19.03.18, 12:00

Kolejny proces Darskiego. A powinien siedzieć już dawno

W poniedziałek rusza przed Sądem Okręgowym w Gdańsku proces bluźniercy. Muzyk satanistyczny Adam ,,Nergal'' Darski, który w ramach swojej ,,twórczości artystycznej'' śpiewał swego czasu o ,,rzucaniu chrześcijan lwom na pożarcie'', ostatnio ,,zabawił się'' samym Panem Jezusem i prezentował Zbawiciela ,,ukrzyżowango'' na sztucznym penisie. Miał to być ,,śmieszny prezent'' dla kobiet na 8 marca.


Mężczyzna, który w katolickiej Polsce prezentuje taką postawę, wciąż chodzi na wolności. Sąd pochyli się dziś zresztą nie nad jego antychrześcijańskimi ekscesami i obrażaniem Pana Boga, ale nad zarzutami o publiczne znieważenie godła. Chodzi o wyczyny tak zwanego ,,Nergala'' z trasy koncertowej pod iście kretyńską nazwą ,,Rzeczpospolita Niewierna''. W roku 2016 promowano ją symbolem polskiego godła, gdzie usuniętą koronę zastąpiono szatańskimi rogami. Polskiemu orłu towarzyszyły ponadto węże, czaszki oraz odwrócony krzyż. Obok Darskiego na ławie oskarżonych zasiądą też dwaj jegomoście odpowiedzialni za stworzenie i promowanie tej grafiki, Rafał W. i Maciej G.


Rzecznik gdańskiej prokuratury Grażyna Wawryniuk tłumaczyła jeszcze w tym roku, że zgodnie z opinią prokuratorów i biegłych ,,w stworzonej grafice wykorzystano i celowo zniekształcono wzór godła Rzeczypospolitej celem nadania mu treści ideowo całkowicie różnej od historyczno-państwowej, wprowadzono do niego elementy i symbole kojarzone jako satanistyczne i antychrześcijańskie''.

Tak zwany ,,Nergal'' twierdzi jednak, że jest niesłusznie sekowany, bo przecież jego zespół to ,,towar eksportowy''. Utrzymuje, że jest patriotą, bo przynosi do polskiego budżetu pieniądze i jedynie reprezentuje ,,inny prąd ideologiczny''.

Naszym zdaniem to mniej więcej taki ,,patriotyzm'' można byłoby przyrównać do postawy członka rodziny, który przychodzi na domowy obiad, wskakuje w ubłoconych butach na stół i - by uniknąć tyleż bardziej obrazowych, co niesmaczych porównań - zwyczajnie ubłaca obrus i miażdży talerze, a następnie rzuca kilka banknotów na podłogę i wychodzi.

Prawda, że kocha i szanuje swoją rodzinę?

Fakt zresztą, że tak zwany ,,Nergal'' od lat swobodnie uprawia swoją ,,patriotyczną twórczość'', jest niczym innym, jak przejawem głębokiego uwiądu państwa polskiego. Darski nie powinien nigdy nawet wpadać na pomysł umieszczania Jezusa na sztucznym penisie czy przydawania polskiemu orłu przymiotów diabelskich, wiedząc, że polskie prawo JEDNOZNACZNIE I SUROWO karze takie wybryki.

Prawo jednak niby je karze, ale nikt nie wie dokładnie jak, kiedy i za co. Takie mamy prawo, jaki szacunek do samych siebie. W niemal 30 lat od odzyskania niepodległości i uwolnienia się spod sowieckiej okupacji czas byłoby ten szacunek odzyskać i dowieść tego odpowiednim prawem.

Z tej perspektywy dzisiejszy proces Darskigo et consortes nie jest bynajmniej najmniejszym nawet powodem do radości. Jest powodem do głębokiego smutku, bo dowodzi stanu, w jakim wciąż tkwi nasze polskie, uformowane teoretycznie przez wiarę katolicką państwo.

Czas przestać się ośmieszać i zmienić prawo tak, by wybryki w opisanym wyżej stylu nikomu już nawet nie przychodziły do głowy.

mod