29.03.14, 11:33KISS (fot.Wikimedia Commons/CC-BY)

KISS – seksoholiczny rock and roll

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” 1Tes 5,22

Kiss jest grupą, która łączy w swojej twórczości demoniczność, hedonizm, makabrę i seksoholizm, oparte do tego na gruncie obiektywizmu filozoficznego. Tu w centrum jest człowiek i jego egoizm. Jednak nigdy nie byli ortodoksyjni muzycznie, przez co muzyczny komunikat jest bardzo przystępny. Dodatkowo w odróżnieniu od wielu innych kapel grających cięższego rocka nie zadeklarowali się jako sataniści, a wśród kompozycji, które nagrali jest sporo ballad, miłosnych piosenek, wręcz popowych utworów, stąd też pojawiający się w twórczości zespołu mrok nie do wszystkiego się odnosi. Na pewno odnosi do wizerunku basisty zespołu Gene Simmonsa i wybranych utworów, jak z płyty “Destroyer”, ścieżki dźwiękowej do filmu “Music from "The Elder",Carnival of Souls”, „Psycho Circus”, czy ostatniej „Monster”. Basista nazywa siebie Demonem, a w czasie koncertów pluje substancją, która imituje krew. Czy są to więc wystarczające powody do niepokoju? Okazuje się, że jest ich znacznie więcej...

Wszystko na sprzedaż...

Zespół Kiss rozbudował do niebotycznych rozmiarów przemysł promujący grupę – to fabryka, która sprzedaje każdy produkt z oznaczeniem logo Kiss min. sprzęt muzyczny, whisky, wino, piwo, damską bieliznę, biżuterię, meble, pościele, ubrania, torebki, erotyczne akcesoria, gry komputerowe. Tutaj wygrywają względy finansowe – logo Kiss jest na wszystkim od zabawek po prezerwatywy. Gene Simmons w jednym z wywiadów dla Terry Gross z NPR ( 2002 rok) powiedział, że najbardziej liczą się dla niego pieniądze, po powietrzu i jedzeniu. Choć powietrze ( butle z tlenem ) i jedzenie można sobie kupić, więc... .

Zespół Kiss od dawna kieruje swój przekaz do najmłodszego pokolenia w postaci maskotek, lalek, klocków i komiksów z postaciami członków zespołu. Dba, by fani grupy nie zestarzeli się, tylko trwali z zespołem. Firma Sanrio dzięki obraniu grupy Kiss za ambasadora zabawki, dociera za to do zupełnie nowego odbiorcy, który niechętnie do tej pory zapatrywał się na słodki wizerunek kotka, gdyż wolał mroczniejsze wizerunki. Dzięki kontraktowi maskotka nabrała charakterystycznych cech zespołu – wyprodukowana seria obejmuje Hello Kitty w maskach poszczególnych członków grupy z instrumentami w kocich łapkach, szereg wspólnych akcesoriów i gadżetów, które identyfikują maskotkę z przekazem zespołu, a także sam zespół wiąże z produktem Sanrio.

Kiss to biznes, który wkracza nawet do ubikacji – papier toaletowy z logo zespołu i buźkami Hello Kitty bije rekordy popularności – reklamowany jest nawet przez pięściarza Mika Tysona, dzięki czemu krąg odbiorców zespołu oraz zabawki wkraczają na sportową arenę. Nie powinno to dziwić, gdyż zespół Kiss od dawna wspiera rozgrywki futbolu amerykańskiego AFL. Gene Simmons i Paul Stanley są właścicielami drużyny LA KISS ( rusza w rozgrywkach od 2014 roku ), której stroje mają być identyczne w kolorystyce ze strojami muzyków, a logotypem jest nazwa zespołu.

Rock and roll w miejsce Jezusa?

