15.01.14, 09:54fot. Wikipedia

"Krzysiu, nie wygłupiaj się!". Narodowcy przerywają spotkanie z Grodzką. ZOBACZ FILM!

We wtorek o godz. 18 w Empiku przy ul. Marszałkowskiej miało się odbyć spotkanie z Anną Grodzką. Posłanka miała promować swoją najnowszą książkę, jaka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B „Mam na imię Ania”. Miała, bo do spotkania nie doszło.

Kilka minut po jego rozpoczęciu do Empiku wtargnęli działacze Obozu Narodowo-Radykalnego. Zaczęli wykrzykiwać: „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” i „Krzysiu, nie wygłupiaj się”. Narodowcy najwyraźniej są niezwykle dumni ze swojej akcji, bo w sieci chwalą się filmikiem z zakłócenia spotkania z Grodzką.

Na filmie wyraźnie widać, że całej akcji przewodniczy Jan Sapijaszko z Brygady Mazowieckiej ONR. Ten sam, który w 2012 roku był twarzą na plakacie Marszu Niepodległości. Sapijaszko udzielił także wypowiedzi dla TVN Warszawa, przyznając, że policja, która przyjechała na miejsce zdarzenia wylegitymowała ich, chcąc im wręczyć mandat po 500 złotych. Panowie mandatu nie przyjęli, więc jak poinformował Andrzej Browarek ze stołecznej policji, w ich sprawie zostaną skierowane wnioski do sądu.

MaRo


Komentarze

anonim2014.01.15 9:53
"Krzysiu, nie wygłupiaj się" - tekst miesiąca :)
anonim2014.01.15 9:58
Brawo chłopaki
anonim2014.01.15 10:18
@Piogal - "kula w te głupie łby, do piachu i po sprawie..." toż to mowa nienawiści w czystej formie. Jak Ci nie wstyd... A, przepraszam, pomyliłem się. Jeśli stwierdzenie "kula w te głupie łby, do piachu i po sprawie..." dotyczy "faszystów" to z mową nienawiści nie ma nic wspólnego.
anonim2014.01.15 10:27
@Piogal No, przecież piszę, że pomyliłem się i o żadnej mowie nienawiści w związku z Twoją wypowiedzią nawet myśleć nie wolno. Bo nie wolno, nieprawdaż?
anonim2014.01.15 10:28
"Krzysiu" zbija kasę na książeczce, która opowiada o tym jak został dziewczynką...to dopiero jest patriotyzm...z całym szacunkiem do wszystkich chorych, którzy mają problem z tożsamością płciową, ale nie sądzę, że to jest powód do tego, żeby na tym kasę zbijać, opowiadając całemu światu o swojej dolegliwości. Dla mnie to nie jest normalne.
anonim2014.01.15 10:34
@Romapis Prawdę mówiąc, nie akceptuję nazywania "śmieciami" osób, z których poglądami się nie zgadzam.
anonim2014.01.15 10:35
@emtomek Dla mnie wypowiedź piogala typu "kula w te głupie łby" zdradza jego przynależność do chamskiego marginesu, jakiegoś najgorszego dziadostwa w naszym kraju. Mogę nie tolerować tego co poseł "Anna Grodzka" zrobił/a ze swoim życiem, ale nigdy nie powiem, że ma "pójść do piachu".
anonim2014.01.15 10:40
Każdy człowiek zasługuje na szacunek z racji tego, że jest człowiekiem. Uważam to za błąd, że ta pani czy pan w ogóle dostała się do sejmu. Tylko szerzy to zamęt w społeczeństwie. Osobiście współczuje tej osobie, że ma taką sytuację, ale nie powinna robić z tego sensacji.
anonim2014.01.15 10:42
@hamaczek Piszesz ""Krzysiu" zbija kasę na książeczce, która opowiada o tym jak został dziewczynką.... Dla mnie to nie jest normalne". Cóż, od niepamiętnych czasów różnego rodzaju dziwadła (dziwadło - z angielska "queer", więc nie jest to politpoprawnej nowomowie określenie obraźliwe) zbijały kasę (lub nabijały cudze kabzy) prezentując swoją dziwaczność. Na przykład "baby z brodą" bywały atrakcjami wielu jarmarcznych widowisk. Nic więc dziwnego, że osoba, którą można chyba określić jako "babę z jajami" budzi takie zainteresowanie. Zawsze by tak było ;)
anonim2014.01.15 10:43
Piogal nawołuje do przemocy, gorzej wprost do mordowania! To ciężkie przestępstwo.
anonim2014.01.15 10:44
Piogal jak zwykle zalosny w sowich wypowiedziach. ""Krzysiu, nie wygłupiaj się" - tekst miesiąca :)" Zgadzam sie absolutnie. Dodam tylko ze w zadnym europejskim parlamencie nie ma takiego zbocznca jak pan Krzysztof Bogdan Bęgowski! I to jest powod do wielkiego wstydu...Nie dziwi mnie wiec akcja narodowcow...
anonim2014.01.15 10:57
Piszecie, że Anna to zboczeniec, że tego nie tolerujecie i że to dziwadło... Transseksualizm jest wadą wrodzoną. Czy z dziecka, które rodzi się z rozszczepioną wargą szydzicie równie zapalczywie? Proszę, zadajcie sobie trochę trudu i poczytajcie czym jest transseksualizm, przemyślcie to a potem komentujcie.
anonim2014.01.15 11:22
"Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji." To fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego.
anonim2014.01.15 11:36
@emtomek Masz rację, ale te osoby jak rozumiem chcą właśnie, żeby przestać w nich widzieć dziwadła, chorobę, a normę. Książka jak sądzę ma też rolę zyskania większej aprobaty w społeczeństwie. Ale to jednak jest nienormalne i w tym zgadzam się z Narodowcami, choć pewnie nie stałabym z nimi i nie krzyczała w tym empiku, nawet gdybym się tam przypadkiem znalazła. Gdzieś jednak wewnętrznie się cieszę, że są ludzie, którzy się nie wstydzą zaprotestować, choć z drugiej strony Ziemkiewicz ma rację - to do niczego nie prowadzi.
