03.05.21, 11:27

Jan Paweł II: Konstytucja winna być odniesiona do Boga

PRZEMÓWIENIE WYGŁOSZONE W CZASIE NABOŻEŃSTWA DZIĘKCZYNNEGO Z OKAZJI 200. ROCZNICY KONSTYTUCJI 3 MAJA

Warszawa, 8 czerwca 1991

1. "Naucz nas być wolnymi". Ambrozjańskie słowa hymnu Te Deum laudamus - wspaniałe dziedzictwo Kościoła pierwszych stuleci - rozbrzmiewały tu, w tej katedrze, w dniu 3 maja 1791 r. Dwa wieki temu. Nasi przodkowie, ci, którym zawdzięczamy dzieło Konstytucji w tym dniu uchwalonej pod przewodnictwem króla Stanisława Augusta, przynieśli owoc swych prac "przed Twe ołtarze": "Święty Boże, Święty mocny, Święty a nieśmiertelny - Boże ojców naszych, Przenajświętszy nasz Ojcze".

W taki sposób dali wyraz przeświadczeniu, że Konstytucja, czyli Ustawa zasadnicza (Ustawa rządowa) jako dzieło ludzkie winna być odniesiona do Boga. On jest najwyższą Prawdą i Sprawiedliwością. Trzeba, aby prawo ustanowione przez człowieka, przez ludzki autorytet ustawodawczy, odzwierciedlało w sobie odwieczną Prawdę i odwieczną Sprawiedliwość, którą jest On sam - Bóg nieskończonego majestatu: Ojciec, Syn i Duch Święty.

2. Nasi przodkowie przed dwustu laty dali temu wyraz w warszawskiej katedrze św. Jana. My przychodzimy dziś na to samo miejsce nie tylko po to, aby przypomnieć tamto wydarzenie - przychodzimy równocześnie po to, aby przenieść w naszą epokę tę samą troskę, która wtedy nurtowała twórców 3-majowej Konstytucji: tę samą troskę o dobro wspólne Rzeczypospolitej, tę samą odpowiedzialność.

Dlatego nasze Te Deum, hymn uwielbienia dla Boga, przechodzi w żarliwą modlitwę, naprzód dziękczynienie, a potem błaganie: "Dziękujemy Ci, Boże, za to, że jesteśmy Polakami. Świadomi jednak grzechów i wad naszych, prosimy Cię: daj nam uprzątnąć dom ojczysty. Wyzwól nas od zniewoleń ducha. I tak jak cudownie przeprowadziłeś nas suchą nogą przez «Morze Czerwone», naucz nas być wolnymi".

3. Tak modliliśmy się w tej katedrze przed chwilą, pełni troski o dzień dzisiejszy i o przyszłość Ojczyzny, mając przed oczami Ustawę rządową, znaną pod nazwą Konstytucji 3 maja.

Nie sposób nie dziękować Bożej Opatrzności za to, że dokument taki stanął u progu ostatnich dwóch stuleci naszego historycznego bytowania.

Zdumiewa on dojrzałością zawartej w nim prawdy i mądrości. Przemawia w nim dusza narodu - a raczej wielu narodów, które stanowiły wraz z Polakami ówczesną Rzeczpospolitą - narodu, który czuje zagrożenia pochodzące nie tylko od zewnątrz, ale także z wnętrza własnych poczynań i działań. Umiłowanie wolności przerodziło się w nadużycie wolności. I oto twórcy Konstytucji odkrywają ten "zbiorowy Obowiązek" (Cyprian Kamil Norwid), jakim musi stać się całe społeczeństwo, jeśli chce zabezpieczyć swą wolność i swój byt.

Po upływie dwóch wieków doceniamy pełniej jeszcze wagę tego dokumentu: odczytujemy w nim prawdę o Polsce, zakorzenioną w przeszłości, a równocześnie wychyloną w przyszłość. I dlatego Konstytucja 3 maja w tym właśnie dziejowym momencie, wobec bliskiej już groźby utraty niepodległości była dokumentem profetycznym i opatrznościowym. Ona sprawiła, że nie można było odebrać Polsce jej rzeczywistego bytu na kontynencie europejskim, bo ten byt został zapisany w słowach Konstytucji 3 maja. A słowa te, mając moc prawdy, okazały się potężniejsze od potrójnej przemocy, która spadła na Rzeczpospolitą. Słowa tej prawdy okazały się twórcze i "stwórcze". Synowie i córki tej ziemi nie przestali wierzyć w "odnowę jej oblicza" pod tchnieniem tego Ducha, który natchnął twórców Konstytucji 3 maja.