Czy następnym ruchem będzie chęci wkroczenia do świątyń z nowym wyznaniem? Wszak Kiss Army, jest już wręcz takim. Niebotycznych rozmiarów organizacja skupiająca fanów zespołu, zrobiła nieoficjalnie z zespołu bożka, który zajmuje pierwsze miejsce w ich życiu. Sam profil Kiss na facabook to 10 mln polubień. Takiego ruchu ze strony muzyków nie przewiduję, gdyż przez dekady grupa w swoich tekstach zawarła swoją filozofie świata i życia. Nowej areny do projekcji przesłania nie potrzebują – już ją mają. W niewinnie brzmiącej kompozycji „God Gave Rock 'N' Roll To You II” ( z repertuaru zespołu Agent ) Kiss definiuje cel dla każdego swojego fana, choć śpiewają o Bogu, to tylko dlatego, że w miejsce Jezusa dał rock’n’rolla i wyznaczył nową drogę dla człowieka

Ale ludzie, dano nam dar, dano nam drogę. I nazwa tej drogi to ..... Rock and Roll!”.

W innym tekście dopełniają to autorskim stwierdzeniem, ze ósmego dnia Bóg stworzył rock’n’roll i zrobił go najważniejszą rzeczą dla człowieka. W utworze “I Pledge Allegiance To The State Of Rock And Roll” manifestują podpisanie swoistego cyrografu – oddania się całkowicie muzyce, choć ceną jest zatracenie się

Oddałem swą krew i oddałem swą duszę(…)
Ślubuję wierność dla stanu rock and roll'a”

Rycerze w służbie szatana?

Enigmatyczność muzyków zespołu, w kontraście z jawnością przekazu i masową popularnością spowodowała, że wiele środowisk chrześcijańskich doszukuje się podwójnego znaczenia ukrytego w nazwie grupy. Wydaje się jednak, żeKISS nie oznacza "Rycerze w służbie szatana". Prawdopodobnie to mit, który zespół pozwala rozprzestrzeniać, ponieważ pomaga sprzedawać płyty. Akronim został podchwycony i rozpropagowany przez środowiska protestanckie już po wydaniu pierwszej płyty “Kiss” z 1974 roku. Wtedy to podczas pierwszego wywiadu dla pisma Circus, Gene Simmons powiedział, że ciekawi go jak smakuje ludzkie ciało. Nie odpowiedział też na pytanie, czy czczą szatana. Simmons zrobił to z premedytacją, by promować zespół, nadać mu aurę tajemniczości. Wbrew pozorom samo KISS ma większe znaczenie, niż przypisywany im akronim ( w sumie to ten najbardziej znany, bo jest też kilka innych ). KISS pisane wielkimi literami uwypukla znaczenie pocałunku – może on być judaszowy, wyuzdany, erotyczny, być przypieczętowaniem, bądź okazaniem uległości. Wiele tekstów zespołu odnosi się bezpośrednio do szatana i nie istotne jest, czy muzycy deklarują się jako ateiści – fani odbierają to inaczej, identyfikując się z tekstami bardzo realistycznie. Nie trzeba sięgać do starszych płyt, można do tych ostatnich, które nawet z większą intensywnością eksplorują okultystyczny temat. Na płycie „Psycho Circus” ( 1998 ) w utworze tytułowym słyszymy

Oto jestem
Oto jesteśmy, jesteśmy jednością
Czekałem na nadejście tej nocy
Powstańcie!
Nadszedł czas bym zajął swoje miejsce
Makijaż pokrywa moją twarz
Zostaliśmy wypędzeni z rodzaju ludzkiego”

Tekst podkreślony jest dodatkowo i uzupełniony bardzo sugestywnym teledyskiem.

Wychowany przez demony”