anonim2014.01.15 11:49
Mam wrażenie, że osoba zwana Anną Grodzką swoją seksualność traktuje bardzo instrumentalnie - uczyniła z niej swój znak rozpoznawczy i główny (bo innych raczej nie ma) atut w działalności politycznej. Obawiam się, że stwierdzenie @maja_78 "Transseksualizm jest wadą wrodzoną." może zostać potraktowane przez tą osobę jako... mowa nienawiści. Osoba zwana Anną Grodzką kreuje się na symbol nowego, wspaniałego świata. Świata, na budowanie którego wielu z nas (w tym ja) nie wyraża zgody. I o ile osoby chore należy jak cytuje @2013 traktować " z szacunkiem, współczuciem i delikatnością" to osobom i ideologiom, które próbują zniszczyć istniejący świat a na jego miejscu zbudować kolejną już wersję ziemskiego raju należy się przeciwstawiać. Bo do czego doprowadziły próby budowania lepszego nowego świata podejmowane przez sowieckich komunistów czy narodowych socjalistów z Niemiec wiem z opowiadań dziadków (tych, którzy narzucaną przez te kretyńskie lecz ciągle żywe ideologie budowę nowego wspaniałego świata zdołali jakoś przeżyć).
anonim2014.01.15 11:55
@hamaczek Zgadzam się z tym co piszesz, że "te osoby jak rozumiem chcą właśnie, żeby przestać w nich widzieć dziwadła, chorobę, a normę."
anonim2014.01.15 12:00
@hamaczek "to do niczego nie prowadzi." Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Tak, wiem, to eskalacja i odpowiadanie tym samym ale... jest też druga strona medalu jak zawsze. Jest to czytelny sygnał, że nie będzie zgody na deprawację i żadna miękka propaganda i próby akceptacji nienormalności, dewiacji czy zwykłej demoralizacji napotkają na opór. Może to zastopuje tę krzykliwą acz nieliczną grupę wyznawców nienormalności chociaż wolałbym aby Polacy wyrażali swój sprzeciw podczas wyborów nie głosując na dewiantów.
anonim2014.01.15 12:00
@hamacze Przeciw czemu ten protest. Czy protestować przeciw osobie która urodziła się z jedną ręką.Wielu trans popełnia samobójstwo. Działalność pani Grodzkiej może zmniejszyć ilość tych samobójstw.
anonim2014.01.15 12:02
"kula w te głupie łby, do piachu i po sprawie..." jak to jednak głęboko siedzi w tych starych ubekach, swołocz!
anonim2014.01.15 12:14
Język jakim się posługujemy nie może jednak być wyrazem pogardy i nienawiści Zwaracał uwagę na to już Prymas August Hlond w liście pasterskim na Wielki Post w 1936r. Trzeba odzielić zwalczanie błędnych poglądów od zwalczania człowieka.
anonim2014.01.15 13:07
Z jednej strony cieszę się, że są osoby, które nie przyjmują zachodniej polit. poprawności i protest przeciwko hasłom, jakie pani Grodzka głosi jest w mojej ocenie słuszny. Natomiast to nie był taki protest, to było zachowanie nieadekwatne do sytuacji i niegodne Polaka-Katolika. Wygłupy a nie walka o prawdę, nie popieram.
anonim2014.01.15 13:50
Pani Aniu hm jak to jest kobieta to niech pokaże jak rodzi dziecko. Komunizm to więcej niż choroba.
anonim2014.01.15 14:37
Nie mam, to raczej wyrażenie żalu, że się zagalopowali, zamiast poprzestać na metodach skutecznych i lepiej odbieranych.
anonim2014.01.15 14:41
Po pierwsze, do tych, którzy twierdzą, że TS to choroba psychiczna: proszę wskażcie mi miejsce,lekarza który mnie z niego wyleczy. Poważnie. Będę wam wdzięczna. @emtomek Zapewniam cię, że każda osoba transseksualna jest w pełni świadoma swojej odmienności, sytuacji i wyglądu. Powtórzę: TS to wada wrodzona, jak wiele innych podobnych sytuacji pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą nią dotkniętej. Nie rozumiem, dlaczego tak was dziwi, że ktoś taki chce żyć normalnie. Jakiś czas temu odpisałam na brednie niejakiej "Kropelki" czym jest transseksualizm: "Przymij do wiadomości że istnieje coś takiego jak płeć móżgu, a tożsamość płciowa jest wrodzona. Przykład kobiet z AIS (zespołem niewrażliwości na androgeny) jest najlepszym dowodem na to. To genetycznie jest mężczyzna. Ma 46.XY. Jednak w związku z tym, że jej organizm nie reaguje w ogóle na androgeny, wykształcają się żeńskie drugo i trzeciorzędowe cechy płciowe. I teraz najważniejsze. Jeżeli tożsamość płciowa nie byłaby wrodzona tylko wyuczona, to taka "dziewczynka" od początku czułaby się chłopcem. A tak nie jest. Praktycznie każda kobieta z AIS ma prawidłowo rozwiniętą tożsamość kobiecą i odbiera swoją sytuację jako dyskomfort, niejako okazuje się że jest osobą transseksualną. Twój pomysł na leczenie hormonalne takiej osoby to skrajny debilizm. Sprawi, że kobieta np. w wieku 20 lat, zadowolona ze swojej płci i ciała, dostanie ciało faceta. Ty byś tak chciała? Zrozum, że jej mózg na etapie życia płodowego również nie reagował na androgeny i skutkiem tego jest jego rozwój w kierunku żeńskim. Transseksualizm ma swoje źródło właśnie w takiej sytuacji - zaburzenia poziomu hormonów lub receptorów hormonalnych w odpowiednim etapie życia. Skutkuje to faktycznym, nie urojonym czy zmyślonym rozwojem kobiecej tożsamości w męskim ciele i odwrotnie w przypadku TS k/m. Eksperymenty potwierdzające taki stan rzeczy były prowadzone ze skutkiem na zwierzętach. Zaburzając gospodarkę hormonalną w odpowiednim momencie życia płodu można wywołać rozwój zachowań płciowych przeciwnych do genotypu. Ostatnie badania z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego dowodzą, że budowa i działanie mózgu osób transseksualnych są zgodne z ich płcią odczuwaną. I powiedz mi, co ty tu chcesz psychiatrycznie leczyć?" @Sidi3pl Moja matka miała histerktomię całkowitą 10 lat temu. Nie jest już kobietą? Mówicie, że Grodzka wmawia, że płci nie określa się po narządach płciowych. Bzdura! Skąd wam się takie pomysły biorą? Nic takiego nie powiedziała. Chyba nie potraficie słuchać ze zrozumieniem. Sprawa określania płci w projekcie ustawy dotyczyła tylko dzieci interseksualnych (obojnaczych) i _zakazu_ dokonywania interwencji chirurgicznych przed 13 rokiem życia. ZAKAZU a nie pozwolenia trzynastolatkowi na zmianę płci. A wiecie dlaczego? Dlatego, że praktyka pokazała, że bardzo często zdarzają się pomyłki i w sytuacji gdy narządy są "niepewne" co do płci to decydował lekarz. Potem dziecko dorasta, ma załóżmy penisa a tożsamość płciowa okazuje się przeciwna. To nic innego jak świadoma "produkcja" transseksualisty. Do 13 roku życia wiadomo jaka jest tożsamość płciowa człowieka i wtedy interwencja chirurgiczna ma sens. Wykażcie trochę dobrej woli i zrozumienia.
