08.02.19, 14:15

Kościół w Niemczech. ,,Egzystencjalny zakręt''

„Kościół znajduje się w egzystencjalnym kryzysie, który nie jest wywołany przez skandal wokół nadużyć seksualnych, ale w nim się potęguje. Potrzebna jest zmiana, która musi się zacząć od zmiany mentalności i pokory odpowiedzialnych” - napisało czterech niemieckich biskupów. Jak podaje tygodnik DIE ZEIT, zaproponowali oni przeprowadzenie synodu na poziomie narodowym, by wyjść z kryzysu Kościoła w Niemczech.

Ten sam tygodnik podaje, że biskupi Peter Kohlgraf z Moguncji, Franz-Josef Overbeck z Essen, Karl-Heinz Wiesemann ze Spiry oraz Stefan Oster SDB z Pasawy nie znaleźli jednak większości w niemieckim episkopacie, a ich propozycja została odrzucona. Rzecznik episkopatu na razie nie chce tego potwierdzić, ale bp Kohlgraf wypowiedział się już na łamach DIE ZEIT, że jest z tego powodu rozczarowany. Inicjatywa czterech biskupów jest o tyle ciekawa, że o kryzysie Kościoła w Niemczech i powadze sytuacji mówią zarówno raczej liberalni jak i konserwatywni biskupi.

Tymczasem w liście otwartym do kard. Reinharda Marxa, zamieszczonym na łamach dziennika "Frankfurter Allgemeinen Sonntagszeitung", dziewięcioro księży teologów i katolików świeckich wezwało do reform w Kościele, które przewodniczący niemieckiego episkopatu miałby przedstawić podczas zwołanego przez Papieża na koniec lutego w Watykanie spotkania w sprawie ochrony nieletnich przed nadużyciami seksualnymi w Kościele.

Autorzy listu zażądali otwarcia „nowej karty w moralności seksualnej", w tym „rozsądnej i sprawiedliwej oceny homoseksualizmu", a także zniesienia celibatu dla księży diecezjalnych i wprowadzenia kapłaństwa kobiet. List podpisali m.in. jezuici Ansgar Wucherpfennig - rektor Wyższej Szkoły Teologiczno-Filozoficznej św. Jerzego we Frankfurcie nad Menem oraz Klaus Mertes - dyrektor gimnazjum św. Błażeja w Schwarzwaldzie.

List dziewięciorga teologów i świeckich ostro skrytykował kard. Gerhard Ludwig Müller. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary na łamach dziennika Die Tagespost ocenił go jako „atak na jedność Kościoła“, a autorów nazwał „męskim związkiem klerykalnym", który przy okazji skandalu nadużyć próbuje przeforsować od dawna zaplanowaną agendę. Zarzucił im, że nie podali „sprawdzalnych empirycznie i logicznie uzasadnionych twierdzeń", bowiem ogłoszony we wrześniu ubiegłego roku w Niemczech raport o nadużyciach seksualnych osób nieletnich przez duchownych nie może być wykorzystywany do żądania zniesienia celibatu, wprowadzenia kapłaństwa kobiet lub desakramentalizacji urzędu apostolskiego i przekształcenia go w zawód religijno-społeczny. Zdaniem kard. Müllera największą „porażką" Kościoła w Niemczech jest dziś przekonanie, że nauczanie apostołów i Kościoła są przestarzałe, a Kościół można ocalić tylko wtedy, gdy dostosuje się go do „współczesnego świata”.

mod/Tomasz Kycia - Vaticannews.va

Komentarze

Małgorzata Bien2019.02.9 11:55
"To jest ostatnia próba Kościoła!” – napisał kard. Müller i ogłosił „Manifest Wiary”- warto przeczytać:https://wzasiegu.pl/informacje/to-jest-ostatnia-proba-kosciola-kard-muller-oglasza-manifest-wiary/ "Manifest Wiary" powinien być odczytany ze wszystkich ambon świata!
ect2019.02.8 17:37
W jednej z dużych miejskich parafii niemieckich już drugi miesiąc sprawowana jest w niektóre dni tygodnia Liturgia Słowa Bożego, nazywana oficjalnie w ogłoszeniach drukowanych dla wiernych Mszą św. Dodatkowo pojawia się inne ogłoszenie, które sugeruje rozumienie Mszy św. wyłącznie jako Liturgii Słowa Bożego. Nabożeństwo to sprawowane jest przez świeckich, min. przez kobietę ubraną w czarną szatę przypominającą do złudzenia sutannę i w prawdziwą kapłańską komżę. Czyli innymi słowy taka nowa "Msza św." bez konsekracji, tylko z Komunią św. Nie mam nic przeciwko Nabożeństwo Liturgii Słowa Bożego, ale nabożeństwa takiego nikt dotychczas nie nazywał w naszym Kościele Mszą św. Niemcy zawsze wywracali prawdę do góry nogami. Szkoda tylko, że cierpi na tym cały Kościół powszechny.
kosa2019.02.8 16:19
„Droga grzeszących kamieniem wybrukowana (tj. wygodna – przyp. ks. P. L.), a na końcu ich piekło, ciemności i męki” (Ekli 21, 11) „Czemuż tedy niepobożni żyją, wyniesieni są i wzmocnieni bogactwami? Potomstwo ich trwa przed nimi, krewnych i wnuków gromada przed ich oczyma. Domy ich bezpieczne są i spokojne, i nie masz rózgi Bożej nad nimi. Krowa ich poczęła, a nie poroniła, jałowica się ocieliła, a płodu swego nie postradała. Wychodzą maleństwa ich jak trzody, a dziatki ich igrając skaczą. Trzymają bęben i harfę i weselą się przy głosie muzyki. Prowadzą w szczęściu dni swoje, i w mgnieniu oka do piekła zstępują” (Job 21, 7-13)
ect2019.02.8 17:30
Taka jest prawda. Szkoda, że tylu ludzi w swoim zaślepieniu zmierza tą drogą na zatracenie.
ect2019.02.8 14:42
Kardynał Muller ma rację (koniec art.) Tylko patrzeć jak postępowi Niemcy stworzą sobie nowy Kościół, w którym będą sobie sami prawa ustanawiać i żyć tak jak im się podoba. Nie będzie im się Pan Bóg do ich życia wtrącał. Oni lepiej wiedzą co jest dobre a co złe. W końcu cały świat ujrzy, kto tu rządzi.
Ethan Ateista 2019.02.8 16:37
ect, Gdybyś żył w XVI wieku, gdy kościół umieścił na Indeksie Ksiąg Zakazanych prace Kopernika (i później Keplera) i umiał pisać, to pewnie napisałbyś to samo, czyli: co tam oni wiedzą, kościołem kieruje Bóg. Jeżeli myślisz, że kościół ‘jutro’ będzie taki sam jaki był ‘wczoraj’ to przejrzyj sobie skróconą wersję historii kościoła. http://www.eioba.pl/a/1hxq/o-czym-90-katolikow-nie-wie
ect2019.02.8 17:27
Kościół będzie taki jakiego chce Pan Bóg, a nie taki jakiego chce świat. Ludzie żyją często w złudzeniu, że to oni stanowią prawo i że to od nich zależy wszystko.