14.03.21, 16:30

Kard. Wyszyński: Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!

Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność.

Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości.

Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski.

W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).

Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej.

Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu.

Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich.

Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).

W kwestiach ekonomicznych Prymas postulował zerwanie z wyzyskiem pracowników, podwyższenie płacy ojców i wprowadzenie dodatku wychowawczego dla matek, pomoc ekonomiczną dla rodziny na cele opiekuńcze wobec dzieci. Czyli stworzenie właściwego zaplecza socjalnego dla godnego funkcjonowania rodzin w Polsce. Podejmował kwestię sytuacji mieszkaniowej, braków w zaopatrzeniu (tzw. „pustych półek”), pracy kobiet czy funkcjonowania przedszkoli i szkół. Ustrój socjalistyczny uważał za niesprawiedliwy, gdyż mimo deklaracji równości podział dóbr opierał się raczej na wyzysku, nie na służbie człowiekowi. W tym zakresie zmiana ustroju niewiele przyniosła, mimo pełnych półek, uginających się pod ciężarem produktów.

W licznych wypowiedziach i kazaniach Prymas wzywał „do obrony życia nienarodzonych, do wierności ślubom małżeńskim, do podniesienia moralności współżycia małżeńskiego, do cnoty męstwa i wstrzemięźliwości, do czujności nad wychowaniem moralnym i religijnym młodzieży i dziatwy, aby z rodzin katolickich nie wyrastali ateiści i poganie” (Każdy kapłan pracuje nad wprowadzeniem w życie Ślubów Jasnogórskich. Apel do duchowieństwa, Komańcza, VIII 1956). Poważne zagrożenie widział w alkoholizmie, który zaczęto uważać za chorobę społeczną, we wzrastającej liczbie związków niesakramentalnych i akceptacji możliwości rozwodów, które zostały prawnie usankcjonowane.

Pokazywał silny związek narodu i rodziny. Naród to dla niego rodzina rodzin. „Słusznie mówi się, że naród jest rodziną rodzin, bo narodowi, państwu i Kościołowi najwięcej dają rodziny, rodzice, mąż i żona” (S. Wyszyński, Tych Dwoje nadzieją narodu i świata. Słowo do rodzin zebranych na „Opłatku”, Gniezno, 1968). Podstawą kształtowania zdrowego człowieka jest rodzina. Rodziny stanowią z kolei o istnieniu państwa i narodu, warunkując jego tożsamość i rozwój. Dzisiaj w przestrzeni publicznej rzadko używa się słowa naród. Zastępuje się je słowami państwo, społeczeństwo, unikając odniesień do takich postaw jak patriotyzm, wspólnota, wiara, które, m.in. definiują pojęcie narodu.

W wielu miejscach Prymas przypomina, że rodzina jest naturalną i trwałą społecznością. Te jej atrybuty stanowią o wychowaniu zdrowego psychicznie i moralnie człowieka, zdolnego do podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Człowieka wolnego! „Każdy, bowiem, kto chce władać państwem, narodem, Kościołem czy rodziną, musi naprzód nauczyć się władać sobą. (…) Umiemy wymagać od innych, zapominając często, że dobra, których pragniemy, rodzą się nie gdzie indziej, tylko w nas, w duszy i sercu człowieka. Tym większe mamy prawo stawiać wymagania innym, im bardziej sami je urzeczywistnimy” (Do górali tatrzańskich, Zakopane, kościół parafialny, 19 VIII 1957).

Człowiek wychowany w rodzinie potrafi nawiązywać właściwe relacje społeczne, ma poczucie obowiązku, w tym także obywatelskiego. Takie postawy są kształtowane, gdy jest ona zdolna do ponoszenia trudów i ofiar na rzecz jej członków. „Im człowiek jest lepiej ukształtowany w swojej osobowości przez życie rodzinne i pracę Kościoła, tym spokojniej wchodzi w głębię życia narodu i tym użyteczniejszy jest dla wspólnoty narodowej” (Sumienie prawe u podstaw odnowy życia narodowego. W uroczystość Objawienia Pańskiego, Warszawa, archikatedra Świętego Jana, 6 I 1981).

Życiu rodziny powinna towarzyszyć radość, ona pomaga ponosić wysiłki i wyrzeczenia. Prymas dostrzegał w niej wielką wartość psychologiczną. „Trudności życia, kłopoty, męki i bóle, niezgodne usposobienia czy też wady lub nałogi w życiu nabyte, taki czy inny ustrój państwa lub życia gospodarczego, nie odbierze wam radości. Bo największą radością dla was, matki i dla was, ojcowie, po ciężkim trudzie i męce pracy codziennej, jest wasza rodzina” (Kazanie na uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Świętego Michała, 13 I 1957).

Zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu rodziny uderzają bezpośrednio w każdego człowieka i powodują jego wewnętrzną dezintegrację. Takim człowiekiem można łatwo manipulować. Dziś jesteśmy świadkami prawdziwej bitwy o młode pokolenie Polaków, o przyszłość naszego narodu, o nasze być albo nie być. 60 lat temu, gdy prymas Wyszyński formułował swój program, Polska była w podobnej sytuacji. Dlaczego dzisiaj nie skorzystać z dorobku człowieka, któremu dobro Polaków tak leżało na sercu? Zwłaszcza, że każde swoje słowo uwiarygodnił świadectwem życia.