anonim2014.01.15 15:36
@maja_78 Wybacz, ale chyba mnie z kimś pomieszałaś. Twoja "odpowiedź" adresowana do mnie nijak się ma do jakiegokolwiek napisanego przeze mnie posta. Proszę, weź to jakoś popraw bo nie lubię gdy przypisuje mi się wypowiedzi, o których nie mam pojęcia. pozdrawiam Tomek
anonim2014.01.15 15:39
@emtomek Nie napisałeś tego? : "Obawiam się, że stwierdzenie @maja_78 "Transseksualizm jest wadą wrodzoną." może zostać potraktowane przez tą osobę jako... mowa nienawiści." Więc m.in. tobie odpowiadam, że żaden TS nie potraktuje tego jak mowy nienawiści. Z medycznego punktu widzenia to jest wada wrodzona. Kropka.
anonim2014.01.15 16:07
Pełna zgoda @Maju_78 z Tobą. Jednak niektóre środowiska, epatują swoją chorobą (zgodzimy się chyba, że to jednak choroba) w sposób bardzo jaskrawy, próbujący wmówić nam, że jest to normalne oraz naginają to zjawisko chorobowe, do interpretacji o barku płci jako takiej. Niektórzy z tego środowiska, posuwają się do tego, że zachowując genitalia, zmieniając resztę ciała na płeć przeciwną. A to już jest chore. Oczywiście, sprowadzanie sprawy do kwestii religijno - kościelnej jest jak leczenie syfilisu rtęcią. Ale to już inny temat.
anonim2014.01.15 16:32
@RationalismusXXI Nie zgodzimy się, że to choroba. Nie wiem co masz na myśli mówiąc, że chodzi o epatowanie swoją "chorobą". Zrozum, że osoby transseksualne muszą walczyć o normalne traktowanie. O nic więcej. Dla ciebie to jakaś tam książka, a dla mnie to jest historia mojego życia i życia wielu innych osób, które znalazły się w tej sytuacji, moich niekończących się cierpień i zmagań ze sobą. Emanowanie? Gdzie tu niby jest jakieś narzucanie się czy emanowanie? Naginanie? A w którym momencie to niby Grodzka uczyniła? Bo napisała autobiografię? Bo pracuje nad wyczekiwaną latami ustawą o uzgodnieniu płci? Bo możę dzięki temu następne osoby TS nie będą musiały pozywać swoich rodziców w celu korekty płci metrykalnej? Bo kolejne pokolenia osób interseksualnych nie będą przechodziły koszmaru w związku z błędem lekarza? To jest emanacja? Już po raz kolejny słyszę, że rzekomo Grodzka mówi, że płeć nie istnieje. Mogę poprosić o jakieś źródło? Bo to jest bzdura. Ona niczego takiego nie twierdzi. Powiem więcej. Chyba nikt tak dobrze jak transseksualista nie jest świadomy istnienia płci i różnic między płciami... Owszem, niektórzy nie przechodzą operacji zmiany płci. Z różnych powodów. Nie komentuj takich decyzji bo nie masz pojęcia co taka osoba czuje. Dlaczego to jest dla ciebie chore? Część tych osób boi się poważnej operacji (nie zawsze się udają), inna część nie traktuje nowego narządu jako dość funkcjonalnego, jeszcze inna nie odczuwa przymusu dokonania takiej operacji (bo np. nie chce przymusu ćwiczeń do końca życia) a najczęściej nas po prostu na to nie stać. Jeśli weźmiesz pod uwagę że to jest wydatek rzędu 45 tys. pln + 2 miesiące nieobecności w pracy to już nie jest tak różowo, prawda? NFZ nie pokrywa żadnego etapu leczenia. Więc tak, część z nas nie może tej operacji przeprowadzić i nie pozostaje nam nic innego jak próbować z tym żyć. A łatwe to nie jest, uwierz mi. My musimy sobie zarobić na to, co wy macie od natury "za darmo".
anonim2014.01.15 16:36
@maja_78 Wybacz, ale gdy w odpowiedzina ""Obawiam się, że stwierdzenie @maja_78 "Transseksualizm jest wadą wrodzoną." może zostać potraktowane przez tą osobę jako... mowa nienawiści." używasz takich stwierdzeń (choćby cytowanych), uważam to za nadużycie. "Twój pomysł na leczenie hormonalne takiej osoby to skrajny debilizm" "I powiedz mi, co ty tu chcesz psychiatrycznie leczyć?" Ja piszę coś takiego "o ile osoby chore należy jak cytuje @2013 traktować " z szacunkiem, współczuciem i delikatnością" to osobom i ideologiom, które próbują zniszczyć istniejący świat a na jego miejscu zbudować kolejną już wersję ziemskiego raju należy się przeciwstawiać."
