13.08.20, 12:00Fot. Artur Nowacki via Flickr, CC BY-SA 2.0

Kuźmiuk: Gigantyczna kara dla 'Biedronki'. UOKiK coraz mocniej karze firmy, chroniąc konsumentów i dostawców

1. W ostatni poniedziałek pojawił się w mediach komunikat Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) informujący o nałożeniu na właściciela sieci „Biedronka” kary finansowej w wysokości 115 mln zł za praktyki zawyżania cen w jej sklepach przez ostatnie kilka lat.

Chodzi generalnie albo o nie umieszczanie cen przy określonych towarach na półkach albo też umieszczanie cen niższych, niż te w rzeczywistości naliczane przy kasach kiedy klient zdecyduje się na nabycie danego produktu.

Na stosowanie tego procederu przez sklepy tej sieci klienci zgłaszali skargi przez wiele miesięcy, Urząd podjął procedurę sprawdzającą i potwierdzono wiele przypadków jej stosowania.

Podobne postępowania toczą się także w stosunku do innych sieci handlowych i tu także pewnie zostaną nałożone kary finansowe, choć sieć „Biedronka” ze względu na wysokość obrotów (w roku 2019 były one najwyższe w kraju i sięgnęły 55,6 mld zł), wysokość kary będzie miała także najwyższą.

2. Urząd prowadzi także postępowania wobec sieci handlowych dotyczące stosowania przez nie praktyk niekorzystnych dla ich dostawców takich jak narzucanie polityki cenowej albo innych niekorzystnych warunków handlowych.

Obecny prezes UOKiK Tadeusz Chróstny poinformował, że na skutek prowadzonych postępowań sieci handlowe już zwróciły swoim dostawcom kwestionowane do tej pory płatności na łączną kwotę aż 575 mln zł.

Postępowania dotyczące narzucania niekorzystnych warunków handlowych przez sieci handlowe wobec dostawców toczą się wobec kilku sieci handlowych, jedną z nich jest także sieć „Biedronka”.

3. Ale UOKiK prowadzi także postępowania i nakłada kary także na ogromne koncerny energetyczne, a ostatnio dowiedzieliśmy się o nałożeniu najwyższej możliwej kary finansowej na rosyjską firmę Gazprom.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia prezes UOKiK, ogłosił, że nałożył karę w wysokości 213 mln zł (50 mln euro) na głównego inwestora gazociągu Nord Stream 2, rosyjską spółkę Gazprom.

Kara jest związana z postępowaniem wyjaśniającym jakie prowadzi UOKiK w sprawie utworzenia konsorcjum finansującego budowę gazociągu Nord Stream2 przez 6 spółek (rosyjską, szwajcarską i 4 holenderskie), bez wymaganej zgody prezesa Urzędu.

Spółki holenderskie uczestniczące w tym finansowaniu (Uniper, OMV, Shell oraz Wintershall) przedstawiły stosowne dokumenty, rosyjski Gazprom i szwajcarska spółka Engie Energy, tego nie zrobiły.

Na Szwajcarów została nałożona kara przez UOKiK już pod koniec poprzedniego roku w wysokości 172 mln zł (40 mln euro), na Gazprom dopiero teraz, badano bowiem czy rosyjska firma wystąpiła do rosyjskiego ministerstwa Energi o zgodę na udostępnienie takich dokumentów.

Okazało się, że takiego wystąpienia nie było (chodziło między innymi o kontrakty spółki zależnej Gazpromu zawarte z pozostałymi firmami finansującymi budowę Nord Stream2), co oznacza umyślne działanie Gazpromu mające na celu utrudnienie postępowania UOKiK.

4. UOKiK koncentruje się jednak przede wszystkim na ochronie konsumentów, w I połowie tego roku nałożył na firmy kary w wysokości blisko 143 mln zł, w II połowie jak widać suma kar będzie znacząco wyższa.

Aż 99,3% (blisko 142 mln zł) stanowiły kary nakładane na firmy w związku z nie przestrzeganiem przez nie praw konsumentów, co ma także charakter prewencyjny, firmy muszą się liczyć z tym ,że jeżeli tego rodzaju proceder zostanie im udowodniony w wyniku skarg klientów, to kara będzie surowa, proporcjonalna do osiąganych obrotów.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

KATON STARSZY2020.08.13 21:38
Od roku nie kupuję w Biedronce,ale przedtem wiele razy kłóciłem się z kasjerką i kierowniczką w sprawie różnicy cen między kasą a wystawionymi na regałach.Tak w ogóle,to jest ciasno,brak toalet a i ceny są większe niż w Auchan lub Intermarche.
Z tym "Auchan" to już przesadziłeś.2020.08.15 11:21
Biedra to najtańszy dyskont.
Nie wiem jak to sobie wyliczyliście Kuźmiuk2020.08.13 19:21
że kary którymi obciążane są sklepy nie są pobierane bezpośrednio z kieszeni klientów w formie podwyżek cen. Bo niby skąd? Z "firmowych pieniędzy" ? (funkcjonalnego odpowiednika pieniędzy "rządowych")