12.08.19, 09:45

Kard. Józef Ratzinger: Przeciwko związkom homoseksualnym

Katolicy nie mogą pod żadnym pozorem popierać legalizacji związków homoseksualnych. Oto fragment doskonałego opracowania Kongregacji Nauki Wiary z 3 czerwca 2003 roku na ten temat. Ważne zwłaszcza dla polityków. 

 

POSTAWY WOBEC PROBLEMU
ZWIĄZKÓW HOMOSEKSUALNYCH

5. Wobec zjawiska związków homoseksualnych, faktycznie istniejących, władze cywilne przyjmują różne postawy: czasem ograniczają się do tolerowania tego zjawiska; niekiedy zgłaszają propozycje legalizacji takich związków, pod pretekstem zapobieżenia – w odniesieniu do niektórych praw – dyskryminacji osoby, która współżyje z osobą tej samej płci; w niektórych przypadkach popierają nawet równouprawnienie związków homoseksualnych i małżeństw we właściwym tego słowa znaczeniu, nie wykluczając uznania zdolności prawnej do starania o adopcję dzieci.

Tam gdzie państwo przyjmuje politykę faktycznej tolerancji, nie pociągającej za sobą ustawodawstwa, które byłoby wyraźnym zalegalizowaniem takich form życia, należy właściwie rozróżnić poszczególne aspekty zagadnienia. Sumienie moralne wymaga, aby w każdym przypadku, być świadkami pełnej prawdy moralnej, której przeciwstawiają się zarówno akceptacja stosunków homoseksualnych, jak niesprawiedliwa dyskryminacja osób o skłonnościach homoseksualnych. Należy zatem postępować w sposób dyskretny i roztropny, mając na uwadze, przykładowo, następujące cele: ujawnić ewentualne instrumentalne czy ideologiczne wykorzystanie tej tolerancji; wyrazić jednoznacznie niemoralność tego typu związków; przypomnieć państwu o konieczności utrzymania zjawiska w granicach, tak by nie stanowiło ono zagrożenia dla moralności społecznej i, przede wszystkim, nie narażało młodych pokoleń na błędne koncepcje płciowości i małżeństwa, co pozbawiłoby je koniecznej ochrony i przyczyniłoby się, ponadto, do rozszerzania się samego zjawiska. Tym, którzy w imię tej tolerancji chcą podejmować działania na rzecz przyznania określonych praw osobom homoseksualnym współżyjącym ze sobą, należy przypomnieć, że tolerowanie zła jest czymś zupełnie odmiennym od aprobowania i legalizowania zła.

W wypadku prawnego zalegalizowania związków homoseksualnych bądź zrównania prawnego związków homoseksualnych i małżeństw wraz z przyznaniem im praw, które są właściwe temu ostatniemu, konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty. Należy wstrzymać się od jakiejkolwiek formalnej współpracy w promowaniu i wprowadzaniu w życie praw tak wyraźnie niesprawiedliwych, a także, jeśli to możliwe, od działania na poziomie wykonawczym. W tej materii każdy może odwołać się do prawa odmowy posłuszeństwa z pobudek sumienia.

 

ARGUMENTY RACJONALNE PRZECIWKO 
LEGALIZACJI PRAWNEJ
ZWIĄZKÓW HOMOSEKSUALNYCH

6. Zrozumienie racji, powodujących konieczność przeciwstawienia się w ten sposób instancjom starającym się o zalegalizowanie związków homoseksualnych wymaga kilku specificznych uwag etycznych różnych w swej naturze.

W porządku odpowiadającym prawemu rozumowi (recta ratio)

Zadanie prawa cywilnego jest niewątpliwie bardziej ograniczone niż prawa moralnego,(11) a prawo cywilne nie może wchodzić w konflikt z prawym rozumem (recta ratio) bez utraty tym samym mocy wiążącej dla sumienia.(12) Każde prawo ustanowione przez ludzi ma rację bytu jako prawo na tyle na ile jest zgodne z naturalnym prawem moralnym, uznawanym przez prawy rozum (recta ratio), i na ile respektuje w szczególności niezbywalne prawa każdej osoby.(13) Ustawodawstwa przychylne związkom homoseksualnym są sprzeczne z prawym rozumem, ponieważ udzielają gwarancji prawnych analogicznych do tych, jakie przysługują instytucji małżeństwa, związkom między dwoma osobami tej samej płci. Biorąc pod uwagę wartości, które się z tym wiążą, państwo nie może zalegalizować takich związków bez uchybienia swemu obowiązkowi promowania i ochrony zasadniczej instytucji dla dobra wspólnego jaką jest małżeństwo.