anonim2014.01.15 16:49
@maja_78 Maju, ja się nie czepiam Anny Grodzkiej i nie powiedziałem, że ona stwierdziła iż płeć nie istnieje. Rozmawiamy na ten temat w ujęciu całościowym, a nie na przykładzie autobiografii Pani Grodzkiej. Natomiast emanacja swojej choroby, to jest wychodzenie na ulicę, krzyczenie o fakcie, że jest się chorym, domagając się tolerancji. W jaki powiedz sposób osoby transseksualne doświadczają nie tolerancji, pomijając środowiska katolickie i oszołomskie? Czy mają problem aby pójść na zakupy? A może zabrania się im głosować? Operacja jest kosztowna, ale nikt jej nie zakazuje, prawda? Czy przeciętni ludzie zaglądają człowiekowi pod spodnie / sukienkę aby kogoś wytknąć później palcem? Na czym polega ta nietolerancja?
anonim2014.01.15 16:55
@emtomek Tylko pierwsze zdanie było do ciebie, reszta była cytatem mojej odpowiedzi w temacie, którą udzieliłam komuś innemu (przecież to napisałam). Ponadto trudno z twojego postu wyczuć, czy uważasz TS za osoby chore, czy też jest to ich "ideologia". TS to nie choroba, więc... Sugerujesz, że Grodzka to ideologia, która chce narzucić światu transpłciowość? Serio? Poprawiać postów się tu nie da, mogę tylko powiedzieć, że nie chodziło mi o to, że dalsza część postu to odpowiedź na twoje zarzuty, tylko innej osoby, z innego wątku. Zacytowałam to tylko po to, żeby naświetlić czym jest transseksualizm.
anonim2014.01.15 17:09
@RationalismusXXI Na czym polega ta nietolerancja? 1. Na nazywaniu Ani Krzysztofem 2. Na sugerowaniu, że to jest czyjś wybór 3. Na mówieniu, że to zboczeniec 4. Na wytykaniu palcami i komentarzom np. w trakcie chodzenia na zakupy 5. Na komentarzach takich jak twój - że fakt nieoperowania się jest chory 6. Na twierdzeniu, że to choroba psychiczna 7. Na mówieniu "i tak nigdy nie będziesz prawdziwą kobietą/mężczyzną" 8. Na zwalnianiu z pracy bo "pedałów tu nie potrzebujemy" (autentyczna sytuacja mojej koleżanki) 9. Na upartym zwracaniu się do transseksualnej kobiety przed zmianą dokumentów przez lekarza w szpitalu per PAN (też z doświadczeń innej znajomej) bo miał takie widzimisię. 10. Na konieczności finansowania leczenia w 100% samemu 11. Na wyrzucaniu z domu przez rodziców (też dzięki KK, bo ksiądz powiedział, że to szatan - autentyk) 12. cała masa punktów odpada, bo usunąłeś środowiska katolickie i oszołomskie ze zbioru. Tutaj chyba sam wiesz ile dobrego można usłyszeć od kk na temat transseksualizmu. Długo by można. Przyznaję, że mnie niewiele przykrych rzeczy dotknęło w związku z moją zmianą, a jestem dopiero w trakcie sprawy sądowej, jednak zdarzały się. Popatrz na ile chamstwa i nietoleracji była narażona Ania? Naprawdę tego nie widać? I tak. Przeciętni ludzie zaglądają człowiekowi w spodnie/pod sukienkę. To taka chorobliwa ciekawość - znów odniosę się do twojego komentarza dot. operacji. Owszem można się operować - wolno. Ale jak w sytuacji, gdy wyglądasz jak kobieta, masz jeszcze niezmienione dokumenty masz znaleźć dobrze płatną pracę i uzbierać kilkadziesiąt tysięcy złotych na zabieg? Dodatkowo z trudem przeżywając każdy dzień? Uwierz mi, to jest zupełnie inna perspektywa. Nie dziwcie się, że czasmi ludzie TS wydają się dziwni, wyalienowani. To otoczenie to wywołuje, swoim stosunkiem.
anonim2014.01.15 17:19
maja_78 Mnie od początku nurtuje co innego. Otóż Anna Grodzka zawsze twierdziła ( i napisała też o ty w swojej książce), że praktycznie przez całe życie czuła, że dzieje się z nią coś dziwnego, a w wieku 16 lat była już pewna co. Jednak będąc jeszcze mężczyzną ożenił/a się i miał/a co najmniej jedno dziecko. Dla mnie to jest szczyt nieuczciwości i wyjątkowe świństwo zrobione rodzinie. Zastanawiam się jak teraz czuje się ta żona, o której wcale się nie wspomina, jak czuje się syn, pomimo, że podobno żyje z ojcem w przyjaźni? Jaka jest Twoja ocena (nawet nie koniecznie w odniesieniu do tej konkretnej osoby), decyzji o założeniu rodziny w takiej sytuacji?