4. Papież Pius VI przesłał dla króla i twórców Konstytucji 3 maja błogosławieństwo i wyrazy głębokiego uznania. Dzisiaj staje wśród was syn tej ziemi, którego Chrystus powołał jako następcę św. Piotra na rzymskiej stolicy w naszych czasach.

Przeżywa on tamto wydarzenie sprzed dwóch wieków równocześnie jako jeden z was. Tradycja 3 maja należy do dziejów jego duszy, podobnie jak należy do dziejów duszy wszystkich rodaków.

Nasze dzisiejsze modlitewne wołanie: "Naucz nas być wolnymi", było aktualne wtedy, przed dwustu laty. Konstytucja 3 maja stanowiła na nie odpowiedź zasadniczą. Wszyscy czujemy, jak jest ono aktualne dziś, po dwustu latach.

Wolności nie można tylko posiadać, nie można jej zużywać. Trzeba ją stale zdobywać i tworzyć.

Bogarodzico Dziewico! Ty, którą ośmielamy się od stuleci nazywać Królową Polski - w szczególności w dniu 3 maja!

W tym świętojańskim sanktuarium stolicy, które przed dwoma wiekami słyszało Te Deum naszych przodków w dniu uchwalenia Konstytucji 3 maja, stajemy dzisiaj, u progu III Rzeczypospolitej. Staje naród i parlament, prezydent państwa i rząd. Niech ta sama prawda i mądrość, jaka wyraziła się w majowej Konstytucji, ukształtuje dalszą przyszłość Rzeczypospolitej w duchu sprawiedliwości i miłości społecznej dla dobra wszystkich ludzi i chwały Boga samego.

 