Można by zapytać w jakim sensie może być przeciwne dobru wspólnemu rozporządzenie, które nie nakazuje żadnego szczególnego zachowania, a ogranicza się do prawnego uznania faktycznej rzeczywistości, która pozornie wydaje się nie powodować niesprawiedliwości wobec nikogo. W tym względzie należy rozważyć przede wszystkim różnicę istniejącą między zachowaniem homoseksualnym jako zjawiskiem prywatnym, a tym samym zachowaniem jako relacją społeczną prawnie przewidzianą i zaaprobowaną, włącznie z nadaniem jej rangi jednej z instytucji systemu prawnego. Ten drugi przypadek nie tylko jest o wiele poważniejszy, ale przybiera zasięg o wiele większy i głębszy, przez co prowadziłby do zmian całego porządku społecznego, które okazałyby się sprzeczne z dobrem wspólnym. Prawa cywilne są zasadami ukierunkowującymi życie człowieka w łonie społeczności, ku dobru albo ku złu. «  Odgrywają rolę bardzo ważną, a czasem decydującą w procesie kształtowania określonej mentalności i obyczaju  ».(14) Formy życia i wzory w nich wyrażone nie tylko kształtują zewnętrznie życie społeczne, ale prowadzą do modyfikowania w nowych pokoleniach zrozumienia i oceny zachowań. Zalegalizowanie związków homoseksualnych powodowałoby zatem przysłonięcie niektórych fundamentalnych wartości moralnych i dewaluację instytucji małżeństwa.

W porządku biologicznym i antropologicznym

7. W związkach homoseksualnych brakuje całkowicie elementów biologicznych i antropologicznych małżeństwa i rodziny, które mogłyby być racjonalną podstawą dla zalegalizowania prawnego takich związków. Nie są one w stanie zapewnić odpowiednio prokreacji i trwania rodzaju ludzkiego. Ewentualne posłużenie się środkami udostępnionymi przez ostatnie odkrycia w dziedzinie sztucznego zapłodnienia, poza tym że wiążą się z poważnym uchybieniem szacunkowi należnemu godności ludzkiej,(15) nie zmieniłyby bynajmniej tej ich nieadekwatności.

W związkach homoseksualnych jest też całkowicie nieobecny wymiar małżeński, który stanowi formę ludzką i uporządkowaną relacji płciowych. Są one rzeczywiście ludzkie tylko wtedy i tylko na tyle na ile wyrażają i umacniają wzajemne wsparcie płci w małżeństwie i pozostają otwarte na przekazywanie życia.

Jak pokazuje doświadczenie, brak dwubiegunowości płciowej stwarza przeszkody w normalnym rozwoju dzieci ewentualnie włączonych w takie związki. Brakuje im doświadczenia macierzyństwa albo ojcostwa. Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu. Oczywiście takie postępowanie byłoby poważnie niemoralne i pozostawałoby w jawnej sprzeczności z zasadą uznaną także przez Konwencję międzynarodową ONZ o prawach dzieci, według której najważniejszą wartością, którą trzeba chronić, jest w każdym wypadku dobro dziecka, będącego istotą słabszą i bezbronną.