Dorota Grzechocińska/http://e-civitas.pl/

Komentarze

Cierpliwy2021.03.15 12:23
Ale ma nie być rodziny. Tego chce deep state i deep church. Jest rok 2021, lata przeminęły. Promocja jest hedonizmu i konsumpcjonizmu. Młodych "wyuczonych" widać tysiące na ulicach mających "rodzić lewaków". Kto to zatrzyma? Pieniądz rządzi tym światem i "mądrzejsi" o tym wiedzą. Że pieniądz wirtualny . A komu to przeszkadza?
Kard. Wyszyński:2021.03.15 0:44
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.2021.03.15 0:44
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
O tym nie dowiesz się z Frondy2021.03.14 21:44
Prokuratura postawiła księdzu zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym ucierpiała 16-letnia dziewczyna. Duchowny po potrąceniu nastolatki uciekł z miejsca zdarzenia, bez udzielenia jej pomocy. W sobotę wydał oświadczenie, w którym przeprosił 16-latkę i jej rodzinę. (...) Sprawcę w końcu udało się namierzyć i 11 marca doszło do jego zatrzymania. Jak informują lokalne media, w tym portal eostroleka.pl, w piątek, 12 marca, prokuratura postawiła mu zarzuty. Według lokalnych dziennikarzy usłyszał je ksiądz, od wielu lat posługujący w powiecie ostrołęckim. - Prokurator postawił dwa zarzuty. Jeden zarzut to nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem ciężkich obrażeń ciała u małoletniej pieszej. W wyniku tego doszło do obrażeń ciała, które spowodowały u pokrzywdzonej chorobę realnie zagrażającą życiu. Drugi czyn to nieudzielenie pomocy osobie poszkodowanej w wypadku drogowym - podaje w rozmowie z "Tygodnikiem Ostrołęckim" prok. Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury.
Kard. Wyszyński:2021.03.14 20:57
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.2021.03.14 20:57
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Dinozarły, dinozarły, jaka szkoda że wymarły2021.03.14 20:52
Kardynał Wyszyński lubił sraać do miski a siostry to potem żarły
ZDEGUSTOWANY2021.03.14 21:42
Po co ci to psychotrolu?
Kard. Wyszyński:2021.03.14 20:44
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.2021.03.14 20:46
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kamptozaur i iguanodon2021.03.14 20:43
Wyszyński lubił brać w dupę nad wodą
Kard. Wyszyński:2021.03.14 20:43
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.2021.03.14 20:44
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Dinozarły, dinozarły, jaka szkoda że wymarły2021.03.14 20:42
Usta kardynała Wyszyńskiego przed niejednym kuutasem się otwarły
Anonim2021.03.14 19:05
Państwo to jedno, a ateizujące pracowników korporacje to drugie. To korporacje są nośnikami ideologii i organizują w niedzielę, dzień święty, spędy swoich pracowników, ubranych w takie same stroje, aby uprawiali biegi w centrach miast, tresura jak w komsomole, bądź hitlerjugend. Władze państwowe powinny temu przeciwdziałać, bo jednostki potrzebują pracy i pieniędzy, dla utrzymania rodzin. Korporacje już zamawiają mieszkanka po 13 metrów kwadratowych dla swoich pracowników, jak za Gomułki, Drodzy Państwo, o to walczyliśmy?!
Na barykady ty job twoju mać!2021.03.14 19:44
Wyklęty powstań, ludu ziemi, Powstańcie, których dręczy głód.... Bój to będzie ostatni... Krwawy skończy się trud .... lalalalala ....
Kard. Wyszyński:2021.03.14 18:41
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
𝔸𝕟𝕠𝕟𝕚𝕞2021.03.14 18:23
Kościół w PL w tych czasach nie ma nic wspólnego w chrześcijaństwem ani z Jezusem. Za komuny walczył z "systemem" tylko dlatego, że komuna walczyła z nim. Prawda jest taka, że Kościół uwłaszczył się na większości społeczeństwa, ale jego działania mają na celu tylko i wyłącznie dobro Kościoła. Dla przykładu: Gorącymi zwolennikami konfederacji targowickiej byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski. Mało się o tym mówi, prawda?
Kard. Wyszyński:2021.03.14 18:09
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.2021.03.14 18:10
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwo­ści, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Jakub2021.03.14 17:37
Dodatkowe komentarze na: https://www.fronda.pl/a/kom,158554.html
Cała prawda!2021.03.14 17:35
Kardynał Wyszyński podczas "internowania" ruchał młodych chłopców, zajadał się kiełbasą oraz boczkiem i chlał wódę z komuchami!
fdf2021.03.14 17:24
