05.03.13, 07:42

Kukiz będzie współpracował z NSZZ "Solidarność"?

To Paweł Kukiz, były lider zespołu "Piersi" i felietonista tygodnika "Do Rzeczy" jest inicjatorem spotkania z władzami NSZZ Solidarność" oraz z kilkunastoma organizacjami pozarządowymi. Będzie to wielki kongres, który ma dotyczyć m.in. ścisłej współpracy w sprawie wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych oraz tzw. inicjatywy referendalnej. Chodzi o przygotowanie obywatelskiego projektu ustawy o referendum krajowym, zgodnie z którą przy zebraniu odpowiedniej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum Sejm będzie musiał zarządzić jego przeprowadzenie.

Czy uda się obudzić pokłady obywatelskiej świadomości? Jest duża sznsa na powodzenie tego projektu zważywszy, że polski, nieudolny rząd przygotował odpowiedni grunt pod zmiany.

sm/Do Rzeczy

Komentarze

anonim2013.03.5 8:40
Aktualna nowelizacja KK, ktora zaczyna obowiazywac ze skutkiem natychmiastowym na calym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej: Art. 128. § 4 Kto bezprawnie niszczy demokracje, pozbawia obywateli podstawowej opieki medycznej, kto bez zgody Narodu dokonuje likwidacyjnej prywatyzacji, zmusza obywateli do emigracji zarobkowej i pracy do smierci nie zapewniajac godziwej placy, kto czczymi obietnicami doprowadza Polakow do nedzy oraz podejmuje działalność antypanstwowa zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tych celow oraz kto oddaje suwerennosc Rzeczypospolitej Polskiej innemu mocarstwu podlega karze smierci lub karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy niz 25 lat. § 5. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 4 podlega karze pozbawienia wolności od 10 do lat 25 § 6. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na promowanie moralnej degrengolady spoleczenstwa Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 5 do lat 10 Art. 128. Pozdrawiam chlopakow ze WSI. WSI spokojna WSI wesola. Pozdrowienia dla stajgera no i OCZYWISCIE dla Pana Pawla Kukiza.
anonim2013.03.5 9:53
Solidarność to takie związki zawodowe, że aż zal d... ściska. Mieli swoją swietlaną przeszłość z metodami dopasowanymi do ówczesnego, opresyjnego systemu totalitarnego. Niestety, pomimo zmiany systemu panowie nie potrafili zmienić podejścia do walki o swoje/nasze. Aktualnie rozwiązaniem są negocjacje oparte na wzajemnym poszanowaniu i racjonalnych, możliwych do spełnienia postulatach. A to ostatnie panom związkowcom trochę się wymknęło. Poprzez ciągły upór i brak chęci na jakikolwiek konsensus dopasowany do możliwości gospodarczych państwa, nikt nie chce już z nimi rozmawiać. No bo jak rozmawiać z kimś kto daje do wyboru: "albo spełnicie wszystkie nasze rządania, albo np. zablokujemy kolej w godzinach dojazdu ludzi do pracy". Jak w dobie kryzysu i ledwo-domykania się budżetu można iść w zaparte: dajcie nam xyz zł podwyżki na rękę albo wojna!
anonim2013.03.5 14:06
Następny chce do władzy, do koryta razem z Dudą.