08.12.18, 08:30

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dla Frondy: Godzina Łaski - piękna idea

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Chciałabym zapytać Księdza  o błogosławieństwa, których możemy oczekiwać ósmego grudnia, w czasie modlitwy w  Godzinie Łaski. To czas szczególny - czas wielkich darów, jakie możemy otrzymać. Nie słychać jednak zbyt wiele o  nabożeństwie w Godzinie Łaski, którą ogłosiła Matka Boża w  czasie objawienia w 1947 roku.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: Faktycznie, jest to kult czy tez nabożeństwo, które ma stosunkowo krótką historię , nie mniej jednak sięgającą już kilkudziesięciu lat. Wszystko zaczęło się we Włoszech, w okolicach Brescii i jest związane z prywatnymi objawieniami, które jak zawsze musiały mieć swój czas dojrzewania i akceptacji  ze strony Kościoła.

Sensem tych wydarzeń i nabożeństwa jest modlitwa w dniu 8. grudnia - a więc w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny od godz. 12.00 do 13.00 - ta godzina nazywana jest Godziną Łaski. Myślę, że to jest bardzo piękna idea, która wpisuje sie w zasadniczy nurt pobożności Kościoła. My ciągle odwołujemy się do Maryi, do tego najdoskonalszego przykładu człowieczeństwa i ten moment - uroczystość Niepokalanego Poczęcia - przypomina nam ten piękny, pra-pierwotny obraz człowieka, który został przez Maryję przypomniany, odnowiony. Sięgamy więc tutaj do tego, co jest najgłębszym pokładem człowieczeństwa, mianowicie do dobra i świętości wynikającej z aktu stworzenia.

To jest o tyle ważne, że dzisiaj ten wymiar świętości zostaje bardzo mocno rozmyty - nawet w samym Kościele obserwujemy  - chociażby w związku z dyskusjami na temat Amoris Laetitia - jakąś ogromną próbę relatywizacji dobra i zarazem relatywizacji grzechu.

Wydaje się jak gdyby, że zamiast ''tak, tak'' - ''nie, nie'' - mamy do czynienia z promowaniem etyki sytuacyjnej, która przyzwala na szarość ludzkiego życia. Maryja jest tym blaskiem, który przypomina nam najpierwotniejsza ideę człowieczeństwa i odwoływanie się do niej właśnie poprzez modlitwę może nam przypomnieć i powinno nam przypomnieć orędzie ewangeliczne, które buduje człowieczeństwo, które jest po prostu przypomnieniem autentycznego projektu człowieka, jaki został przez Boga założony i stworzony.

Z tej racji myślę, że ta idea jest ze wszech miar godna propagowania, bo każde działanie - a modlitwa jest czynem, jest działaniem - każde działanie, które przybliża nas do Boga i przybliża nas zarazem do głębi naszego człowieczeństwa - ma swój głęboki sens.

F: Jest też obietnica Matki Bożej, którą zapowiedziała w objawieniu, że spełni prośby modlących się w tą godzinę 8 grudnia, i przez nabożeństwo ludzie uzyskają wiele łask duchowych i cielesnych, a Jezus Chrystus ześle swe przeobfite miłosierdzie. Ten czas jest podobny w obfitości łask do nabożeństwa Godziny Miłosierdzia, gdy Jezus Chrystus skonał na krzyżu. Czy dla tych cudownych możliwości i  łask warto przerwać na chwilę swoje obowiązki i jeśli jest to możliwe pomodlić się? W czasie Godziny Łaski ,,niebo jest najbliżej ziemi'' i możemy też wyprosić przebaczenie dla grzeszników..

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: Całkowicie się zgadzam - najpierw w związku z tym, co Pani powiedziała - przypomniały mi się takie słowa K. K. Baczyńskiego o Maryi ,,w której ziemia jak niebo się stała'' - bo to jest rzeczywiście moment - i moment modlitwy to sprawia, że faktycznie my odrywamy się od ziemi i zbliżamy do nieba - to jest ten moment jakiejś przemiany naszego człowieczeństwa. Myślę, że bardzo ciekawe i bardzo słuszne jest to, co pani tutaj zauważa, że w tym całym zagonieniu, w tym czasie, który jest czasem coraz bardziej anonimowym, coraz bardziej mechanicznym i stechnicyzowanym - my otrzymujemy dar godzin, a więc dar pewnych impulsów, pewnych znaków czasu, takich jak Godzina Miłosierdzia i Godzina Łaski, która przypomina nam, że jest to pasmo czasu, ale na to pasmo czasu zdarzają się konkretne wydarzenia, które są spotkaniami z  Bogiem.

My w teologii mamy takie dwa pojęcia związane z teologia biblijną - z jednej strony Chronos, z drugiej strony Kairos. Jest pewien ciąg wydarzeń, które układamy w chronologię i jest też w tej chronologii pewien ciąg zdarzeń, który ujmujemy jako znaki czasu, znak łaski, znaki interwencji Bożej. I mówiąc najkrócej - my nie przeżyjemy swojego czasu w sposób właściwy i sensowny, jeśli nie dostrzeżemy w tym paśmie wydarzeń znaków interwencji Bożej - Godzina Łaski i Godzina Miłosierdzia to są właśnie takie szanse spotkania Boga - z całym jego bogactwem, z całym jego darem udzielania sie człowiekowi. To jest rzeczywistość praktycznie bardzo cenna i my nigdy - nie tyle  dajemy czas Bogu, my otrzymujemy ten czas od Niego, otrzymujemy więcej niż czas - otrzymujemy Boga samego w tym czasie, dlatego ta godzina wyrwana z naszej rzeczywistości jest tak naprawdę godzina na wskroś dla nas bezcenną i warto rzeczywiście z tej godziny skorzystać.

Dziękuję za rozmowę.

8 XII 2016