O wielki kardynale tu są mordy zdradzieckie, czerwona hołota i pomniejsze dziadostwo.
klik2021.03.14 17:02
Znowu lewactwo wyje. Nawróćcie się puki czas. Ale każdy zrobi co uważa za słuszne, tylko żeby później nie biadolił, że nie wiedział.
klik2021.03.14 17:13
Ps. Wygląda na to, że "fronda" jest tubą dla bluźnierców.
Kościelny Urynator i Wypróżniacz2021.03.14 17:27
Szczę na grób pedała Wyszyńskiego i walę rzadką kupę na sarkofag Karola Wojtyły znanego obrońcy pedofilów!
Anonim2021.03.14 18:48
Szczę na grób pedała Bieruta i walę rzadką kupę na sarkofag Lenina znanego obrońcy pedofilów!
Po 11 ...2021.03.14 16:52
A w rodzinie Obajtka też równość, nawet równouprawnienie: partnerka Daniela Obajtka, Paulina Sala była sobie w radach nadzorczych następujących państwowych spółek: PKP Cargo Terminale, PKP Cargo Centrum Logistycznego Medyka-Żurawica, RCEkoenergia (spółka należąca do Grupy Lotos), NitroERG (grupa KGHM), Lotos Oil ...
Rumcajs2021.03.14 18:51
A w rodzinie TUSKA też równość, nawet równouprawnienie: synek TUSKA, razem z siostrą i ojcem kupulują, jak to wasze towarzystwo sodomiczne LGBT
Po 11 ...2021.03.14 21:01
Kupulują??? A co to jest, ta kupulacja? Zbierają się do kupy? Albo razem się defekują? O co chodzi?
Historyk2021.03.14 16:48
Wyszynski układał się z hitlerowcami!!! Gwałcił żydowskie dzieci w Auschwitz a następnie posyłał je do gazu!!!!
Darek2021.03.14 16:54
To akurat bzdury, Wyszyński był wprawdzie nazistą, ale wojna zmieniła nieco jego podejście w tej materii. Nie układał się z hitlerowcami tylko z komunistami. W zamian za nieruchomości dla Kościoła zgodził się zdradzić Polaków i ogłosić że jedyną legalna władzą jest PZPR, a polski rząd na uchodźstwie jest nielegalny i składa się z przestępców. Był zdrajcą, miał faszystowskie poglądy ale z hitlerowcami nigdy się nie układał.
Styki2021.03.14 17:50
Nie można w dalszym ciągu ustępować i wspólnie z innymi biskupami w liście do władz wypowiedział słynne słowa „non possumus”. Poskutkowało to ostatecznie jego aresztowaniem i przewiezieniem w miejsce odosobnienia. -----Tak ukladal sie z komunistami!
Darek2021.03.14 18:02
To non possumus potem zmienił na pecunia non olet. A to aresztowanie to też nie była żadna cela więzienna tylko nie wolno mu było opuszczać klasztoru. Tam też negocjował z komunistami cenę jaką komuniści muszą kościołowi zapłacić za possumus i się dogadali. Partia przekazała Kościołowi wszystkie poniemieckie nieruchomości religijne na ziemiach odzyskanych, a na pozostałym terenie podarowała ziemię pod budowę nowych kościołów. dzięki temu za PRL wybudowano na terenie Polski najwiecej kościołów w historii - taki to był deal. Za zdradę kasa w nieruchomościach.
Styki2021.03.14 18:41
Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że prymas zdradził sprawy Boże – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas stchórzył – nie wierzcie. Gdy będą mówili, że prymas działa przeciwko narodowi i własnej ojczyźnie – nie wierzcie. Kocham ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej. wypowiedziane w 1953.
Styki2021.03.14 18:44
Ja wierze w slowa Wyszynskiego , Ty mozesz sobie wierzyc w Wikicytaty.
katolik2021.03.14 16:44
Episkopacie trzeba było zrobic Kard Błogosławionym w Częstochowie, nie w Warszawie, aby się wstawiał w obronie Polaków przed morderstwem ze strony rządzacych zdrajców Narodu, ale dla was ważniejsze sa uroczystosci z pompą. A sami nie modlicie się aby oadł masonski plan szczepien i zniewolenia ludzkości. Tylko się modlicie o ustanie pseudopandemii, a ta skończy sie jak powie morderca Gatess i polscy mordercy narodu! gates- dokonam szczepionkami najwiekszego Holocaustu w historii!!
Sąsiad, ten z drugiego piętra.2021.03.14 16:41
Wyszyński to ten co wypromował swojego kochanka na papieża?
Anonim2021.03.14 16:44
Jaruzelski to ten co wypromował swojego kochanka Tuska?
katolik2021.03.15 6:19
gates i soros to ci co za kasę wypromowali morderców z PIS, aby szczepionkami i lockdownami mordowali polaków?
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.03.14 16:39
stary pedofil wypowiada się o rodzinie! k*rwa żenada! tak jakby miał żonę i wychowywał dzieci!
Anonim2021.03.14 16:46
TY PEDAŁ ODPIER*** SIĘ WYSZYNSKIEGO BO JESTEŚ ZA KRUTKI NA NIEGO, SPDAJ DO SWOJICH PEDAŁOKOLESI Z LEWICY I LGBT+PEDOFILE