Za: opoka.org.pl

Komentarze

gosc2021.05.4 15:29
ta parszywa gnida nie ma dla zadnego autorytetu cale zczescie ze to gowno zdychalo w cierpiniach
Anonim2021.05.4 13:01
Tu mamy tego ducha sprawiedliwości i miłości społecznej, z którego zrezygnował Franciszek.
Konrad Józef Turzyński2021.05.4 12:21
Dotychczas jest ważna (bo nigdy w prawomocny sposób nie uchylona) konstytucja, której setna rocznica wejścia w życie nastąpi za 4 tygodnie (1 VI 2021 r.). W niej jest preambuła, a na jej początku - invocatio Dei (chociaż deistyczne, a nie - chrześcijańskie jak w konstytucji sprzed 230 lat).
Kubiak2021.05.4 10:34
Jeśli naród polski może czymś się pochwalić w historii przed światem to nie Kościołem ale np. tym, że byliśmy krajem wolności religijnej i krajem bez stosów w ciemnym okresie historii. Może też postawą polskiej delegacji na sprawie Jana Husa i mowami Pawła Włodkowica.
Dam2021.05.4 9:54
Kościół mówiący o konstytucji 3 maja to jak brutalny zabójca wygłaszający przemówienie o zmarłym w rocznicę śmierci.
Jan Paweł II:2021.05.3 17:30
Konstytucja winna być odniesiona do Boga. ....... PRZEMÓWIENIE WYGŁOSZONE W CZASIE NABOŻEŃSTWA DZIĘKCZYNNEGO Z OKAZJI 200. ROCZNICY KONSTYTUCJI 3 MAJA Warszawa, 8 czerwca 1991 1. "Naucz nas być wolnymi". Ambrozjańskie słowa hymnu Te Deum laudamus - wspaniałe dziedzictwo Kościoła pierwszych stuleci - rozbrzmiewały tu, w tej katedrze, w dniu 3 maja 1791 r. Dwa wieki temu. Nasi przodkowie, ci, którym zawdzięczamy dzieło Konstytucji w tym dniu uchwalonej pod przewodnictwem króla Stanisława Augusta, przynieśli owoc swych prac "przed Twe ołtarze": "Święty Boże, Święty mocny, Święty a nieśmiertelny - Boże ojców naszych, Przenajświętszy nasz Ojcze". W taki sposób dali wyraz przeświadczeniu, że Konstytucja, czyli Ustawa zasadnicza (Ustawa rządowa) jako dzieło ludzkie winna być odniesiona do Boga. On jest najwyższą Prawdą i Sprawiedliwością. Trzeba, aby prawo ustanowione przez człowieka, przez ludzki autorytet ustawodawczy, odzwierciedlało w sobie odwieczną Prawdę i odwieczną Sprawiedliwość, którą jest On sam - Bóg nieskończonego majestatu: Ojciec, Syn i Duch Święty. 2. Nasi przodkowie przed dwustu laty dali temu wyraz w warszawskiej katedrze św. Jana. My przychodzimy dziś na to samo miejsce nie tylko po to, aby przypomnieć tamto wydarzenie - przychodzimy równocześnie po to, aby przenieść w naszą epokę tę samą troskę, która wtedy nurtowała twórców 3-majowej Konstytucji: tę samą troskę o dobro wspólne Rzeczypospolitej, tę samą odpowiedzialność.
c.d.2021.05.3 17:30
Dlatego nasze Te Deum, hymn uwielbienia dla Boga, przechodzi w żarliwą modlitwę, naprzód dziękczynienie, a potem błaganie: "Dziękujemy Ci, Boże, za to, że jesteśmy Polakami. Świadomi jednak grzechów i wad naszych, prosimy Cię: daj nam uprzątnąć dom ojczysty. Wyzwól nas od zniewoleń ducha. I tak jak cudownie przeprowadziłeś nas suchą nogą przez «Morze Czerwone», naucz nas być wolnymi". 3. Tak modliliśmy się w tej katedrze przed chwilą, pełni troski o dzień dzisiejszy i o przyszłość Ojczyzny, mając przed oczami Ustawę rządową, znaną pod nazwą Konstytucji 3 maja. Nie sposób nie dziękować Bożej Opatrzności za to, że dokument taki stanął u progu ostatnich dwóch stuleci naszego historycznego bytowania. Zdumiewa on dojrzałością zawartej w nim prawdy i mądrości. Przemawia w nim dusza narodu - a raczej wielu narodów, które stanowiły wraz z Polakami ówczesną Rzeczpospolitą - narodu, który czuje zagrożenia pochodzące nie tylko od zewnątrz, ale także z wnętrza własnych poczynań i działań. Umiłowanie wolności przerodziło się w nadużycie wolności. I oto twórcy Konstytucji odkrywają ten "zbiorowy Obowiązek" (Cyprian Kamil Norwid), jakim musi stać się całe społeczeństwo, jeśli chce zabezpieczyć swą wolność i swój byt.