Każdy z muzyków ma przypisaną sobie uniwersalną postać – Gene Simmons tę mroczną i ciemną. Używa na scenie wielu sztuczek, ta z krwią jest mocna wizualnie, ale nie jest skomplikowana. Są inne, w przygotowaniu których pomagał mu człowiek o pseudonimie Magico, parający się min. magią, ale też i magicznymi sztuczkami ( źródło w wywiadzie Simonsa z Terry Gross z 2002 roku ). Basista zespołu, jeden z dwóch liderów grupy ( drugi to Paul Stanley ), nazywał się w rzeczywistościChaim Witz , a następnie Chaim Klein – urodził się w Izraelu, a jego matka przeszła przez holocaust ( była w obozie koncentracyjnym ). Po przeprowadzce do USA, został przez matkę zapisany do żydowskiego seminarium teologicznego. Miał zostać rabinem. Zna bardzo dobrze Stary Testament. Niestety zetknięcie się z kulturą Ameryki, po ascetycznych latach w Izraelu, spowodowało, że “zerwał się ze smyczy”. To, że scenicznie określa siebie demonem, jest najbardziej trafne. Nie ma tu często mowy o szatanie, czy diable, tylko demonie - tym, który jest demonem seksu.Demonem, który zgodnie z zapisem w apokryficznej 1 Księdze Henocha, powstał z "bezprawnego obcowania aniołów z kobietami ludzkimi".Tak więc nie bezpośrednio satanizm, a seks stał się podstawowym elementem przekazu zespołu. Kompozycja “God of Thunder” opowiada o seksualnej uległości i poddaństwie.

Urodziłem się (…) wychowywany przez demony (…) Urok pod którym jesteś, będzie odzierał cię z dziewiczej duszy (…) Zbieram ciemność, by mi służyła”

Gene Simmons w swoim przebraniu obrazuje siebie też niejako na samego szatana, nie mówiąc o tym otwarcie. Ma trzy skrzydła ( tak jak trzy pary mają serafini, do których należał ten upadły ) – o czym Simmons wiedział dobrze studiując Talmud . Dwa czarne skrzydła ( innym razem czerwone ) ma niczym nietoperz, a trzecie symbolizuje jego gitara basowa. To skrzydło ścinające, karzące, grzmiące i falliczne. Simmons w swojej autobiografii dlaCrown Publisher wyliczył, że przez 30 lat swojej kariery muzycznej współżył z 4600 kobiet. Każdej z nich zrobił zdjęcie polaroidem – dlatego wie ile ich było. Owładnięty jest seksem i ma na to wytłumaczenie, gdyż przyznaje się do hedonizmu – nie wierzy w życie po śmierci, chce doznać wszystkiego co przyjemne.

Warto też przyjrzeć się pozostałym, (obecnym i byłym) muzykom zespołu. Paul Stanley, który nosi sceniczny pseudonim Child Star jest przedstawieniem mitologicznego greckiego boga Dionizosa w hermafrodytycznej postaci, łączącej zarówno cechy męskie jak i żeńskie ( wyzywająca czerwona szminka – to żeńska energia połączona z androgeniczną budową ciała i głosem ). To on wyśpiewuje hedonistyczne, erotyczne i miłosne szlagiery. Z jednej strony jest zniewieściały, z drugiej pozuje na wytrawnego kochanka. To on jest Dr.Love ze granej przez nich kompozycji „halling Dr Love”, choć rolę deprawatora zawsze odgrywa Gene Simmons, jak w kompozycji „ Christine Sixteen”, gdzie śpiewa o seksie z nieletnią dziewczyną.

"Space Ace" Frehley ( obecnie w jego roli Tommy Thayer ) był idealnym przedstawieniem starożytnych astronautów. Jego makijaż wygląda jak zestaw fal sejsmicznych lub elektryczny taniec na jego twarzy.Zgodnie z tym hasłem Frehley napisał i wykonał piosenki powiązane ze swoja rolą – „Shock Me”, „Rocket Ride”, czy „Into The Void”. Postać ta była utożsamiana z nadużywaniem alkoholu i zażywaniem narkotyków ( kompozycje „Cold Gin”, „Ozone”, „Snow Blind”) i ryzykowną jazdą samochodem – „Speedin’ Back To My Baby” i „Wiped-Out”.Na scenie zawsze występuje w pozornym oszołomieniu.

Vinnie Vincent, który zastapił Frehleya, miał namalowany na twarzy egipski symbol Ankh. Hieroglif jest symbolicznym przedstawieniem koncepcji życia, na którą składają się nasienie i woda, powietrze i żywność. Siła życiowa obejmuje dojrzewanie roślin i obfitość seksualną. Miało być to dosłowne pokazanie, ze odejście Frehleya nie ma wpływu na żywotność zespołu.