anonim2014.01.15 17:39
Punkty 1,2,3 dotyczą środowisk katolickich i oszołomskich. I to też nie zawsze. Na ulicy takie rzeczy należą do rzadkości. Dlatego nie wierze w punkt 4, myślę, że skala jest taka sama, jak w innych przypadkach chorobowych. 5 - nic takiego nie powiedziałem, że nie leczenie jest chore. Chore jest decydowanie się na leczenie częściowe i twierdzenie, że nie jest się żadną z płci. 6 - zwykła niewiedza, tak samo jak uważa się ludzi chorych na depresję, za równych tym, którzy chorują na schizofrenie. 7 - kto tak mówi? Ludzie na ulicy? 8 - zapytaj niepełnosprawnych, jak trudno im znaleźć pracę. Wasz przypadek nie jest odosobniony. 9 - z mentalnością ludzką ciężko się walczy, szczególnie z mentalnością w służbie zdrowia. Znowu, nie jest to tylko Wasz problem. 10 - tutaj mogę się zgodzić, ponieważ jest to choroba, leczenie jej powinno być refundowane chociaż w jakimś stopniu. Jednak i w tym wypadku, nie jest to tylko Wasz problem. Wielu chorych ma kłopot z finansowaniem leczenia. 12 - nie przekonasz KK do zmiany zdania. Ponad to, dyskusja na temat gender jest szersza niż transseksualizm i traktowanie jej całościowo nie powinno mieć miejsca. Inną sprawą jest transseksualizm, inną homoseksualizm, a inną paradoks udowadniania braku różnić między płciami. Jako osoba transseksualna, wiesz najlepiej, że takie różnice są. W moim przekonaniu, Wasze problemy nie wykraczają poza miarę problemów innych ludzi, których cechuje niestandardowość. Możemy zatem mówić o tolerancji względem choroby człowieka, a nie tylko jednego zjawiska. Drugą sprawą są osoby, które deklarują brak jednoznacznej płci, i które kreują siebie na pół mężczyznę, pół kobietę. Może to także jest jakaś choroba genetyczna, ale nie czytałem nic fachowego na ten temat. Dlatego traktuje to w kategoriach społecznego szaleństwa.
anonim2014.01.15 17:54
@Agnes32 Od razu odpowiem na twoje pytanie: mam dwoje dzieci (7 i 8 lat) i żonę, z którą ze względów formalnych (bo dwie kobiety nie mogą być w małżeństwie) jesteśmy w trakcie rozwodu. Czy to było uczciwe? Nie wystarczy miejsca tutaj aby tą sytuację uczciwie omówić. Ja w wieku 22 lat, gdy czułam, że coś jest nie tak (a kwestie ubierania się w stroje mamy i stylizowanie się na kobietę zaczęło się u mnie w wieku 6 lat, lecz nigdy nie "wpadłam", niestety) trafiłam do psychologa/seksuologa, który nic na ten temat nie wiedział. Powiedział, że to bzdura, że mam iść na siłownię i mi przejdzie. Utwierdził mnie tylko w przekonaniu że to jakiś wybryk czy fanaberia a nie prawdziwy problem i wzmocnił mechanizmy obronne. Teraz mam 35 lat. Od roku się leczę bo dotarłam do momentu w swoim życiu, gdy wreszcie się sama przed sobą i niedługo po tym, otoczeniu, przyznałam. Musiałam podjąć decyzję czy lepiej żeby moje dzieci miały tatę na cmentarzu czy tatę, który zmienił płeć. Wg. Prof. psychologii na pytanie "dlaczego dopiero teraz" usłyszałam, że jest to związane z mechanizmem wyparcia oraz adaptacji, a także z mocno rozwiniętą potrzebą uległości, która nie pozwalała mi postąpić wbrew oczekiwaniu rocziny i otoczenia. Najczęściej ts ujawnia się do 35 roku życia. Pytanie "czy to jest uczciwe" jest trochę źle postawione. Bo to że "dzieje się ze mną coś dziwnego" to osoby transseksualne wiedzą często już od dziecka. Ale zrozumienie co to jest a potem akceptacja siebie mogą zająć już całe życie. Gdybym wiedziała 9 lat temu o sobie to co wiem teraz, to nie związałabym się z moją żoną, bez poinformowania jej o tym kim jestem. Tyle że wtedy to ja sama guzik na ten temat wiedziałam. Czy w takiej sytuacji można powiedzieć, że postąpiłam nieuczciwie? Pomyślcie, o ile inaczej wyglądałoby moje życie, gdyby np. w liceum na lekcji "coś tam o życiu w rodzinie" ktoś powiedział kilka słów na ten temat czym jest transseksualizm, jakie są jego wczesne objawy i gdzie należy się udać jeśli coś takiego się przeżywa. Właśnie dlatego uważam robienie z tego tematu tabu w szkole, wielką krzywdą. Samo informowanie o tym że coś takiego jest nie wywołuje problemu, a wielu może pomóc. Dzieci radzą sobie w tej sytuacji lepiej niż dorośli. Bali się, że się rozstaniemy i to ich martwi. Są pod opieką psychologa, który pomaga im zrozumieć sytuacje o których nie chcą z nami rozmawiać. Moja żona i ja bardzo się kochamy i jeszcze jesteśmy razem, jednak jeśli ona kiedyś stwierdzi, że nie da rady żyć z kobietą to się rozstaniemy, choć i tak do końca życia będziemy się na swój sposób każda kochały i z pewnością będę odgrywała ogromną rolę w życiu moich dzieciaków.
anonim2014.01.15 18:08
@RationalismusXXI Pytałeś o objawy nietolerancji, podałam ci je a ty je dewaluujesz bo znasz ich przyczyny? Owszem wymieniasz _przyczyny_ nietolerancji ale to nie sprawia że ona znika. 1,2,3 - nie dotyczą tylko takich środowisk (np. moja niewierząca księgowa (chyba niedługo była księgowa)) 4 - owszem i to jest nietolerancja 5 - powiedziałeś, że nieoperowanie się jest chore i pozostawianie reszty ciała innej płci. No to jeszcze zrozumcie, że są też osoby, które nie mają poczucia przynależności do jednej z płci lub przynależność do obu płci i co ci do tego? to jest właśnie nietolerancja. Nawet gdyby powód dla którego to robią był najbardziej wydumany to nadal tobie nic do tego. Jeśli jesteś tolerancyjny to nie będziesz takiego człowieka nazywał szaleńcem. Tego też się nie leczy psychiatrycznie. Poza tym nadal twierdzisz, że to jest choroba. A jaki jest w tym przypadku czynnik chorobotwórczy? Twoje ciągłe powtarzanie, że to jest choroba (a ja w związku z tym jestem chora psychicznie) to jest właśnie kolejny objaw nietolerancji w związku z ts. Oprócz tego piszesz, że nazywanie tej wady chorobą jest zwykłą niewiedzą, a sam to co chwilę powtarzasz, nie rozumiem. Możesz sobie wierzyć lub nie, ale takie słowa i sytuacje na ulicy też się zdarzają. Zresztą twoja wiara w to nie ma żadnego znaczenia. Takie są fakty. Prosiłeś o przykłady to ci je podałam. Jakie znasz inne przypadki nierefundowania w ogóle leczenia?