c.d.2021.05.3 17:31
4. Papież Pius VI przesłał dla króla i twórców Konstytucji 3 maja błogosławieństwo i wyrazy głębokiego uznania. Dzisiaj staje wśród was syn tej ziemi, którego Chrystus powołał jako następcę św. Piotra na rzymskiej stolicy w naszych czasach. Przeżywa on tamto wydarzenie sprzed dwóch wieków równocześnie jako jeden z was. Tradycja 3 maja należy do dziejów jego duszy, podobnie jak należy do dziejów duszy wszystkich rodaków. Nasze dzisiejsze modlitewne wołanie: "Naucz nas być wolnymi", było aktualne wtedy, przed dwustu laty. Konstytucja 3 maja stanowiła na nie odpowiedź zasadniczą. Wszyscy czujemy, jak jest ono aktualne dziś, po dwustu latach. Wolności nie można tylko posiadać, nie można jej zużywać. Trzeba ją stale zdobywać i tworzyć. Bogarodzico Dziewico! Ty, którą ośmielamy się od stuleci nazywać Królową Polski - w szczególności w dniu 3 maja! W tym świętojańskim sanktuarium stolicy, które przed dwoma wiekami słyszało Te Deum naszych przodków w dniu uchwalenia Konstytucji 3 maja, stajemy dzisiaj, u progu III Rzeczypospolitej. Staje naród i parlament, prezydent państwa i rząd. Niech ta sama prawda i mądrość, jaka wyraziła się w majowej Konstytucji, ukształtuje dalszą przyszłość Rzeczypospolitej w duchu sprawiedliwości i miłości społecznej dla dobra wszystkich ludzi i chwały Boga samego.
Katolik2021.05.3 14:38
Po lewackich wpisach widać że na słowo Karol Wojtyła szatan bardzo cierpi z bólu
Ali Ağca2021.05.3 14:23
jakby trafił prosto w łeb to by przez jego propagandę nie umarło miliony ludzi w Afryce
Katolik2021.05.3 13:47
Wszystkimi którzy obrażają naszego Ojca Świętego powinna się zająć prokuratura i sąd ale katolicki sąd nie lewacki przed reformą
Ateista2021.05.3 14:01
Jak nie ma merytorycznych argumentów to święta inkwizycja i stosy podpalać, tak z zapałem po katolicku i ze świętym psalmem na ustach.
Katolik2021.05.3 14:35
Tak jest tak by trzeba zrobić z lewackimi ateistami, wtedy by nastał porządek i wielki krok do Królestwa Bożego na ziemi jak w Apokalipsie napisane
Ateista2021.05.3 15:13
Jeśli twierdzisz ,że "tak należy robić" żeby było "królestwo boże na ziemi" to pier..olę tak religię. Tylko zawsze mordy pełne frazesów (nie zabijaj, nie kradnij, nie oszukuj itp. "bzdety") A zachowujecie się gorzej od ostatnich zwyrodnialców i morderców , i jeszcze na dodatek podpisujesz się "katolik". To naprawdę jest jakiś obłęd z twojej strony.
69692021.05.3 19:49
takimi praktykami to chyba jedynie krok do królestwa szatana
Torchwood2021.05.3 13:38
Tak, powinno być w konstytucji odniesienie do Światowida. A nie, zaraz, jemu o innego fikcyjnego boga chodziło...
JPIII2021.05.3 13:25
Ten bydlak i p..e..d..a..ł najpierw pie..rdo..lił Kinaszewską, której zrobił bachora ale alimentów nie płacił. Potem pie..rdo..lił się na zmiany z dziwiszem i ukrywał kościółkowych pedophilów. I takie bydle śmie nas pouczać.
Tymczasem poza waszą bańką2021.05.3 13:17
Przecież pan kocha tę pracę. - No właśnie. A tu było: "Tego nie pisz, kogo to w Polsce interesuje". Bez przerwy to słyszałem. Na przykład był naprawdę interesujący, w międzynarodowej obsadzie, turniej rycerski, taka rekonstrukcja turniejów rycerskich w ciekawym zamku, to usłyszałem: "Ale my w Polsce mamy lepsze turnieje rycerskie". To samo było z kulturą. „Jeśli dotyczy to spraw polskich, to tak” - słyszałem. - „A tak to kogo interesuje Matisse czy Monet?”