W porządku społecznym

8. Społeczność swe przetrwanie zawdzięcza rodzinie opierającej się na małżeństwie. Nieuniknioną konsekwencją legalizacji prawnej związków homoseksualnych jest podważenie definicji małżeństwa, przez co staje się ono instytucją, która, w swej naturze prawnie uznanej, traci zasadnicze odniesienie do aspektów związanych z heteroseksualnością, jak na przykład zadanie prokreacji i wychowania. Jeśliby z punktu widzenia prawnego małżeństwo między dwoma osobami odmiennych płci zostało uznane tylko za jedno z możliwych małżeństw, koncepcja małżeństwa uległaby radykalnej zmianie, z poważną szkodą dla dobra wspólnego. Stawiając związki homoseksualne na tej samej płaszczyźnie prawnej co małżeństwo albo rodzinę, państwo działa arbitlarnie i wchodzi w konflikt z własnymi obowiązkami.

Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można przywoływać zasady szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby. Bowiem czynienie różnic między osobami albo odmowa uznania prawnego czy przyznania pewnego świadczenia społecznego nie są dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostają w sprzeczności ze sprawiedliwością.(16)Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez nią wymagane.

Nie można powołać się w sposób racjonalny również na zasadę słusznej autonomii osobistej. Inną jest rzeczą to, że pojedynczy obywatele mogą swobodnie zajmować się działalnością, dla której żywią zainteresowanie, oraz że działania te generalnie mieszczą się w powszechnym prawie cywilnym do wolności; zupełnie inną zaś jest to, że działania, które nie wnoszą znaczącego ani pozytywnego wkładu w rozwój osoby i społeczności, miałyby otrzymać od państwa specyficzne i określone uznanie prawne. Związki homoseksualne nie realizują, nawet w najdalej idącej analogii, zadań, ze względu na które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne uznanie prawne. Istnieją natomiast słuszne racje, by stwierdzić, że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich efektywnego wpływu na tkankę społeczną.

W porządku prawnym

9. Jako że pary małżeńskie mają za zadanie zagwarantowanie następstwa pokoleń, a zatem wyraźnie przyczyniają się dla dobra publicznego, prawo cywilne nadaje im znaczenie instytucjonalne. Związki homoseksualne natomiast nie wymagają szczególnej uwagi ze strony ustawodawstwa prawnego, ponieważ nie odgrywają wspomnianej roli dla dobra wspólnego.

Nie jest słuszna argumentacja, według której zalegalizowanie prawne związków homoseksualnych jest rzekomo konieczne dla zapobieżenia sytuacji, w której współżyjący homoseksualiści straciliby, ze względu na sam fakt ich współżycia, rzeczywiste uznanie ich powszechnych praw, które mają jako osoby i jako obywatele. W rzeczywistości, mogą oni zawsze odwołać się – jak wszyscy obywatele, na podstawie swej prywatnej autonomii – do powszechnego prawa do ochrony sytuacji prawnych wspólnego interesu. Stanowi natomiast poważną niesprawiedliwość poświęcenie dobra wspólnego i słusznego prawa rodziny w celu uzyskania dóbr, które mogą i muszą być gwarantowane w sposób nie szkodzący całemu organizmowi społecznemu.(17)

 

POSTAWY POLITYKÓW KATOLICKICH
WOBEC USTAWODAWSTWA PRZYCHYLNEGO
ZWIĄZKOM HOMOSEKSUALNYM

10. Jeśli wszyscy wierni mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych, to politycy katoliccy zoobowiązani są do tego w sposób szczególny, na płaszczyźnie im właściwej. Wobec projektów ustaw sprzyjających związkom homoseksualnym trzeba mieć na uwadze następujące wskazania etyczne.

W przypadku gdy po raz pierwszy zostaje przedłożony Zgromadzeniu ustawodawczemu projekt prawa przychylny zalegalizowaniu związków homoseksualnych, parlamentarzysta katolicki ma obowiązek moralny wyrazić jasno i publicznie swój sprzeciw i głosować przeciw projektowi ustawy. Oddanie głosu na rzecz tekstu ustawy tak szkodliwej dla dobra wspólnego społeczności jest czynem poważnie niemoralnym.

