29.12.20, 12:05Fot. via Pixabay

Joga to ŚMIERTELNE zagrożenie!

Praktykowanie jogi oraz innych wschodnich technik medytacji i koncentracji prowadzi do odblokowania w człowieku kanałów energetycznych po to, aby mógł przyjmować energię okultystyczną (określaną jako kundalini). Kanały te mają się znajdować po obu stronach kręgosłupa i wychodzić przez otwory nosowe.

Na każdym skrzyżowaniu kanałów energetycznych są tak zwane czakry. Jeżeli przez uprawianie jogi następuje sukcesywne odblokowywanie kanałów energetycznych, wtedy energia ta wzrasta i otwierają się kolejne czakry. Tak samo recytowanie mantry (są to formuły uwielbienia hinduskiego bóstwa) ma doprowadzić do otwarcia czakr, aby odblokować w człowieku dostęp energii okultystycznej. Czy wierzący w Chrystusa, który ma tylko Jemu oddawać cześć i uwielbienie, może powtarzać tego rodzaju bluźniercze formuły mantr? Otwarcie w człowieku cząkr sprawia, że staje się on medium sił okultystycznych, w konsekwencji czego dobrowolnie wystawia się na działanie złych duchów, które pragną go zniszczyć i doprowadzić do wiecznego potępienia.

Na początku ćwiczenie jogi nie powoduje większych zmian w organizmie. Z czasem jednak w metabolizmie komórkowym i całej przemianie materii następują bardzo poważne zaburzenia. Zatracanie świadomości osobowej przyczynia się do niezwykle niebezpiecznych zmian w ciele, psychice i w życiu duchowym. Nawet najbardziej niewinne ćwiczenia jogi prowadzą do odblokowywania w człowieku dostępu do tajemniczej energii okultystycznej (kundalini), która stanowi dla niego śmiertelne zagrożenie.

Okulryzm jest próbą manipulacji energiami przyrody przy pomocy różnego rodzaju technik. Energie te są nieuchwytne dla nauk ścisłych, nie można ich zbadać, lub stwierdzić ich istnienia przy pomocy instrumentów pomiarowych, takich nauk, jak biologia, chemia czy fizyka.

Radiesteta charakteryzuje się pewną nadwrażliwością na tajemnicze energie z dziedziny okultystycznej. Bioenergoterapeuta natomiast naprowadza tę energię na osobę, którą ma leczyć. Jest to okultyzm, biała magia. Taki człowiek staje się medium, instrumentem, kanałem okultystycznej energii. Na początku to fascynuje, bo wydaje mu się, że zaczyna panować nad tajemniczymi energiami, a z czasem wpływać na innych ludzi i posiadać nad nimi władzę. Takie działania sprzeciwiają się Bożym planom. Stwórca pragnie abyśmy byli pośrednikami Jego Miłości, w duchu pokornej służby, a nie panowania.

W jodze i innych technikach medytacji oraz w różnych formach okultyzmu uobecnia się pokusa po raz pierwszy wypowiedziana w Raju: otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3,5). Pokusa ta rodzi żądzę władzy oraz pychę. Ulegając jej, człowiek otwiera się na działanie tajemniczych duchowych istot, staje się ich kanałem przekaźnikowym (channeling). Owe wrogie istoty objawiaj ą s woj ą obecność stopniowo, najczęściej wyrażają swoją nienawiść do Chrystusa i Maryi, podsuwając ludziom bluźniercze myśli podczas modlitwy i Eucharystii.

Techniki medytacji wschodnich sprowadzają się do odpowiedniego ułożenia ciała (asany), kontrolowania oddechu i jego skanalizowania (pranajand), oraz do powtarzania mantr, co ma odblokować energię na poziomie mentalnym. Mantra jest swego rodzaju autohipnozą inteligencji, ma doprowadzić do zawieszenia jej działania, do utraty świadomości osobowej - nirwany, zjednoczenia z przyrodą, ale na zasadzie jakiegoś rozpłynięcia się w niej. Jest to stan przypominający działanie narkotyków, prowadzi do chwilowego zapomnienia osobistych problemów.