. Chodziło o „ciężką politykę”. Lżejsze tematy nie przechodziły, „bo my nie jesteśmy bulwarówką” - usłyszałem kiedyś. - „My jesteśmy poważnym radiem od poważnych spraw”. Na nic się zdały tłumaczenia, że słuchaczka i słuchacz chcą też korespondencji o lżejszych tematach. I tu nie chodziło o jakieś tanie sensacje, morderstwa czy spektakularne napady. Tak - jeśli w to byli zaangażowani Polacy. Nad Wisłą chcą poznać, jak żyją ludzie we Francji. Ale tego dyrekcja bała się jak ognia. Tak jakby obawiali się pokazać, że nad Sekwaną ludzie się uśmiechają, kochają, cieszą. Bo takie uczucia są zarezerwowane tylko dla jednego sprawiedliwego kraju, w którym ludziom się żyje dobrze. Jeśli już miałem opowiedzieć coś, to raczej o tragediach, katastrofach, manifestacjach, rozróbach „żółtych kamizelek”, no i oczywiście jacy to „fuj i be” są imigranci. Jakie roznoszą zarazki i choroby w swoich koczowiskach. Chętnie przyjmowano korespondencje o likwidowaniu obozów dla uchodźców. Jeszcze chętniej, gdy dochodziło tam do przemocy i agresji. Niechętnie, gdy imigrant ratował dziecko na czwartym, piątym piętrze bloku skacząc po balkonach, lub gdy wioska w Alpach wbrew prawu przyjmowała imigrantów i pomagała imigrantom na bosaka przedzierającym się przez zaśnieżone góry. To były niewygodne tematy. Nie dla mnie, rzecz jasna. https://wyborcza.pl/7,75398,27043801,dyrekcja-polskiego-radia-okreslila-jaka-francje-mozna-pokazac.html
Grizzly2021.05.3 13:15
Proces zawojtylenia przestrzeni publicznej w Polsce przyjął rozmiary prawdziwej plagi i dzieje się tak od dawna. Nie ma takiego zadupia, żeby nie było tam jakiegoś wojtylego akcentu. To zjawisko o znamionach narodowej ciężkiej bardzo choroby psychicznej, powód do drwin, które bawią wszystkich na świecie poza Polakami.
Grizzly2021.05.3 23:26
Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka! Won ruski pedale!
Pietro2021.05.3 13:09
Jezus zwyciężył, to wykonało się Szatan pokonany, Jezus złamał śmierci moc
Pietro2021.05.3 13:08
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.
Pietro2021.05.3 13:07
I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Karol Wojtyła2021.05.3 12:56
Największy zbrodniarz, a także papież, który stał się bożkiem polskiej ciemnoty.
„Papieże i seks”2021.05.3 12:48
Eric Frattini wydał w Polsce swoją nową książkę „Papieże i seks”, mówiąc w skrócie, opowiada o bezpruderyjnych władcach Kościoła. W rozdziale poświęconym Janowi Pawłowi II Eric Frattini skupia się przede wszystkim na miłostkach i romansach, w jakie miał wikłać się młody Karol Wojtyła. Przybliża również sylwetki kobiet, które ponoć przeżywały zauroczenie nim. Takich jak na przykład Anna Teresa Tymieniecka. Karol Wojtyła miał narzeczone, pierwszą była starsza od niego o dwa lata czarnowłosa Żydówka Ginka Beer pochodząca z Wadowic. Drugą była Irka Dąbrowska, córka jednego z dyrektorów kamieniołomu, w którym pracował młody Wojtyła. Większym uczuciem darzył za to Halinę Królikiewicz aktorkę z którą występował. Następnie Irena Kinaszewska przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły. Irena Kinaszewska miała z nim syna Adama, który zmarł w niejasnych okolicznościach w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak zadeklarował publicznie ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w tym celu badania genetyczne w renomowanej zachodniej klinice.Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego Jana Pawła II. Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero po wiekach wychodzą na światło dzienne.
Katolik2021.05.3 13:03
Powinni cię zamknąć do więzienia z wyrokiem dożywocia za obrazę najbardziej szlachetnego człowieka świata ty skur....synie i chu ju jeb any żeby cię piorun zaje bał potomku Piłata i matki ku wy
