zasługach w popularyzacji Pisma Świętego.

Dla Marcina Lutra rzekomym źródłem wiary była tylko Biblia, równocześnie Luter ignorował w Biblii to co było sprzeczne z jego herezjami, a przede wszystkim to, że Biblia nigdzie nie głosi zasady, że tylko Biblia ma być źródłem wiary. Wbrew naukom Lutra, Biblia nie może być jedynym źródłem wiary, bo biblijne teksty są tak wieloznaczne, że można je sprzecznie interpretować. Wbrew herezjom Lutra, urząd nauczycielski Kościoła katolickiego pozwala, poprzez narzucanie jednej obowiązującej interpretacji Pisma Świętego, zachować jedność wspólnoty chrześcijańskiej i uniknięcie nieustannych podziałów.

Wbrew kłamstwom środowisk antykatolickich teksty Biblii przed Lutrem były powszechnie dostępne przed ''tłumaczeniem'' Biblii dokonanym przez Lutra - Luter nie był pierwszym tłumaczem Biblii na Niemiecki. Przed Lutrem w Niemczech było dostępne 20 tłumaczeń na Niemiecki Nowego Testamentu i 17 tłumaczeń na Niemiecki całej Biblii. Tłumaczenie Lutra nie było więc niczym nowym, dodatkowo zawierało 1000 błędów, w oczach Niemców było to jednak atrakcyjne tłumaczenie bo teksty były jednoznaczne i przystępne. W swoim tłumaczeniu Luter fałszował niektóre biblijne teksty i zmieniał ich ułożenie. Luter na podstawie swojego subiektywnego osądu zmienił tekst Biblii, i zdecydował co jest jego zdaniem prawdziwe a co nie w Biblii, i to co mu się nie podobało z Pisma Świętego wyrzucił.

Biblia przed Lutrem była czytana była gównie po łacinie, łacina była uniwersalnym językiem nauki, który zapewniał jednakowy tekst wszystkim czytelnikom. Każde tłumaczenie na język narodowy zniekształca tekst oryginalny (nie da się tak samo przetłumaczyć tekstu na każdy z języków narodowych, z racji nie istnienia odpowiednich słów, konstrukcji gramatycznych czy nieprzetłumaczalność idiomów).

Swobodna interpretacja Biblii prowadzi do wielu patologii, np. adamici, radykalny odłam czeskich taborytów, głosili obowiązek rytualnych orgii seksualnych i odrzucał małżeństwa, głosząc, że kobiety mają wszystkim służyć do seksu (z racji na wyrwany z kontekstu cytat z Nowego Testamentu o tym, że nierządnice będą szybciej w królestwie niebieskim)

Marcin Luter twierdził, że „Ewangelie nie mówią nam, co mamy robić lub co mamy omijać”. Dla Lutra Jezus nie był sędzia sprawiedliwym, według Lutra Bóg podejmował arbitralne decyzje nie zależne od naszych dążeń. Luter głosił, że Jezus nie dał nam przykazań. Dla grzeszników takie stwierdzenie Lutra, że nie ma sensu zabiegać o zbawienie, było wygodne, szczególnie, że w optyce Lutra większymi grzesznikami od grzeszników byli żyjący cnotliwie.

Luter faktycznie zachowywał się jakby sam chciał zostać papieżem, wbrew swoim twierdzeniom krytycznym wobec instytucji papiestwa, czym przejawiał swoją hipokryzje. Luter uważał, że ma monopol na prawdę i uznawał się za najwyższy autorytet w sprawach wiary. Lutra jako proroka i twórce nowej religii zaczęli naśladować inni heretycy, robiąc mu konkurencje.

Więcej o szkodliwym nauczaniu Lutra można znaleźć w książce „Luter. Ciemna strona rewolucji”autorstwa redaktora naczelnego tygodnika „Do Rzeczy” Pawła Lisickiego wydanej przez wydawnictwo Fronda.

Jan Bodakowski