Peter Criss ( obecnie w jego makijażu Eric Singer ) przebrany był za egipską boginię Bast . Miał koci makijaż, to dzięki tej stylizacji Kiss stal się ambasadorem zabawki Hello Kitty. Makijaż odnosił się zarówno do kotów trzymanych przez czarownice, jak i bogini Bast.Dlatego też Peter Criss często fotografowany był podczas symulowanych ustawień nocnych, przy pełni księżyca. Cross przywiązany był również do numerologii – używał cyfry 3, w różnych znaczeniach, min. w ezoterycznym odnosząc się do pojęcia czasu - w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Eric Carr miał być jastrzębiem, ale w efekcie wybrał makijaż lisa- Fox. Symbol związany był ze skandynawskim mitologicznym bogiem Odynem.Eric Carr zastąpił Petera Crissa.

Heavy Metal Beatles

Kiss są prawdopodobnie najbardziej popularnym zespołem od czasów The Beatles, którzy byli dla nich olbrzymią inspiracją ( aranże kompozycji ). Początkowo określali to co grają, jako Heavy Metal Beatles. Tuż potem fascynowali się New York Dolls, których makijaże stały się pretekstem do rozwinięcia własnych pomysłów w tym względzie. Simmons nigdy nie był narkomanem i alkoholikiem, co wg jego matki jest najważniejsze.

To, że fani Kiss biorąc wzór z idola wpadają często w narkomanię, alkoholizm i seksoholizm, już go nie interesuje, gdyż każdy człowiek ma możliwość wyboru.Simmons szczyci się tym, że zespół KISS ma fanów od 3 do 80 roku życia. Zespół stal się bożkiem, stylem i wykładnią życia, choć dla basisty zespołu – a tak wypowiada się w wywiadach - liczy się przede wszystkim pieniądz.