Ateista2021.05.3 13:13
Bardzo po katolicku się wyrażasz, a ta "miłość bliźniego" po prostu piękna, wspaniała. Widać po tobie ,że spędzasz większość życia w kościele bo stosujesz się do jego nauczania.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.05.3 12:46
wajtyła znany bardziej jako Bestia z Wadowic, odpowiedzialny jest za śmierć setek tysięcy Afrykańczyków którym zakazał używanie prezerwatyw w czasie pandemii AIDS, oraz był orędownikiem ukrywania pedofilów w sutannach, dzięki czemu dziesiątki tysięcy dzieci było gwałconych przez klechów!
Polonia Semper Fidelis2021.05.3 12:09
święto Konstytucji 3-go Maja. Konstytucji gwarantującej obywatelom Rzeczypospolitej RÓWNE PRAWA BEZ WZGLĘDU NA WYZNANIE CZY POCHODZENIE. Frendzle i wszelkiej maści patopatrioci i patokatole z taką konstytucją NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO ponieważ BEAK IM T O L E R A N C J I
Kto pamieta o Rosicy2021.05.3 12:08
Polska to taki kraj, w którym czci się od 30 lat tylko martyrologie żydów a nie 100 razy większa martyrologię Polakow!!!I to jest dowód kto tu Polaków rozgrywa.Poleca kanał Leszka Zebrowskiego .
chłopka2021.05.3 13:34
Niy musza niczego słochać ani czytać . Widza co sie dzieje .
Polską od 30 lat rządza nekomuchy!2021.05.3 12:05
W tym miejscu można tylko zacytować słowa księdza Popiełuszki - robię to po raz kolejny: "Podstawowym warunkiem wyzwolenia człowieka ku zdobywaniu prawdy i życia prawdą jest zdobycie cnoty męstwa. Oznaką chrześcijańskiego męstwa jest walka o prawdę. Cnota męstwa jest przezwyciężeniem ludzkiej słabości, zwłaszcza lęku i strachu.Bo bać się w życiu trzeba tylko zdrady Chrystusa za parę srebrników jałowego spokoju.Chrześcijaninowi nie może wystarczyć tylko potępienie zła, kłamstwa, tchórzostwa, zniewalania, nienawiści, przemocy. Ale chrześcijanin musi być prawdziwym świadkiem, rzecznikiem i obrońcą sprawiedliwości, dobra, prawdy, wolności i miłości. O te wartości musi odważnie upominać się dla siebie i dla innych. „Prawdziwie roztropnym i sprawiedliwym może być tylko człowiek mężny” (Jan Paweł II).„Biada społeczeństwu, którego obywatele nie rządzą się męstwem! Przestają być wtedy obywatelami, stają się zwykłymi niewolnikami... Jeżeli obywatel rezygnuje z cnoty męstwa, staje się niewolnikiem i wyrządza największą krzywdę sobie, swej ludzkiej osobowości, rodzinie, grupie zawodowej, narodowi, państwu i Kościołowi, chociaż byłby łatwo pozyskany dla lęku i bojaźni, dla chleba i względów ubocznych...”. Ale także: „Biada władcom, którzy chcą pozyskać obywatela za cenę zastraszenia i niewolniczego lęku!Jeśli władca rządzi zastraszonymi obywatelami, obniża swój autorytet, zubaża życie narodowe, kulturalne i wartość życia zawodowego...” (kard. Stefan Wyszyński).Troska więc o męstwo powinna leżeć w interesie zarówno władcy, jak i obywateli. W dużej mierze sami jesteśmy winni naszemu zniewoleniu, gdy ze strachu albo dla wygodnictwa akceptujemy zło, a nawet głosujemy na mechanizm jego działania. Jeśli z wygodnictwa czy lęku poprzemy mechanizm działania zła, nie mamy wtedy prawa tego zła piętnować, bo my sami stajemy się jego twórcami i pomagamy je zalegalizować.Niech będzie nam ostrzeżeniem świadomość, że Naród ginie, gdy brak mu męstwa, gdy oszukuje siebie, mówiąc, że jest dobrze, gdy jest źle – gdy zadowala się tylko półprawdami. Niech na co dzień towarzyszy nam świadomość, że żądając prawdy od innych, sami musimy żyć prawdą. Żądając sprawiedliwości, sami musimy być sprawiedliwi w stosunku do najbliższych. Żądając odwagi i męstwa, sami musimy być na co dzień mężni i odważni." W swoim życiu zapłaciłem za prawdę i chęć stania w prawdzie - gotów jestem zapłacić ponownie, bowiem: "Obowiązek chrześcijanina – to stać przy prawdzie, choćby miała ona wiele kosztować. Bo za prawdę się płaci. Tylko plewy nic nie kosztują, za pszeniczne ziarno prawdy trzeba czasami zapłacić."
