21.09.14, 15:22Papież Franciszek (fot. Getty Image)

"Latajcie wysoko jak orły, nie zapominając o gnieździe"

„Patrząc wstecz na te dziesiątki lat okrutnych cierpień i ciężkich prześladowań katolików, prawosławnych i muzułmanów możemy powiedzieć, że Albania to kraj męczenników – mówił podczas Mszy w Tiranie Papież. – Wielu biskupów, kapłanów, zakonników, wiernych świeckich, a także duchownych innych religii zapłaciło życiem za swą wierność. Nie zabrakło dowodów wielkiej odwagi i konsekwencji w wyznawaniu wiary. Jak wielu chrześcijan nie ugięło się przed pogróżkami, ale podążało bez wahania obraną drogą! Biegnę myślą ku owemu murowi cmentarza w Szkodrze, symbolicznemu miejscu męczeństwa katolików, gdzie ich rozstrzeliwano, i ze wzruszeniem składam kwiat modlitwy oraz wdzięcznej i wiecznej pamięci. Pan był przy was, drodzy bracia i siostry, aby was wspierać. On was prowadził i pocieszał, a wreszcie uniósł was na orlich skrzydłach, tak jak kiedyś uczynił ze starożytnym ludem Izraela, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu. Orzeł przedstawiony na fladze waszego kraju niech wam przypomina o poczuciu nadziei, byście wciąż pokładali ufność w Bogu, który nie zawodzi, ale zawsze jest u naszego boku, zwłaszcza w chwilach trudnych”.

Jak zaznaczył Franciszek, obecne warunki pozwalają albańskiemu Kościołowi dojrzewać do wzięcia odpowiedzialności we własne ręce, także w tym, co dotyczy głoszenia Ewangelii świadectwem życia i miłości. Chodzi także o zaangażowanie na rzecz solidarności i godnego życia dla wszystkich.

„Przybyłem dziś, by podziękować wam za wasze świadectwo, a także, by was zachęcić do rozwijania nadziei w was samych i wokół was – kontynuował Papież. – Nie zapominajcie o orle! Orzeł nie zapomina gniazda, choć lata wysoko. A zatem w górę! Latajcie wysoko! Przybyłem wezwać młode pokolenie do zaangażowania, do wytrwałego karmienia się słowem Bożym, otwierając swe serca na Chrystusa, na Boga, na Ewangelię, na spotkanie z Bogiem i pomiędzy sobą, jak to już czynicie, dając tym samym świadectwo całej Europie”. 

Na koniec papieskiej homilii zabrzmiało znów odniesienie do młodego pokolenia i męczeńskiej przeszłości. Franciszek uczynił to w kontekście zachęty do odnowy apostolskiego zaangażowania Kościoła w Albanii: 

„W szczególności zwracam się do młodych. Wielu ich było wzdłuż drogi z lotniska. Przecież to taki młody naród! Bardzo młody! A gdzie jest młodość, tam jest nadzieja. Słuchajcie Boga, oddawajcie Mu cześć i miłujcie się między sobą jako naród, jak bracia. Kościele żyjący na tej albańskiej ziemi, dziękuję za twój przykład wierności! Nie zapominajcie o gnieździe, o twoich dawnych dziejach i chwilach próby. Nie zapominajcie o ranach, ale nie mścijcie się. Idźcie naprzód pracować z nadzieją dla wielkiej przyszłości. Tak wielu synów i córek Albanii cierpiało, nawet aż do ofiary życia. Niech ich świadectwo wspiera wasze kroki dziś i jutro na drodze miłości, wolności, sprawiedliwości, a przede wszystkim na drodze pokoju. Niech tak się stanie”. 