W ostateczności takie zjednoczenie ze wszystkim prowadzi do doświadczenia całkowitej samotności. Jest to przeciwne ludzkiej naturze, gdyż ostatecznym powołaniem człowieka jest miłość. Aby zaistniała miłość, muszą być dwie osoby. Miłość jest tylko międzyosobowa. Natomiast nirwana jest doświadczeniem totalnej samotności. Cała technika i główny cel praktykowania jogi sprzeciwia się więc ostatecznemu powołaniu człowieka. Bóg nie stworzył nas w tym celu, abyśmy stopili się w jedno z naturą i zatracili swój ą osobowość. Powołał nas do istnienia, abyśmy w wolności nawiązali z Nim osobową relację miłości przez przyjmowanie daru Jego Miłości w Boskiej Osobie Ducha Świętego. W ten sposób Bóg pragnie czynić nas świętymi, czyli dokonywać dzieła naszego przebóstwienia, a przez nas uświęcania świata. Wtedy nasza osobowość będzie się rozwijać i osiągać swoją pełnię przez zjednoczenie w miłości z Bogiem.

Trzeba pamiętać, że w religiach wschodu wszystko jest przejawem boga, wszystko jest bogiem, a człowiek ma sobie uświadamiać, że on też sam jest bogiem. W takim rozumieniu bóg nie jest Bogiem osobowym, ale siłą kosmiczną, a człowiek powinien wyzwolić się ze złudzenia swojej osobowości, aby mógł zjednoczyć się z energią całej przyrody, z wielką całością, niejako wtopić się w energię bożą. Można to osiągnąć tylko za cenę wyrzeczenia się swojej osobowości, zatracenia swojego jedynego i niepowtarzalnego "ja". Skoro ja jestem bogiem i inni ludzie są bogami, nie mogę powiedzieć "ja", nie mogę nawiązywać relacji miłości z innymi ludźmi. Z Objawienia dowiadujemy się, jak błędne i szkodliwe jest takie myślenie, gdyż Bóg jest Stwórcą natury i z nią się nie zlewa. Bóg jest transcendentny w stosunku do wszystkich stworzeń. Jest On Trójcą Osób i pragnie, aby człowiek nawiązał z Nim osobową relację i przez to potwierdził oraz rozwinął niepowtarzalność swojej osoby. Staje się oczywiste, że mamy tu do czynienia z dwoma przeciwstawnymi drogami duchowości: joga i inne techniki medytacji wschodniej proponują mistykę naturalną wtopienia człowieka w całą przyrodę przez zatracenie wymiaru osobowego, natomiast duchowość judeochrześcijańska ukazuje drogę niesamowitego rozwoju osoby ludzkiej, która dokonuje się poprzez relacje miłości z Bogiem i innymi ludźmi, aż do doprowadzenia go do uczestnictwa w Boskiej naturze (2 P 1,4), do stania się dzieckiem Bożym.