AAAtomek2021.05.3 12:02
To niech sobie katoprawacy taką uchwalą w Watykanie. A od Polski się odczepcie katoprawacy!
Wszystkie kobiety Karola Wojtyły2021.05.3 11:57
https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/456063,czy-mlody-karol-wojtyla-mial-romanse-narzeczona-corke-wnuczke-eric-frattini-papieze-i-seks-recenzja.html
Kaczka basta!2021.05.3 11:54
Jak powinna być odniesiona, to niech weźmie egzemplarz i mu odniesie.
chłopka2021.05.3 11:52
Zaś wom wleja zaś trocha prowdy . W XVII w. Polsko była wielowyznaniowo a niy katolicko . I co mo ideologio do spraw społecznych doczesnych ? Wyznani to sprawa Ducha a niy struktur społecznych . To som inksze poziomy i wcale na siebie niy nachodzom . Przez to kiedyś w Jerozolimie mogli żyć przi sobie ludzie inkszych wyznań . Dopiyro KK tam namotoł i nastały rzezie .
Odjaniepawlić Polskę2021.05.3 11:51
Chcą grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież "nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku". Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii.
Czas usunąć Jana Pawła II z przestrzeni publicznej2021.05.3 11:51
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26528358,chca-usuniecia-jana-pawla-ii-z-przestrzeni-publicznej-nasze.html
Katolik2021.05.3 14:40
Najlepiej byś usunął swoją głupią durną łeb
Po 11 ...2021.05.3 11:50
Konstytucja winna być odniesiona do Boga? No może. Ale którego? Czy np. katolicy zaakceptują odwołanie do szóstego dziecka Rei i Kronosa ... Zeusa? Będzie wam pasować?
Seryjny pedofil przyjacielem Jana Pawła II2021.05.3 11:50
https://trybuna.info/swiat/seryjny-pedofil-przyjacielem-jana-pawla-ii/
JP2 łagodził wyroki sutannowym pedofilom2021.05.3 11:50
https://oko.press/jan-pawel-ii-pedofilia-kodeks/
prawdziwe oblicze Wojtyły2021.05.3 11:49
https://www.tygodnikprzeglad.pl/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim/
czy ktoś tu posprząta2021.05.3 11:49
Ściek z buraka na frondę przecieka, chlew tu się zrobił
antoni.s2021.05.4 11:52
Chlew to masz w domu, nasze komentarze na frondzie poszerzają wasze horyzonty, patrzcie, mówimy, można żyć inaczej, uczymy was że życie nie ogranicza się tylko do kruchty, i to nie jest nasze ostatnie słowo!
Kruszy się mit Jana Pawła II2021.05.3 11:49
https://www.dw.com/pl/berliner-zeitung-kruszy-si%C4%99-mit-jana-paw%C5%82a-ii/a-55675639
Wojtyła narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć2021.05.3 11:48
https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/
Upadek Jana Pawła II2021.05.3 11:47
Apogeum rozpasania Kościoła – złodziejstwa i zboczenia – przypadło na lata pontyfikatu Jana Pawła II. To on był głową Kościoła i na niego spada odpowiedzialność za wszystkie potworności, które działy się pod jego nosem, tuż obok. Ich sprawcami byli nierzadko ludzie, których gorąco protegował i którzy z tej osłony korzystali, by gwałcić i kraść. Mówić, że Wojtyła nie wiedział (bo mu Dziwisz nie powiedział), to obrażać inteligencję i jego, i naszą. To śmieszne. W gazetach pisali, filmy kręcili, gadali i plotkowali po całym Kościele, a ten akurat głuchy jakiś i nic nie słyszał. Tak jak śmieszne jest w swej naiwności myślenie, że niewiedza cokolwiek usprawiedliwia. Gdyby Wojtyła nie wiedział, że Watykan jest zboczonym burdelem i siedliskiem mafii, to tym bardziej byłby winny. Kult Wojtyły obraża uczucia religijne ludzi prawdziwie