anonim2014.01.15 18:13
@RationalismusXXI "nie czytałem nic fachowego na ten temat. Dlatego traktuje to w kategoriach społecznego szaleństwa." - nie wiem to się wypowiem?
anonim2014.01.15 18:19
maja_78 Twoja sytuacja na pewno jest trudna dla całej rodziny, ale chyba zupełnie inna, niż ta, która wynika ze zwierzeń Anny Grodzkiej. Ona sama powtarza, że właśnie miała już tę pewność w wieku 16. Stąd moje twierdzenie, że uważam założenie przez nią rodziny za skrajnie nieuczciwe. Ona nie wspomina o jakiejś niepewności w późniejszym wieku, chociaż może ta ja niezbyt uważnie śledzę to wszystko.
anonim2014.01.15 18:24
@Maja_78 Nie czytasz mnie ze zrozumieniem. Nie twierdze, że jest to choroba psychiczna, tylko genetyczna. I tak, jest to CHOROBA. Bo twierdzenie, że człowiek rodzi się kobietą w ciele mężczyzny i odwrotnie, jest czymś naturalnym, jest niczym innym jak racjonalizacją - termin psychologiczny. Dlatego uważam, że afiszowanie się ze swoją chorobą jest złe, bo celem jest uznanie, że jest to zjawisko niechorobowe, a naturalne. A to jest bzdura. Drugą sprawą jest to, że mam pełne prawo nie tolerować wariacji w postaci osób do połowy będących kobietą, a od połowy mężczyzną. Nikt nie mówi, że za to powinno się kogoś szkalować publicznie, czy zamykać w więzieniu, czy zakazywać takich praktyk. To jest wolność człowieka. Jednak nikt nie ma prawa mi narzucać, że to jest normalne i mam to traktować na równi z osobami, które są w całości kobietą, lub mężczyzna Bo nie jest.
anonim2014.01.15 18:34
@Agnes32 Ja też aż tak uważnie nie śledziłam jej historii. Możliwe, że czuła "coś", podobnie jak ja. Ale jeśli miała pewność i wiedziała, że czuje się kobietą i nie powiedziała o tym swojej żonie to byłoby to nieuczciwe. To nie jest taka prosta sytuacja. Niektórzy mogą naprawdę przeżyć kilkadziesiąt lat (nawet 70-latkowie zmieniają płeć) zanim pojawi się "ostra" faza transseksualizmu. Kiedy się pojawi, to albo zmiana, albo mogiła. Nie wyobrażacie sobie jak wygląda wtedy życie. Wstajesz rano - patrzysz w lustro - i płaczesz, tak z godzinę, dwie... Zastanawiasz się dlaczego ja, co masz teraz zrobić, żeby nie skrzywdzić rodziny, myślisz o tym, że nikt ci nie zwróci lat przeżytych w niewłaściwym ciele... Potem ktoś mówi do ciebie "proszę Pana" i znów jak nikt nie widzi, płaczesz i myślisz o tym, że nawet zabić się nie możesz bo masz dzieci i żonę którzy są dla ciebie całym światem. Jednocześnie coraz mocniej z dnia na dzień nienawidzisz wszystkie objawy męskości jakie masz lub docierają do ciebie z otoczenia. Pewnie was to rozbawi, ale raz się rozpłakałam bo musiałam wejść do męskiej toalety. Wiedząc co przechodzą osoby ts, nie mogę spokojnie słuchać jak ktoś sugeruje, że "on teraz _postanowił_ być kobietą". Odpowiem krótko: mnie nikt o zdanie nie pytał. Jest taki film "Na zawsze Laurence" on dobrze oddaje rzeczywistość osoby transseksualnej. RationalismusXXI, też obejrzyj, wtedy mi powiesz, czy sytuacja społeczna osób ts jest taka sama jak kogoś na wózku.
anonim2014.01.15 18:53
@RationalismusXXI Niestety, za mało również na ten temat czytałeś. Nie potwierdzono wspólnej sekwencji genów, czy mutacji jakiegoś znanego genu u osób ts. Badania trwają. U usób z AIS sprawa jest jasna - zmutowany gen receptorów androgenowych. Nie wszystkie wady wrodzone są chorobami genetycznymi, część z nich jest związana z czynnikami egzogennymi (w tym przypadku mogą to być np. leki hormonalne przyjmowane przez ciężarną matkę). Człowiek, który nie czuje się ani-ani i ten fakt zaakceptował jest w stanie żyć szczęśliwie ze swoją tożsamością. Przeszkadza ci to? Oczekujesz od świata, że będzie czarno-biały. Że jest kobieta i mężczyzna, a jak transseksualista to albo zmienia się na 100% albo w ogóle... Coś ty taki przywiązany do tych skrajności? Zaburzenia tożsamości płciowej mają się podporządkować twojej polaryzacji poglądów? Tak nie jest. Ludzie są różni, i to jak jasna cholera. Oczywiście, że tolerować nie musisz absolutnie nikogo ani niczego. Tylko co ci to daje? Zamykasz się na zrozumienie drugiego człowieka, który cierpi. Sam się przy tym odzierasz z wyższych uczuć.
anonim2014.01.15 20:32
Jestem bardzo otwarty Maju i bardzo tolerancyjny i naprawdę niewiele mi przeszkadza. Nie daje sobie jedynie wmówić, że coś, co jest chorobą genetyczną, ma być przeze mnie uznane za kolejną płeć, czy orientację. Popadamy w absurdy, ktoś zakłada durszlak na głowę i oznajmia, że jest wyznawcą kościoła spaghetti,a ja mam okazywać szacunek dla jego religii. No proszę Cię... I tutaj jest to samo. Ja mam bardzo dużo zrozumienia dla osób z takimi problemami i wyobrażam sobie, że musi to być koszmar. Jednak jesteście po prostu osobami chorymi, a nie inną formą płci, czy orientacji. To może być bolesne, ale jest prawdą.