ks. M. Piotrowski Tchr

Miłujcie się, nr 5-2003 

dam

Komentarze

Pp2020.12.30 10:00
Konkurencja?
To niestety prawda2020.12.30 9:14
Co mogę powiedzieć na własnym przykładzie? Zaczęło się dawno temu od treningu uważności w duchu buddyzmu Zen, później eksperymentowałem z joga snu i technikami transowymi OOBE. Doświadczyłem bardzo strasznych i przykrych rzeczy, wielokrotnie trafiałem do szpitali psychiatrycznych, kilkukrotnie próbowałem odebrać sobie życie. Nie eksperymentujcie z ciemną siłą, bo zrujnujecie sobie zdrowie. Jeśli już musicie medytować, wybierzcie jakąś formę medytacji chrześcijańskiej np. psychofizjologiczną medytację Modlitwą Jezusową. Uważajcie na siebie i niech Bóg ma was w opiece.
wicek2020.12.30 21:45
Ja trenowałem karate wiele lat. To dziadostwo, ostrzegam przed tym. Ludzie zatracają się w często w karate, zapominając co jest najważniejsze. Prawie wszyscy moi trenerzy to byli porządni goście. Pierwszy ma teraz poważne problemy psychiczne. Uważany jest za wariata. Jeden z treneró, fajny chłop, opowiadał jak to nasz "mistrz" powiedział im w jaki sposób można zwyciężyć. Recepta była prosta "poczuj w sobie szatana". Inny trener, również bardzo porządny gość uczył nas technik typu: palec w oko, kopnięcie w jądra itd. Kolejnych dwóch trenerów, bardzo porządnych chłopaków, cały czas doskonali się w karate. Mają duże osiągnięcia, ale żaden z nich nie założył rodziny. Karate jest u nich na drugim miejscu. Odradzam każdemu karate
gumowa kaczka2020.12.29 21:52
a co z origami?
rebeliant2020.12.29 22:06
Oj głupie pytanie z tymi orgiami... kto nie ulega pokusom ?
antoni.s2020.12.29 18:17
Czy przypadkiem joga nie jest starsza od katolicyzmu?.
Anonim2020.12.29 19:12
no jest...o dość sporo nawet
Jest Fronda? Jest wtoreczek? Jest LOLcontent!2020.12.29 16:13
j.w.
rebeliant2020.12.29 16:04
"Można to osiągnąć tylko za cenę wyrzeczenia się swojej osobowości, zatracenia swojego jedynego i niepowtarzalnego "ja" " Jakimś dziwnym trafem ja to widzę u Boga Jahwę ! Będąc w jego niewoli człowiek niszczy swoją osobowość oraz to niepowtarzalne "ja". Wolałbym już nie istnieć niż iść pod czyjekolwiek dyktando - w tym przymus do tego co narzuca Jahwe - w którym właśnie zatracane jest moje "ja". A moim "ja" jest mieć wszechwiedzę, być wszechmogącym nie mieć nikogo ponad mną, co najwyżej równe sobie istoty liczące się z dobrowolną współpracą. To co się wydarza na tym świecie nieodwołalnie świadczy przeciwko Jahwe oraz o tym, że nie ma innej drogi jak wyrwanie się z pomiędzy Boga, a Diabła. Tego wyjścia trzeba szukać choćby droga do niego wiodła przez piekło. Pod każdym Bogiem nie ma mojego "ja". Fałszywy Jahwe zarzuca ludziom, że są pyszni i chcą władzy ! A to jest kłamstwo - bo ludzie nie chcą mieć nad kimkolwiek władzy, ludzie chcą się wydostać spod wszelkiej władzy - także tej jedynie miłującej. I nic człowieka nie powinno obchodzić, że on tam nam coś przygotował, że będziesz dzieckiem bożym... teraz, gdy doznajemy tego świata (gdzie nikt nie wie z jakiej przyczyny ludzie mają dostawać po d...ie) "mleko się już rozlało", i faktu o tym świecie, o tym stanie i tych wydarzeniach nie można dawać wywalić w niebyt (nawet takiej kanalii jaką jest Jahwe). Nie ma nagrody, ani dobra, którą Jahwe mógłby przekupić mnie choćby za piksel autentycznych zdarzeń z tego świata. Bo Jahwe tak ukochał ludzi, że ich podusił. Nie chcę nawet znać sk...yna. A jeśli chodzi o tę jogę, że ktoś wpada z deszczu pod rynnę oddając następnym dziadom pokłony i oddanie.
Nie znam2020.12.29 14:52