wierzących. Wiara w Boga brzydzi się bowiem kultem jednostki. To jednak ich sprawa. Dla moralności publicznej, moralności świeckiej – hańbą jest wszechobecność hołdów i pomników, nazw ulic, placów i szkół nie tylko dlatego, że sam kult jednostki jest czymś wstrętnym, lecz dlatego, że wiedza o zgniliźnie Kościoła od dawna jest już powszechnie dostępna i niepodważalna. Nawet ci, którzy będą z nienawiścią komentować ten artykuł, nie podejmą żadnej polemiki z tym twierdzeniem. Nikt nie śmie już dzisiaj utrzymywać – wbrew zapewnieniom niezliczonych księży i biskupów – że Watykan Wojtyły nie był gniazdem węży. Kim więc był sam Wojtyła? Świętym mężem – ojcem węży? A może mieczem archanielskim, spadającym na głowy watykańskich i parafialnych zboczeńców? Tylko dokąd potoczyły się te głowy? Tak, chcę powiedzieć głośno to, co czują już miliony ludzi. Boli mnie, że 1200 szkół w moim kraju nazywa się imieniem papieża Kościoła zdeprawowanego i unurzanego w pedofilii. Że nie oszczędzono nawet biednego molo w Sopocie, które też nazywa się Jana Pawła II. Że w każdej mieścinie jest ulica Jana Pawła II i jego pomnik. Wkrótce skończy się płaszczenie się przed księżmi i biskupami, składanie niekończących się danin i hołdów, lęk przed nadprzyrodzoną mocą zaklętą w insygniach kapłaństwa, obrzydliwy, niewolniczy odruch uniżoności wobec księdza, jaki do dziś jeszcze zdarza się u starszych ludzi. Skończy się zabobonna wiara w moc obrazków i święconej wody, skończy się bulgot nienawiści o „dżenderach” i „seksualizacji dzieci”, w wykonaniu owładniętych obsesją seksualną pogromców masturbacji. Skończy się też kult Jana Pawła II – te wszystkie szkaradne pomniki, te wszechobecne nazwy. To zniknie jak senna mara. Za dwie, może trzy dekady – po ciężkiej walce, w której Watykan i jego ludzie w Polce będą bronić do upadłego każdego przywileju i każdego dochodu. A że przy okazji z moralnego bagna coś tam może na końcu dobrego wyrośnie, to już inna sprawa.
Padre Canalio2021.05.3 11:44
Na szczęście nie on będzie o tym decydował.
WojtyłaPrzemówieniamiNieZatuszujeSwoichWin2021.05.3 11:40
Wojtyła Karol ps. JanPapaBis, znany wielbiciel, patron i dobroczyńca klero-pedofilskich bestii w sutannach. Szelest banknotów zagłuszał Wojtyle krzyki dzieci gwałconych przez Maciela Degollado ze zbrodniczej organizacji Legion Chrystusa.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.05.3 11:38
Co ten obłudny obrońca pedofilów pyerdoli?! Od zarania dziejów kościół dążył do supremacji władzy religijnej nad świecką. Cel był prosty: podporządkować władzę świecką kościołowi by objąć niepodzielnie rządy dusz i wyłudzać kasę. Kościół zawsze będzie zwalczał silną władzę, bo od słabych, zmuszonych do szukania poparcia z ambony da się wyłudzić więcej! No chyba że krajem rządzą PiSdowate debile które służą kościołowi...
antoni.s2021.05.3 11:36
Taa..., słudzy boży już majstrowali przy konstytucji, onegdaj w targowicy, wiemy jak się to skończyło, ręce precz od polski !!, majstrujcie sobie przy konstytucji watykańskiej[jeśli taka istnieje]
Filip2021.05.3 11:30
W dniu dzisiejszym mamy święto 3 maja, to jest rocznica uchwalenia Konstytucji. Andrzej Duda dokonał wielokrotnych deliktów konstytucyjnych, złamał art. 7, 10, 32, 42, 126, 144, 173, 178, 179, 180, 183, 187, 190, 193, co wypomniał mu nawet jego były promotor prof. Jan Zimmermann. Przysięgał na Konstytucję mówiąc: tak mi dopomóż Bóg" i pokazał, że przysięga nic dla niego nie znaczy. Na szczęście w 2025 roku będą wybory prezydenckie i Polacy będą mieli okazję wybrać kandydata nie związanego z PiS-em, za którego nie będziemy musieli się wstydzić.