09.02.15, 13:27fot. Marcin Janowski

Lech Wałęsa oczyszcza pamięć o gen. Jaruzelskim!

Widać nadszedł już czas dla byłego Prezydenta by publicznie ukazać swoją ... prawdziwą twarz. W rozmowie z "Newsweekiem" Lech Wałęsa pieknie mówi o śp. zbrodniarzu generale Jaruzelskim i ciepło wypowiada się na temat Czesława Kiszczaka. Czyżby Wałęsa cierpiał na schizofrenię i nie pamiętał co mówił jeszcze kilka lat temu? 

O gen. Jaruzelskim Wałęsa mówi m.in. "Generał Jaruzelski robił to, w co wierzył i trudno go za to winić – mówi były przywódca "Solidarności". Odnosząc się do decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego przyznaje, że rozumie, jak trudne jest podejmowanie wielkich decyzji. 

Wałęsa chciał się również pogodzić z Czesławem Kiszczakiem. Stwierdził, że próbował się z nim rozmówić na temat dokumentów tajnych współpracowników. Miał mówić do Kiszczaka: "Panie, przecież my się już kończymy, powiedz pan prawdę, jak było z tymi papierami na mnie. Że to wszystko było zrobione". Według informacji Wałęsy, Kiszczak najpierw obiecał wyjaśnienie sprawy, potem zaś wycofał z tego.

Wałęsa w rozmowie z Newsweekiem mówi o tym, że 72. rok życia sprawia, że widmo śmierci nawiedza go coraz częściej. Jak mówi, z męskich spraw zostało mu jedynie golenie. Zapewnia, że chce uporządkować swoje życie a tym samym pojednać się z przeciwnikami, wśród których odnaleźć można przede wszystkim komunistycznych aparatczyków, dla których były prezydent znajduje wiele zrozumienia.

Pojednanie powinno dokonywać się w Prawdzie. Dlatego Lech Wałęsa powinien w niej stanąć w całej swojej okazałości. A wtedy może wszyscy zrozumiemy!

mm/newsweek.pl

Komentarze

anonim2015.02.9 13:29
Może chciałby pojednać się z Polakami za wpuszczenie ich w maliny.
anonim2015.02.9 13:41
Pogrąża się w oparach kłamstwa i relatywizmu,nieustannie pamiętając o swojej wyjątkowej roli,gloryfikowanie morderców metodą na odkupienie? Który spowiednik mu to doradził?
anonim2015.02.9 13:52
E tam Panie Prezydencie, przecież z tych męskich rzeczy na "P" zostało Panu jeszcze pieprzenie. Głupot.
anonim2015.02.9 14:17
Podobnych, skrajnych bzdur, doprawdy od dawna nie było mi dane czytywać w strukturze tegoż portalu... "Generał Jaruzelski robił to, w co wierzył i trudno go za to winić". ------------------------------------------------------------------------------ W istocie... Trudno nie przyznać mu racji... Wszakże np. Lenin, który opacznie zrozumiał idee Marksa, także robił tylko to, w co "wierzył". Podobnie z Hitlerem, który, z kolei, niewłaściwie odczytał tezy prezentowane przez Nietzschego... On też robił tylko to, w co "wierzył". Podążając drogą, wskazaną nam przez Pana Prezydenta, należy zbrodnie popełniane przez tych Panów, wymazać z kart bolesnej historii. ps. Dla yntelygentnych inaczej... Nie, nie porównuje działań np. Hitlera i Jaruzelskiego, choć prawdą jest, że gen. Jaruzelski także osobiście wydawał na innych wyroki śmierci, a i pośrednio, za sprawą swych decyzji, przyczynił się do śmierci wielu osób. Nie przyrównuje z bardzo prostej przyczyny - nie znam zasady, która uprawniałaby mnie do wartościowania ludzkiego życia. Przyrównuję MECHANIZM rozumowania, który jest dokładnie taki sam... :( ----------------------------------------------------------------------------------- "mówi o tym, że 72. rok życia sprawia, że widmo śmierci nawiedza go coraz częściej" ----------------------------------------------------------------------------------- Cóż... I tu pozostaje się z nim zgodzić. Już Pismo Święte stwierdza, że 70 jest miarą życia i od tego momentu najwyższy czas rozpocząć intensywne przygotowania na spotkanie z Ojcem. ;) --------------------------------------------------------------------------------------- "...powiedz pan prawdę, jak było z tymi papierami na mnie. Że to wszystko było zrobione". Według informacji Wałęsy, Kiszczak najpierw obiecał wyjaśnienie sprawy, potem zaś wycofał z tego". ------------------------------------------------------------------------------------ Pan Kiszczak jakiś czas temu "przechwalał" się, iż jest w posiadaniu ściśle tajnych informacji na temat wielu, obecnie znanych i wpływowych, osób... Czyżby Pan Prezydent był jedną z nich?? Czyżby znajdował się na "haczyku"?? ;)))
anonim2015.02.9 14:31
Czyżby doszedł do wniosku że bez pomocy Kiszczaka przejdzie do historii jako Bolek? Oj panie Wałęsa, pańskie myślenie naprawdę porusza się krętymi drogami. Toś pan sobie chciał znaleźć zabawnego świadka swojej niewinności. No a tak wyszło jak zawsze, znowu czerwony pana przekręcił
anonim2015.02.9 14:39
Hitler i Stalin też robili to, w co wierzyli. ...I to ich nie usprawiedliwia! Wałęsa bardzo by chciał pozować na męża opatrznościowego. Tylko, że nie umie się wytłumaczyć z Bolka... Najpierw kłamał, czyścił archiwa, a jak zrobiło się głośno i nie można było ukryć przeszłości, to zaczął oskarżać wszystkich, którzy ujawnili sprawę... Zwykły gnojek, którego UB-ecja wyciągnęła jak królika z kapelusza.
anonim2015.02.9 20:28
Wiarygodność Bolka = zero