23.05.14, 17:03Kard. O'Malley, fot. Wikipedia

Kardynał wyjaśnia, dlaczego homo-małżeństwa są złe

Amerykański kardynał O’Malley mówił o stosunku Kościoła katolickiego do tzw. „małżeństw” homoseksualnych. Hierarcha ten jest znany z bezkompromisowej i odważnej obrony katolickiej tradycji.

„Tu, w Massachusetts, przyjmujemy do świadomości legalizację jednopłciowego małżeństwa z wielkim smutkiem. Kościół katolicki jest zobowiązany wobec prawdy o małżeństwie jako związki między żoną a mężem; związku, który jest fundamentem i podstawą naszych rodzin i społeczeństwa” – powiedział kardynał O’Malley. W Stanie Massachusetts wprowadzono homoseksualne „małżeństwa” przed dziesięciu laty.

Kościół broni tradycyjnego małżeństwa, bo służy ono dobru wszystkich ludzi. W kwestii homoseksualnych „małżeństw” nie chodzi o prawo, ale o rozszerzone przywileje, wskazał kardynał. „Małżeństwo jest przez prawo chronione i wspierane w szczególny sposób, bo jest instytucją, która oferuje najlepsze środowisko dla poczęcia i wychowania dzieci” – stwierdził kard. O’Malley.

Wobec tego legalizacja „małżeństw” homoseksualnych nie wzmocni instytucji małżeństwa, ale ją osłabi. Normalne małżeństwo stanie się bowiem jedną z opcji, wobec której będzie można przyjąć postawę przychylną lub odrzucającą.

Kard. O’Malley ma nadzieję, że prawo niebawem powróci do koniecznej ochrony normalnego małżeństwa ze względu na jego znaczenie dla społeczeństwa i dla dzieci.

Jednocześnie amerykański hierarcha zaapelował do katolików w kwestii stosunku do osób homoseksualnych.

Wierni Kościoła nie mogą podchodzić do „naszych homoseksualnych braci i sióstr” ze złością ani tych osób deprecjonować. Zadaniem uczniów Chrystusa jest zbudowanie cywilizacji miłości. Każdą osobę trzeba ujrzeć jako niezastąpiony dar Boga. To nie oznacza jednak, że akceptowalne są wszystkie ludzkie zachowania czy wypowiedzi! Trzeba po prostu pamiętać o zasadzie miłości bliźniego w stosunkach z innymi ludźmi.

pac/kath.net

Komentarze

anonim2014.05.23 17:13
No ale o co chodzi? Czy przez homoseksualne małżeństwa ludzie staną się homo i (o zgrozo!) przestaną się rozmnażać? Po co ta farsa?
anonim2014.05.23 17:28
Raul, kogo to obchodzi? Kardynał mówi, że masz kochać, więc kochaj i nie sprzeciwiaj się eminencji!
anonim2014.05.23 17:37
Raul, masz racje. To faktycznie gorszy: http://www-deadline-com.vimg.net/wp-content/uploads/2014/05/Neil-Patrick-Harris__140515001404.jpg miniówka i kwiatki w dupie.
anonim2014.05.23 17:45
@Airwolf napisał: "Dawaj, dawaj, odbyt zedrzesz, nie będziesz miał czym srać".
anonim2014.05.23 19:07
A co tu wyjaśniać? Skoro homoseksualizm, to choroba wynikająca nieprawidłowego pociągu seksualnego, czyli popularnie zboczenie, to co za sens rozmowy o „małżeństwach"? Ślub dwóch zboczeńców?! Tragikomedia!
anonim2014.05.23 20:34
"Kardynał O’Malley wyjaśnił, w jaki sposób tzw. „małżeństwa” homoseksualne osłabiają instytucję normalnego małżeństwa." I tylko dlatego?! Aha fajna mi tradycja.
anonim2014.05.23 20:37
a dlatego że chorych psychicznie należy leczyć a nie utwierdzać ich w tym urojonym świecie
anonim2014.05.23 20:54
Homoseksualiści mają inne pojecie o kochaniu. Powiesz im że was kochamy, to będą chcieli nas wydupcz..., dziękuje nie chcę. Oni myślą główką a nie głową.