anonim2014.01.15 20:52
A oto i gen, który może być przyczyną: http://facet.interia.pl/obyczaje/nauka/news-gen-transseksualizmu-znaleziony,nId,447182 Nie trzeba być naukowcem, aby wiedzieć, że przyczyna leży w genach. To jest w zasadzie paradygmat. Pytanie tylko, który to gen.
anonim2014.01.16 10:16
@RationalismusXXI Zastanawiam się, czy jest sens kontynuować dyskusję z laikiem. Naprawdę dla ciebie źródłem danych o badaniach naukowych i obecnym stanie wiedzy jest interia? "Nie trzeba być naukowcem, aby wiedzieć, że przyczyna leży w genach. To jest w zasadzie paradygmat. Pytanie tylko, który to gen." - Mylisz się. Trzeba być naukowcem, lub mieć przynajmniej do tego solidną wiedzę na dany temat. Twoje twierdzenie będzie prawdziwe jeśli dołożysz słowo "może" - "przyczyna _może_ leżeć w genach" - tak zresztą twierdzą naukowcy, których powołujesz na stronie interii (chyba, że jesteś od nich w tej kwestii mądrzejszy? :D ). W tej chwili z równym prawdopodobieństwem można obstawiać czynniki egzogenne. Co innego z AIS - tam badania potwierdziły mutację genu kodującego funkcjonowanie receptorów androgenowych - tam już nie ma "może". Cyt.:"badacze z Monash University zastrzegają, że wyniki ich badań nie są ostateczne i nie należy ich traktować jako stuprocentowo pewnych. W swojej publikacji zaapelowali o przeprowadzenie dalszych badań, które zweryfikują prawdziwość stawianej tezy." Jeśli chcesz podejść do tematu poważnie, to jedyne rzetelne źródło, które da ci pogląd na stan wiedzy na dany temat w medycynie to pubmed.gov. Proszę bardzo: badanie, którego wynik jest przeciwny do tego z 2008 roku: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324476 Uczestniczę w programie badawczym prowdzonym na UAM w Poznaniu przez Profesor endokrynologii, gdzie prowadzą badania genetyczne nad osobami TS. Jestem z nią w dość częstym kontakcie i pytałam o te badania. Potwierdziła, że żadne z badań przed ani po nie otrzymało takich wyników, mimo, że na świecie kilkadziesiąt ośrodków zajmuje się tym tematem. Potwierdziła również, że nie ma ,jak na razie, dowodów na genetyczne podłoże transseksualizmu. Czy czujesz się mądrzejszy od niej bo umiesz obsługiwać google? Świat poważnych naukowców i lekarzy nazywa TS wadą wrodzoną lub zaburzeniem identyfikacji tożsamości płciowej. Nikt nie nazywa tego chorobą, a ty usilnie powtarzasz to słowo. I jeszcze mnie pytasz, na czym polega w codziennym życiu brak tolerancji dla TS - właśnie na takich zachowaniach. Domyślam sie, że homoseksualizm też jest dla ciebie chorobą? Mylisz się w swojej samoocenie - nie jesteś bardzo tolerancyjny i tak na prawdę wiele rzeczy ci przeszkadz. Porównywanie transseksualizmu czy homoseksualizmu do pastafarianizmu jest żenujące. Mówienie, że jesteśmy osobami chorymi to zwykłe chamstwo. A z punktu widzenia nauki to płci jest więcej niż twój spolaryzowany mikroświatek zakłada.
anonim2014.01.16 11:40
Zgadzam się w jednym. Homoseksualizm to jest także choroba. Głównym czynnikiem wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób, jest fakt, iż pacjent nie czuje dyskomfortu związanego z chorobą. Nie ma żadnych badań, które jednoznacznie świadczą, że homoseksualizm nie jest chorobą genetyczną. Nie zależy mi na tym, abyś uznała mnie za tolerancyjnego. Jeżeli będą badania, które bez żadnych wątpliwości stwierdzą, że TS i homo są zjawiskami naturalnymi, nie twierdze, że nie zmienię zdania. Na chwilę obecną nie ma takich badań, a zdania są podzielone. A ponieważ nie widzę powodów aby przyroda miała stwarzać taki stan rzeczy w sposób naturalny, uważam, że są to choroby genetyczne. Powodzenia życzę.
anonim2014.01.16 15:22
Skończyły się pseudonaukowe argumenty i wychodzi twój prawdziwy stosunek do innych ludzi. "Nie ma badań które świadczą, że homoskesualizm nie jest chorobą genetyczną" - więc jest chorobą? Proponuję powtórkę z logiki. Per analogia: nie ma badań potwierdzających nieistnienie potwora spaghetti... itd. Rozumiesz do czego zmierzam? :D Brak dowodu na nieistnienie nie jest dowodem istnienia. Z resztą i tu się rozjeżdżasz ze zdrowym rozsądkiem. Prób wykazania tego, że homoseksualizm jest genetyczny było dużo. I co? I nic! Nadal tylko spekulacje, że być może, że to pewnie wiele czynników itd. Właściwie z biegiem czasu wiemy coraz więcej o tym co _nie jest_ przyczyną homoseksualizmu. Przyroda stwarza taki stan rzeczy w sposób naturalny bo (powtarzam, może tym razem dotrze) nie jest idealna w sensie w jakim ją pojmujesz. Różnorodność jest wpisana w naturę i w tym sensie dziecko z zespołem downa też jest wytworem natury, powstałym w sposób naturalny. Bez względu na to, co będziesz próbował wymyślić jako argumenty przeciw to i tak to są tylko twoje uprzedzenia, brak tolerancji i roszczenie sobie praw do bycia przedstawicielem "normalnych i zdrowych" ludzi vs. całej reszty "chorych". Powody takiego postępowania to już zajęcie dla terapeuty. Na marginesie, czasami zdarzają się osoby na forum np. transfuzji, które ewidentnie mają problem z identyfikacją tożsamości płciowej, niektóre nawet zostały zdiagnozowane. Jednak ich lęk przed samym sobą i brak samoakceptacji powoduje, że stają się ogromnie agresywne względem osób TS. Wypierają to, bardzo często przytaczają argumenty żywcem wyjęte z twoich postów :) Może ... no wiesz :) jest coś o czym chciałbyś nam powiedzieć? P.S. Nieszczere życzenia nie mają żadnej wartości.