Grzegorz Kasjaniuk

Komentarze

anonim2014.03.29 12:23
O walce przeciwko szatanowi, pierwszej pomocy w opętaniach, dręczeniach, jak znaleźć egzorcystę tutaj: www.egzorcyzmy.katolik.pl
anonim2014.03.29 12:40
Panie Grzegorzu, znowu Pan zaczyna? To są stare dziadki już, +/- 60. Kto ich słucha dziś? Bo na pewno nie młodzież. Dałby Pan spokój, bo to zaczyna przypominać paranoję.
anonim2014.03.29 12:44
Ciekawy artykuł...osobiście za kiss nie przepadalem nigdy za bardzo, moze to i dobrze.
anonim2014.03.29 13:00
"Kiss są prawdopodobnie najbardziej popularnym zespołem od czasów The Beatles" No to autor tutaj pojechał :) Lubię jak ludzie, którzy nie mają pojęcia o muzyce wypowiadają się o niej z pozycji eksperta
anonim2014.03.29 14:28
O muzyce autor nie ma pojęcia, a sam artykuł trudny do przeczytania. Kto dziś pamięta zespół Kiss? Niewielu, a zestawienie z The Beatles dziwaczne.
anonim2014.03.29 14:28
To ten kiczowaty zespół jeszcze istnieje? Dziadki mają dziś grubo po 70ce a w głowie ciągle siano.
anonim2014.03.29 15:44
//Warto też przyjrzeć się pozostałym, (obecnym i byłym) muzykom zespołu.// To mamy się przyglądać, czy nie;-D Nie wiedziałam nawet, że cóś takiego jest pod słońcem.
anonim2014.03.29 15:47
Muninę sobie słucham czasem, i inną niszową muzyczkę, syn wygrzebał ją. https://www.youtube.com/watch?v=RX1iphPoHNY
anonim2014.03.29 16:12
ja mam pytanie tak serio... kto słucha KISS??? nikt....
anonim2014.03.29 18:37
Nie należy im zazdrościć sukcesów i mamony, bo i tak ją utracą "Rain Man" im dziś daje i zaspokaja ich spaczone grzechem ego z powody ich głupoty. + Przekonają się na własnej skórze jak drogo się płaci za mamonę Junonie Moneta zw. Fortuna zw. Doradczyni tj Wężowi w jego raju dla lewaków na zachodzie!
anonim2014.03.29 19:45
@LoveDeathLife No właśnie zastanawiam się, dla kogo ten tekst ma być ostrzeżeniem? Dla emerytów? Przecież dziś nikt nie słucha Kiss, a jeśli już to na zasadzie wspominania, bądź co bądź, legendy. Tym bardziej muzyki Kiss nie słucha nieukształtowana duchowo młodzież. No ale demonów trzeba szukać wszędzie, inaczej Fronda nie byłaby Frondą.
anonim2014.03.29 20:12
#legion94 " KATOLIK MORDERCA -" Wyjdź z takim transparentem pod spaloną tęczę .Tam znajdziesz się w polu zainteresowania nawet tvn-u.
anonim2014.03.29 20:49
Może to literówka ale piosenkę God gave rock and roll to you npisał Russ Ballard z zespołu Argent a nie Agent
anonim2014.03.29 21:10
@Prof. CzęstochowskiPoeta; @frenetyczny Przecież to oczywiste czemu pan Grzegorz Kasjaniuk popełnił ten tekst. Bo popełnił także inne, o Hello Kitty. Ten tekst ma być niejako usprawiedliwieniem jego paranoi na punkcie Hello Kitty.
anonim2014.03.29 22:17
. W 1997 Kiss po raz pierwszy miał zagrać w Polsce, lecz z powodu małej sprzedaży biletów a także wycofania się w promocji radia RMF FM, koncert został odwołany. Sprzedano 3500 biletów. I taka to popularność tego zespołu w Polsce. Poza tym grajkowie maja juz pod siedemdziesiątkę więc słuchaja ich chyba tylko badacze przeszlości rocka.
anonim2014.03.29 23:36
30 lat za późno.Kogo interesują te stare purty-szarpidruty!!??
anonim2014.03.30 1:57
Najbardziej popularny zespół od czasów The Beatles :))) taaa...chyba za sprawą takich artykułów...
anonim2014.03.30 12:15
W komentarzach za to jest wielu "ekspertów". cyt. @Przecież dziś nikt nie słucha Kiss, a jeśli już to na zasadzie wspominania, bądź co bądź, [email protected] Nikt nie słucha? Właśnie że słuchają ich dalej tamte pokolenia, te dzisiejsze stare dziadki, mające rodziny, dzieci, wnuki w drodze. I na własne oczy mam wiele przykładów, jak ich życie wygląda - odpały, bujanie w fantazji i iluzji, alkoholizm, brak odpowiedzialności. Na półkach na honorowych miejscach stoją albumy jak bożki. Walka z "demonami muzyki" to niekończąca się opowieść, widać chociażby po prześmiewczych komentarzach, pełnych kpin i ironii.
anonim2014.03.30 12:47
@Efraim "Nikt nie słucha? Właśnie że słuchają ich dalej tamte pokolenia, te dzisiejsze stare dziadki, mające rodziny, dzieci, wnuki w drodze. I na własne oczy mam wiele przykładów, jak ich życie wygląda - odpały, bujanie w fantazji i iluzji, alkoholizm, brak odpowiedzialności. Na półkach na honorowych miejscach stoją albumy jak bożki." "W komentarzach za to jest wielu "ekspertów"." A powyżej mamy eksperta socjologii. Na własne oczy to Ty masz anegdotki o paru idiotach którzy są niereprezentatywni dla całego zjawiska. Jeszcze mi tu powiedz że to fani KISS i że jest ich dużo w Polsce :) Następnym razem zanim zaczniesz wyzywać innych ludzi od samozwańczych ekspertów zapoznaj się z ich argumentami.
anonim2014.03.30 14:30
Oho, już się zaczęło.
anonim2014.03.31 13:45
a co niedobry Gene Simmons sądzi o chrystianofobii? http://wpolityce.pl/kosciol/98529-wokalista-kiss-o-chrystianofobii
anonim2014.04.1 12:09
wyglądają raczej na psychicznych niż opętanych
anonim2014.04.1 13:20
Męczą mnie dziwolągi. Pełno tego.
anonim2014.06.3 15:40
no widać na obrazku jak seks i alkohol wypaliły ich...;) dowód namacalny!;) uciekać kto żyw:)