21.03.15, 07:02

Korwin-Mikke: Waszyngton dąży do III wojny światowej

Co pozwala Januszowi Korwin-Mikkemu wysuwać takie zarzuty wobec USA? Nie wiadomo. Chociaż w ostatnich latach Moskwa przeprowadziła wojnę gruzińską, destabilizuje Naddniestrze, zajęła Krym i wywołała wojnę w Donbasie, to Korwin-Mikke nie ma wątpliwości: Ameryka dąży do wojny!

Szef partii KORWiN przekonywał, że ci ludzie, którzy głosują za Platformą Obywatelską albo za Prawem i Sprawiedliwością głosują za… III wojnę światową. Trudno o bardziej absurdalną tezę, zwłaszcza, że Korwin-Mikke rozszerza ją jeszcze o następujące zdanie: „Ci, którzy działają na zlecenie (sic! – red.) Waszyngtonu czy Brukseli, igrają z ogniem”.

Mamy tu więc nie tylko oskarżenie o dążenie do globalnego konfliktu, ale także o wyzbycie się suwerennej polityki i poddawanie się obcym interesom.

Korwin-Mikke przekonuje, że Stany Zjednoczone boją się Chin i zrobią wszystko, żeby Rosja się do nich nie zbliżyła. Choć na razie nic na takie zbliżenie nie wskazuje, to Korwin-Mikke wie, że Waszyngton musi „teraz, nie za rok, dwa czy pięć” wywołać z Moskwą wojnę i zniszczyć Rosję.