przypadku by ktoś zmarł od jogi. Ale znany mi był (nie żyje) ksiądz wspaniały radiesteta i człowiek. Innego księdza mam książkę instruktażową na ten temat. Okazuje się z mojego doświadczenia takie poglądy mają ludzie którzy żadnego daru nie otrzymali ale innym zazdroszczą.
Palindrom2020.12.29 15:38
Ksiądz radiesteta – to ci dopiero dar – …próżności i pychy! Przemyśl wszystkie 7 grzechów głównych, a zrozumiesz, dlaczego wszelki okultyzm jest tak nęcący i tak popularny.
Anonim2020.12.29 18:01
"....próżność i pycha" to akurat najwięksi wrogowie okultyzmu ,a okultyzm największym wrogiem kościoła ;) Prawda jest taka, że KK zabrania po prostu zdobywania wiedzy , gdyż próżnie siępysznią zagarnianiem wszystkiego dla siebie ;) okultyzm - czyli to co ukryte - to dzisiaj jest fizyka/chemia/matematyka/astronomia....wszystko co tylko kk przez wieki starał się stłamsić...wiedza!
Anonim2020.12.29 18:02
a ,żeby to tłamszenie rozwoju ludzkości działało - KK stosował i nadal próbuje - strach....który jest kolejnym wrogiem okultyzmu...
katolicka deratyzacja Polski2020.12.29 14:19
Ksiadz powinien wiedziec,ze nie ma zadnej duchowosci judeo-chrzescijankiej. przeciez to idiotyzm. Ksiadz sie nadal jednak rozni zasadniczo od rabina.
antoni.s2020.12.29 14:18
Naukowcy z całego świata, fizycy, matematycy, astronomowie, biolodzy wciąż nie mogą pogodzić się z tym, że nauka pozwoliła aby ci szarlatani mogli nadawać sobie tytuły naukowe mimo że świat nauki nie traktuje ich poważnie i nie wchodzi w naukową, żadną dyskusję, bo niby o czym, o duchu świętym?.
Anonim2020.12.29 13:57
A najcięższy narkotyk legalnie dostępny jakim jest WÓDA, której katolicka Polska jest największym producentem i eksporterem - NIE PRZESZKADZA WAM?
rebeliant2020.12.29 13:50
Jak na razie to problemy z lędźwiami są bliższą drogą do śmierci przez piekło. Trzeba było opracować własną technikę uprawy ciała (także i ducha), a nie fałszywą grobowość zasiewać. Yoga wam śmierdzi ? A mi śmierdzą alkohol i narkotyki oraz - przede wszystkim pobłażliwie traktowane - grupy przestępcze, które są siłą napędową tych trucizn. Lepsza już ta babka po lewo niż dureń z łapami na kołomyi.
Aldek2020.12.29 13:13
Za górami,za lasami.......tuż przy krzaczku poziomek miały krasnoludki swój malutki domek.....
on2020.12.29 13:01
Jako alternatywę proponuję twardy klęcznik w kościele z przeciągami w akompaniamencie głupot.
ladychapel2020.12.29 12:54
Tybetańczycy zapewne ze zgrozą patrzą na chrześcijański świat z jego ziemskimi i duchownymi wynaturzeniami. Z jego niezdrowym odżywianiem, otyłością, chorobami. Proszę porównać tybetańskich mnichów z katolickimi księżmi - kto zdrowszy, kto żyje dłużej, kto bardziej uduchowiony, kto bardziej szanuje Ziemię daną nam ludziom????
ateusz2020.12.29 12:29
"Energie te są nieuchwytne dla nauk ścisłych, nie można ich zbadać, lub stwierdzić ich istnienia przy pomocy instrumentów pomiarowych, takich nauk, jak biologia, chemia czy fizyka" Acha, to jak w takim razie stwierdziliście ich istnienie? :D :D :D
dr Hause2020.12.29 12:43
Ależ kotku ateuszku. To są wymysły new age, a nie durnych katoli. Cała masa takich kotków, którzy negują transcendencję, na to idzie w zaparte
ateusz2020.12.29 13:04
No ale tutaj to akurat katolicki ksiądz a nie jakiś członek new age opowiada o tych wszystkich energiach, czakrach i innych magiach. Więc chciałbym wiedzieć, skoro są tak nieuchwytne że nie da się stwierdzić ich istnienia, to w jaki sposób stwierdził ich istnienie?
Palindrom2020.12.29 16:05
Widzę, że "chciałbyś wiedzieć" – czyli jesteś na prostej drodze do gnostycyzmu. "Poznanie zła - to jeszcze nie mądrość, słuchanie zaś rad grzeszników - to nie dowód rozsądku" [Sir 19,22 BR]. Ten artykuł, to krótki referat i przestroga. Jeśli tego nie rozumiesz, to twoja droga do próżności gnostycyzmu i pychy będzie nie tylko żmudna, ale i – przez zachłanność – znojna i czasochłonna, zaś z jałowym upływem czasu coraz bardziej przygnębiająca. Dozgonną "przyjaźń" z psychotropami i prozakiem masz jak w banku.