SM/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.09.21 15:44
Durnyś
anonim2014.09.21 15:52
@Dato Jak śmiesz bluźnierco! Jak Ci nie wstyd z taką pogardą wypowiadać się o osobie Namiestnika Chrystusowego! Szczyty... Mam nadzieję, że Twe konto jak najszybciej zostanie unicestwione, gdyż niczym szczególnym się nie odznaczyłeś prócz tego, iż prezentujesz już od dłuższego czasu założenia skrajnych środowisk tradycjonalistycznych, których celem, jak wierzący doskonale wiedzą, jest wyniszczenie Kościoła od wewnątrz, od środka.
anonim2014.09.21 21:09
Ottavio Michellini "JESTEM OBECNY W KOŚCIELE W OSOBIE PAPIEŻA Jezus: Jestem, pośród was, w Osobie Mego Zastępcy. Została Mu dana władza, by paść baranki i owce. Kto Go kocha, kocha Mnie. Kto Go nie słucha, nie słucha Mnie. Kto Go zwalcza, zwalcza Mnie. Kto Nim gardzi, gardzi Mną. Dzień po dniu wstępuje On na swoją Kalwarię, ale wielu nie widzi tego. Wylewa On łzy nad swymi synami, którzy stają się chciwymi wilkami i niszczą Jego trzodę. Podobnie do Mnie, stał się przedmiotem szyderstwa, nienawiści i wojny. Stoi On przy sterze swej Łodzi w tej trudnej chwili jak na wzburzonym morzu. Głuchy ryk fal zapowiada rychłą i dziką burzę. Mój synu, trwaj przy Moim Zastępcy. Trzeba Go podtrzymywać modlitwą i ofiarowaniem własnych cierpień. Trzeba Go kochać i uczyć innych miłości ku Niemu. To co się czyni Jemu - źle czy dobrze - czyni się to Mnie Samemu. Trzeba Go bronić przed częstymi szatańskimi intrygami Jego nieprzyjaciół. Ja Jestem w Nim. JESTEM OBECNY W KOŚCIELE W OSOBIE PAPIEŻA." "66. PAPIEŻ POD KRZYŻEM Bracie, jak niewymownie cierpi niewidzialna Głowa Kościoła! W innej mierze, lecz również wiele cierpi widzialna Głowa Kościoła, Papież Rzymski. Jest On najwyższym zwierzchnikiem Kościoła i jak nikt ze śmiertelników obejmuje swoją troską cały Kościół. Widzi pychę, którą jest On przepełniony. Widzi mrok, który otacza Go dookoła. Widzi rany, które dzielą Go i rozrywają. Widzi błędy i herezje, którymi zarozumiali teologowie niszczą Kościół. Widzi rozwiązłość duchową i moralną. Widzi anarchie, zna zgorszenie, nienawiść i spiski knute pod osłoną nieprzyjaciół. Serce Papieża jest tym przejęte i tylko szczególna łaska i pomoc Boża podtrzymują Go dotąd przy życiu. Jeśli do tego dodać jeszcze brak szczerości u tych, którzy Mu są i powinni być najbliżsi, wtedy zrozumie się, że miara Jego cierpienia osiągnęła najwyższy poziom. Wielu biskupów i prawie wszyscy kapłani nie wiedzą o tym olbrzymim cierpieniu Niewidzialnej i Wizialnej Głowy Kościoła. Jeśli powody cierpienia widzialnej Głowy Kościoła są tak liczne i wielkie, to rozważ o ile nieskończenie większe są one u Głowy Niewidzialnej, bo Chrystus nie tylko widzi wszystko jak Papież, ale widzi jeszcze zło osobiste każdego członka swego Ciała Mistycznego i całej ludzkości. To co się ukrywa nawet przed najlepszym wzrokiem ludzkim, nie ukryje się przed wzrokiem Boskim. 67. ANEMIA 41. KATEDRA JAŚNIEJĄCA Jezus; Pisz, synu, jestem Jezusem. Powróćmy do tematu - prawdy. W centrum świata stoi KATEDRA wspaniała i jaśniejąca, a na tej Katedrze zasiada Mąż podobny, ale inny od wszystkich innych ludzi. Jest On Chrystusem na ziemi, mój wikary. Biskup Rzymski. Jest to jedyny Mąż na ziemi, który posiada dar nieomylności, gdy mówi do Kościoła, i świata. Dar nieomylności mojego wikarego jest również skarbem nieocenionym dzięki któremu nikt nie może mieć wątpliwości, że się zagubi w labiryncie błędu i herezji. Ten nauczyciel zastępujący Mnie na ziemi może powiedzieć z całkowitą pewnością błądzącym i zabłąkanym, niepewnym i wątpiącym: "Idźcie tą drogą, którą wam wskażę, a nie zabłądzicie nigdy". Ten Mąż na katedrze Piotra, posiada prawdę i może dawać ludziom dobrej woli pokój, pewność i pogodę ducha. 42. PAPIEŻ - LATARNIĄ ŚWIATŁA I PRAWDY Jezus: Wielu nieprzyjaciół wewnętrznych i zewnętrznych, mimo działającej już strasznej erozji, próbowało zniszczyć Dogmat o nieomylności Papieża, gdy jako mój Wikary mówi o Wierze i Moralności do wszystkich ludzi... Ale ich mętne starania nic nie zyskały! Dogmat ten jest i pozostanie w życiu mego Kościoła wspaniałą perłą, która zajaśnieje szczególnym i niezwykłym blaskiem, zwłaszcza po oczyszczeniu. W tym darze biorą udział wszyscy biskupi, którzy trwają w jedności wiary i miłości z Moim Wikarym i razem z nim działają dla ogólnego dobra Kościoła. Lecz biskupi nie złączeni z papieżem nie mają udziału w tym wielkim darze. Oto więc w świecie zaciemnionym mrokiem zrodzonym z pychy, znajduje się jedyna Katedra, jako latarnia światła i prawdy, zdolna przekazać wszystkim ludziom na ten świat przychodzącym pewną drogę do wiecznego zbawienia. Lecz ludzie pogrążeni dziś w materializmie, nie znają i nie mogą zrozumieć Miłości Miłosiernej Ojca, który ich kocha. Kto będzie się starał, mój synu, tłumaczyć ludziom objawy Miłości Bożej względem nich? Wiara rodzi się ze słuchania... taki jest plan Opatrzności Bożej. Jeśli jednak nikt nie mówi o rzeczach koniecznych, potrzebnych w formowaniu sumień chrześcijan, to jak się one ukształtują? Katedra prawdy, a Prawda jest światłem, lecz ludzie dzisiejsi żyją w ciemności, jakże więc mogą pragnąć, szukać i miłować Prawdę? Szuka się wszystkiego, mówi się o wszystkim, prócz prawdy. Jak Piłat pytają: Co jest prawdą? Lecz nie czekają na odpowiedź z obawy, by tej prawdy nie poznać! Dziś rano powiedziałem ci, że prawda jest przeciwieństwem błędu, jak miłość - nienawiści. Ponieważ Prawda i błąd są sobie przeciwne, istnieje walka między nimi, która nie ustaje i nie ustanie nigdy. Bóg, czystość nieskończona, jest również Prawdą nieskończoną i moce piekła, będąc mrokiem i błędem, trwają w nieustannej walce, która zakończy się tylko przy końcu czasów."