kad

Komentarze

anonim2015.03.21 9:27
Po pierwsze nie jestem zwolennikiem Korwina. Po drugie jestem wrogiem Rosji. Po trzecie Korwin ma rację. Od 50 lat waszyngton kreuje piekło na Bliskim Wschodzie. Jak tego nie widzicie to jesteście upośledzonymi, niedorozwiniętymi amebami. Milion zabitych niewinnych ludzi w samym Iraku, dziesiątki fałszywych flag zorganizowanych przez rząd federalny. USA to największy zbrodniczy reżim na ziemi i zasługuje wyłącznie na totalne zniszczenie i spalenie ziemi. Rosja przy usa w ostatnich 30 latach jest niewiniątkiem, co nie znaczy, że należy się jej nasza przychylność. Wręcz przeciwnie. Nie zmienia to jednak faktu, że naszym wrogiem nr 1 jest usa, nr 2 unia, nr 3 rosja. Rosja może nas zniszczyć militarnie, a tamte dwa zniszczyły nas już doszczętnie moralnie, mentalnie i ekonomicznie. Pozbawiły nas Polskości, a świat uczyniły piekłem przez politykę wojenną i ciągłe ludobójstwa. ps. autor artykułu to skończony DEBIL, który o światowej polityce ma taką wiedzę jak świnia o diamentach
anonim2015.03.21 9:54
Hahaha niee przecież Stany z rozpętywaniem wojen nigdy nie miały nic wspólnego! kad jesteś głupek
anonim2015.03.21 9:56
NIESTETY FRONDA TO PIERDOLONA ŻENADA
anonim2015.03.21 10:04
Nakręcanie psychozy wojennej postępuje w zintensyfikowanym tempie., a konflikt zachód-Rosja wszedł w jakościową nową fazę. Do tej pory konflikt zbrojny toczył się jedynie na Ukrainie, podczas gdy propagandowy miał wymiar globalny. Obie strony oskarżały się o „agresję”. Ustalenie tego, kto tak naprawdę jest agresorem, a kto ofiarą ma znaczenie nie tylko moralne, ale i praktyczne. Każda próba mitygowania konfliktu jest z góry skazana na niepowodzenie, jeśli „społeczność międzynarodowa” wywiera nacisk na ofiarę zamiast na agresora. Taka sytuacja miała miejsce w dotychczasowej wojnie propagandowej. Zachód nakładał sankcje, żądał zaniechania agresji ze strony powstańców i Rosji, równocześnie zaś wspierana przezeń Ukraina kontynuowała wojnę i terror. Rosja jasno określiła, co stanowi dla niej nieprzekraczalną granicę agresji, za którą zmuszona będzie podjąć prewencyjne działania militarne. Nieoficjalnie poinformowani zostali o tym przywódcy Niemiec i Francji, co spowodowało ostudzenie ich wojennych zapałów i w konsekwencji doprowadziło do drugiego porozumienia mińskiego. Oba te państwa wystąpiły zdecydowanie przeciw próbom uzbrajania Kijowa. Stanowi to, na obecnym etapie budowy „nowego porządku światowego” (NWO), akt bezprecedensowy. Nikt nie ośmielał się przeciwstawić Waszyngtonowi i neo-trockistowskiej, żydobolszewickiej klice, która używając nazwania „neokonserwatystów”[i] kieruje amerykańską polityką zagraniczną. Pozostając wierna idei „permanentnej rewolucji” towarzysza Trockiego (Lwa Dawidowicza Bronsztajna)[ii], kontynuuje ją pod nową nazwą „wojny z terroryzmem” i próbuje ją uwieńczyć globalnym konfliktem nuklearnym. Postawa Berlina i Paryża okazała się jednak niewystarczająca do powstrzymania zapędów psów łańcuchowych Waszyngtonu, jakimi są żydowsko-banderowskie władze w Kijowie, Wielka Brytania, III RP i kraje bałtyckie[iii]. Niestety „nieprzekraczalna (czerwona) linia” została przekroczona. Rosyjski wywiad cybernetyczny odkrył niedawno przygotowania brytyjskich wojsk rakietowych do wyprzedzającego uderzenia na wybrane cele militarne i cywilne Federacji[iv]. W rezultacie, czego Rosja rozpoczęła aktywne przygotowania do wojny prewencyjnej.[v] Równocześnie Putin zażądał od Waszyngtonu i Unii Europejskiej usunięcia Davida Cameron, jeśli chcą oni uniknąć „katastrofalnych rezultatów totalnej wojny”. Kolejne przecieki przyniosły jeszcze bardziej niepokojące informacje. Okazało się, że planowany atak nuklearny na Rosję miał być wykonany przez tandem USA-UK. W Stanach Zjednoczonych przygotowania ataku nie zostały zapoczątkowane z powodu postawy dowódcy jednostki komunikacyjnej sił strategicznych, która odmówiła wydania kodów aktywujących ten proces.[vi] Za ten akt została ona (patrz zdjęcie) usunięta ze stanowiska i aresztowana. Jeszcze bardziej niepokojąca jest informacja, że prezydent USA Obama, w prywatnej rozmowie z wysłannikiem Putina, stwierdził[vii] co następuje: „zbliża się wojna światowa, a ja mogę nie być w stanie jej powstrzymać”. Tego rodzaju przecieki sugerują, że rozkład formalnych struktur władzy Stanów Zjednoczonych przekroczył „masę krytyczną”. Od kilku lat amerykańską opinię publiczną niepokoiły informacje o czystkach w siłach strategicznych US Army, a ostatnio o tym, że to nie Prezydent, ale nieformalna klika Hilary Clinton kontroluje amerykański „atomowy cyngiel”[viii] Poniższą część tego artykułu dedykuję imbecylom, którzy są zwolennikami udziału Polski w neo-trockistowskiej krucjacie przeciw putinowskiej Rosji, aby z góry poznali skutki tejże. Stanowi ona adaptację opracowania, które w 2004 roku ukazało się w Bulletin of the Atomic Scientists[ix]. Opisuje ona hipotetyczne skutki eksplozji 800 kilotonowego ładunku nuklearnego nad Manhattanem (dzielnica Nowego Jorku). Rosyjskie wojska strategiczne posiadają na wyposażeniu tysiąc rakiet z głowicami nuklearnymi, które w pół godziny mogą dotrzeć do granic Stanów Zjednoczonych, w tym 700 z nich zaopatrzona jest w 800 kilotonowe ładunki nuklearne. W przypadku omawianej detonacji, w ułamku sekundy głowica osiągnęłaby temperaturę 100 milionów stopni Celsjusza, czyli pięciokrotnie wyższą od temperatury jądra