W przypadku, kiedy parlamentarzysta katolicki ma do czynienia z prawem przychylnym związkom homoseksualnym już ustanowionym, musi on przeciwstawić się w możliwy dla siebie sposób i uczynić publicznym swój sprzeciw: chodzi o należyte świadectwo prawdzie. Jeśli nie byłoby możliwe całkowite uchylenie rozporządzenia prawnego tego typu, odwołując się do wskazań zawartych w Encyklice Evangelium vitae, «  postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej  », pod warunkiem że będzie «  jasny i znany wszystkim  » jego «  osobisty absolutny sprzeciw  » wobec praw tego rodzaju i że zostanie zażegnane niebezpieczeństwo zgorszenia.(18) Nie oznacza to, jakoby w tej materii ustawa bardziej restrykcyjna mogła być uważana za prawo sprawiedliwe albo przynajmniej dopuszczalne; przeciwnie, chodzi raczej o słuszną i obowiązkową próbę dążenia do przynajmniej częściowego zniesienia niesprawiedliwego prawa, gdy jego całkowite uchylenie nie jest w danym momencie możliwe.

Kościół naucza, że szacunek dla osób homoseksualnych nie może w żadnym wypadku prowadzić do aprobowania zachowania homoseksualnego albo do zalegalizowania związków homoseksualnych. Wspólne dobro wymaga, aby prawa uznawały, popierały i chroniły związki małżeńskie jako podstawę rodziny, pierwszej komórki społeczeństwa. Prawne uznanie związków homoseksualnych albo zrównanie ich z małżeństwem oznaczałoby nie tylko aprobatę zachowania wewnętrznie nieuporządkowanego i w konsekwencji uczynienie go modelem dla aktualnego społeczeństwa, ale też zagubienie podstawowych wartości, należących do wspólnego dziedzictwa ludzkości. Kościół nie może nie bronić tych wartości ze względu na dobro ludzi i całej społeczności.