Albert2020.12.29 12:47
Tak samo, jak stwierdzili istnienie tej śmiesznej bozi, w jaką sobie wierzą. Po prostu ktoś im o tym powiedział. To im wystarczyło.
Palindrom2020.12.29 16:12
Widzę, że jeszcze nie słyszałeś o zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Chrystusa. Ogarnij się, bo obudzisz się ze swoim obskurantyzmem i swoją ciemnotą jak Himilsbach w znanej paremii z… ręką w nocniku.
Albert2020.12.29 18:39
Będzie mi tu opowiadał o ciemnocie jakiś pajac wierzący w starożytne brednie wymyślone przez najaranych ziołem pasterzy owiec na pustyni. Nic już dziś śmieszniejszego nie przeczytam. Lecz się katośmieciu.
Anonim2020.12.29 12:26
Ok, ja nie mam nic do katolików (tych normalnych, nie katoli), ale czy serio jest ktoś, kto tak zupełnie nieironicznie wierzy w takie brednie?
Anonim2020.12.29 12:44
leż kotku anonimku. To są wymysły new age, a nie durnych katoli. Cała masa takich kotków, którzy negują transcendencję, na to idzie w zaparte. Warto też czytać ze zrozumieniem
Anonim2020.12.29 18:54
śmieszny jesteś :D pouczach wszystkich o transcendencji, nazywasz kotkami, patrzysz z wyższością.....a 3 minuty wcześniej pisałeś o próżności i pysze....jesteś najgorszym sortem ;) pogubiłbyś się w okultyźmie jak dziecko w supermarkecie z takim podejściem;) cieszę się, że jesteś katolem bo na nic więcej nie zasługujesz póki co :)
Anonim2020.12.29 18:55
także do budy piesku i nie waż się zbyt wiele myśleć za siebie więcej, słuchaj co Ci Pan mówi byś myślał ;)
Anonim2020.12.29 18:57
do tego podpisujesz się na wiele sposobów by udawać ,że masz poparcie hahaha zapominasz jednak zmienićsłownictwo/stylistykę/i ta nieganaganna pycha i próżność bijąca z każdego zdania....definicja obłudy i hipokryzji :*
Anonim2020.12.29 19:01
przepraszam za błędy ,ale ciężko jest się nie śmiać w głos xD
Albert2020.12.29 12:26
"Na każdym skrzyżowaniu kanałów energetycznych są tak zwane czakry." - co sobie dosypałeś do wafli z trupa kleruchu?
drHAuse2020.12.29 12:47
Alberciku. Te wafle z trupa to potrawa new age. Czytaj ze zrozumieniem
Anonim2020.12.29 12:25
Najzdrowsze wygibasy z dzieciaczkami na zakrystii!
Palindrom2020.12.29 16:20
Widzę, że uwielbiasz taplać się w szambie i rozkoszować się haggadami fekalian.
XD2020.12.29 12:22
Nie uprawiajcie jogi ani żadnego sportu. Umierajcie na miażdżycę i niech wam dyski wypadają XD
dr Hause2020.12.29 12:51
Hm. Co to jest XD? Niemniej. Joga jest gimnastyką nie tylko ciała, ale i umysłu, i to taką ekstremalną. Poczytaj sobie de Mello. Naprawdę warto
Anonim2020.12.29 19:20
de Mello jest bardzo infantylnym przykładem tak naprawdę...proste myśli o oczywistościach wnoszące do życia jedynie tyle, że uczy CIę by Ci na nikim nie zależało...egoistyczna i płytka "filozofia" - bardziej dla ludzi, którym niewiele w głowie się dzieje - wtedy masz ten efekt "wow"....jak przeczytasz w swoim życiu więcej książek niż 1 ( słownie :jedną) deMello w żadnym wypadku nie jest godny polecenia(no chyba jako przerywnik między dwoma dobrymi książkami)
Palindrom2020.12.29 16:27
Joga to sport, mówisz? Wiesz co to takiego pływanie, jazda rowerowa, Tai Chi…?
RuchyŻywicielaSąZagrożeniemDlaKleropasożyta2020.12.29 12:20
Brednie klerucha. Jako pasożyt, kleruch wszędzie widzi zagrożenie. Dla swojego wygodnickiego bytowania bez krzty odpowiedzialności za cokolwiek i w poczuciu bezkarności.
Anonim2020.12.29 12:16
Ja wiem, że mamy trochę skrócony tydzień, ale nie za wcześnie na lolcontent?