słonecznego. Wytworzona w jej rezultacie fala uderzeniowa rozprzestrzeniałaby się z szybkością kilku milionów kilometrów na godzinę. Wytworzona kula ogniowa w sekundę po wybuchu osiągnęłaby około dwu kilometrów średnicy. W ciągu kilkunastu minut, wywołany przez nią gigantyczny pożar wyzwoliłby energię 50 razy większą niż sama detonacja. W centrum, detonacja spowodowałaby wyparowanie Manhattanu. Wiatr wywołany różnicami ciśnienia osiągnąłby prędkość 1000 km/godzinę, przewracając wieżowce w dalszej odległości. W odleglejszych dzielnicach takich jak Brooklyn, czy Greenpoint (centrum polonijne), odzież spontanicznie zapalałaby się na przechodniach. Ogień zniszczyłby życie i wszystko inne na przestrzeni dziesiątek mil po nawietrznej.. Radioaktywne opady zaczęłyby się w kilka godzin po eksplozji. Ich efekt byłby jeszcze koszmarniejszy i trwał na przestrzeni wieków. Imbecylom, którym dedykowałem powyższą część artykułu, pragnę dodatkowo wyjaśnić, że skutki wybuchu nuklearnego ładunku są niezależne od położenia geograficznego i nad Warszawą efekt ten były identyczny. Poza tym większość z nich ginęłaby w tak potwornych męczarniach, że świadomość faktu zamienienia Rosji, w odwecie, w radioaktywną pustynie nie byłaby wystarczająca do osłodzenia tych cierpień. [i] http://en.wikipedia.org/wiki/Neoconservatism [ii] http://en.wikipedia.org/wiki/Leon_Trotsky [iii] http://www.eutimes.net/2015/03/putin-orders-russias-northern-fleet-on-full-alert-amid-natos-poland-drills/ [iv] http://www.whatdoesitmean.com/index1846.htm [v] http://www.eutimes.net/2015/03/moscow-bomb-shelters-begin-to-fill-as-russia-prepares-for-war/ [vi] http://www.eutimes.net/2015/03/top-us-commander-under-arrest-for-refusing-to-fire-nukes-at-russia/ [vii] http://www.eutimes.net/2015/03/obama-meets-with-top-russian-spy-warns-he-cant-stop-war/ [viii] http://www.infowars.com/ [ix] http://thebulletin.org/what-would-happen-if-800-kiloton-nuclear-warhead-detonated-above-midtown-manhattan8023
anonim2015.03.21 11:12
Fronda najwyraźniej postrzega działanie na zlecenie Waszyngtonu jako suwerenną politykę. W temacie: jedynym do czego dąży Rosja jest odbudowanie swojej strefy wpływów w Europie Wschodniej. Nie oznacza to wojny światowej per se - dążenie do odbudowania strefy wpłyów przeistacza się w wojnę światową tylko wtedy, gdy konkurencyjne mocarstwo się temu opiera...
anonim2015.03.21 11:55
Jak dla mnie Waszyngton to biblijna nierządnica babilońska, czy Polska chce mieć takiego sojusznika?
anonim2015.03.21 12:08
Chiny zamierzały na Ukrainie olbrzymie połacie ziemi rolnej. Rozpętanie Majdanu przy pomocy środków finansowych z USA miało nie tylko wplątać Putina w konflikt który miał być wykorzystany do jego obalenia ale również miało na celu wykurzenie z Ukrainy Chińczyków. USA i Unia nie chciały by Ukraina wpadła w strefę wpływów wschodu. W ten sposób Ukraina stała się ofiarą walki o strefy wpływów.
anonim2015.03.21 15:21
Ależ o to właśnie chodzi zeby zaorać Polskę i zrobic tu miejsce dla nowej fali osadnictwa. Trzeba sie pozbyć młodych bo ci moga sprawiać kłopoty. Ba, nawet mieszkania juz czekaja, bo co to za problem zrobić kryzys na franku po 8zł? Zaraz banki będą wyrzucać po 50 tysięcy rodzi miesięcznie, wedle potrzeb. Wyrzuceni oczywiście będa nadal pracowicie spłacać kredyt, jakby na kogoś innego. Pis doskonale skanalizuje wszelkie odruchy buntu, wytłumaczy baranom ze nie maja pyskowac bo to nie słuzy "sprawie". Ewentualnie rozwiąże sejm pod byle pretekstem jak juz raz to zrobił. Gdyby ktos jednak sie ciskał, gromadził, na takich aktywistów przyszykowano tzw Polską Policję, gdzie większość oficerów to potomkowie akcji wisła.
anonim2015.03.21 16:12
Wschód i Zachód to jedna wielka klika i oba dążą do wojny.
anonim2015.03.21 16:20
Szanowna Frondo a co z przykazaniem "nie będziesz miał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"? Janusz Korwin-Mikke niejednokrotnie mówił dlaczego tak uważa; otóż Rosja spłaca swoje długi po ZSRR i one maleją, a USA zaciąga nowe długi. Podczas wojny długów się nie spłaca, więc woja była by w interesie USA. Dodatkowo JKM przywołał kilka rozmów jakie wyciekły, które potwierdzają jego hipotezę. Warto dodać, że 2-ga wojna światowa została wywołana przez Hitlera z podobnego powodu, Hitler musiał by ogłosić bankructwo swojego idealnego socjalistycznego systemu w nowy rok, dlatego wywołał wojnę - podczas wojny długów się nie spłaca! Wasze chorobliwe niszczenie JKM i głoszenie nieprawdy stawia Was w bardzo złym świetle - zwłaszcza, że uważacie się za portal katolicki a łamiecie jedno z podstawowych praw jakie Mojżesz dla nas odebrał od Boga.
anonim2015.03.21 17:39
Jestem przeciwny wojnie !! powoduje same straty,a wywoływanie wojny,której nikt nie wygra a przyniesie same straty dwóm narodom związanym krwią ,historią,wiarą jest idiotyczne. Jeżeli przymiemy ,że Rosjanie i Ukraińcy to nie idioci to naturalnym pytaniem jest kto na tej wojnie zyskuje ? Sami sobie odpowiedzcie. A tak nawiasem przykre ale po owocach....... najpierw Fronda a teraz Telewizja Republika :( dla zastanowienia się dla nad redaktora Terlikowskiego. Fronda została sprowadzona do tuby PIS a teraz Telewizja Republika. Zastanawiam się czy my Katolicy powinniśmy się zajmować mediami ?
anonim2015.03.21 18:32
Pisowski, antyrosyjski obłęd frondowych gimbusów trwa w najlepsze. A może coś napiszecie o probanderowskich posunięciach nowych ukraińskich władz?