Komentarze

Yoshka2020.01.21 10:12
W dniu 25.02.2013 Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni Kościoła i Państwa wydał wyrok skazujący głowę kościoła katolickiego Josepha Ratzingera (i poniekąd sam kościół katolicki jako organizację) na 25 lat bezwarunkowego pozbawienia wolności oraz na konfiskatę dóbr. W przypadku papieża konfiskata ma dotyczyć dóbr Watykanu, dlatego papież musiał ustąpić, gdyż wiedział o spodziewanym wyroku karnym. Wyrok uprawomocni się 4 marca 2013 roku, stąd abdykacja w trybie nagłym z dniem 28 luty 2013, przed uprawomocnieniem się wyroku karnego. Jest to wyrok na mocy orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) z siedzibą w Brukseli nr. 022513-001.
ghghgh2019.08.21 5:32
lgbt zlamane dzieci , zniszczone spoleczenstwo , eutanazja na call .
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.13 9:42
me pedofile zrzeszeni w LGBT domagamy sie uznania naszej orientacji seksualnej za normalną! Domagamy się również zgodnie z wybitnym prof. Hartmanem uzniania związków kazirodczych za normalne!
czy to nie jest gorsze?2019.08.13 9:14
GWIAZDOR DISCO-POLO W TVP ŚPIEWA DO 10-LATKI: UMIESZ KRĘCIĆ PUPĄ. OBIEKTEM POŻĄDANIA STAŁAŚ SIĘ a liście tematów zakazanych przez archidiecezję szczecińsko-kamieńską znalazły się: edukacja seksualna, antykoncepcja, profilaktyka ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. AIDS), dojrzewanie i dorastanie, równość, tolerancja, różnorodność, przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, przeciwdziałanie przemocy, LGBT. Koniec biologii?
Icek2019.08.13 8:15
Jaki zawziety.Zaden niechcial z nim spac? Masturbacja naprawde uwalnia od napiec!
WatykańskieHomoLobbyRządziKleruchaczami2019.08.12 22:09
Obsrał się klero-pierdzioch z Hitlerjugend całe 16 lat temu. To już cała epoka. Dziś związki homoseksualne kleruchaczy są powszechne i powszechnie znane. 16 lat temu tylko ten prześladowca seminarzystów Paetz obśmiał się z Ratzingerowych wypierdów. Reszta homokleruchów ekspiacyjnie marszczyła freda.
anonim2019.08.12 20:31
A odkąd to brednie jakiegoś gościa który należał do Hitlerjugend to obowiązujące "prawo" na świecie?
Jedyny pożyteczny śmieć wszechświata2019.08.12 19:18
Możecie odmawiać te 50 różańców dziennie ale nie powstrzymacie prawdy czyli mnie. zabije dorosłość czyli rozwiązłość w tym wszechświecie, będę torturował waszych idoli,władców,wasze rodziny i was, jak będziecie powstrzymywać tą rękę, a wasze modlitwy okażą się tylko stratą czasu.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.12 19:17
Jest przeciwny? To niech nie wstępuje w taki związek, nikt nie zmusza!
Jedyny pożyteczny śmieć2019.08.12 19:10
Jaką trzeba być kanalią żeby karać ofiarę za to że nie chce wybaczyć i odpuścić oprawcy.
Andrzej2019.08.12 18:51
Doskonały tekst. Dziękuję za przypomnienie i zachęcam do lektury wszystkich duchownych. Trzeba szanować każdego człowieka, ale nie można relatywizować zła. Szczęść Boże Wszystkim.
nikt o2019.08.12 18:48
Ten Pan , którego nawet lubię . ( to ciepły człowiek ) jest przeciwko jakimkolwiek związkom , a więc jak ma zrozumieć związek pomiędzy mężczyzną a kobietą ? Nie zrozumie . Nie ma odnośnika . Ja także nie rozumiem związku łączącego dwie kobiety czy dwu mężczyzn . Nie mam odnośnika . Akceptuję je jako swego rodzaju wypaczenie natury i się z nim godzę . Ale obrzydzenie we mnie wzbudza publiczne całowanie się dwu kobiet czy dwu mężczyzn . Taka jest reakcja mojego organizmu i nic na to nie poradzę . Osobiście nie spotkałam takich ludzi . Lubię Biedronia , gdyż to też ciepły człowiek . Ale nie zniosłabym widoku jego pocałunku z partnerem , gdyż napawało by mnie to obrzydzeniem .
nikt o2019.08.12 18:58
Pisałam o pocałunkach zmysłowych oczywiście a nie czułych rodzinnych czy przyjacielskich .
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.12 14:08
Brawo Benedykt XVI
obserwator2019.08.12 15:40
Ktos powinien ten tekst wyslac do wszystkich politykow dobrej zmiany, ci ktorzy naprawde sa katolikami nie tylko medialnymi na potrzeby wyborcow beda wstrzasnieci, bo okaze sie nie robiac nic, sluza zlemu panu. Jesli w PiS jest 50% katolikow to konwencja Stambulska zostanie wypowiedziana i LGBT zatrzymane.
AB2019.08.12 10:57
Świetny tekst. Mądry, logiczny, jednoznaczny. Powinniśmy się z niego uczyć, a przede wszystkim powinni się uczyć księża, biskupi i politycy. Mieliśmy dwóch wspaniałych Papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI, którzy wytyczyli drogę Kościoła i wiernych ciągle aktualną.
Voina2019.08.12 10:52
Ale ten dokument ma juz prawie 20 lat, w 2003 roku zwiazku byly zalegalizowane w tylko kilku krajach. Ja rozumiem, ze Polska ten okres przespala i jest troche cywilizacyjnie do tylu, ale bez przesady.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.12 14:08
Cywilizacyjnie do tyłu, to są ci, którzy ulegli tęczowej zarazie. Teraz chorują.
Ziemowit2019.08.14 15:31
Ja myślę ,że Polska niczego nie przespała. Dopiero jak robi się gorąco wynajdywane są różne teksty i prawdy. To nie pierwszy raz jesteśmy doinformowani i pouczani z takim poślizgiem. Najpierw trzeba zrobić porządek na własnym podwórku kościelnym. Myślę ,że to będzie najtrudniejsze. Przecież niedawno rządziła lewica z Leszkiem Milerem i był spokój. LBGT i nagłośnienie tego tematu to wymysł by przykryć swoje niecne i ohydne sprawki. Bardzo cierpię gdy widzę jak wyludniają się kościoły w naszym kraju.
Tęczową zarazę należy powstrzymać.2019.08.12 10:04
Bardzo porządnie i kompetentnie.