anonim2014.01.16 16:10
maja_78 Pozwolę sobie zauważyć, że przykład dziecka z zespołem Downa akurat dowodzi czegoś odwrotnego. Owszem, jest ono wytworem natury, każde z tych dzieci może być fantastycznym człowiekiem (z racji swojego zawodu znam ich wiele i nie zdarzyło się dotąd, żeby któreś z nich mi "podpadło"), ale zdrowe nie jest. Najlepszym dowodem na to jest, jakże często występująca bezpłodność, która w tym przypadku jest reakcją obronną organizmu przed powielaniem nieprawidłowego kodu genetycznego. Zresztą zamachy na ich, życie tzw. "zwolenników prawa do wyboru" też o tym świadczą. Jeżeli w ten sposób chcesz dowieść, że homoseksualizm i transseksualizm nie są chorobami, to może właśnie warto by się nad tym jeszcze zastanowić? Oczywiście nie są to choroby jednakowe, ale jeśli ma być taka analogia, to może trzeba pójść w tym kierunku?
anonim2014.01.16 16:35
@Agnes32 Nie o to mi chodzi. Dziecko z zespołem Downa jest chore, ma wadę genetyczną. Sprzeciwiam się tylko nadawaniu naturze czy przyrodzie cech inteligencji i odrzucaniu chorób czy wad jako "nienaturalne". Wady i choroby też są naturalne. Wykazuję tylko, że brak dowodów na nazywanie ts czy homoseksulizmu chorobą. Odmienność nie musi oznaczać choroby - ludzkość powoli zaczyna to rozumieć. Poza tym, trzeba by jeszcze długo dywagować nad tym co jest a co nie jest w granicach normy. Bo jak weźmiesz pod uwagę, że ktoś ma np. hirsutyzm to w otoczeniu samych pięknych i młodych będzie chory? Jakie skrzywienie nosa uznamy za normę a jakie za chorobę? Co będzie służyło za wyznacznik? Estetyka? Widzimisię? I jeszcze jedno: dlaczego tak ludziom zależy, żeby nazywać ts i homoseksualizm chorobą? Co wam to daje? A może coś przez to tracicie? Są ludzie, dla których wiara w Boga jest objawem zaburzeń funkcji poznawczych, i co wtedy? Obiektywnie mogą mieć rację, bo jak się odrzuci wiarę to religia się kupy nie trzyma. Ale jeśli patrzysz z punktu widzenia osoby wierzącej to wszystko jest ok, a ty jesteś zdrowa. "Najlepszym dowodem na to jest, jakże często występująca bezpłodność, która w tym przypadku jest reakcją obronną organizmu przed powielaniem nieprawidłowego kodu genetycznego." - nie do końca. To nie organizm decyduje w tym przypadku czy dojdzie do zapłodnienia lub utrzymania ciąży (chyba, że są to czynniki związane ze zdrowiem kobiety - a wtedy raczej nie każdy poroniony zarodek ma wadę genetyczną). Po prostu uszkodzony kod genetyczny może mieć tak poważną wadę, że uniemożliwia to powstanie zarodka, który przeżyje - to nie jest decyzja ani natury ani siły wyższej ani organizmu matki - to jest konsekwencja wady kodu. "Zresztą zamachy na ich, życie tzw. "zwolenników prawa do wyboru" też o tym świadczą." - nie rozumiem, co masz na myśli? Powtarzam: brak dowodu na nieistnienie nie jest dowodem istnienia!* W związku z tym, póki co - bo czas może przynieść różne rozstrzygnięcia, ani ts, ani homo nie są uznawane za choroby - ani psychiczne, ani genetyczne. Nikt z was nie odpowiedział mi jak do tej pory, jeśli to choroba to jaki jest czynnik chorobotwórczy? *chociaż osobom głęboko wierzącym taki sposób myślenia może być potrzebny do wykazania istnienia Boga.
anonim2014.01.16 16:56
maja_78 Chodziło mi oczywiście o reakcję obronną natury, a nie organizmu. Zamachy na życie tych dzieciaczków są potwierdzeniem ich choroby (chociaż to żałosne, ale niestety choroba, jako taka, jest przyczyną zamachów na nie).
anonim2014.01.16 16:57
Po co ja strzępię język. Za wikipedią: "Psychology was one of the first disciplines to study homosexuality as a discrete phenomenon. Prior to and throughout most of the 20th century, common standard psychology viewed homosexuality in terms of pathological models as a mental illness. That classification began to be subjected to critical scrutiny in the research, which consistently failed to produce any empirical or scientific basis for regarding homosexuality as a disorder or abnormality. As a result of such accumulated research, professionals in medicine, mental health, and the behavioral and social sciences, opposing the classification of homosexuality as a mental disorder, claimed the conclusion that it was inaccurate, and that the DSM classification reflected untested assumptions that were based on once-prevalent social norms and clinical impressions from unrepresentative samples which consisted of patients seeking therapy and individuals whose conduct brought them into the criminal justice system" Albo to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm Pogódźcie się z tym, że to nie jest choroba.
anonim2014.01.16 16:58
@Agnes32 "Chodziło mi oczywiście o reakcję obronną natury, a nie organizmu. Zamachy na życie tych dzieciaczków są potwierdzeniem ich choroby (chociaż to żałosne, ale niestety choroba, jako taka, jest przyczyną zamachów na nie)." - nadal nie rozumiem, czyja choroba? Matki czy płodu, bo się pogubiłam...
anonim2014.01.16 18:01
maja_78 Zespół Downa, jako choroba jest przyczyną zamachu na życie tych dzieci. Czyli, chcą je mordować za to, że są one chore.
anonim2014.01.19 15:48
Czy naprawdę jest tutaj ktoś, kto uważa, że mandat im się nie należy? I czy jest tutaj ktoś, kto uważa, że to było zachowanie chrześcijańskie?